Przeczytałam różne już porady na forum, ale już sama nie wiem, co mogę zrobić z tego, co jest doradzane
Moja miesięczna ma koszmarną infekcję skóry na pupie - zaczęło się od zaczerwienia i drobnych krostek, teraz to są maleńkie ranki, które jak korytarzyki się ze sobą łączą, podchodzą krwią, nie goją się już 4 tydzień!
Oczywiście natychmiast jak tylko jeszcze krostki były zrezygnowaliśmy z wszystkich chusteczek, cały czas wszystko było Alantanem Plus smarowane, kąpiel w Oilatum, stosowane tylko Pampersy Premium Care...
Jak tylko pojawiła się pierwsza ranka popędziłam do dermatologa dziecięcego. Zaleciła przemywanie pupy wodą z nadmanganianem potasu (lekko różowa), gencjanowanie (na wodzie) ranek a na wierzch specjalnie robioną papkę, w której jest woda wapienna i cynk. Nic nie pomogło, nasiliły się jeszcze objawy, teraz dosłownie cała okolica odbytu i między pośladkami jest w ranach. Wróciliśmy do dermatolog i mała dostała Pimafucort na 5 nocy i reszta jak była. Znowu nic nie pomogło... Jest źle i nic nie lepiej.
Trzymam ją bez pieluchy tyle ile mogę, praktycznie cały czas jak czuwa, staram się też zdejmować pieluchę jak śpi w dzień, czyli już tylko w nocy i na spacery jest zapakowana. Zmieniłam Pampersy na Huggies, ale też nie pomogło, kupiłam więc takie wkładki dla alergików - takie bibułki ze skrobi kukurydzianej, żeby nie dotykała pupa czegoś z wybielaczem, balsamem itd. Mogę jeszcze kupić eko-pieluchy, ale czy to coś pomoże to już nie wiem, bo w innych miejscach te pieluchy nie uczulają tylko przy samym odbycie.
W nocy jest oczywiście przewijana przy każdym karmieniu (3-4 razy) i też cała procedura ponawiana: delikatne przemywanie (dotykanie) wacikiem z nadmanganianem, następnie gencjanowanie, następnie biała papa.
Karmię piersią, ale dermatolog twierdzi, że to nie jest uczuleniowe - ale może coś podrażnia? Jem bardzo delikatne rzeczy - ryż, indyka, marchewkę, unikam alergizujących, ale nabiał jem - może zrezygnować? Mąż namawia na przejście na mleko z butelki.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł jeszcze na ten tydzień (w poniedziałek idę do innego pediatry po pomoc) to proszę o poradę! Małą to boli i piecze za każdym razem gdy zrobi siusiu lub kupę, a mi serce pęka jak patrzę na tę plątaninę małych ranek.