Karmie swojego synka kpi już ponad pół roku, od ok 4 miesięcy ściągam ok 1- 1,2 l na dobę. Przez pierwsze 3 miesiące ściągałam co 2-3 h w dzień i co 3 h w nocy, potem co 4 h w nocy. Obecnie ściagam co 4-4,5 h w dzień i co 5-5,5 h w nocy. Coraz ciężej wstaje mi się jednak w nocy, muszę to potem odsypiać w dzień i wcześnie kłaść się wieczorem spać, aby mieć siłę na zabawy i rehabiltację Alka w dzień. Jest to irytujące nie tylko dla mnie ale jak się można domyśleć i dla mojego męża.. Stąd moje pytanie do Was kochane jaką najdłuższą przerwę mogę zrobić sobie w nocy aby utrzymać laktację ?
Czekam na Wasze dobre rady