Dodaj do ulubionych

krzyczące niemowlę

09.07.13, 16:53
Mój miesięczny synek jest bardzo płaczliwy i prawie nie śpi w ciągu dnia. W nocy ładnie śpi, ale każdy dzień budzi we mnie lęk. Mały cały dzień (poza jednym 3godzinnym snem) jest na piersi. Jak go odstawię to płacze. Próbuję nosić, przewijać itp, kończy się wrzaskiem. Więc znów przystawiam, on ssie w większości aktywnie, czasem trochę przysypia, ale po odłożeniu do łóżeczka budzi się i znów płacze. Niestety przynajmniej raz dziennie robi też sesję odrzucania piersi: zaczyna się nerwowo wić, odrzuca pierś po czym znów nerwowo jej szuka. Jestem tym wymęczona.
Możliwe, że źle odczytuję jego sygnały: nie jest głodny tylko chodzi o co innego. Jednak tylko pierś uspokaja (poza tymi momentami gdy się rzuca). Smoczka mały nie toleruje, jest zdrowy, nie ma kolek raczej. Czy kiedyś z tego wyrośnie czy mam się przygotować, że takie krzykliwe niemowlę oznacza nerwowe dziecko w przyszłości? I o co chodzi z tym całodniowym karmieniem? Czy on z tego wyrośnie?
Obserwuj wątek
    • alekhsandra Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 18:17
      Hej!
      Jakbym czytała o mojej Małej, poważnie. Nie chcę twierdzić, że znam rozwiązanie Twojego problemu, ale mogę Ci powiedzieć, jak było w naszym przypadku. Otóż moja Mała - kiedy była w wieku Twojego synka, teraz ma niemal 4 m-ce - krzyczała w niebogłosy, gdy tylko ją odstawiałam od piersi. Zasypiała i uspokajała się tylko i wyłącznie przy piersi. Karmiłam wtedy jeszcze tylko na leżąco i nigdy nie zapomnę, jak wstawałam niczym ninja, żeby jej tylko nie obudzić. Byliśmy z mężem przekonani, że to kolki. Ale nasza położna uświadomiła nam, że Mała jest zwyczajnie spragniona i głodna, bo ja miałam za mało pokarmu. Broniłam się bardzo przed dawaniem jej mm i uparcie przystawiałam co chwilę do piersi, ale pediatra potwierdziła słowa naszej położnej. Zaczęliśmy Małą więc dokarmiać. Na początku było dobrze, ale po kilku dniach wróciły płacze. Była ze mną wtedy akurat moja mama i postanowiłyśmy zrobić "eksperyment" - otóż dałyśmy Małej więcej mm. Wypiła niemal duszkiem i zasnęła. Powtórzyło się to kilka razy. Płacze minęły, Mała była zadowolona i my również.
      Powtarzam - nie twierdzę, że u Ciebie jest to samo, ale u nas pomogło zwykłe dokarmienie. I zanim mnie inne Panie zbesztają - to była nasza świadoma decyzja, może inne mamy są bardziej wytrwałe, ale mnie aż wszystko bolało, gdy wiedziałam, że Mała płacze z głodu. Dokarmialiśmy ją jakieś 2 m-ce, potem nagle odmówiła butelki, okazało się, że mam dość pokarmu, a dziś jest karmiona tylko piersią i pięknie, zdrowo rośnie.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
      • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 18:47
        Dzięki za odpowiedź. Laktatorem ściągałam pokarm, żeby zobaczyć ile go mam i mam raczej wystarczająco. Jutro u pediatry dowiem się ile synek przybrał.
        Jeśli za mało, wtedy dokarmianie sad Może synek nie jest nerwowy, tylko głodny sad
        • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 18:48
          I bardzo bym chciała, żeby minęły już pierwsze 3 miesiące, mam nadzieję, że to jakaś granica. teraz bardzo nam ciężko, zwłaszcza z tym rzucaniem się przy piersi..
          • boo-boo Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 14:19
            Minie, mój starszy też taki był- minęło jak ręką odjął. Takie maleństwa już tak mają. Wyluzuj bo albo się wykończysz albo skończysz z KP- zwłaszcza jak posłuchasz "złotych rad" o dokarmianiu- bo to najprostsza droga do przejścia na butelkę. Poczytaj sobie o laktacji- jak to wygląda.
        • marsylvik Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 22:35
          > Laktatorem ściągałam pokarm, żeby zobaczyć ile go mam

          Sprawdzanie laktatorem jest niemiarodajne. Brakuje masażu języczkiem, a poza tym jak tu ktoś kiedyś pięknie napisał: laktatora nie kochasz.
          Ja ostatnio ściągałam, żeby dla swojego ponad pięciomiesięcznego dziecka karmionego tylko piersią rozrobić kaszkę do testu z glutenem. W 15 minut ściągnęłam 15 mililitrów. Dziecko poza wieczornym karmieniem je ostatnio około 10 minut. Czyżby jadło 10ml na raz? Czyli jak karmię około 7 razy dziennie, to zjada 70ml?? Hmm... To ciekawe jakim cudem oscyluje wokół górnej granicy 97 centyla (znaczy się, 97% dzieci w wieku mojej Córy jest mniejsze od niej). Z powietrza tak rośnie? wink

          > Jeśli za mało, wtedy dokarmianie sad

          Czyli chcesz przestać karmić piersią?
          Dzieci w pierwszym miesiącu życia wiszą na cycu. Mało które daje się odłożyć do łóżeczka i się nie budzi.
          Dzieci pomiędzy 4 a 6 tygodniem życia mają pierwszy skok wzrostowy, zwany też kryzysem laktacyjnym, wtedy znowu wiszą kilka dni na cycu, jak w pierwszych tygodniach. Dzięki temu zamawiają sobie większą podaż mleka na kolejny etap życia.
          Kolejny skok, który objawia się cycowiszeniem przypada na 3-3.5 miesiąca. W tym momencie właśnie zaczęłam dokarmiać swojego starszego syna, nie wiedziałam wtedy o skokach i sądziłam, że mi laktacja siada, a on biedny mi się zagłodzi... Efekt: 6 tygodni później naprawdę mleko się skończyło, a młody został tylko na butli.

