friarielli
23.07.15, 10:03
Dziewczyny musze cos zrobic z moimi dziecmi SZYBKO. Bo juz wysiadam psychicznie, mam myśli samobójcze, diś od rana siedze i wyje.
Jest moj wątek o blizniakach 4-miesiecznych, poradzono mi, zebym wprowadzala plan dnia. Probuje, ale nic nie wychodzi. dzis:
pobudka o 7, dzieci zmeczone bo w nocy sie budzily i nie mogly zasnac, zaczelam usypiac o 7.45 (woze wwozku przy szumie)
syn zasnal 8.40, corka kolo 9, w placzu
kazde z nich po 20 minutach sie znow obudzilo, syn po obudzeniu po 10 minutach - marudzenie
ja ostatnie dni tylko chodze z tym wozkiem, jest lato, a ja siedze jak w grobowcu w tym szumie i po ciemku bo ciagle je usypiam, a one ciagle sie dra
to macierzynstwo to moja porazka, z 2 dzieci o totalnie roznych temperamentach, jednego który byl spiochem, zrobilam niespiace zombie.
i czym bardziej staram sie je jakos wyregulowac, wprowadzic rutyne, tym jest gorzej. teraz od kilkau dni jak probuje troche wprowadzac plan to jeszcze w nocy zaczely sie budzic na aktywności, wczesniej tylko karmilam i odkladalam w nocy do lozeczka
nie mam zadnego sposobu na ich usypianie, to nie tak, ze zasypiaja na rekach a ja chce, zeby zasypialy same, one po prostu w zaden sposob dobrze nie zasypiaja
bede miala nianie na troche, za tydzien zaczyna, ale nei wiem czy do tego czasu nie zeswiruje