04.07.04, 15:35
Doradźcie mi, co mam robić. Jestem mamą od tygodnia i nie mam żadnego
doświadczenia. W szpitalu poinstruowali mnie, że po każdym jedzeniu małemu ma
się odbić. Problem w tym, że jemu wcale nie chce się odbijać . Zdarza się mu
to raz na 4 karmienia a tak to nic. A ja nie mogę go w nieskończoność nosić .
Nosze go przez pół godziny a jak to nie da efektów to odkładam małego do
łóżeczka na boczek i bacznie obserwuje. Najgorsze jest to że chyba z tego
powodu raz dziennie zdarza się mu zwymiotować . Co mam robić są może jakieś
sposoby na to żeby dziecku się odbiło? A może nie wszystkim dzieciom się
odbija? A to, że wymiotuje to, dlatego że mu się nie odbija czy może być
jakiś inny powód? Naprawdę już nie wiem, co o tym myśleć ani co robić
Obserwuj wątek
    • polcia001 Re: Odbijanie 04.07.04, 15:53
      Nie martw sie nic. Ja mam 4 mieczęcznego synka i nigdy nie meczylam go zeby mu
      się odbiło. Po każdym karmieniu kładę go na boczek. A czasami zdarza się że mu
      sie ulewa. Umnie był ten sam problem co u Ciebie - mogłam nosić godzinami i
      raz mu się odbiło a raz nie. Nie martw sie są różne szkoły dotyczące odbijania.
      Zaobserwuj swojego maluszka - nikt tego lepiej nie zrobi i głowa fdo góry
      jeszcze dużo przed Tobą - trzymam za Ciebie kciuki.
      • kaha1 Re: Odbijanie 04.07.04, 19:28
        nie kazdemu dziecku sie odbija, tyko tym, ktore jedza lapczywie i polykaja
        powietrze (czyli moim). Twoj jest super. A jesli chodzi o wymioty, to w
        pierwszych dwoch tygodniach jest to normalne, a powoduje je reszta sluzu jaka
        znajduje sie jeszcze w drogach oddechowych. Pilnuj tylko zeby sie nie
        zachlysnal. Nie ma to zwiazku z brakiem odbicia smile
    • pipeta Re: Odbijanie 04.07.04, 20:31
      Witaj,
      dziecku nie zawsze musi się odbijać przy jedzeniu - w szczególności jeśli jest
      dobrze przystawione do piersi, nie połyka za dużo powietrza i nie je łapczywie;
      ważne jest jednak, aby po jedzeniu spionizować na kilka minut dziecko po to,
      aby pokarm mógł spłynąć do brzuszka; no i przede wszystkim nie układać na
      boczku tylko na pleckach (tak nam powiedział neonatolog w szpitalu) - dziecko
      na plecach nie zachłyśnie się, na pewno sobie poradzi z wracającym pokarmem;
      jeśli niepokoisz się wymiotami może warto zrobić badanie moczu, żeby np.
      wykluczyć zwężenie oddźwiernika w układzie pokarmowym; poza tym mogą one
      wynikac z tego, że dziecko wydala śluz, którego nałykał się podczas porodu;
      pozdr.
      • agata1112 Re: Odbijanie 04.07.04, 20:40
        Nalezy rozróżnic wymiotowanie (podobno ilośc jest bardzo duża i chlusta
        dosłownie z dziecka) od ulewania (niewielka ilość). Na wymiotowanie trzeba
        zwrócic szczególna uwage i jak jest często, iśc do lekarza. Mojej Mai zdarzyło
        sie kilka razy, ale było to nieregularne, więc paniki nie robiłam. Za to ulewa
        jej się czasem nawet po tym jak sie jej odbije. Jest takim żywym dzieckiem, że
        po odbiciu nawet jak położe ją w leżaczku (nie lezy wtedy na płasko), to tak
        fika nóżkami i macha łapkami, że często jej się uleje, a to u takich maluszków
        normalne.
        • maud007 Re: Odbijanie 04.07.04, 21:40
          Mojej Weronce ( 4m) tez nie zawsze sie odbija i na moje szczęście nie ulewa
          wcale. Na początku też sie martwiłam i nawet w nocy po jedzeniu próbowałam ją
          trzymac pionowo , co kończyło się płaczem bo ją to rozbudzało. Teraz po
          jedzeniu trzymam ja pare minut, a w nocy jak przysypia przy cycuszku to
          odkładam do łóżeczka. Jak była malutka to też chyba ze 3 razy zwymiotowała
          mleczko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka