Witam wszystkich,
jako mama 6tygodniowego malucha dolaczam do forum
pytanie jak w temacie_- moj synek spi zawsze w okolicach poludnia, jesli nie na spacerze to w domu. Jezeli zasnie mi w chuscie po jakims czasie odkladalam go do bujaczka wlasnie, bo wydawalo mi sie, ze pospi z 15 minut, a tu sie okazuje, ze tak mu dobrze, ze potrafi i 2h w nim spac. Zdarzylo sie to kilka razy, nie jest nagminne. Eksperymentuje troche, jesli odloze go do lozeczka spi max 30 min. Wychodzi na to, ze lezaczek bardziej mu odpowiada

ale czytalam, ze dziecko ma w nim zla pozycje i nalezaloby unikac spania w nim. Czy sluchac dziecka i pozwolic mu spac tam gdzie mu wygodnie czy jednak on sam jednak nie wie co jest dobre dla jego kregoslupa?