Dodaj do ulubionych

jestem chora- czy zarażę

29.01.14, 14:56
A więc dopadło mnie, trudy porodu i niestety leżę z gorączką. Mam katar, boli gardło i temperaturę podwyższoną. A w domu 13 dniowe dziecko i dwójka starszych. Czy miałyście taką sytuację? Rozumiem, że moja choroba nie przeszkadza w karmieniu małej moim mlekiem, b się boję aby malutka się nie zaraziła.
Na razie staram się ogrniczać z maleńką kontakt. Jeszcze dwa dni jest mąż w domu, ale wiadomo wirusy są wszędzie, dzieciaki też mogą przenieść.
Proszę o wypowiedź mamy bardziej doświadczone w temacie choroby przy odciganiu.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kaskaleczna Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 15:04
      przechodziłam już tosmile
      otóż koniecznie powinnaś karmić maleństwo swoim mleczkiem, bo zawiera ono przeciwciała na chorobę która Ciebie dopadła. goraczka matki nie jest powodem niekarmieniasmile
      pozdrawiam i zycze zdrowka
      • jomich Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 15:17
        Dzięki za Twoją opinię.
        A maluszek się od Ciebie zaraził? Jakie stosowałaś środki ostrożności? Najgorszy mam problem z laktatorem i butlami, na pewno jakieś moje zarazki tam zostana ale może faktycznie dzięki przeciwciałom mała się uchroni.
        • kaskaleczna Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 15:26
          synuś nie zaraził się- to było na początku mojej przygody z macierzyństwem i laktatoremwink
          butle myłam w gorącej wodzie i raz dziennie sterylizowałam w mikrofali albo w garnku. czesci laktatora tak samo. standardowo zachowywalam sie bez zadnych dodatkowych srodkow zapobiegawczychsmile
          • kaskaleczna Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 15:28
            nawet jak mialam antybiotyk na zapalenie piersi moglam karmicsmile synio mial dicoflor podawany
            • mk_z Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 15:48
              Byłam dwa razy chora i cały czas karmiłam synka odciągniętym pokarmem. Standardowo sterylizowałam butelki i laktator. Jak go karmiłam zakładałam maseczkę. Syn się nie zaraził.
              • jomich Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 16:44
                Dzięki Dziewczyny,
                A więc jest nadzieja. Co prawda nie mam sterylizatora ale zawsze polewam wrzątkiem.

                Pozdrawiam
                • weresia Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 19:58
                  Ja też byłam chora zaraz na samym początku. Szalałam ze strachu bo moje dwutygodniowe dziecko skończyło antybiotyk, a po tym to wiadomo - dziecko jest jak gąbka na wirusy i bakterie... Da się nie zarazić, ale mnie też lekarz kazał przez trzy pierwsze doby mojej choroby bez przerwy w maseczce i ręce myć cały czas a chusteczki do nosa w foliówki i od razu do kosza. I zyjemy jakoś smile Mała wprawdzie stale zaziębiona, ale ode mnie sie wtedy nie zaraziła. Trzeba uważać na siebie kurcze. Jak ktoś karmi piersią to wyciągnie cycka spod kołdry, da dziecku i nie zmarznie. A my co... Parę razy w dzień i w nocy się rozbierać i wietrzyć. Nawet jak w domu ciepło to łatwo zachorować. Ja to ciągle coś na odporność łykam.
        • lannaml Re: jestem chora- czy zarażę 29.01.14, 21:08
          Ja przeszlam porzadne przeziebienie z goraczka i cieknacym nosem jak mala miala 3 tyg.Chodzilam w maseczce przy dziecku, mycie rak non stop, czesto mąż mnie wyreczał przy przewijaniu i butelkach .Po kilku dniach minelo a mala cala i zdrowa nawet kataru nie mialasmile Glowa do gory kontynuuj karmienie, lyknijRutinoscorb i ewentualnie Paracetamol i herbate z miodem i malina i bedzie dobrze!
          • jomich Re: jestem chora- czy zarażę 30.01.14, 09:13
            Dzięki Dziewczyny jeszcze raz.
            Dzisiaj jeszcze w nocy miałam gorączkę ale dzisiaj już lepiej.
            Też chodzę w maseczce i non stop odkażam ręce. Gorsza sprawa ze starszymi dziećmi. Synek-przedszkolak i trudno go upilnować aby nie tulił małej a też mu z nosa cieknie.
            Ale na razie malutka się trzyma i to najważniejsze.
    • coccin_elle Re: jestem chora- czy zarażę 30.01.14, 17:28
      Zdrowiej szybko i nie martw się na zapas! Ja jestem już od jesieni czwarty raz przeziębiona (zmęczenie przy dwójce maluchów chyba robi swoje i widocznie mam osłabiony organizm) i, odpukać, ani razu dzieci ode mnie nie złapały. A żadnych maseczek nie noszę. Wierzę w sprawczą moc swojego mleka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka