Dodaj do ulubionych

Mama w szpitalu

11.03.13, 13:35
z czystej ciekawości - mam pytanie do mam, które były ze swoimi dziećmi w szpitalu - na czym tam spałyście?
U mnie Białystok, Dziecięcy Szpital Kliniczny, śpi się na kozetkach. Dla matek karmiących piersią (dzieci do 6 miesięcy) bezpłatnie, pozostali 16zł doba (pierwsze 5 dni), później po 8 złotych. Poza tym kozetek mniej niż miejsc na oddziale dla dzieci, więc pierwszeństwo mają mamy karmiące piersią. I gdy przyjmowana jest taka mama a brak kozetki zabiera się ją mamie najstarszego dziecka karmionego mm
Obserwuj wątek
    • ichi51e2 Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 13:57
      Szpital na nieklanskiej w wwie. Przedpotopowe lezaki (tak takie materialowe z raczkami skladaki) ale widzialam ze w sklepiku w ktorym sie te lozeczka wynajmowalo za symboliczna oplate ze mieli cala kolekcje zlomu - wiec loteria jednemu polowka innemu lezak... I tak bylam zadowolona bo pierwsza noc przesiedzialam na krzesle. Bylam bliska wczolgania sie do lozeczka dzieciecego (klasyka metalowe szpitalne lozeczko niemowlece) ale balam sie ze takiego ciezaru nie utrzyma a nie chcialam byc znana na oddziale jako ta co lozeczko zepsula... Zreszta noc nie byla najgorsza - najgorszy byl dzien po tej nocy... Na przyszlosc trzeba miec materac dmuchany polowke albo karimate co najmniej.
    • ichi51e2 Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 13:59
      A podobno sa tez takie szpitale w ktorym matkom karmiacym przysluguja posilki.
      Mnie tam nikt nic nie dal do jedzenia... Ale byla kuchenka i wolno bylo trzymac jedzenie w oddzialowej lodowce. W pokoju zakaz trzymania jedzenia.
      • zosia333 Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 14:41
        u mnie był zakaz posiadania własnych polówek, materaców, karimat. Nie wiem dlaczego
        • kondolyza Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 15:22
          nie wiem na czym polega wg Ciebie problem... na tym że nie mialaś na czym spać? pacjentem szpitala jest dziecko, matka może być obok, ale trzeba zadbać o to co podłożyć sobie pod tyłek.
          takie są realia...to nie hotel tylko szpital.
          ja byłam w CZD w warszawie, można było pżyczyć materac, mieć swoje rzeczy-co kto chiał, rekomendowane były łóżka-lezaki ogrodowe.
          natomiast w IMiD w warszawie-masakra, co prawda korzystając z okazji że moja młoda była sama-mogłam spać na sąsiednim, nomrlano-wymiarowym łóżku, ona spała w dziecięcym szczebelkowym, ale gdybym nie miała tego wolnego łóżka to mogłam spać na krzesełku co najwyżej, bo nic nie wolno było mieć. albo spać na materacu i jakoś go chować, wynosić o 6 rano zanim wredne pielęgniary się zleciały,
          były tam jakies materace do wyporzyczenia, ale straszne. najgorzesze było to że nie wolno było mieć żadnych rzeczy, a jak być kilka dni nie mając ubrań, przyborów toaletowych itp... dla dziecka też-tylko minimum, a jak wiadomo dla niemowlaka same pieluchy, ubranka, pdokłady to już masa rzeczy za które zbierąło się opieprz.
          • zosia333 Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 16:13
            nie chodzi o to, że to problem, napisałam na początku, że pytam z ciekawości.
            Wiem że szpital to nie hotel, nie zmienia to jednak faktu, że uważam, iż przy całodobowej opiece nad niemowlakiem (karmienie, przewijanie, kąpanie, podawanie większości leków, itd.) robię to, co przy niesamodzielnych pacjentach w innych oddziałach pielęgniarki, w związku z czym jakieś minimum mi się należy, żebym mogła fizycznie przetrwać te około 2 tygodnie
            pozdrawiam
            • ichi51e2 Re: Mama w szpitalu 12.03.13, 10:00
              Tez uwazam ze nie chodzi o to zeby warunki byly bog wie jakie (super ze w ogole mozna byc z dzieckiem) ale jednak karmiaca matkamjest niejako dolaczana w zestawie z chorym niemowlakiem wiec w sumie mozna by dla niej przewidziec oddzialowa lezanke. Ja bym byla zadowolona gdyby ze lozka ktore mozna wynajac w szpitalu spelnialy jakies minimum (ten zlomiasty lezak w moim poczuciu nie spelnial). Rozumiem ze nie wolno miec jedzenia, swojego lozka, karimaty, poscieli, kurtki na sali ze wzgledow epidemiologicznych. Ale co im szkodzi kupic x normalnych polowek skoro i tak wynajmuja?

          • glomeria Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 23:10
            Na szczęście nie byłam i mam nadzieję nigdy nie będę musiała ale wydaje mi się że człowiek - matka opiekująca się chorym niemowlakiem ma prawo do godnych warunków. Oczywiście, że to nie hotel ale łóżko dla matki to chyba niezbędne minimum a nie fanaberia, prawda? Przyzwyczajamy się do dziurawych dróg nie znaczy że mamy się przyzwyczajać do podobnych standardów w innych sferach życia.
      • niebioska Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 22:17
        ichi51e2 napisała:
        > A podobno sa tez takie szpitale w ktorym matkom karmiacym przysluguja posilki.

        I owszem - w Warszawie na Litewskiej dostawałam z tego tytułu posiłki. Ale leżak musiałam mieć swój.
      • ajserped Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 22:20
        Też byłam na Niekłańskiej w W-wie w sierpniu z miesięcznym dzieckiem. I ten łóżko-leżak składany dostałam od razu, był na wyposażeniu pokoju na pediatrii. I wydawało mi się, że te leżaki były na wyposażeniu wszystkich pokoi. Wygodne za bardzo nie były, do tego byłam z drugą parą dziecko-matka i było nam dość ciasno. Inne pokoje były większe. Za to wrażenie zrobiła na mnie łazienka przy pokoju. Tzn. nie jakoś z powodu wyposażenia, ale że w ogóle była osobna łazienka, a nie wspólna dla wszystkich. Pokój socjalny z lodówką, czajnikiem, mikrofalówką się zgadza. Mi nikt nie bronił trzymać jedzenia czy innych rzeczy w pokoju. Inni rodzice mieli zabawki dla dzieci i inne gadżety. Możliwość odwiedzin przez cały dzień. Nikt tego jakoś specjalnie nie nadzorował. Tylko kuchnia mleczna (dla karmiących mm) nadal pozostała dla mnie zagadką.
        Potem byliśmy na chirurgii, gdzie były trochę inne zasady. Spałam na normalnym łóżku szpitalnym, które było nierozklekotane smile istniało zagrożenie, że będę z tego łóżka wygoniona, gdyby pojawił się pacjent i wtedy coś trzeba było kombinować ze spaniem. Na szczęście nikt nie potrzebował tego łóżka i mogłam spać wygodnie. Tu były trochę inne zasady odwiedzin, że przy dziecku może być tylko jedna osoba. I nie było fajnej łazienki. I na koniec pobytu trafiła się złośliwa pielęgniara-służbistka, która przyczepiła się do mojego własnego czajnika i musiałam go schować.

        W świetle tego, co inne dziewczyny piszą, Niekłańska, a przynajmniej oddziały, na których byłam wydają się całkiem przyjazne rodzicowi. Co nie zmienia faktu, że sam pobyt i tak jest stresujący, a niektóre pielęgniarki beznadziejne i niemiłe.

