Na fali wątku o wersalce, gdzie oczywiście nie mogło zabraknąć mądrości o przyzwyczajaniu do spania w łóżeczku

Jak sobie, mamy niemowląt nieodkładalnych/słabo śpiących/absorbujących, radzicie z krytyką i dobrymi radami? Że nie odkładałyście od porodu do łóżeczka, że nosicie godzinami i spędzacie pół nocy z dzieckiem u piersi? A przecież to takie proste, żeby zapewnić sobie spokój w łożu i przespane noce.
Oczywiście zakładam, że większość forumowiczek udziela porad z czystej życzliwości, ale czasem osłabia mnie oderwanie od rzeczywistości osób, których niemowlęta były spokojne i bezproblemowe, i ta wiara, że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia.
Ja przyznam, że przeszłam pełną drogę, od przerażenia, że u mnie jest całkowity chaos, a u innych plan dnia, butla co 3 godziny, przepisowe 180 ml zupy i przespane noce, ale potem mi przeszło, bo w sumie robię to, co uważam za słuszne i nie mam co do tego wątpliwości. U Searsów trafiłam na fajny artykuł:
www.askdrsears.com/topics/health-concerns/fussy-baby/high-need-baby/handling-criticism
W skrócie chodzi o to, żeby nie skarżyć się osobom posiadającym spokojne dzieci, zawsze chronić dziecko i siebie przed dobrymi radami, podkreślać zalety dziecka i podchodzić krytycznie do źródła wiedzy osób krytykujących. Jeśli jeszcze nie znacie, to polecam lekturę. Szczególnie podoba mi się zalecenie: "Don’t ask questions you don’t want answered"

Ale to chyba kłóci się z ideą korzystania z forum