          Jeśli dziecko przybiera za mało to: pilnuje się, czy dobrze ssie, czyli czy porządnie, głęboko chwyta sutek razem z otoczką i czy miarowo łyka. Jak przestaje łykać, na przykład przysypia, to się zmienia pierś, budzi itp. Można próbować karmić częściej.
          Dokarmianie butelką połączone z determinacją, żeby jednak karmić piersią często powoduje spadek wagi, bo dziecko uczy się złego (nieodpowiedniego dla piersi) ssania, mniej mu się udaje wyssać, a do tego jeszcze zaburza się laktacja i spada produkcja mleka.

          > Może synek nie jest nerwowy, tylko głodny sad

          Z opisu wynika, że nie jest ani nienormalnie nerwowy, ani głodny. Zachowuje się jak większość zdrowych noworodków.

          Polecam zapas książek, wody, kanapek, dodatkowo wypróbuj chustę. Bo część tego cycania to potrzeba bliskości, tzn nie bycia obok mamy, a bycia mocno wtulonym w mamę, więc chusta powinna pomóc.

          Tylko uprzedzam, z mojego doświadczenia wynika, że chustę trzeba zawiązać jakieś 10 razy, na spokojnie, na przewiniętym, wyspanym, najedzonym dziecku, żeby nabrać na tyle wprawy żeby ona działała uspokajająco wink I nie chodzi o przyzwyczajenie dziecka, bo mi się Mała dawała wiązać, a jak tatuś się w końcu przekonał, to znów protestowała, zanim on też wprawy nie nabrał. Więc najlepiej chustę pożyczyć, nauczyć się wiązać, a potem kupić swoją. Albo kupić używaną z zamiarem ponownego odsprzedania jej jak już nie będzie potrzebna. Ważne, żeby kupić dobrą chustę! Dla maluszka może być elastyczna, ale dla starszego musi już być tkana, a noworodka też można w niektórych wiązaniach w tkanej nosić. Splot skośny, nie daj sobie wcisnąć taniego badziewia z tkaniny pościelowej. Koleżanka jak zobaczyła jak się u mnie chusta spisuje to sobie też kupiła, ale że kasy pożałowała... to nawet ja, mając prawie pół roku wprawy, nie potrafiłam jej zawiązać tongue_out
        • boo-boo Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 14:17
          Gdyby laktator był miernikiem tego ile ma się pokarmu to sorry ale moje dzieci byłyby zagłodzone na śmierć- idąc tym tokiem myślenia.
      • magdalenas9 Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 21:11
        Bardzo ciekawe i dobrze, że to napisałaś, że tak też się da smile
      • marsylvik Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 23:15
        > może inne mamy są bardziej wytrwałe, ale mnie aż wszystko bolało, gdy wiedziała
        > m, że Mała płacze z głodu. Dokarmialiśmy ją jakieś 2 m-ce, potem nagle odmówiła
        > butelki, okazało się, że mam dość pokarmu, a dziś jest karmiona tylko piersią
        > i pięknie, zdrowo rośnie.

        Nie zbesztam, tylko napiszę, że miałaś sporo szczęścia. Ja tyle przy starszym nie miałam, a przy młodszej już wiedziałam co nieco o zachowaniu noworodka i skokach wzrostowych, oraz czym się zwykle kończy dokarmianie, stąd pewnie ta większa wytrwałość. Wiem też niestety o skutkach karmienia mm, starszy syn jest obecnie dorosłym borykającym się z problemem nadwagi, mimo szczupłych rodziców sad
        No cóż, byłam (i jestem) dla niego najlepszą matką jaką potrafiłam być. Dla niej też jestem najlepszą matką, jaką potrafię być. Tyle wystarczy, bo musi wystarczyć wink
        • alekhsandra Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 07:48
          Przykro mi, że ze starszym dzieckiem, nie miałaś tyle szczęścia, co ja.
          Chciałam dodać, że nie wybraliśmy dokarmiania dla własnej wygody. Uwielbiam karmienie piersią i teraz, gdy są upały, Mała jest w trakcie skoku rozwojowego albo zwyczajnie ma ochotę, to przykładam ją i karmię i wcale nie tracę cierpliwości, nie sięgam po butelkę ani nic z tych rzeczy.
          Wybraliśmy dokarmianie, bo nasze problemy zaczęły się w drugiej dobie jej życia, a w trzeciej nasza położna (byłam w domu pod opieką położnej, nie w szpitalu) stwierdziła, że Mała jest niemal odwodniona (od porodu do trzeciej doby zrobiła siusiu tylko raz). Przystawiałam ją do piersi niemal non-stop, a właściwie nie odstawiałam. Ale z pustego i Salomon nie naleje, a laktacja nie pojawia się w ciągu kilku godzin. Mała dostała wodę, a potem mm. Następnego dnia pediatra potwierdziła "diagnozę" i dodała, że Mała straciła trochę za dużo na wadze. Na tym etapie na pewno nie był to skok rozwojowy.
          Dokarmianie było dla nas zawsze tylko dokarmianiem, tzn. sięgaliśmy po mm, gdy widzieliśmy, że Mała jest głodna. Czasem była to tylko jedna porcja dziennie, nigdy więcej niż trzy. Pierś zawsze miała pierwszeństwo, a ja używałam laktatora, by wspomóc laktację, gdy Mała spała. Może dlatego sama się odstawiła od butli, a mnie w tym czasie udało się zacząć produkować wystarczającą ilość pokarmu.
          Tak czy siak, cieszę się, że jest karmiona tylko piersią, bo od samego początku bardzo mi na tym zależało.
          Pozdrawiam!
      • murwa.kac Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 08:51
        ehhhhh...
        duch mitologii w narodzie nie ginie widze.

        NIE MA czegos takiego jak za malo pokarmu.
        po czym polozna to stwierdzila?
        bo dziecko plakalo?
        domagalo sie piersi non stop?
        trzeba bylo te piers podac, a nie szukac dziury w calym.
        skoro Ci dziecko plakalo z glodu czemu po prostu nie trzymalas przy piersi?
        tak, tak. godzinami nawet jak trzeba.
        ja swojego syna przez pierwsze 3 miesiace karmilam raz dziennie. przez 23h na dobe.

        podawanie mm jest najczesciej rownia pochyla do skonczenia karmienia piersia.
        mleko tworzy sie W TRAKCIE ssania piersi, kiedy brodawki sa tymulowane. POKI dziecko ssie - zawsze bedzie kolejna krobpla.
        podajac butelke, dziecko piersi nie stymuluje - ergo laktacja sie wycisza.
        to, ze dziecko przespalo na mm to nic innego jak fakt zapchania zoladka ciezej strawnym mlekiem - li i jedynie.

        pokarmu ZAWSZE mialas dosc, tylko malutkie dziecko ma prawo chciec ssac piers nawet po 40 min. zoladek jest malutki, mleko lzej strawne - potrafi go juz nie byc wlasnie po 40 min.
        przy starszym dziecku czestotliwosc karmien sie wyrownuje i stad Twoje wyobrazenie, ze wczesniej mleka niet
        • alekhsandra Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 09:51
          > po czym polozna to stwierdzila?
          > bo dziecko plakalo?
          > domagalo sie piersi non stop?
          > trzeba bylo te piers podac, a nie szukac dziury w calym.
          poznała po tym, jak już napisałam, że Mała nie siusiała i po tym, że miała wyschnięte błony śluzowe w buzi. i była przystawiana do piersi. dobrze, że ty wiesz wszystko, ja nie wiedziałam i nadal nie wiem, po to oddałam się pod opiekę doświadczonej położnej. i w momencie, gdy mi powiedziała, że mi się dziecko odwadnia, to jej zaufałam i podałam wodę i mm.

          > skoro Ci dziecko plakalo z glodu czemu po prostu nie trzymalas przy piersi?
          trzymałam. i nie tylko po 40 minut, ale i po 2 godziny albo i dłużej. ale jeśli by się najadała, to by siusiała i nie chudła.

          napisałam już - nie polecam, żeby ktokolwiek robił tak, jak my zdecydowaliśmy się zrobić. po prostu w naszej sytuacji dokarmianie pomogło, a Mała jest zdrowa i teraz już tylko na piersi (laktacja mi się nie wyciszyła).
          • boo-boo Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 14:24
            Doświadczone położne w PL to nadal jednak zacofane położne, o stwierdzeniach na temat przyrostów wagi też napiszę tyle, że niejedno dziecko przybiera ok- a te "doświadczone" położne i pediatrzy nadal biednym matkom głupoty będą wciskać.

            Tak dla zaspokojenia ciekawości napisz nam jakie to spadki masy ciała dziecko miało w pierwszym tygodniu życia.
      • boo-boo Nie pisz bzdur 13.07.13, 14:16
        O tym : za mało pokarmu, zaczęłam dokarmiać etc.
    • gosiasalatka Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 21:24
      U nas bylo calkiem podobnie, synek calymi dniami lezal przy piersi, spał jak zając na miedzy- byle ruch i sie budził. Historie z rzucaniem się przy cycku tez się pojawiały- ja wiązałam to z kolką. Dziś ma prawie 11 m-cy, jest dzieckiem ciekawym świata, upartym, często się złości i krzyczy- nie płacze. Gdy nie wchodzi mu się w drogę całymi dniami się ładnie bawi i poznaje świat. Jedynie z karmieniem jest różnie- mam wrazenie ze go to nudzi i szkoda mu na to czasu...
      Jeżeli mogę cos poradzić to tylko jedno: nie czekać na magiczne granice wieku: 3 miesiące, pół roku jak usiądzie, jak przespi noc itp. To do niczego nie prowadzi- zamiast się cieszyć danym etapem, chwilą czeka się Bóg wie na co....
      • moniaak27 Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 22:04
        Jeśli zaczniesz dokarmiać może istnieć ryzyko że zakończysz karmienieuncertain mój mały ma 7 miesięcy przez pierwsze 3 całkowicie się poswiecilam i karmiłam go non stopsmile i bardzo mi tego brakujetongue_out mam 27 lat nie jestem jakas matką polką która tylko z dzieckiem ale te pierwsze 3 miesiące lezalam w lozku i się cieszyłam swoim maleństwemsmile Maluszek jest malutki on płacze bo jest daleko od mamy nie wie ze odkładasz go na minutkę a minutka jest wiecznością.. to nie trwa wiecznie.. ja się zdziwiłam że tak szybko minęło..sad
    • mruwa9 Re: krzyczące niemowlę 09.07.13, 23:02
      kup chuste i nie odkladaj dziecka do lozeczka. Lozeczko to smiertelny wrog noworodka, nie wiedzialas o tym?
      Opisujesz najnormalniejsze najzwyklejsze zachowanie dziecka w tym wieku. Absolutna norma.
      Nie ma potrzeby dokarmiania, nie ma potrzeby smoczkowania, sprawdzanie ilosci pokarmu laktatorem to w ogole bezsens.
      Po prostu nie odkladaj dziecka, nos, karm, kup chuste i w niej usypiaj (i pozwol spac) dziecku i cierpliwie czekaj na lepsze czasu. Nadejda na 100%.
      Na razie umilaj sobie czas z dzieckiem przy piersi np. ogladaniem tv, drzemka (karmiac na lezaco), czytanem, surfowaniem po necie , spotkaniem z kolezankami przy kawie i ciastku (one cie obsluguja, a ty karmisz). A gdy partner jest w domu wreczasz mu dziecko,niech je uspi na swojej ojcowskiej klacie, a ty idziesz sie zanurzyc w kapieli .
      Tak jeszcze bedzie przez miesaic -dwa, potem wejdziecie w faze "Ratunku! Najada sie w 5 minut!".
      Powtarzam: TO ABSOLUTNA NORMA DLA WIEKU. Gdzies tak z 90%, jesli nie wiecej, dzieci w tym wieku tak sie zachowuje. Nie ma sensu z tym walczyc, tylko zaakceptowac.
      • murwa.kac Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 08:40
        nic wiecej poza tym co Mruwa napisala dodac nie musze.
        • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:23
          Byłam u pediatry. Tydzień temu mały ważył 4100 i teraz tyle samo. Znaczy to, że się nie najada. Dziwne bo potrafi ładnie ssać, a ja zawsze mam pokarm w piersi jak nacisnę, nawet po karmieniu 40min. Pediatra poleciła, żeby jednak karmić go co 2,5 godziny. Przetrzymać, aż się nauczy porządnie jeść. W przeciwnym razie mnie zamęczy. Ja już jestem szczupła i ciągle chudnę. Ona miala takie samo dziecko i to poskutkowało.
          Niestety jest też podejrzenie wzmożonego napięcia mięśniowego. Mały ma miesiąc a potrafi przekręcić się z brzucha na plecy, duzo krzyczy, jest bardzo silny.
          Ja czuję, że jednak coś jest nie tak: nie do końca tak jak piszecie. On jest bardzo nerwowy,potrafi krzyczeć (nie płakać) przez godzinę. I noszenie na rękach też nie pomaga (jedynie na chwilę) więc w chustę nie wierzę.
          Może to właśnie problemy neurologiczne, martwię się bardzo...
          • murwa.kac Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:32
            qpwoeiru napisał(a):

            Cytat Pediatra poleciła, żeby jednak karmić go co 2,5 godziny. Przetrzymać, aż się nauczy porządnie jeść.

            slucham??!
            dziecko nie przybiera na wadze, a pediatra kaze karmic z zegarkiem??
            nie wierze, po prostu nie wierze.
            co to za pediatra?

            podstawowe pytania odnosnie wazenia - wazone bez pampersa?
            na tej samej wadze co ostatnio?
            zawsze ta sama waga jest do wazenia?

            kolejna sprawa
            mofrologia, badanie moczu robilas?
            jak nocne jedzenie/karmienie?
            wtedy pokarm jest najtlustszy, najtresciwszy. staraj sie jak najwiecej i najdluzej karmic w nocy. bym nawet wybudzala w takiej sytuacji.
            • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:41
              Tylko nocne karmienie jest okej: je przez około 40min po czym zasypia na 2,3 godziny.
              Morfologię robiłam, badania moczu nie.
              Ważone na tej samej wadze, bez pampersa oczywiście.
              Jestem już skołowana.
              • murwa.kac Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:49
                kurcze.
                wybudzalabym czesciej na pewno.
                skoro nie przybiera powinna jesc jak najwiecej, wlasnie w nocy.
                moze jest problem z technika ssania? masz mozliwosc, zeby jakis doradca laktacyjny to sprawdzil?

                najwiecej i najszybciej dziewczyny pomoga Ci tu
                forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
                NA PEWNO karmienie z zegarkiem w reku nie pomoze
                NA PEWNO dokarmianie mm tez nie jest super rozwiazaniem (wyciszasz laktacje)

                napisz na forum karmienia piersia. dostaniesz tam wiecej wskazowek.
              • murwa.kac Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:50
                a jak kwestia sikania i wyprozniania?
                brudzi pieluchy?
                • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:50
                  tak, robi dużo kupek i siku.
                  • murwa.kac Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:56
                    to spokojnie.
                    jezeli badania sa ok i pieluchy brudzi, brak tygodniowego przyrotu dramatem jeszcze nie jest. tym bardziej, ze nie jest to noworodek.
                    dzieci w tym wieku rosna skokowo. jednego tygodnia przybierze 0 nastepnego nadrobi 200 czy 300.

                    dla swietego spokoju zwaz za tydzien i potem waz juz co 2 a nawet 3 tyg.

                    dotychczasowe przyrosty jak wygladaly? wazylas w miare regularnie?
                  • ciociazlarada Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:57
                    To znaczy, że je - skądś to musi się brać. Dla takiego maluszka norma to 6-7 ciężkich, porządnie zasikanych pieluch dziennie.
              • ciociazlarada Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 10:55
                Karm jak najczęściej, skoro dziecko nie przybrało - serio serio. Niech zasypia przy piersi - to dobry objaw: jak sobie ciumka to wtedy cały czas jeszcze ssie tłuste mleko drugiej fazy. To jest normalne, że dziecko cały czas chce wisieć na piersi w tym okresie życia.
                Jeśli słyszysz odgłosy przełykania to znaczy, że je. Nie ulewa jakoś nadmiernie?

                To, że tak szybko się odwraca to faktycznie może być problem - ja Ci wierzę, jeśli czujesz, że coś jest nie tak, to masz rację. Skonsultowałabym to z kimś innym.
                Z tym, że takie rwanie przy piersi dla tego okresu jest dość charakterystyczne, moja córka też się tak zachowywała - przetrwałamwink Przyrastała od początku świetnie.
                • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 12:10
                  dzieki, chyba posłucham waszych rad bo bardziej wykończy mnie jego krzyk niż całodzienne karmienie.
                  robi ze 3 porzadne kupy dziennie, siku tez czesto.
                  jak za tydzien okaze sie ze nie przyrasta to wtedy bedzie problem i co? dokarmianie?

                  • moniaak27 Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 22:43
                    wiecie co ja swojego wogóle prawie nie wazyłamuncertain do elkarza mało chodziliśmy 3 razy tylko był jak katar miał.. po pieluchach widizalam że sika ze kupy i ze pięknie orsnie. wage mam w domu normalna i tylko na niej od wielkiego dzwonu z malm stawałam tongue_out nie zawracałam glowy sobie ciaglym ważeniemsmile
                    • ciociazlarada Re: krzyczące niemowlę 10.07.13, 23:25
                      Dokładnie - u mnie (mieszkam w Holandii) przez pierwsze 8 dni przychodziła codziennie pielęgniarka i ważyła, zawsze na golasa i przynosiła ze sobą wagę dla niemowląt. Widziałam, że mała przybiera świetnie - na 4 dzień odzyskała wagę urodzeniową i potem już w góręsmile Po tych ośmiu dniach była ważona tylko u lekarza, podczas obowiązkowych wizyt co miesiąc lub dwa! Mogło być tak jak u założycielki wątku, że córka na tydzień "stanęła", a ja tego nawet nie zauważyłam. Jadła non-stop, dużo siusiała, kupek do 20 dziennie (problemy z tolerancją białka krowiego w mojej diecie), więc wiedziałam że coś do dziecka trafia, skoro wychodziło drugim końcemsmile
                  • kfffiatek Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 09:19
                    Przeczytałam twój post i przypomniało mi się wszystko sprzed roku wink Mój synek był dokładnie taki sam- z tym wyjątkiem, że nie miałam 3h odpoczynku w ciągu dnia, bo mały zasypiał na kilka 15 minutowych drzemek i finito. Za to przesypiał od urodzenia całe noce z jedną przerwą o 3 w nocy na cycusia.

                    U nas niestety był ten problem, że młody nie wiedział jak się ssie. Nie ssał wcale. Dlatego pokarmu miałam za mało (a w zasadzie nie miałam wcale). Ponieważ spadał z wagi po wyjściu ze szpitala, dostałam zalecenie z poradni laktacyjnej żeby go dokarmiać mm (nie butelką! sondą, po palcu) 2-3 razy dziennie. Kiedy zaczął przybierać pomału odstawialiśmy mm (do tego od urodzenia miałam maratony na laktatorze, byłam już tym naprawdę zmęczona) i udało się smile

                    Ale ja w zasadzie nie o tym wink Przez te problemy z przybieraniem miałam zapisywać ile razy codziennie karmię, jak długo, ile kupek ile siuśków itp. Średnia ilość karmień na dobę (a zaznaczam że w nocy było jedno! Nie dawał się wybudzić) to jakieś 18 wink A bywało znacznie więcej. Także nie załamuj się, mój ma teraz rok i je 5 razy dziennie, to wszystko minie smile. Połóż go sobie przy piersi, obłóż się piciem i jedzeniem żeby nie musieć wstawać i oglądaj zaległe seriale albo czytaj książki smile Ja tak robiłam przez pierwsze trzy miesiące. Minęło. Nawet nie wiem kiedy wink

                    Powodzenia smile I błagam, nie słuchaj pediatry która zaleca karmić co 2,5h!! To męczenie dziecka sad W każdej poradni laktacyjnej zalecą ci karmić na żądanie.
                    • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 10:05
                      Dzieki, to pocieszające, że nie tylko ja tak mam. Najgorsze jest jednak to rzucanie się przy piersi: dziś walczymy od 5 rano. Mały zasysa się, po czym odrzuca pierś, płacze, znów nerwowo jej szuka. W końcu udaje mi się go zassać i ssie prze jakiś czas i sytuacja znów się powtarza.
                      Niestety przez to jestem na skraju wyczerpania i zastanawiam się nad przejściem na butelkę.
                      Do tego dochodzi jego głośny krzyk i podejrzenie wzmożonego napięcia mięśniowego- konsultacje mam w sobotę.
                      Zauwazyłam też śluz w kupie maluszka: jest w prawie każdej. Dietę stosuję, choc jem nabiał. Mam nadzieję, że przetrwamy to wszystko, próbuję szukać ciągle to nowych przyczyn tego zachowania.
                      • ciociazlarada Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 10:21
                        Najcześciej winowajcą jest właśnie białko pochodzenia krowiego - więc nie stosuj głupich "diet matek karmiących" - możesz jeść wszystko, naprawdę (!), tylko jeśli już, to wyklucz nabiał oraz wołowinę, masło na minimum dwa tygodnie - po takim czasie dopiero wszystkie resztki białka krowiego zostaną usunięte z organizmu dziecka. Musisz czytać etykiety, bo białka mleka krowiego jest dodawane do mnóstwa rzeczy, np. wędlin.

                        Przypuszczam, że przyczyną Twoich kłopotów może być np. zbyt szybki wypływ pokarmu - ja tak miałam, córka zachowywała się identycznie jak opisujesz, normalne karmienia tylko w nocy. Rzucanie się przy piersi, zielone kupy - za dużo mleka pierwszej fazy, właśnie przez ciągłe odrzucanie piersi. To minie, naprawdę. Młoda nauczyła się kontrolować zbyt szybki wypływ, moja podaż się dostosowała i karmienie to sama przyjemność.

                        Warto spróbować przetrwać, dzięki córce miałam czas przeczytać całą The Song of Ice and Firebig_grin. Wiem, że trudno Ci w to uwierzyć teraz, ale za kilka mcy dostrzeżesz dobre strony tego ciągłego wiszenia na cycusmile

                        Mówisz po angielsku? Wiedza o laktacji dużo daje: kellymom.com/category/bf/ Na tej stronie jest mnóstwo rzeczowych, popartych najnowszymi badaniami naukowymi informacji na temat różnych problemów z karmieniem, diety, itd.
                        • agata.redakcja Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 10:25
                          Dla twojego spokoju psychicznego, wypożycz sobie wagę, będziesz wiedzieć czy mały przybiera na wadzę. Często też dzieci z nietolerancją laktozy krzyczą i nie przybierają na wadzę, jak kupki?
                          A może to po prostu taki niemowlak, który potrzebuję ukojenia. Próbowałaś, któregoś z z tych sposobów do ukojenia tego płaczu?
                          U nas pomagał szum morza z karuzeli
                      • rulsanka Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 11:27
                        Jaki jest ten śluz: białe/przezroczyste pasma czy też śluz w kolorze kupy ciągnący się razem z nią? Ten drugi rodzaj śluzu jest prawidłowy.
                        Młode niemowlaki najczęściej szarpią się przy piersi z powodu robienia kupy, chęci beknięcia lub z powodu refluksu. Mój młodszy syn głośno krzyczał (tak piszcząco) przed zrobieniem kupy.