        Acha, obiady chyba można było sobie zamówić odpłatnie, albo iść do jakiejś stołówki. Ale ja nie korzystałam, bo nie miałam głowy do takich drobnostek.
        • ichi51e2 Re: Mama w szpitalu 12.03.13, 10:18
          Ze nikt nie pilnowal to sie zgadza. Zreszta wszystko zalezy (nie oszukujmy sie) od tego na jaka pigule sie trafi i czy czlowiek jest w stanie sobie ulozyc z nimi przyjacielskie stosunki. My bylismy na alergologii - mielismy malenki oddzielny pokoik (inne dzieci byly w takich pokoikach po 2 - my mielismy osobny bo moje bylo jedynym zdrowym dzieckiem) w pokoju umywalka, umywalka wanienka dla maluszka (osobna) gigantyczny wygodny przewijak waga 2 krzesla stolik- pokoj czysty sprzatany codziennie i w ogole francja elegancja. Lazienka jedna (w niej jeden prysznic i jeden wc) na oddzial ale oddzial byl malutki - kilkanascie pokoi. Prysznic byl caly czas zamkniety (uzywany? W remoncie? Nie mam pojecia) na korytarzu lodowka rodzicow. Zabwki mozna bylo miec ale pieralne - oczywiscie nikt nie chodzil i nie zabieral ;p w sasiednim pokoju mieli tv ale nie wiem czy wlasny czy oddzialowy.
    • 1matka-polka Re: Mama w szpitalu 11.03.13, 14:38
      Wrocław, Borowska, oddział Patologii Noworodka, nie ma miejsc dla żadnych mam, dzieci zostają same na noc, chyba że matka jeszcze leży na położniczym. Nie pozwalają spać na swoim własnym leżaku nawet w dzień!
      Nie pozdrawiam również pań położnych, które całują dzieci w usta i opowiadają niestworzone rzeczy o karmieniu piersią, ani tych które przyjmują czekoladki, bombonierki i napoje alkoholowe od położnic.
    • aaaniula Re: Mama w szpitalu 12.03.13, 07:56
      Chyba jeszcze nigdy nie zbulwersowałam się tak bardzo jak dziś- kiedy czytam to co piszecie. Nie mam słów aby skomentować to jak w naszym kraju traktuje się pacjentów i ich prawa.
      Wiem, że łatwo się mówi, ale może warto, żeby każda mama wiedziała, że istnieje coś takiego:
      Europejska Karta Praw Dziecka w szpitalu
      1.Dzieci powinny być przyjmowane do szpitala tylko wtedy, kiedy leczenie nie może być prowadzone w domu, pod opieką Poradni lub na oddziale dziennym.

      2.Powinny mieć prawo do tego, aby cały czas przebywali razem z nimi w szpitalu Rodzice lub Opiekunowie. Nie powinno być żadnych ograniczeń dla osób odwiedzających - bez względu na wiek Dziecka.

      3.Rodzicom należy stwarzać warunki pobytu w szpitalu razem z Dzieckiem, należy ich zachęcać i pomagać im w pozostawaniu przy Dziecku. Pobyt Rodziców nie powinien narażać ich na dodatkowe koszty lub utratę zarobków. Aby mogli oni uczestniczyć w opiece nad Dzieckiem, powinni być na bieżąco informowani o sposobie postępowania i zachęcani do aktywnej współpracy.

      4.Dzieci i Rodzice powinni mieć prawo do uzyskiwania informacji, a w przypadku Dzieci, w sposób odpowiedni do ich wieku i możliwości pojmowania. Należy starać się o łagodzenie i unikanie zbędnych stresów fizycznych i emocjonalnych u Dziecka w związku z jego pobytem w szpitalu.

      5.Dzieci i ich Rodzice mają prawo współuczestniczyć we wszystkich decyzjach dotyczących leczenia. Każde Dziecko powinno być chronione przed zbędnymi zabiegami diagnostycznymi i leczniczymi.

      6.Dzieci powinny przebywać razem z innymi Dziećmi w podobnym wieku. Nie należy umieszczać Dzieci razem z dorosłymi.

      7.Dzieci powinny mieć możliwość zabawy, odpoczynku i nauki odpowiedniej do ich wieku i samopoczucia. Ich otoczenie powinno być tak zaprojektowane, urządzone i wyposażone, aby zaspokajało dziecięce potrzeby.

      8.Przygotowanie i umiejętności personelu muszą zapewniać zaspokajanie potrzeb fizycznych i psychicznych Dzieci.

      9.Zespół opiekujący się Dzieckiem w szpitalu powinien zapewnić mu ciągłość leczenia.

      10.Dzieci powinny być traktowane z taktem i wyrozumiałością. Ich prawo do intymności powinno być zawsze szanowane.

      Wiem, że będąc w tak stresowej sytuacji ciężko walczyć o swoje prawa, bo człowiek się boi o dobro dziecka, ale ciekawa jestem co by w takim szpitalu powiedzieli, gdyby ktoś zaczął walczyć o swoje prawa... Bo zakaz posiadania nawet środków higieny mamy czy leżaka jeśli szpital takowych nie zapewnia nijak ma się do praw nam przysługujących.
      • kanagata Re: Mama w szpitalu 13.03.13, 08:20
        Latawiec w Świdnicy, byłam na oddziale dziecięcym z trzylatką [no wiem, że juz nie niemowle, ale byłysmy w pokoju, w którym również niemowlęta się kładzie] z zapaleniem płuc. Córka spała w łóżeczku ja w tej samej sali na normalnym łóżku, była łazienka, telewizor na monety, posiłki dla dziecka i mamy [dla rodziców odpłatnie, nie pamiętam dokładnie ale 10~15 zł dziennie za pobyt], dostępna lodówka, czajnik itp. itd. Warunki bardzo dobre, personel miły.

        Nie wiem, jak wygląda pobyt z większym dzieckiem- można oczywiście zostac na noc, ale gdzie się śpi, nie mam pojęcia.
    • yellow_krabik Re: Mama w szpitalu 13.03.13, 09:29
      W Piasecznie pod Warszawą, strasznie małe i ciasne sale, nie ma możliwości żeby coś wypożyczyć do spania dla mamy. Więc jak ktoś o tym wcześniej nie wiedziała to śpi na siedząco na twardym krześle.
    • amelia00 Re: Mama w szpitalu 13.03.13, 10:36
      Szpital przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu, Oddział Pediatrii, leżałam tam z moim 5 tyg wówczas synkiem przez cały tydzień, był kp. W porównaniu z tym co piszecie wyżej było super, mieliśmy 1-kę (chyba ze względu na wiek dziecka i fakt, że nie był jeszcze szczepiony). Synek miał metalowe łóżeczko dla dzieci, dla mamy też było normalne szpitalne łożko. Doba "hotelowa" kosztowała 20 zł bez wyżywienia.
      • olga_1983 Re: Mama w szpitalu 13.03.13, 11:21
        W szpitalu bielanskim w W-wie tez sa normalne warunki. Rodzic dostaje lozko, wprawdzie placi sie za dobe ale przynajmniej spi sie jak czlowiek
    • monika887 Re: Mama w szpitalu 13.03.13, 12:48
      Leżałam z synkiem prawie 2 tygodnie w szpitalu w Wałbrzychu na oddz. patologii noworodka i miałam na czym leżeć bo warunki niemal luksusowe, tyle że za opłatą 20 zł/dobę: w każdym pokoju łóżko dla matki przy dziecku i łazienka z prysznicem, w osobnym pokoju mikrofala i lodówka. Później zaliczyłam planowany pobyt w szpitalu na Traugutta we Wrocławiu, synek miał wtedy 7 mies. i zajadał pierś, dla matek łóżek nie było, spałam z nim na jednym, tzn. próbowałam spać (standardowe niemowlęce 70x140 cm). Chociaż w regulaminie napisali, że jak dziecko piersiowe to za opłatą 15zł/dobę mają mi zapewnić normalne łóżko. Jak się dopytałam to pielęgniarki powiedziały, że regulamin jest nieaktualny. Na szczęście spędziłam tam tylko 2,5 doby, więc za bardzo nie dopominałam się o swoje.
      • a-dlaczego Re: Mama w szpitalu 13.03.13, 15:25
        Leżałam w szpitalu w Płocku, na oddziale dziecięcym z 6 tyg córką. Warunki bardzo dobre. Sale jedno i dwuosobowe, łóżeczka dla dzieci, łóżka dla rodziców. Karmiłam piersią więc dostawałam 5 posiłków dziennie. A wszystko to za darmo! Na sali telewizor na monety, internet wi-fi darmowy. Do dyspozycji kuchnia. Personel bardzoo miły ordynator rewelacyjny. Byłam w wielu szpitalach - ten był najlepszy. Wiem, że cały szpital nie ma takiego poziomu, ale oddział dziecięcy super.
        a to link do niego (mam nadzieję, że nie łamię regulaminu
        www.wszplock.pl/48/Oddzial-Dzieciecy
    • aniaurszula Re: Mama w szpitalu 13.03.13, 16:16
      ide ze swoim materacem i uzywam jak jest taka potrzeba nie ukrywam spalam tez na samym kocu na podlodze
    • beata-92 Re: Mama w szpitalu 14.03.13, 23:18
      W Gdańsku na Polanki na oddziale niemowlęcym śpi się na łóżkach polowych. Rewelacji nie ma, ale dają radę. Podobnie, matki karmiące do 6 mies. życia dziecka przebywają w szpitalu bezpłatnie, inni opiekunowie - chyba 11 zł/dobę. Z dostępnością łóżek chyba nie ma problemów. Za to łazienka na korytarzu, poza oddziałem - masakra. Wyżywienia żadnego opiekunom nie zapewniają.
    • markoco29 Re: Mama w szpitalu 15.03.13, 08:08
      Szpital w Gliwicach.
      Jako matka karmiąca dostałam normalne łóżko szpitalne na sali 5osobowej. Oddział Patologii noworodka, czyli były matki z chorymi dziećmi do max 1mies.
      Płaciłam za to około 20zł (nie pamiętam dokładnie ile to było - max 30zł). Płaciło się za łóżko i jedzenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka