Dodaj do ulubionych

sto % uwagi

07.02.14, 20:17
Drogie Mamusie... czy wasze pociechy potrafia bawic sie same? Moj 8 miesieczny synek max 10min umie bawic sie sam ... jak juz zobaczy ze nie siedze z nim to krzyk i pisk... wiec wracam ... on szczesliwy ja go zabawiam, daje zabawki itd. ale odejsc nie moge. eh wiec jak nie ma meza w domku to nawet to wc moj synek ze mna eh nie wspomne juz o tym zeby cos ugotowac...
juz sama sie gubie w tym i nie wiem czy to norma czy cos (w sumie nawet nie wiem co) z tym zrobic aby synek byl bardziej "samodzielny"...
Obserwuj wątek
    • libretinka Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:24
      Moj ma 19 mcy i sam sie nie bawi, no chybaze pozwolę mu grzebać w kibelku, pstrykać w pralce czy komputerze, to wtedy może z 10 min mam z głowy smile
    • murwa.kac Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:29
      rzadko ktore dzieci potrafia sie bawic same.
      moj dwulatek (dopiero!) powoli temat ogarnia.

      a osmiomiesieczniak? w skoku rozwojowym? w lekach separacyjnych?
      zapomnij!

      ale nie martw sie. minie w koncu smile
      • pani_zana Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:35
        Jakbym czytala o moim synu, też do kibelka biore go, on wtedy bawi sie przy wannie wrzuca tam rozne rzeczy ;D a jak gotuje to przewaznie stoi przy moich nogach i trzyma sie moich nog albo bawi łopatkami drewnianymi i innymi kuchennymi gadżetami. smile czyli to normalne smile
    • momoneymoproblems Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:34
      mój 10 miesięczny bawi się sam jak przy nim leżę na podłodze, jak odejdę to nie tyle płacze co idzie za mną i wspina się na moje nogi wyciąga rączki żeby go brać. No ale czasami chciałoby się coś dla siebie zrobić - niestety nie ma na to szans w ciągu dnia smile Cokolwiek wezmę do ręki żeby zjeść on już piszczy żeby mu dać - żeby zjeść obiad muszę skutecznie odciągnąć jego uwagę - jedynie włączona bajka pomaga, matka może wtedy w 15 minut wpałaszować obiad smile W ogóle to chyba jeszcze nie ten czas, żeby dziecko było samodzielne, nawet jak chwilę bawi się w swoim pokoju to muszę przecież przy nim być, pilnować go cokolwiek robi i gdziekolwiek jest.
      • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:47
        Jak bym czytała o sobie smile jedzenie ukradkiem.
      • mika_p Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:57
        > Cokolwiek wezmę do ręki żeby zjeść on już piszczy żeby
        > mu dać - żeby zjeść obiad muszę skutecznie odciągnąć jego uwagę

        Rozważ taką opcję:
        gotujesz to, co dziecko może zjeść, dla was obojga
        nakładasz na jeden talerz, rozdzielając na dwie kupki
        bierzesz dwa widelce czy inne sztućce
        siadacie przy jego blacie
        i karmisz siebie i dziecko równolegle

        Na zaawansowanym etapie da się to zrobić na dwa talerze, jak mały człowiek już kuma, ze każdy ma swoją michę.
        Dorosła jesteś, wiec na pewno umiesz machac widelcem obiema rękami.
        • murwa.kac Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:00
          a po co machac obiema rekoma?

          nie lepiej po prostu nalozyc dziecku, niech sobie radzi wlasnymi i samemu w tym czasie jesc?
          • mika_p Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:48
            > nie lepiej po prostu nalozyc dziecku, niech sobie radzi wlasnymi i samemu w tym
            > czasie jesc?

            Nie. Jak matka też ma to jeść, to lepiej, żeby kontrolowała zawartość talerza. Cały czas mówimy o jedzeniu z jednej michy.
            Jak są dwie, to pewnie, że dziecko może jeść samodzielnie. Ale na etapie "mama ma lepsze" z dwoma talerzami może być ciężko.
    • siven1987 Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:41
      Moj roczniak co prawda ale od jakiegos czasu potrafi sie zając sobą na jakieś 20-30min głownie wali garnkami, pokrywkami i sprzętem kuchennym. Mnie te odgłosy juz nie ruszają wiec może to robić do woli. Obiad zawsze robię rano jak tylko wstaniemy bo wtedy humor jest najlepszy i nie jeczy ciagnąć za nogawke.
    • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:41
      Moja 8 miesięczniaczka to samo. Gdzieś z mięsiac temu potrafiła godzinami bawić się sama, kręcić się po salonie, stukać czymś, pukać, grzechotac, no bajka. Minęło około 2 tygodni temu. Teraz fajnie jest tylko gdu ja jestem na podłodze i pozwalam jej się przewalać przez
      • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:45
        Przepraszam, ucieło mi tekst. Chodzi o wchodzenie na mnie, zsuwanie się i z powrotem. Jeszcze z tydzien temu cuda działała komórka, moglam ulotnic skeczy pokoju ale teraz juz nie. Ciągle wstajemy przy czymś i upada. I tak w kółko, jak nie pozwalam jej po raz 100 wstać to płacze, jak ide do kuchni to płacze i ciągnie się z gilem za mną, korzystam z toalety to wspina ni się po nodze. No nie jest lekko. Podobnie jak u was.
    • eemcia82 Re: sto % uwagi 07.02.14, 20:44
      uff czyli norma ta moja mala "krzykata piszczalka" smile
    • klubgogo Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:07
      A moja córka bawiła się sama, mogłam zostawić ją w pokoju i pójść do toalety, najwyżej przyczworakowała za mną, spokojnie gotowałam obiad, dziecko tłukło garnki w kuchni, prasowałam w pokoju, córka "układała" ubranka w szafkach. Zawsze znajdowała sobie zajęcie lub ja jej dawałam. Oprócz tego miała otwarty kojec z zabawkami i jak potrzebowała, brała co chciała, podciagała się. Nigdy nie było dzikiego pisku, bo mama zniknęła z pola widzenia.
      • eemcia82 Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:11
        hmmm moj 8miesieczniak nie raczkuje i nie uklada ubranek... smile
        • klubgogo Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:57
          W ogóle się nie porusza? Nie pełza? Posadź go przy szafce, może sobie te ubranka pomiesza.
          • eemcia82 Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:59
            kreci sie wierci na brzuszku itd. raczej sie kreci dookola niz porusza smile i tak z 10min sam a potem juz "mnie wola"
            • klubgogo Re: sto % uwagi 08.02.14, 12:44
              Ale siedzi? To wtedy masz pole do popisu:
              kuchnia - wsyp mu do dużej miski makaron, groch, fasolę, daj kubeczki, łyżkę, niech nabiera, przekłada,miesza
              łazienka - niech ładuje pralkę, układa papier toaletowy w szafce
              pokój - wszystkie zabawki w zasięgu ręki, niech układa płyty cd, książki
              • eemcia82 Re: sto % uwagi 08.02.14, 18:20
                siedzi smile
                "makaron, groch..." taa to napewno sam sie pobawi... w wkladanie tego do buzi!!! serio tak sie "bawilas " z malutkim bobasiem ktory wszystko wklada do pyszczalka???
                a co do innych zabaw.. jak juz pisalam mozna mu dac zabawki, papierki itd. i bawi sie max 10min.
                • murwa.kac Re: sto % uwagi 08.02.14, 19:49
                  eemcia82 napisał(a):

                  Cytat serio tak sie "bawilas " z malutkim bobasiem ktory wszystko wklada do pyszczalka???

                  tak.
                  groch, fasola plus pojemniki po twarozku czy jogurcie - kapitalna zabawa na godziny.
                  podobnie z makaronem.
                  dzieciaki uwielbiaja.
                  • klubgogo Re: sto % uwagi 08.02.14, 20:57
                    Wystarczyło powiedzieć nie, tego nie jemy. Dziecko szybko się orientuje, że skoro coś jest miłe w przesypywaniu (sama włóż dłoń do soczewicy), do tego brzęczy, dźwięczy, staje się atrakcyjniejsze niż wkładanie do buzi.
                    • eemcia82 Re: sto % uwagi 09.02.14, 05:45
                      haha no tak 8miesieczniak kuma "tego nie jemy" i napewno nie wlozy grochu do buzi i sie bie udusi tiaaa ... w jakim ty zyjesz swiecie?
                      • murwa.kac Re: sto % uwagi 09.02.14, 08:40
                        jeszcze raz - oczywiscie, ze kuma.
                        nie rob ze swojego dziecka debila i nie wmawiaj mu, ze jest glupie.
                        bo bedzie myslal, ze tego wlasnie od niego oczekujesz i pojdzie ta droga.
                  • eemcia82 Re: sto % uwagi 09.02.14, 05:47
                    ja z tak malym bobasem w zyciu bym tak nie zaryzykowala... u napewno nie zostawilabym go na sekudne samego - a przeciez o tym byl moj post... eh
                    • murwa.kac Re: sto % uwagi 09.02.14, 08:39
                      ale czy ktos mowi, zebys zostawila samego podczas tej konkretnej zabawy?
                      nie.
                      badz obok.
                      zaufaj swojemu dziecku i nie rob z niego debila. one sa naprawde madre i spoleczne bestie.
                    • klubgogo Re: sto % uwagi 09.02.14, 09:35
                      To Tobie się wydaje, że dziecko nie potrafi rozgraniczyć pozwolenia od zakazu. Jeżeli wyjdziesz z założenia, że nic mu nie wolno, bo jest malutki, wychowasz takiego małego maminsynka, który będzie oddychał, gdy mama powie oddychaj. Jeżeli mu czegoś nie dasz, nie zaufasz, nie określisz granic, co jest nu nu nu, ono samo tego nie załapie i właduje groch do ust. Poza tym nikt tu nie pisał o zostawianiu dziecka samego, bo to nie ma sensu. Zabierasz malucha, tam, gdzie akurat coś robisz i dajesz my tak samo zajęcie, by nie jęczało, gdy mama robi siku. W przeciwnym razie staniesz się niewolnikiem swojego dziecka, a ono samo nigdy nie stanie się samodzielne.
                      • giba116 Re: sto % uwagi 10.02.14, 11:07
                        A moim zdaniem zabawy drobnymi elementami (w tym groch, fasola) nie są odpowiednie dla każdego dziecka. Są dzieci, które nie ladują nic do buzi, są takie które zrozumieją, że akurat tej konkretnej rzeczy nie wolno ale są i takie, które z zapałem będą czekać aż się na moment odwrocisz.
                        Moja córka predzej padnie niż zrozumie, że nie wkładamy tego do buzi. Musi spróbować wszystkiego... Wlochatych misiów, papieru, kwiatów, mebli, odzieży. Niegdy nie miałam tak czystej podłogi, muszę zrywać codziennie, bo jak odkurzacz wrzera wszystkie paprochy. Próbowałam tłumaczyć, że nie wolno, wyjmowac z ust ale za ktoryms razem zawsze kończy się płaczem.
                    • ashraf Re: sto % uwagi 10.02.14, 08:48
                      Nie przejmuj sie, ja tez nie dawalam grochu do zabawy i oboje mamy sie dobrze. Pomijajac kwestie bezpieczenstwa, nie wiem jak ta propozyja ma sie do uczenia dziecka samodzielnej zabawy, zebys mogla cos zrobic w tym czasie... Ale wiesz, na tym forum norma jest, ze siedmiomiesieczniaki bawia sie nozem (te, ktorych matki nie robia z nich debili), rownoczesnie przed 2 rz nie bedac gotowe na zdjecie pieluchy wink Takze polecam dzielenie przez dwa.
              • awidyna Re: co do grochu 10.02.14, 08:03
                To tak ku przestrodze. Mama szwagra też dawała się pobawić takimi fajnymi rzeczami typu groch, fasola. Skończyło się tym, że wsadził do nosa i nikt o tym nie wiedział. Po tygodniu z nosa zaczęło coś zielonego wychodzić. I nie był to gil wink fasolka zakiełkowała. Na szczęście, że rośliny kiełkują w stronę światła i wyszło. Niestety skończyło się interwencją chirurgiczną bo fasolka usadowiła się dość mocno i głęboko.
                I jeszcze proponuje nie dawać guzików do zabawy. Nie wiem ile siostra ich zjadła ale w nocniku tylko strzelało przy kupie wink
                Jak autorka wątku szuka zabaw, przy których chciała by coś zrobić to odradzam groch, fasole czy guziki bo tu się nie da spuścić z oka dziecka ani na sekundę.
      • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:14
        Mniej więcej tak to wyglądało u nas jeszcze całkiem nie dawno ( może oprócz prasowania bo ciągnęła za kabel ale wtedy tez spokojnie obserwowała z kojca) nie wiem czemu teraz sytuacja tak się zmieniła.
      • murwa.kac Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:16
        ale to zadna norma .
        • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:24
          Teoretycznie wiem, ale do tej pory wszystko szło w dobrą stronę, z wiecznie wrzeszczącego maleństwa stawała się fajnym niemowlakiem. Bylo naprawde fajnie a teraz to zdarzają się dni że naprawdę przypominają mi się czasy najgorsze z najgorszych gdy nawet juz płakać mi się nie chciało z poczucia bezsilności. Na szczęście teraz psycha już silniejsza niż po porodzie smile
          • eemcia82 Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:28
            znam to... moj synek typowy placzliwy z gigant kolka ... potem super odmiana... ostatnio czesty placz i pisk... ale ja tam sie nie zlamie juz... skoro wczesniej dalam rade to i teraz sie jakos da smile
          • murwa.kac Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:29
            https://mamozmagania.pl/wp-content/uploads/2011/11/stresskokirozwojowe3essv0.jpg


            cos jakby sie pokrywa przypadkiem? wink
    • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:18
      A ja mam takie pytanie - suszycie włosy suszarka przy dzieciach? Lub gdy są w pokoju obok? U mnie parę dni temu spowodowało to płacz z gatunku tych nie dających się opanować przez następne 35 minut. To dziwne bo zasypiac przyznaje lubi. Szkoda mi jej bylo bardzo bo naprawdę płakała okrutnie.
      • eemcia82 Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:22
        moj maluch po ciezkich czasach "kolki" lubi wszystko co szumi itd. wiec suszarka, okap czy odkurzacz to jeden wielki usmiech na mordce smile
        • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:28
          Moja tez uwielbia! Ale widać tylko do spania i gdy jej nie widzi. W innych okolicznościach czyt w łazience reaguje tragicznie.
          • eemcia82 Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:33
            moze kojarzy jej sie to z "pora spac" a jak jej sie nie chce to plaka... moj tak ma z kolysanka smile
      • murwa.kac Re: sto % uwagi 07.02.14, 21:27
        tak, od zawsze.
        i jemu samemu tez zima po kapieli. odkad jest co suszyc, a teraz ma dlugie.
        • sela_s Re: sto % uwagi 07.02.14, 22:52
          Próbuje sobie wyobrazić co by się działo jak bym mojej spróbowała wysuszyc smile
    • katriel Re: sto % uwagi 08.02.14, 03:02
      Ale same w sensie "bez aktywnego udziału mamy" czy w sensie "bez fizycznego
      towarzystwa mamy"? Bo w temacie masz 100% uwagi, a w poście piszesz że krzyk
      jak z nim nie siedzisz.
      To są dwie różne sprawy. Ośmiomiesięczniak ma pełne prawo wyć jak cię nie widzi,
      bo się boi że znikłaś na zawsze. Ale to nijak nie znaczy, że masz mu poświęcać
      100% uwagi! Normalnie: łazicie wszędzie razem (do wc, do kuchni, do sypialni)
      i każdy tam robi swoje (ty siedzisz na muszli i czytasz gazetę, on rozwija rolkę papieru
      toaletowego; ty mieszasz w garnkach, on wali łyżką w pokrywkę; itd., itp.).
      • eemcia82 Re: sto % uwagi 08.02.14, 06:04
        no wlasnie u nas tak to nie dziala... np. mamy aneks kucheny, rozkladam malemu kocyk w salonie i daje zabawki i ide do kuchni - jakies 2metry od niego stoje i on max 10min czyms sie zajmie a potem jak zgapi ze nie siedze obok to placze wiec musze wszystko zostawic i znowu go tulac i zabawiac.
        ogolem to ja moge caly swoj czas mu poswiecic - maz ugotuje jak wroci z pracy, upierze itd. ale czasem zastanawiam sie czy to norma czy moj bobasek jest ode mnie super zalezny. dodam ze jak sa inni ludzie umie sie z nimi bawic ale jak ja jestem obok...
        • murwa.kac Re: sto % uwagi 08.02.14, 08:54
          dokladnie, maz ma roaczki, moze zrobic.

          ale tez - z osmiomiesieczniakiem spokojnie mozna juz duzo rzeczy zrobic - ugotowac obiad, posprzatac, zrobic pranie czy powiesic.
        • klubgogo Re: sto % uwagi 09.02.14, 09:38
          Bo rzecz w tym, żebyś nie tylko stała 2 metry obok, ale od czasu do czasu zagadała, wtedy dziecko zauważy, że mimo, że jesteś dalej, aktywnie jednak jesteś ciągle z nim.
          • eemcia82 Re: sto % uwagi 09.02.14, 18:38
            wole zeby moje dzieco bylo "debilem" (na marginesie ciekawe okreslenie kobiety na dziecko...) niz sie udusilo... bo 8miesieczny bobas bierze wszystko do buzi i napewno nie zostawi jak mu powiem nie bierz.... i takie sa fakty drogie mamusie tych wybitnych bobasow ktore sa tak posluchane i rozumne -majac zaledwie kilka miesiecy smile
            dziekuje za rady i pozdrawiam smile
            • murwa.kac Re: sto % uwagi 09.02.14, 21:31
              ehhhhh...

              dzieci maja niezwykle silny instynkt samozachowawczy.
              nie daza z premedytacja do autodestrukcji.
              serio serio.
              certolac sie tak z dzieckiem, zakazujac mu NORMALNYCH rzeczy, zdejmujac z niego odpowiedzialnosc uwagi na siebie - tlumisz ten instynkt i wychowujesz kaleke.
      • ashraf Re: sto % uwagi 08.02.14, 09:09
        Też o tym pomyślałam, bo to jednak dwie różne rzeczy. Że chce cię widzieć i protestuje, kiedy cię nie ma, to normalne w różnych okresach, ale dobrze jest dawać mu jak najwięcej różnych rzeczy (nie tylko zabawki), żeby bawił się sam - jeżeli siedzi, to np. w kuchni rondle, chochle, w salonie stare gazety, w sypialni niech rozwleka ubrania przygotowane do poskładania itd. - mój synek w tym wieku stawał obok mnie przy kanapie i rozrzucał bieliznę, którą wyjęłam z kosza, a ja mogłam spokojnie poskładać pranie smile Nie ma co oczekiwać, że dziecko będzie przez godzinę bawiło się samo, bo to nie ten etap, ale przyzwyczajaj go do samodzielnego eksplorowania otoczenia, wybierania przedmiotów do zabawy, wtedy chętniej pobawi się sam, bo nie będzie się nudził.
        • czeszka8 Re: sto % uwagi 08.02.14, 09:34
          mój synek nigdy nie był mistrzem samodzielnej zabawy, ale odkąd zaczął raczkować problem jest mniejszy. z radością odkrywa zakamarki mieszkania. problem w tym, że ściąga na siebie niebezpieczeństwa więc i tak za nim latam. muszę przearanżować mieszkanie.
          generalnie pierwsza godzinka po spaniu jest okej, potem trzeba zabawiać.

          ma teraz 8 miesięcy. zmieniło się na niekorzyść to, że pieluchy nijak nie da się zmienić. nie chce leżeć na plecach ani chwili. jak jest duża kupa to włączam telewizor w desperacji lub daję nowy zakazany gadżet do ręki.
          • murwa.kac Re: sto % uwagi 08.02.14, 09:42
            to TV to bardzo glupi pomysl.

            opanuj technike zmiany pieluchy na stojaco smile
            przyda sie na przyszlosc wink
    • giba116 Re: sto % uwagi 08.02.14, 13:15
      Fajnie, że temat się pojawił, bo u mnie to samo.
      Jeszcze jakiś czas temu córka ładnie potrafiła się zająć sobą nawet do pół godziny. Teraz, ma 10 miesięcy, jak nie siedzę obok to jest od razu nerw. W pokoju ma porozrzucane zabawki, bawi się ale co chwilę przychodzi wspina się na mnie, daje mi miski czy klocki i idzie dalej. A jak tylko wyjde na chwilę czy to do kuchni czy do łazienki to od razu drepta za mną. I niechby tam siedziała że mną w kuchni czy łazience ale ona od razu łapie za nogawke i się wspina na ręce, płacze.
      Jedyny czas kiedy zajmuje się sobą to czas po powrocie że spaceru i czas kiedy oglądamy z mężem wieczorne wiadomości w TV (dziwne to, bo ot tak przychodzi 19:00 i córka ładnie zaczyna się sama bawić). Śmiejemy się, że stwierdziła, że po całym dniu nawet rodzicom należy się chwila spokoju.
      Co do suszarki... To też do pewnego momentu przy niej suszylam głowę. Od jakiegoś miesiąca jest mega płacz kiedy wlacze suszarke albo spróbuje odpalic odkurzacz ;/
    • kika_19 Re: sto % uwagi 11.02.14, 10:56
      mój synek ma 10 mcy i w tym względzie jest bardzo samodzielny tzn. potrafi długo bawić się sam bez mojej bliskiej obecności. warunek: jestem w tym samym pomieszczeniu. na szczęście mamy aneks kuchenny, więc nie muszę się za często przemieszczam, a gdy już to robię, to synek raczkuje za mną. rano rozrzucam mu na podłodze w salonie różne zabawki i czasem, gdy się znudzi dorzucam nowe. oczywiście nie bawi się cały dzień sam smile ale kiedy mama chce pogotować, posiedzieć przy komputerze, czy poczytać, to nie ma problemu. czytając wasze komentarze boję się, że to może się wkrótce skończyć wink ale może po prostu trafił nam się taki wyrozumiały egzemplarz smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka