natka1806
13.09.04, 16:23
Drogie Mamy.Mam problem.Ponieważ jestem z natury hipochondryczką to wszelkie
problemy natury zdrowotnej u mojej dzidzi są istnym koszmarem.Moja niunia za
5 dni kończy 3 miesiące.Ma przedluzajacą żóltaczkę,dzisiaj zrobilam jej
badanie bilirubiny i jest na poziomie 3.8.Tendencja caly czas spadkowa ale
strasznie powoli.W szpitalu bilirubiny bylo 16.7 po naswietlaniach 12.4-
wypuscili nas do domu.Bylam juz chyba u 6 pediatrów i kazdy mowi co
innego.Jeden że ok inny znowu panikuje.żadnych przyspieszczy w zbiciu
bilirubiny nie stosowalam u niuni bo podobno nie trzeba.Ostatnio miala
robione badanie moczu ktore wyszlo prawidlowo rownież morfologia
dobra.Ostatnio nowy pediatra i nowe spostrzeżenia.PO badaniu stwierdzil lekko
powiekszona watrobe ale w granicach normy.Oprócz tego zapytal o to czy w
ciąży robilam badania na cytomegalie. I u pytanie czy moja niunia może ją
mieć?czy ta zóltaczka to przez karmienie piersią, strasznie się maartwie i
nie moge spać po nocach.Czy przy cytomegalii wyszlaby zla morfologia i mocz?
prosze bardzo o pomoc jesli któraŚ z Was miala podobny problem.Czy mogę wziąc
na wlasną rękę Sylimarol aby do końca zbić ta żóltaczkę jeśli tak to jak
dlugo go brac? bardzo dziękuje za odp.Pozdrawiam.