lunkalinka
15.10.14, 14:36
Moja córcia bojkotuje obiadki.
Początkowo wprowadzałam warzywa ze słoiczków i córcia jadła je chętnie, gorzej z owocami. Potem podawałam gotowe dania ze słoiczka i było ok do czasu. Zaczęłam sama gotować i córcia przekonała się i chętnie jadła domowe słoiczki. Od jakiegoś miesiąca, może dłużej rozpoczął się bojkot obiadku, bez znaczenia czy podam jej papkę czy warzywa i mięsko w kawałkach po prostu nie chce jeść. Mam wrażenie, że jej to nie smakuje bo gdy zamiast obiadku podam jej chlebek to wcina aż się uszy trzęsą i woła o jeszcze. Jedyne co je z apetytem to jajecznice, łososia na parze i kaszkę jaglaną z owocami i owoce - banan i gruszka, reszta owoców też średnio.... Drogie mamy czy macie też takie problemy? czy wasze niemowlęta też są takie wybredne? Właściwie nie wiem już co mam dawać córci do jedzenia żeby chciała zjeść. Doradzie proszę co zrobić? najgorzej jest chyba z warzywami.
Czytałam, że rybę można podawać 2 razy w tygodniu, czy w takiej sytuacji mogę podawać ją częściej?
Dodam jeszcze, że próbowałam już różnych rzeczy, karmiłam ręką, łyżeczką, układałam kawałki jedzenia na blacie krzesełka, dawałam do trzymania łyżeczkę... ale nic jej nie zachęca. Weźmie do buzi sama kawałek marchwi, poczuje smak i już więcej nie chce.
Poza obiadkiem córka je 3xmleko i popołudniem o 16 dostaje owoce, kaszkę jaglaną, jajeczko i to je chętnie.
Pomóżcie proszę.