easy_biala28
18.11.12, 23:44
Witam!Już nie wiem co mam robić, dlatego piszę tutaj może ktoś coś mi podpowie, może któraś mama miała podobne problemy.
Córka (prawie 9 m-cy) ma problem ze snem. A dokładniej chodzi o to, że w nocy strasznie się kręci, popłakuje, jęczy. Czasami zaczyna się po 2-3godz od zaśnięcia, a czasami (tak jak dzisiaj) już pół godz po. Ponieważ nie chce ssać smoczka, więc podaję jej picie. Napije się i czasami to pomaga i śpi dalej, na kolejne max 2godz. Raz w nocy podaję też mleczko. Jak picie lub mleczko nie pomaga to się wybudza i jęczy, płacze i łazi po łóżeczku. Tłumaczyłam sobie, że to ząbki, skok rozwojowy i przejdzie niedługo, ale ile to wszystko może trwać? to trwa już kilka miesięcy. W tych najgorszych nockach podawałam coś przeciwbólowego, żeby sprawdzić czy coś jej nie boli, ale to nic nie pomagało. Ja jestem już tym wykończona. Już nawet nie wiem o której, co ile się przebudzam do niej, ale mam wrażenie, że nie śpię wogóle. Wieczorem jak idę się kąpać to z kąpieli muszę wyskakiwać, bo jęczy. Muszę wstawać do niej sama, bo mąż kierowca i nie ma go po kilka dni w domu.
Dodam, że córka ma dwa ząbki i ślini się tylko troszkę, a poza tym w ciągu dnia jest ok. Jest pogodna, rzadko marudzi. Jeżeli chodzi o spanie w ciągu dnia to jest podobnie jak w nocy. Nie pamiętam kiedy przespała 2 godz bez kręcenia się czy pojękiwania, ale dzień jest znośny. Ja już na myśl o nocy mam łzy w oczach....
Poradźcie coś, podpowiedzcie bo ja już dłużej tak nie dam rady. Coś robię źle, ale nie wiem gdzie leży problem. Z góry dziękuje za poważne odpowiedzi