                        Dieta matki karmiącej to bzdura. Jeśli już, to zrezygnuj z mleka i przetworów. Na jakieś 3 tyg. Jeśli nie będzie poprawy, możesz z powrotem włączyć je do diety. Poza tym jedz normalnie, będziesz mieć więcej siły i lepszy humor.
                        • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 13:01
                          śluz jest w kolorze kupy i ciągnie się razem z nią.
                          • rulsanka Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 13:13
                            To normalna piersiowa kupa.
                      • marsylvik Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 20:03
                        kfffiatek dobrze gada smile
                        Rzucanie się przy piersi, choć dziecko głodne, oznacza, że coś w ssaniu przeszkadza. Kolejność dochodzenia przyczyny i pomocy:
                        - ponosić do odbicia, pęcherz powietrza w żołądku może boleć
                        - poprzyginać nóżki do brzuszka, może bączek albo kupa idzie, jedzenie często uruchamia jelita
                        - dać pediatrze do obadania, czy uszy i gardło są w porządku, tego typu infekcje są szczególnie bolesne podczas ssania
                        - jeśli dziecko ulewa, podejrzewać refluks, jeśli nie ulewa, obserwować, czy nie "żuje coś i przełyka", bo to może być refluks ukryty, bez ulewania
                        - próbować uśpić wcześniej, ze zmęczenia i dorosłego potrafi "wszystko boleć"
                        - obejrzeć dokładnie i ze zrozumieniem ten filmik

                        > Dietę stosuję, chocjem nabiał.

                        Bez sensu... Jeśli już, to nabiał na pierwszym miejscu odstawić. Co konkretnie w swojej diecie wykluczyłaś i dlaczego?
                        • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 08:10
                          wielkie dzięki. od razu się lepiej czuję i podchodzę do jego zachowania jak do czegoś normalnego. zauważyłam, że gdy jest naprawdę glodny to nie rzuca się przy piersi - chyba, że idzie kupa, ale wtedy to do opanowania. zazwyczaj rzucanie zaczyna się po jakimś czasie długiego karmienia. Więc to chyba nie infekcja ucha. Mały nie ulewa, ale może ten refluks ukryty..? Pewnie nie dojdę, postaram się odbijać w trakcie.
                          Jeśli chodzi o przełykanie to mam wrażenie, że przez większość czasu ssie aktywnie, dopiero jak zasypia...
                          Dietę trzymam taką jak mi podano w szpitalu: bez ostrych, ciężkostrawnych, cytrusów, wzdymających. Teraz odstawiłam nabiał.
                          dzięki raz jeszcze
                          • murwa.kac Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 10:08
                            w szpitalu Ci glupot naopowiadali.
                            jedz normalnie co chcesz.
                            co z tego, ze Ciebie od kapusty bedzie wzdymalo? myslisz, ze wzdecie z Twojego brzucha przejdzie na dziecko? wink
                            mleko robi sie z krwi, a nie Twojej tresci zoladkowej.
                          • marsylvik Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 07:51
                            qpwoeiru napisał(a):

                            > wielkie dzięki. od razu się lepiej czuję i podchodzę do jego zachowania jak do
                            > czegoś normalnego.

                            I bardzo dobrze! big_grin
                            Naprawdę, większość z nas to ze swoimi maluszkami przechodzi, w różnym stopniu. Niepłaczące, dużo śpiące niemowlę poza reklamami zdarza się rzadko. Zwykle cycozwis nie oznacza niczego złego. I szybko mija. I się jeszcze za nim tęskni, bo noworodek jest tak naprawdę łatwy w obsłudze: ma mieć sucho, pozbyć się gazów z żołądka i z jelit, i mieć cycusia w buzi wink Potem rośnie i zaczyna się uśmiechać smile ale też i złościć, chcieć coś innego, trzeba się obsługi własnego dziecka uczyć na nowo... nawet kilka razy w miesiącu wink

                            Ale wagi pilnuj. Więcej mówi o tym, czy maluszek się najada, niż płacz. Tylko nie waż za często, raz na tydzień-dwa, a jak skończy 3 miesiące wystarczy ważenie raz na 4-6 tygodni.

                            > Mały nie ulewa, ale może ten refluks ukryty..? Pewnie nie dojdę, postaram
                            > się odbijać w trakcie.

                            Tu jest fajna demonstracja, jak wygląda refluks ukryty wink
                            A dodatkowo... wspominałaś coś o podejrzeniu wzmożonego napięcia mięśniowego? To tym bardziej obejrzyj ten filmik

                            > Dietę trzymam taką jak mi podano w szpitalu: bez ostrych, ciężkostrawnych, cytr
                            > usów, wzdymających. Teraz odstawiłam nabiał.

                            Zajrzyj do dwóch wątków na forum kp: ten i ten
                      • moniaak27 Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 20:46
                        tez to przechodziłam myslalam że może gazy kolki?? ze mój pokarm zły... minęłosmile chyba tak po prostu musi byćsmile poczytaj inne wątki mam prawie kazda to przechodzismile u mnie książkowo skoki.. rzucanie się przy piersi itd. wszystko mija nawet nie wiem kiedysmile
      • aniaurszula Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 09:47
        i masz racje mruwo czas mija i dzieci zmieniaja swoje zachcianki ze czasem trudno za nimi trafic
    • devilyn Re: krzyczące niemowlę 11.07.13, 13:21
      Może spróbuj innego kształtu smoczka, i podaj biogaje.
      • szonik1 Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 00:23
        Nie słuchaj pediatry, która każe karmić co 2,5 godziny - co za idiotyzm. A jak mały będzie po godzinie głodny,to co, 1,5 godziny będziesz go zabawiać???
        Polecam forum karmienie piersią i książkę M.Nehring "Karmię piersią... i co dalej" - czy jakoś tak. Ta pozycja powinna być obowiązkowa dla każdej kobiety w ciąży/świeżo upieczonej mamy.
        Moja rada: sprawdzaj, czy mały ssie aktywnie - samo "siedzenie" przy piersi, to mało, musisz słyszeć minimum parę minut aktywnego ssania czy też przełykania. Bo "wiszenie na piersi" to nie to samo co najadanie się. Zresztą odsyłam do forum i do książki.
        Na ewentualne kolki polecam bobotic.
        I nie pytaj się, czy coś minie i kiedy. Że minie: to pewne, bo mija wszystko. kiedy?bez znaczenia. Nie ma co stawiać sobie ram czasowych przy maleńkich dzieciach...
        • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 09:39
          wielkie dzięki. od razu się lepiej czuję i podchodzę do jego zachowania jak do czegoś normalnego. zauważyłam, że gdy jest naprawdę glodny to nie rzuca się przy piersi - chyba, że idzie kupa, ale wtedy to do opanowania. zazwyczaj rzucanie zaczyna się po jakimś czasie długiego karmienia. Więc to chyba nie infekcja ucha. Mały nie ulewa, ale może ten refluks ukryty..? Pewnie nie dojdę, postaram się odbijać w trakcie.
          Jeśli chodzi o przełykanie to mam wrażenie, że przez większość czasu ssie aktywnie, dopiero jak zasypia...
          Dietę trzymam taką jak mi podano w szpitalu: bez ostrych, ciężkostrawnych, cytrusów, wzdymających. Teraz odstawiłam nabiał.
          dzięki raz jeszcze
          • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 09:59
            Mam jeszcze jedno pytanie: czy bardzo schudłyście przy takim całodniowym karmieniu piersią?
            • mruwa9 Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 13:55
              chcialabym schudnac, ale niestety sad(
              ja tez uwazam, ze najbardziej meczace i wykanczajace mloda mame w tym okresie jest jej wlasne zwatpienie, ze wszystko jest ok, przekonanie, ze cos jest nie tak (z pokarmem, karmieniem, dzieckiem, itd), ze inne dzieci tak nie maja. A wlasnie ze maja. Samo uzmyslowienie sobie , ze wszystko jest ok, ze wszystko robi sie tak, jak nalezy, ze dziecku nie dzieje sie krzywda i ze wkrotce to minie samo, przynosi ulge i sprawia, ze latwiej jest przetrwac te pierwsze tygodnie.
            • rulsanka Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 14:00
              Przy 1 dziecku po 2 miesiącach schudłam 18kg od porodu (z tym, że miałam dużo obrzęków) i miałam BMI 17. Jadł 8 razy dziennie po 7 minut.
              Drugi syn wisiał na cycku dużo, przybierał 2x więcej niż starszak. A ja przez pierwsze 6m ważyłam 2-3 kg więcej niż przed ciążą. Dopiero w drugim półroczu schudłam do wagi sprzed ciąży, bo młody nadal głównie na cycu i ma duże zapotrzebowanie na kalorie.
              Teoretycznie karmiąc chudniesz ale bywa różnie.
              • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 12.07.13, 14:42
                Nie chciałabym schudnąc, bo juz jestem bardzo szczupla.
                Dziś, w dzien po ukonczeniu przez malego miesiaca jest jakis przelom: nie rzuca sie jak do tej pory, zasypia po piersi na godzinke juz trzeci raz.
                Moze to moje podejscie... smile Jestem przeszczesliwa, nawet jesli to nie trwaly przelom jeszcze.
                • marsylvik Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 09:17
                  Nie przywiązuj się zanadto do nowych schematów, zanim dziecię skończy 3 miesiące zmieni się to jeszcze X razy wink

                  Twoje nastawienie ma pewnie wpływ. Środowiskowa jak do nas przyszła, to skwitowała "spokojni rodzice - spokojne dziecko" wink

                  Wiek dziecka też. I jak się skończy okres "ratunku, dziecko cały dzień na piersi!" to się pewnie zacznie "ratunku, wieczorem już nie mam mleka!" (wieczorem z pustawych leci tłustsze, trudniej je wyssać), a potem "ratunku, mleko mi się kończy, mam ciągle miękkie piersi!" (stabilizacja laktacji, przestaje się robić mleko na zapas) ;D
            • marsylvik Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 09:04
              W pierwszym miesiącu po urodzeniu schudłam kilka kilo, ale nie wiążę tego z karmieniem, tylko pozbywaniem się wody, zmniejszaniem rozmiarów macicy i ogólnie powrotem ciała do normy. Później zaczęłam chudnąć regularnie, około 2 kg miesięcznie, to już na pewno przez karmienie. Z czego się bardzo cieszę bo pozwoliłam sobie utyć w ciąży więcej niż zalecane jeszcze kilka lat temu 14 kilo tongue_out

              Ostatnio coraz częściej się mówi, że ciąża to czas magazynowania zapasów na czas karmienia i zwiększony apetyt ma sens ewolucyjny, więc jadłam i jem tyle, ile mam ochotę. U mnie się sprawdziło. Ale podobno niektóre mamy mają problem ze zrzuceniem dodatkowych kilogramów póki nie skończą karmić.
    • aniaurszula Re: krzyczące niemowlę 13.07.13, 09:45
      ciesz sie dziewczyno ze w nocy w miare spi. dzieci nie lalki musza nam dac w kosc
      • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 17.07.13, 15:09
        No i niestety mały nie przybrał na wadze: odkąd jest na piersi (2 tygodnie) nic nie przybrał, a nawet odrobinę stracił. Pediatra zaleciła dokarmiać sad
        • mruwa9 Re: krzyczące niemowlę 17.07.13, 22:50
          a jak jest wazony? Zawsze na tej samej wadze i zawsze nago?
          Smoczki w uzyciu sa? Rowniez uspokajacze.
          Oczywiscie,jesli naprawde spadl na wadze (a nie jest to tylko blad pomiaru), to nie mozna tego zlekcewazyc, ale tez trzeba znalezc przyczyne, dlaczego nie przybiera.
          • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 18.07.13, 09:50
            Tak, ważony jest prawidłowo. Nie używamy smoczka. Mały cały dzień wisiał na piersi, co nie znaczy, że cały czas aktywnie ssał (ale na pewno sporą część czasu), jeszcze w szpitalu położne oceniły, że dobrze ssie, ja mam pokarm, więc nie rozumiem sytuacji. Od dwóch dni jest na mm i to nie to samo dziecko: spokojniejsze, pogodne. Chciałam karmić piersią, ale jak widać nie zawsze się to udaje.
            • mruwa9 Re: krzyczące niemowlę 18.07.13, 12:25
              jeszcze nie wszystko stracone. Jeszcze mozesz karmic piersia, jesli tylko chcesz.
              Dokarmiaj bezsmoczkowo ( z kubka, kieliszka, strzykawka, SNS, lyzeczka). Dziecko otrzyma niebedna ilosc kalorii , a jednoczesnie czynnosc ssania nadal bedzie zastrzezona tylko dla piersi. Bo tu trzeba szukac przycyzny: w nieefektywnym ssaniu, a smoczek w nauce prawidlowego, efektywnego ssania zdecydowanie nie pomaga.
              Stary watek, ale mam nadzieje, ze dane sa mniej wiecej aktualne:
              forum.gazeta.pl/forum/w,570,93407608,93407608,Polecamy_doradow_laktacyjnych_w_swoim_miescie.html
              mysle, ze warto skonsultowac sie z NAPRAWDE dobra konsultantka laktacyjna (niestety, wiekszosc personelu medycznego nie ma pojecia o laktacji, wiec to wazne, z kim masz do czynienia), ktora przyjrzy sie, jak karmisz i co ewentualnie da sie poprawic, aby karmienie bylo efektywne.
              Nie wszystko stracone, o ile tylko chcesz karmic.
              Dokarmianie mozesz potraktowac nie jako porazke czy koniec karmienia piersia, ale jako przejsciowy etap ktory ma was wyprowadzic na prosta.
    • milamala Re: krzyczące niemowlę 20.07.13, 12:54
      Sprobuj regularnego trybu zycia. Tego obecnie odrzucanego karmienia co 2,3 godziny. Niestety takei dobre porady o karmieniu na zawolanie nie dla kazdego dziecka sie nadaja.
      Niektore ( w tym moja juz 2letnia corcia) okazala sie byc typem dobrze tolerujacym tylko regularny tryb zycia: karmienie co 3 godziny (bez przesady w trzymaniu sie scisle tej granicy, bo jak przespi wiecej niz 3 lub mniej to zadna tragedia sie nie stanie) potem zabawa, potem sen. U mnie to pomoglo.
      • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 20.07.13, 13:25
        teraz jak karmie sposobem mieszanym (najpierw piers potem mm) to wlasnie jest ta regularnosc: karmienie zabawa usypianie. Jest o niebo lepiej. Wczesniej maly sie nie najadal. Nie wiem czy bede probowac karmic tylko piersia. Walczylam o to przez 2tg i oboje sie wymeczylismy. Nie zawsze chciec to moc,wbrew temu co niektorzy sadza. W doradcow laktacyjnych jakos nie wierze. Mialam do czynienia w szpitalu na madalinskiego. Moze kiedys jak nabiore sil to sprobuje raz jeszcze
    • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 21.09.13, 13:27
      Ponieważ zawsze brakowało mi zakończenia takich historii, piszę jak to było u mnie. Może komuś się przyda.
      Synek prawie od urodzenia był karmiony sposobem mieszanym- wyniesione jeszcze ze szpitala, gdzie mały siedział mi 1,5h na piersi i się nie najadał i położne zaleciły dokarmianie. Dokarmiałam więc Bebilonem. W dzień miał problemy ze snem i bardzo płakał. Nie zawsze pomagało noszenie i inne sposoby. Krzyczał jakby go obdzierali ze skóry. Myślałam, że to może kolki spowodowane mm. Kupiłam laktator, ściągnęłam pokarm i okazało się, że mam go dużo. Spróbowałam więc karmić tylko piersią. Karmiłam tak przez 2 tygodnie. Synek cały dzień siedział przy piersi i nadal się wydzierał. Stawał się coraz bardziej niespokojny przy piersi, dni to był koszmar. Bardzo mało spał w dzień. W nocy zawsze dość ładnie spał. Po tygodniu okazalo się, że synek nic nie przybrał na wadze odkąd jest na piersi, spróbowałam jednak jeszcze karmić go przez tydzien. Po tym drugim tygodniu okazało się, że stracił na wadze. Niestety wróciliśmy do dokarmiania, co bardzo przeżyłam. Wszędzie przekonywano mnie, że by karmić piersią wystarczy chcieć. Ja bardzo chciałam, a nie wyszło.
      Po powrocie do mm przez 3 dni było okej i zaczęło się. Mały przestał spać w dzień. Ładnie przybierał na wadze, ale dostał wysypki na twarzy i caly czas się wydzierał. Przeszliśmy na Nutramigen, a ja przestałam jeść nabiał. Pomogło. Mały zrobił się dużo spokojniejszy, choć nadal to jeszcze nie było to. Wysypka na twarzy minęła, ale nadal codzień były wrzaski jak chciał spać, a nie umiał. Nosiłam, kołysałam, ale bywało różnie, nie zawsze pomagało. Było lepiej, ale nie w 100%. Dopiero jak synek miał 2,5 miesiąca nastąpiła znaczna poprawa i trwa to już ponad miesiąc. tak po prostu. Synek polubił smoczka i używamy go do usypiania w dzień. jak widzę, że jest senny to daję mu smoka i zasypia w ciągu 5 min. Nie ma już wrzasków, jest uśmiech i spokój. Oczywiście marudzi czasem jak to dziecko, ale to jest zupełnie normalne. Krzyki minęły i wszyscy są szczęśliwi. Przestałam się zamartwaić. Niestety tydzień temu odstawił się już zupełnie od piersi, więc karmię tylko Nutramigenem,
      To co sobie wyobrażałam w ciąży: że noworodek śpi i je, uspokaja się na rękach, że będę karmić piersią, że nie będę używać smoczka- wszystko zweryfikowała rzeczywistość.
      Jak dla mnie jednak najważniejsze jest, że dziecko jest spokojne.
      Dlaczego płakał przez pierwsze 2,5 miesiąca? Do końca nie wiem. Na pewno była to alergia, ale chyba nie tylko. Może trudny poród, może niedojrzały układ nerwowy? Wiem, że przed nami jeszcze inne problemy, ale wiem, że te szaleńcze krzyki, niespanie cały dzień,niemożność pójścia na spacer minęły.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości wszystkim matkom z krzyczącymi niemowlakami. Ciężko to zrozumieć matkom spokojnych niemowląt, to był najtrudniejszy czas w moim życiu.
      • neffi79 Re: krzyczące niemowlę 21.09.13, 14:04
        ja Cie rozumiem.
        pozdrawiam
    • qpwoeiru Re: krzyczące niemowlę 21.09.13, 13:46
      Aha, jeszcze dodam, że mały miał wzmożone napięcie mięsniowe, które po kilku dosłownie wizytach rehabilitantki minęło. Rozluźnił się i to chyba też pomogło w ustaniu krzyków, choć nie od razu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka