Dodaj do ulubionych

pomoc potrzebna szybko

23.07.15, 10:03
Dziewczyny musze cos zrobic z moimi dziecmi SZYBKO. Bo juz wysiadam psychicznie, mam myśli samobójcze, diś od rana siedze i wyje.
Jest moj wątek o blizniakach 4-miesiecznych, poradzono mi, zebym wprowadzala plan dnia. Probuje, ale nic nie wychodzi. dzis:
pobudka o 7, dzieci zmeczone bo w nocy sie budzily i nie mogly zasnac, zaczelam usypiac o 7.45 (woze wwozku przy szumie)
syn zasnal 8.40, corka kolo 9, w placzu
kazde z nich po 20 minutach sie znow obudzilo, syn po obudzeniu po 10 minutach - marudzenie
ja ostatnie dni tylko chodze z tym wozkiem, jest lato, a ja siedze jak w grobowcu w tym szumie i po ciemku bo ciagle je usypiam, a one ciagle sie dra
to macierzynstwo to moja porazka, z 2 dzieci o totalnie roznych temperamentach, jednego który byl spiochem, zrobilam niespiace zombie.
i czym bardziej staram sie je jakos wyregulowac, wprowadzic rutyne, tym jest gorzej. teraz od kilkau dni jak probuje troche wprowadzac plan to jeszcze w nocy zaczely sie budzic na aktywności, wczesniej tylko karmilam i odkladalam w nocy do lozeczka
nie mam zadnego sposobu na ich usypianie, to nie tak, ze zasypiaja na rekach a ja chce, zeby zasypialy same, one po prostu w zaden sposob dobrze nie zasypiaja
bede miala nianie na troche, za tydzien zaczyna, ale nei wiem czy do tego czasu nie zeswiruje
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 10:12
      jesteś samotną matką?
      • friarielli Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 10:30
        nie, mąż jak tylko jest w domu, to razem wszystkim sie zajmujemy, ale do ok 18 jestem sama. Nie wiem, im wiecej czytam o snie, im bardziej probuje cos zrobic tym jest gorzej. juz zeby zasnely to owijam je, wlączam szum, woze w wozku, nosze, skacze na pilce a i tak jest tragedia. Dziewczyny mi napisaly w watku, zeby najpierw wprowadzic plan dnia i usypiac wszelkimi metodami a dopiero potem samodzielne usypianie, ale teraz nie wiem czy to dobry pomysl, bo zasypiaja coraz gorzej. I skoro ja od tego szumu juz swiruje to moze one tez.moze po prostu zrobic im takie łagodne cry it out, polozyc do lozeczka, glaskac po glowie, nucic cos i niech sie wyplacza? nie wiem, mam wrazenie, ze wczesniej jak nie wiedzialam nic o czasach czuwania to bylo lepiej - a naprawde nic nie wiedzialam, noworodek mial u mnie aktywnosc raz dziennie 3-4 godziny i myslalam ze jak tak chce to tak ma , a on chyba po prostu zasypial przy nastepnej butli i cala faze od butli do butli mial aktywnosc.
        • maria1978r Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 10:43
          Teraz jak przeczytałam jak je isypiasz to przyszło mi do głowy że może za bardzo się starasz je uśpić na wszystkie sposoby na raz i są przestymulowane ciężko jest im się wyciszyć jak ciagle wymyslasz coś innego czasami proste rozwiązania są najlepsze jesli wiesz o co mi chodzi Ty znasz najlepiej swoje dzieci pomyśl jak wcześniej najlepiej zasypialy. Mój synek tak się nauczył zasypiac w swoim łóżeczku ze nigdzie indziej nie zasnie daje mu pieluszke na buzię i kocyk do przytulenia calusa i klepie po dupci delikatnie jak się kręci czasami pomaga przełożenie na drugi boczek i odplywa odrazu.
        • szonik1 Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 10:54
          Czasem niewiedza jest zbawienna. Może zapomnij o tych cholernych czasach czuwania i na spokojnie obserwuj dzieci bez panicznej chęci stworzenia im rutyny i planu dnia za wszelką cenę?
          No bo jak coraz gorzej, to chyba nie tędy droga?
          Znasz jakieś inne mamy bliźniąt? Ja mam koleżankę, mamę 3 letnich bliźniaczek i 6 letniego chłopca. Może jakieś namiary Ci dam, jeśli jesteś z Pl, a ona wyrazi zgodę na kontakt?
        • murwa.kac Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 08:06
          friarielli napisała:

          Cytat nie, mąż jak tylko jest w domu, to razem wszystkim sie zajmujemy, ale do ok 18 jestem sama.

          czyli wlasciwie caly czas jestes sama.
          moze czas pomyslec o reorganizacji?
          maz powinien spedzac wiecej czasu z dziecmi i wiecej Cie odciazac. bo 18 to wlasciwie juz czas kapania i spania. to sie chłopina nie napracuje mocno.

          zmiana pracy, redukcja etatu, wziecie wolnego, wziecie czesci Twojego macierzynskiego?

          niania, mama, ciocia, przyjaciółka na kilka godzin tygodniowo też nie zaszkodzi.

          CytatNie wiem, im wiecej czytam o snie, im bardziej probuje cos zrobic tym jest gorzej. juz zeby zasnely to owijam je, wlączam szum, woze w wozku, nosze, skacze na pilce a i tak jest tragedia.

          z Twojego stylu pisania wnoszę, ze jesteś bardzo znerwicowana. absolutnie sie nie dziwie, bo ja z bliźniakami bym oszalała (szacun dla Ciebie).
          ale.
          dzieci to papierek lakmusowy. chłoną wszystkie emocje dorosłych.
          tu może być pies pogrzebany.
          sprobuj inaczej.
          olej chatę. sprzatanie, gotowanie, pranie, cokolwiek trzeba w domu zrobic.
          olej, odpuść.
          połóż się z obojgiem do łóżka. żeby miały mame blisko, zeby wiedziały, ze mama jest. mama spokojna, zrelaksowana. i jak trzeba przeleżcie tak cały dzień.

          CytatDziewczyny mi napisaly w watku, zeby najpierw wprowadzic plan dnia i usypiac wszelkimi metodami a dopiero potem samodzielne usypianie, ale teraz nie wiem czy to dobry pomysl,

          nawet wiem, która taka mundra jest...
          jeżeli chcesz tresować swoej dzieci jak małpki w cyrku cóż.
          sama zresztą piszesz , że jest gorzej. wcale się nie dziwię. dzieci, tak malutkie, potrzebują mamy, czułości, dotyku jak powietrza. a nie tresury.



          Cytatmoze po prostu zrobic im takie łagodne cry it out, polozyc do lozeczka, glaskac po glowie, nucic cos i niech sie wyplacza?

          podczas płaczu wydziela się kortyzol.
          poczytaj sobie o jego wpływie na mózg i upewnij się czy tego właśnie chcesz dla swoich dzieci...?

          Cytatnie wiem, mam wrazenie, ze wczesniej jak nie wiedzialam nic o czasach czuwania to bylo lepiej - a naprawde nic nie wiedzialam, noworodek mial u mnie aktywnosc raz dziennie 3-4 godziny i myslalam ze jak tak chce to tak ma , a on chyba po prostu zasypial przy nastepnej butli i cala faze od butli do butli mial aktywnosc.


          bo podążałaś za dziećmi i matczyną intuicją, a nie kretyńskimi czasami czuwania!
          i BARDZO DOBRZE ROBIŁAŚ!
          rób tak dalej, bądź blisko dzieci - one Ciebie najbardziej teraz potrzebują.

          znajdz pomoc, porozmawiaj z mężem. musisz mieć czas dla siebie, chociaz kilka godzin w tygodniu.
          musisz miec płodozmian, inaczej oszalejesz.
          i naprawdę - to minie. wszystko mija, nawet najdłuższa żmija wink
          • friarielli Re: pomoc potrzebna szybko 25.07.15, 18:51
            > maz powinien spedzac wiecej czasu z dziecmi i wiecej Cie odciazac. bo 18 to wla
            > sciwie juz czas kapania i spania. to sie chłopina nie napracuje mocno.

            chłopina wstaje też w nocy i ma dyżur od 5 rano do wysjścia do pracy, plus całe weekendy

            > olej chatę. sprzatanie, gotowanie, pranie, cokolwiek trzeba w domu zrobic.
            > olej, odpuść.
            to już dawno odpuściłam, tu nie chodziło o to, że nie miałam czasu ugotować, ja nie miałam czasu się ubrać

            jeżeli chcesz tresować swoej dzieci jak małpki w cyrku cóż.
            > sama zresztą piszesz , że jest gorzej. wcale się nie dziwię. dzieci, tak malutk
            > ie, potrzebują mamy, czułości, dotyku jak powietrza. a nie tresury.

            jeżeli partner powie, że chce pobyć sam to też nie dasz mu spokoju? moja obecnośc nie dawała zieciom zasnąć, bardzo się męczyły i dlatego postanowiłam to zmienić. Wiem czemu jak zaczęłam wprowadzać plan to było gorzej - bo nadal usypiałam je wózkiem/noszeniem, onenie zasypiały i de facto zadnego planu nie wprowadzałam, moje czynnosci były identyczne jak wczesniej. Ale było gorzej bo usypiałam je częściej, wcześniej po prostu je przetrzymywałam, jak były zmęczone to dawałam mleko lub rozbawiałam. A one się na trochę rozbudzały, na koniec dnia była histeria, ale trochę aktywności byłam w stanie z nich wyciągnąć. Jak już nauczyłam się rozpoznawać, że są zmęczone, to bardziej męczyła mnie psychicznie ta świadomość niż np to, że po prostu mam płaczące dzieci i nic się nie da zrobić (mam nadzieje, że zrozumiale to napisałam)

            > podczas płaczu wydziela się kortyzol.
            > poczytaj sobie o jego wpływie na mózg i upewnij się czy tego właśnie chcesz dla
            > swoich dzieci...?

            Moje dzieci dziś przepłakały 1% tego co wcześniej, gdy były noszone, wożone itd. One miały dziesiątki Cry It Out - tylko, że były na rękach albo w wózku. Mam wrażenie, że to kołysanie, bujanie wózka to było bardziej dla mnie, żebym czuła, że coś dla nich robię. Teraz jest mi trudniej znieść ich płacz jak nie macham rękoma- ale im łatwiej zasnąć! Nie jestem aż tak zadyfana w sobie, żeby nie skumać w końcu, że nie zawsze jestem tym co dla dziecka najlepsze (i będzie tak coraz częściej!)
            > znajdz pomoc, porozmawiaj z mężem. musisz mieć czas dla siebie, chociaz kilka g
            > odzin w tygodniu.
            Zgadzam się w zupełności - muszę jeszcze przekonać córkę do picia z butli - i ruszam na miasto!!

            • justaaaaa Re: pomoc potrzebna szybko 25.07.15, 20:13
              Doskonale rozumiem friarielli. Moja córka wczoraj dwa razy zasnęła sama po 3 minutach płaczu a dziś chciałam przedobrzyć i nosiłam ją na rękach. Efekt był taki że płakała 1,5 godz i nie zasnęła w ogóle. Po takim dniu pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie mogła zasnąć na noc.
    • maria1978r Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 10:32
      Przede wszystkim uspokuj się bo dzieci czują że jesteś zdenerwowana i to wzmaga ich płacz. Teraz to pewnie są bardzo przemeczone z nie wyspania . Może zamiast skupiać je 2 godz zabierz je na spacer zeby się dotlenily i koniecznie poproś o pomoc kogoś bliskiego nim nie będziesz miała niani może jakaś koleżanka albo mąż mógł by wziąść urlop chociaż 2 dni bo się wykonczysz a musisz być silna przy dwójce maluchów.
    • kjut Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 10:56
      Moim zdaniem jeśli nowy sposób sprawia że jest gorzej to warto po prostu wrócić do starych zwyczajów, kiedy było lepiej (nawet jeśli nie idealnie) i zacząć szukać innych rozwiązań. Nie chce się wymadrzac, bo bliźniaków nie mam, ale muszę po prostu rutyna w takim wydaniu Wam nie służy? Może spróbuj przez kilka dni wrócić do starych zwyczajów i np. zapisywać kiedy dzieci chcą jeść i spać - każde osobno. Musze się okaże, że one mają jakich swój schemat jednak i na tej podstawie uda Ci się trochę dzień uporządkować? Może wtedy pomoże chusta - wtedy jedno może spać przy Tobie, a drugie mieć aktywność w wózku na spacerze czy na macie? Może naucz się karmić w chuscie? No nie wiem... Ale ewidentnie próba ustawiania dzieci pod plan dnia u Was nie zdała egzaminu, wiec może jednak spróbować ustawić plan dnia pod dzieci?
    • aamarzena Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 11:08
      Przede wszystkim przytulam.
      Wywal wszystkie poradniki i porady fanek babybump. Sama widzisz, że te plany wprowadzane sztucznie tylko pogarszają sprawę.
      Niania do pomocy to świetny pomysł. Może do tego czasu niech mąż weźmie choć ze dwa dni urlopu, albo masz kogoś - matkę, teściową, dziadka, siostrę, kogokolwiek kto ci pomoże, choć ze dwie godzinki dziennie, szczególnie przy usypianiu..
      Masz dzieci o różnych temperamentach i prawdopodobnie odmiennych potrzebach. Niewykluczone, że każde z nich bywa śpiące o innych porach, inne maja pory drzemek i aktywności. trudno podążać za dwójką różnych dzieci bez sklonowania się. Dlatego potrzebna ci pomoc już teraz natychmiast. Przy jednym dziecku bywa czasem problem by pójść się wysikać czy coś zjeść, a przy dwójce to już musi być hardcore.
      Trzymam kciuki by maluchy jak najszybciej się zsynchronizowały - byś miała w ciągu dnia choć chwilę oddechu.
      Na razie z twjego opisu wynika, że pewnie jedno już jest żpiące, drugie nie bardzo, więc budzi to pierwsze, pierwsze się wścieka bo zmęczone, drugie w tym czasie zaczyna robic się senne, ale pierwsze mu nie daje spać, bo się drze z przemęczenia, spirala się nakręca, a ty padasz na twarz ze zmęczenia. Do tego upały dają maluchom w kość, może ząbki, skok rozwojowy. Dlatego ważna jest pomoc innej osoby - jedna zajmie się tym maluchem, który jeszcze nie chce spać, druga będzie usypiać to śpiące. Jak dzieci wypoczną, poprawia im się humory to i łatwiej będzie je zgrać choć trochę z drzemkami.
      A ty zrób coś dla siebie - zostaw dzieci z mężem, matką, kimkolwiek i wyjdź choćby na spacer czy do sklepu.
      Jak nadal będziesz mieć doła to poszukaj pomocy psychologa czy psychiatry.
    • mag1982 Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 11:08
      Nie mam bliźniaków i współczuję sytuacji ale może spróbuj podejść do dzieci indywidualnie. Ja wiem, że Tobie byłoby wygodniej gdyby spały w tym samym czasie ale jeśli piszesz, że są bardzo różne to po tych 45 min jedno może być już przemęczone a drugie jeszcze nie chcieć iść spać. Na spacerze Ci nie usną?
      A tak w ogóle to u moich dzieci też w tym wieku były ryki przed spaniem. Przeszło koło 5 m-ca życia.
    • ela.dzi Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 11:25
      Może z tego gorąca ciężko im zasnąć ? Może smoczek by pomógł albo usypianie przy piersi/butli ?

      Ja Cię naprawdę podziwiać.
      • ela.dzi Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 11:36
        A może niech za dnia śpią oddzielnie ? To znaczy jedno w wózku, drugie w łóżeczku czy chuście i potem zmiana ?
    • aamarzena Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 12:07
      Friarielli ile macie stopnie w mieszkaniu? Może klimatyzator trochę pomoże, albo chociaż wiatrak?
      Moją młodszą bardzo relaksuje kąpiel - jak jest kiepski dzień to kąpie ją nawet ze trzy razy.
      A huśtawkę próbowałaś? Są takie automatyczne - włącza się i same bujają - może to byłaby jakaś pomoc na chwilę chociaż
      • aamarzena Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 12:09
        Aha - jest też na rynku taki gadżet co sam wózkiem buja - wtedy jedno w wózku się usypia (jesli lubi ofkors), a ty zabawiasz, przewijasz czy karmisz drugą sztukę
        • eowen Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 12:55
          A może zaopatrz się w bujaczek? Niekoniecznie musisz od razu kupować, może ktoś ze znajomych ma do pożyczenia?
          Moje dziecko się w nim uspakajało, czasem nawet zasypiało. To też dobry patent, by położyć jedno i zająć się drugim.
          • justaaaaa Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 14:30
            Podobno Graco sweetpeace są super. Tylko nie każdy może sobie pozwolić z uwagi na cenę
    • tlenek.molibdenu Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 12:30
      Przeczytałam Twój drugi wątek. Nie jestem mamą bliźniaków i tu nie pomogę, ale mam córkę, która w niemowlęctwie była w typie Twojej. Nie umiem i nie chcę sobie wyobrażać, co by było, gdybym miała je dwie. Wiem jednak jedno - w wieku 4 miesięcy na pewno nie dałabym rady wtłoczyć jej w jakikolwiek plan dnia, musiałabym się nad nią mocno znęcać. U nas pierwsze oznaki planu dnia pojawiły się same z siebie w wieku 6 miesięcy, a i tak było to zawsze ze sporymi odchyleniami.
      Regularność jest cechą temperamentu. Być może Twoja córka jest typem nieregularnym. Sama musisz ocenić, czy warto z tym walczyć.

      Przede wszystkim myśl teraz o tym, że od przyszłego tygodnia będziesz miała pomoc. To jest teraz najważniejsze. Nie rutyny, nie plany dnia, tylko pomoc kogoś, kto Cię choć trochę odciąży. Wzięcie niani to świetna decyzja. Przez te parę dni przestań myśleć o synchronizacji dzieci, tylko rób to, co do tej pory. Jeśli syn jest "łatwiejszy", zostaw go w spokoju, niech żyje swoim trybem, jeśli ma normalnie długie drzemki, Ty będziesz miała więcej czasu dla córki. Próbuj ją jakoś spacyfikować (chusta? spowijanie? noszenie w pionie?). Nie myśl o żadnych godzinach, planach, nie analizuj, dotrwaj do weekendu. Gdy będzie niania, wszystko sobie jeszcze raz przemyślisz i cokolwiek zdecydujesz, będziesz to robić na spokojnie i bardziej metodycznie. Każdy dzień przybliża Cię do większej dojrzałości Twoich dzieci.

      Macierzyństwo nie jest Twoją porażką, po prostu musisz udźwignąć ciężką sytuację praktycznie sama. Masz dwoje dzieci o różnych temperamentach. To jest cholernie ciężko ogarnąć w pojedynkę. Ja niezbyt dobrze wspominam niemowlęctwo swojej córki, a miałam ją tylko jedną. Trzymaj się.
    • nowamama2 Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 13:08
      daj spokój z tym liczeniem czau. Wsłuchaj się w dzieci. Ja też cudowalam aż w koncu zrozumialas, ze corka nie bedzie spać w dzien... i tak od 5:00 do 19:30 jakoś sobie zyjem
    • sfornarina Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 13:31
      Mój dzieć gdy miał cztery miesiące mógł godzinami płakać ze zmęczenia a i tak nie spał.

      Jedynym wyjściem było pchanie wózka. Odbębniałam cztery godziny dziennie po parku - rano godzinę, w południe dwie i po południu jeszcze godzinę.
      Podeszłam do tego zadaniowo - skoro nie mam wyjścia i muszę łazić z wózkiem, bo inaczej w domu oszaleję słuchając jęczenia i płaczu, to potraktuję te spacery jako sport. Sportowe buty, trasy po parku głownie pod górkę, muzyka na uszy - i po dwóch miesiącach z wózkiem wróciłam do rozmiaru 34, już nie wspominając ile świeżego powietrza się nałykałam smile

      Młody zaczął zasypiać w łóżeczku w dzień w wieku 5,5 miesiąca. Większość znajomych mi mam bobasów też miała wielki problem z usypianiem czteromiesięczniaków, więc potraktuj to jako normę. I jako fazę, która prędzej czy później minie. Dasz radę!
      • devilyn Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 13:56
        Ja w godzinie "W" chodziłam 3 x po 3 godziny.....
      • justaaaaa Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 14:09
        Polecam spacery trzy razy dziennie. Robiłam tak z synem. Nauczył się tak planu dnia. Teraz nie mogę tyle chodzić wiec usypiam w domu.
        Może i Twoje dzieci mimo wszystko dzięki takim spacerom załapią jednakowe pory snu. NP rano i po poludniu Ty a w środku dnia niania. Wtedy Ty będziesz miała odpoczynek w domu sama. Nawet nie wiesz jak się można wtedy zregenerować bez dzieci.
    • devilyn Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 13:48
      A nie mają wzmożonego napięcia??? Widział je rehabilitant?

      Próbowałaś spacerów na dworzu i usypania?
    • devilyn Grupa na facebooku bliźniacza 23.07.15, 13:51
      wpisz Rodzice blizniakow (blizniaki, bliznieta, wieloraczki, trojaczki)
    • justaaaaa Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 14:00
      Odpuść sobie sztywne plany dnia bo będą cię frustrować jeszcze bardziej. Trzymaj się schematów pod koniec dnia które pozwolą dzieciom zapamiętać ze zbliża się noc i wypoczynek. Np spacer a w tym czasie zakupy. Później karmienie zabawa kąpiel.
      Nasze córki identyczne. Moja zasypia bez płaczu na poranna drzemkę gdy ja odłożę juz godzinę po pobudce. Później jest gorzej. Bez płaczu nie uśnie. Ale nie czekam pod sypialnią z zegarkiem. Ile pośpi tyle pośpi. Później spacer i trzecia drzemka. Kąpię i kładę spać wcześniej.
      Też liczę na to że z wiekiem będzie nam szło lepiej.
      Z powodu cyrków przy piersi odliczam do konca piątego miesiąca a później laktator. Kupiłam juz taki na dwie piersi. Wczesniej ściągałam bardzo malo a teraz w 10 minut 150ml bo z każde piersi jednocześnie. Pomysl nad zakupem. Można kupić używany.
      A i odnośnie szumów. Moją córkę chyba wybudzają. Dzialaly gdy byla młodsza. Ciemność też. Woli trochę widzieć s wtedy gada sobie np do ochraniacza
      • maria1978r Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 14:40
        Friarielli co tam u Was jak dajesz radę wszystkie jestesmy tu z Tobą.
        • friarielli Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 15:43
          Byłam na dlugim spacerze, posnęły 2 razy po 20 - 30 minut. teraz placza wiec pozniej napisze wiecej
          • babybump Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 19:43
            Friarielli, po pierwsze jesteś cudowną mamą, która chce jak najlepiej dla swoich dzieci. Jesteś podwójnie cudowna, bo masz dwójkę, którą właściwie sama się opiekujesz. Nie zapominaj o tym, szczególnie w tych ciężkich chwilach.
            Ja już Ci pisałam (i zresztą inne mamy również), że moje dziecko płakało non-stop do 5 miesiąca życia. To jest po prostu taki okres i na pewno przejdzie. Rozumiem, że Tobie jest o wiele trudniej, bo masz dwójkę płaczących dzieci i zero pomocy. Musisz wiedzieć, że Twoim dzieciom krzywda się nie dzieje. Wiem, że ciężko słuchać płaczu swoich dzieci, ale mają kochające je mamę, która jest z nimi. Są nakarmione, mają zmienione pieluchy, są kochane.
            Ktoś Ci już wyżej pisał, że być może są przestymulowane. Ja też uważam, że tak może być. W poprzednim wątku pisałam, że w tym wieku bardzo łatwo przestymulować, bo dzieci bardziej zdają sobie sprawę ze swojego otoczenia. W jaki sposób wyciszasz dzieci? U nas zawsze pomagało (i nadal pomaga w wieku 18 miesięcy) zupełnie ciemny pokój. Wtedy dziecko prawie nic nie widzi i nie ma co je rozpraszać. Czy masz możliwość zaciemnienia tak jakiegoś pokoju? W tak ciemnym pokoju możesz położyć się nago z dziećmi, karmić, tulić, głaskać, itp. Po prostu wyciszać się (zarówne one, jak i Ty).
            Ktoś też napisał o Twoim zdenerwowaniu. Wiem, że pewnie ciężko Ci teraz zrelaksować się, ale Twoje dzieci czują Twoje zdenerwowanie. Dlatego takie leżenie razem mogłoby Wam pomóc.
            Zaraz napisze więcej.
            • babybump Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 20:13
              W poprzednim wątku pisałaś, że chodzicie do lekarza 2-3 razy w tygodniu. Z jakiego powodu? Czy Twoje dzieci są zupełnie zdrowe? Czy mówiłaś lekarzowi o swoim samopoczuciu? Większkość kobiet po porodzice przechodzi 'baby bluesa' - to zupełnie normalne, gdyż huśtawka hormonalna+wielka zmiana w życiu mają prawo mieć negatywny efekt na nasze samopoczucie.
              Czy Twój mąż mógłby wziąć kilka dni urlopu zanim przyjdzie do Was niania? Czy masz jakaś koleżankę, które mogłaby wpaść na kilka godzin?
              Pomyśl że za chwilę weekend i (mam nadzieję) mąż będzie w domu.
              • babybump Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 20:17
                Tutaj sobie poczytaj, co teraz dzieje się Twoimi dziećmi. Nie ma to żadnego związku z Tobą, a przede wszystkim z tym, jaką jesteś matką. To po prostu taki etap (bardzo normalny) w ich życiu:
                www.weebeedreaming.com/my-blog/4-month-sleep-regression
              • friarielli Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 20:56
                chodzimy na kontrole ze wzgledu na wczesniactwo, ale wszystko jest w porzadku do tej pory, plus pediatra, szczepienia itp. miesiac byłam z dziecmi na wsi wiec wszystko sie zblokowalo na nastepny okres. przeczytalm Twoje rady i probowalam wprowadzic, ale to takie kolo zamkniete - zeby nauczyc dziecko samo zasypiac to musi byc wypoczete, miec plan dnia. ale nie umiem zpanowac nad planem dnia bez samodzielnego zasypiania. dzis np syn o 7 obudzil sie z placzem, corka juz byla aktywna, nie wiem ile czasu, o7.45 wsadzilam do wozka i jezdzilam do pokou. Dla niej juz bylo za ozno - zasnela w jekach ale syn zasnal sobie slodko 8.40. czyli od 7.00 1h40. ale kurde obudzily sie oba po 30 min bo pewnie sa przyzwyczajone do krotkich drzemek albo sie zdziwily ze juz nie sa bujane, nie wiem. potem na nastepna drzemke juz ryk, w koncu wyszlam na spacer, posnely na 20 min, znowu ryk znow posnely na 20 min, wrocilam do domu - ryk. mala zasnela przy piersi - po 5 min pobudka i ryk a piersi nie chce jak juz nie jest glodna. i ja widze ze czym dalej dnia tym bardziej padniete sa, ledwo sie rozbudza z krotkiej drzemki a juz tra oczy, albo sie budza z placzem od razu. Maz dzis zrobil im wyplakanie, ja poszlam do lazienkizeby nie sluchac. corka zanela po 5 min placzu w ciemnym pokoju przy lekkim szumie, ale syn masakra wył dlugo, w koncu maz go troszke pobujal, pocieszyl (byl w wozku w innym pokoju, zeby sie nawzajem nie rozbudzaly) no ale w koncu padl i zasnal sam (jesli to mozna nazwac zasnieciem). tylko nie wiem teraz co w nocy i jutro z drzemkami robic.
                • babybump Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 21:13
                  Koniecznie przeczytaj o tej 'regresji' w moim poprzednim poście. Mam nadzieję, że to Cię trochę uspokoi, że nie robisz nic źle, że to po prostu taki etap w życiu dzieci.
                  Przyczyn pobudek po 20 minutach może być cała masa - dziecko za szybko położone spać, dziecko za późno położone spać, dziecko nie zasypiające samodzielnie (jak sama piszesz - zasnęło kołysane, przebudziło się i widzi że kołysane nie jest), dziecku za gorąco, za zimno, dziecko ma mokro, kupę, dziecko drażni ubranie, itp. Jedynie obserwacja przez jakiś czas pozwoli Ci (mniej więcej) określić co jest przyczyną tych pobudek.

                  Zaleca się, aby przed rozpoczęciem 'treningu snu' dziecko było wypoczęte. ALE, jeśli u Was jest aż tak źle, to może spróbujcie zrobić to teraz. Dobrze, że mąż Ci pomógł i że zaczęliście od wieczora/nocy. W nocy przy pobudce możesz spróbować dać dziecku 5-7 minut na ponowne zaśnięcie. Zobacz, jaka będzie reakcja.Dziecko może Was zaskoczyć i ponownie usnąć. A jak nie, to po prostu starajcie się uśpić jak tylko się da.
                  • babybump Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 21:22
                    I tu masz jeszcze artykuł o krótkich drzemkach:
                    www.weebeedreaming.com/my-blog//short-naps-got-you-down
                  • friarielli Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 23:05
                    dopiero przeczytalam artykul, wszystko tu sie zgadza!!! dokladnie razem jak na zawolanie przestaly zasypiac w samochodzie, zle spia w wozku, na spacerach, nie dziala kolysanie, itd. Faktycznie zaczely budzic sie tez wczesniej rano, o 6 zamiast o 8. no i corka lepiej zasypia zostawiona sama sobie w lozeczku niz noszona, kolysana, i chociaz ciezko sluchac jak placze sama w pokoju to jest to placz 5-minutowy a nie godzinna histeria na rekach. wiec chyba na drzemki tez zaczne ja tak odkladac, w przyciemnionym pokoju, zobaczymy. tylko z synem nie wiem co zrobic - jemu nie zrobie wyplakania juz, za mocno plakal, musze znalezc jakas inna metode usypiania dla niego
                • baba_za_kolkiem Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 21:39
                  Hej dziewczyno, nie jestem mamą bliźniąt ale jednego ancymona, którego wychowuję sama a rodzina najbliższa jest 150 km stąd. Tak więc przeszłam naprawdę niejedno, w tym płacze siedząc na podłodze, w całkowitej rezygnacji i zapaści psychicznej. Dziecko moje miało spore problemy rozwojowe, ale nie o tym. Podejrzewam, że mój stan psychiczny kiedy on miał 4-5 m-cy był bardzo bliski obecnemu twojemu. Każdy mi tłumaczył "to minie za m-c" a ja się zastanawiałam w duchu "za jaki k...wa miesiąc? ja nie wiem jak przeżyc JUTRO".
                  Pamiętaj, że jesteś najlepszą mamą jaką mogły miec twoje dzieci. W tym okresie każde dziecko to mały potworek, nieodgadniony. Pamiętam, że i ja myślałam już to samo - lato, ludzie żyją a ja TRWAM, koniec mojego życia, nie sprawdzam się itd. Ale dziś moge powiedzieć: to nie była prawda. Sprawdzałam się a efekty widzę dziś. Pamiętam, że pierwszy oddech złapałam faktycznie jak mały był w 7 m-cu. Dopiero WTEDY tryb dnia sam się uregulował. Czytałam wiele o rutynach planach dnia itd, nic się nie sprawdzało w 4-5 mcu, bo mały był za mały, zatrąbiło auto, wybudzał się za wcześnie, plan dnia szlag trafiał. Wieczny ryk, jęk, marudzenie, leżenie, noszenie, stare dresy, zarzygane, itd. Powiem to co inni wtedy: takich mam jak ty jest tysiące, wszystkie przechodzimy mniej więcej to samo, i TO MINIE. Myśl o tym. Każdy jeden dzień przybliża cię do radosnego macierzyństwa, każdy jeden dzień, choćby cały przepełniony płaczem przybliża was do spacerów do piaskownicy, wesołych świąt, pierwszych urodzin, pierwszych kroczków itd. Czym jest miesiąc w skali życia twoich dzieci, twoim? Bądź silna dla nich, cokolwiek robisz, każda próba, starania się to jest ogrom twoich sił, to ma dla nich ogromne znaczenie. Uczysz się swoich dzieci, a to trwa, to naturalne, tym bardziej że ogarniasz dwójke! Jesteś niesamowita kobieto.
                  Każde dziecko jest inne, ale bazując na moim własnych subiektywnym do bólu doświadczeniu - pamiętaj o rutynie, ale bądź bardziej spontaniczna, plan niech będzie ale plan to PLAN a nie zadanie z matematyki. Plany są jak rama, do ukształtowania w ramach późniejszych zdarzeń. Zmieniają się. Spróbuj reagowac na dzieci ale bez liczenia minut. Wiem, łatwo powiedzieć reagować - ty przecież reagujesz. Chodzi mi tylko o to, że w tym wieku mój absolutnie nie dawał się wsadzić w zaden plan a metoda zasypiania tylko ta po kąpieli wieczornej była stała, w dzień zawsze coś innego go usypiało, a to wózek, a to lulanie, a to spacer, a to w łóżeczku. Wszystko non stop się zmieniało. Tak jest i u was.
                  I koniecznie potrzebna ci pomoc tej niani, zobaczysz jaką to robi różnice. Pewnie nic nie wniosłam do tej dyskusji, ale ściskam cie mocno.
                  • kremka2014 Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 22:18
                    Hej, też tulę. Też obwiniałam się o wszystko przy pierwszym dziecku. Straszne to bylo.... To nieprawda, że popsułaś śpiocha, to po prostu trudny okres, a u dzieci wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Trzymaj się. Jestes dobrą mamą, nie wątp w to!
                  • koralik37 Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 23:15
                    Baba za kółkiem - dla mnie wniósł - sporo pogody i optymizmu i takiego ludzkiego wsparcia, ale to nie ja mam być wspartawink
                    wszystko już zostało napisane - jesteś dzielna, będzie lepiej i kiedyś z tego chaosu coś fajnego się wyłoni. Dotrwaj jakoś do tej niani i...może już nie wyplakujcie dzieci-i tak macie wszyscy dużo stresów. Buziaki
                • devilyn Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 10:55
                  Może sprobowałabyć karmienia mm? Te ryki mogą też świadczyć o wzmożonym napięciu, jak śpią to nie wyginają się w literkę C?
    • chaton82 Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 22:21
      Ja rozumiem mega zmeczenie dwojka dzieci, ale jak mozna dac mies dzieciom sie wyplakac to nie pojmuje niestety uncertain Tez nie mialam latwo, moje dziecko do 3 mies nie spalo cale noce, bo chodzila spac o 5 nad ranem, w dzien spala 3 razy po pol godzinie. Od 5 miesiaca ustawiala sie do raczkowania i pelzala. Wiec nie nacieszylam sie malym spokojnym niemowlaczkiem budzacym sie tylko na jedzenie. Dodam, ze jestem z nia praktycznie sama, bo maz pracuje na ciezarowkach. Bylymega kryzysy, ale nigdy nie pozwolilam jej sie wyplakac !! Do dzis malo spi, ale to kwestia przyzwyczajenia i pogodzenia sie z tym, ze ma sie dziecko, ktore nie spi, a nie tresowanie dziecka.
      • devilyn Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 10:57
        Przy bliźniętach czasem się nie da inaczej...najgorsze dla mnie było jak obie miały mega kolkę....z jednym dzieckiem to z palcem w 4 literach sobie można siedzieć...ale bliźnięta to inna bajka
        • mag1982 Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 11:41
          Nawet z dwójką pojedynczych dzieci z niewielką różnicą wieku czasami nie da się inaczej bo jeśli młodsza zaczynała ryczeć kiedy akurat wyjmowałam z wanny starszą albo podcierałam jej tyłek to niestety musiała poczekać. Czasem zdążyła się uspokoić a czasem płakała aż ją wzięłam.
    • gruszkiwpopiele Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 23:03
      Ja nie mam bliźniąt, ale totalny brak rytmu dnia i półgodzinne drzemki u mojego młodszego dziecka wykańczały mnie - miałam wrażenie, że przez cały dzień nic tylko go usypiam, a tu jeszcze starsze dziecko mnie potrzebuje... To po prostu zmieniło się z czasem. Drzemki zaczęły być dłuższe, a czasy czuwania przewidywalne. Tylko że to niestety zaczęło się poprawiać dopiero po pół roku jego życia.
    • mruwa9 Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 23:39
      nie czytalam poprzedniego watku, ale tak to jest, jak sie slucha debilnych porad i poradnikow, zamiast sluchac wlasnej intuicji i wlasnych dzieci.
      • kjut Re: pomoc potrzebna szybko 23.07.15, 23:50
        To przeczytaj poprzedni wątek. Może dzięki temu zrozumiesz dlaczego niektórzy są skłonni czasem zarzucić intuicję i szukać porady.
        • mama.olgi Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 00:43
          Fiarelli a skąd jestes? Bo jak blisko to serio bym wsiadla w auto i ci pomogla jakos ... moja córeczka ma prawie roczek. Trzymaj sie mocno, podziwiam cie z calego serca bo ja ostatnimi dniami też mam lekki kryzys (mala budzi sie z 7 razy na piers i juz mnie to meczy) wiec co dopiero dwojka dzieci... eh.. i tak jak piszą dziewczyny jestes najlepszą mamą!
          • kremka2014 Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 09:44
            Friareli jak sie dziś czujesz?
    • fantomowy_bol_mozgu Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 10:28
      Trzymaj sie dzielnie, dziewczyno, i pamietaj, ze wszystko mija smile

      Dzieci sa rozne, rozne metody na nie dzialaja. Dostalas duzo rad w sasiednim watku, ale musisz na nie patrzec przez pryzmat wlasnych dzieci (a co wlasciwie gorsze, to przez pryzmat kazdego osobno).
      Tez mam nienajlepiej spiace dziecko i rutyna u nas nie dziala - maly przedwczoraj zasnal o 23, a wczoraj o 17.30 (widac musial odespac). Usypianie szumem tez nie dziala (albo nie bylam w stanie dostatecznie dlugo wytrzymac, bo mi sie wymiotowac chcialo od tego szumu). Zaciemniony przed zasnieciem pokoj go wkurza, zaslaniam rolety dopiero jak zasnie, ale generalnie nie widze zadnej roznicy smile Za to u nas pomaga trzymanie sie w miare czasow czuwania - latwiej mi dzieki temu wylapac moment, gdy dziecko jest zmeczone, ale jeszcze sie nie drze.

      Podbijam pytanie o to, skad jestes - jesli to moje okolice, to moglabym podskoczyc i pomoc smile
    • friarielli Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 21:38
      dzieki za wszystkie dobre słowa! dzis bylam z dzieciakami 10 godzin na dworzu. Spaly tak samo slabo (drzemki 20-30 min, jedno dziecko mialo 4 drugie 3) ale przynajmniej pchanie wózka na dworze a nie w domu dookoła stołu nie jest takie frustrujące. na pierwszą zasypiają bez płaczu idealnie po czasie jaki podała babybump. na drugą są senne już dużo szybciej i zasypiają juz z płaczem. na następne coraz gorzej. no i niestety a moze stety okazalo się ze zasypiaja szybciej jak sie ich nie rusza, tzn nie bierze na rece - bo wtedy sie na chwile rozbudzaja a za chwile powrot do placzu jest jeszcze bardziej wzmozony. Wiec pcham ten wozek, co daje mi przynajmniej zludzenie, ze cos dla nich robie, a nie ze sie wyplakuja , ale szczerze mowiac nie wiem czy dokladnie to samo by nie bylo w lozeczku. po poludniu juz maja oczy takie przemeczone, że zal serce sciska, tak mocno probuja zasnac, a nie moga. na wieczorne zasypianie corke zostawiamy w lozeczku - znow zasnela po 5 minutach placzu sredniointensywnego. noszona, bujana etc zasypia po godzinnej histerii. syn zasnal przy mleku cale szczescie, byl juz taki przemeczony, ze mu oczy z orbit wychodzily. Wiec ogolnie to jest lepiej. Gdybym miala jakikolwiek sposob na uspienie ich bez placzu to bym to robila, ale nie mam. Co do sluchania intuicji to moja mnie zwiodla na manowce. Jak pomysle teraz jak interpretowalam ich zachowanie to az sobie nie wierze. u mnie noworodek mial np 3 godziny czuwania, a jego oczy wielkie to interpretowalismy jako "zdziwienie swiatem", a ze zasypial dopiero przy kolejnej butli to mnie nie zastanowilo. wlasciwie nie wiem jak mial zasnac jak go caly czas podczas aktywnosci nosilismy i sie z nim bawilismy, mogl zasnac dopiero przy nastepnym posilku. a doradcy dokoła co to dzieci swoje odchowali tez mi nie powiedzieli, ze noworodek to moze godzinke max albo i mniej byc rozbudzony. niestety czytalam searsow w ciazy, choc ich rady sa i tak niemozliwe do wdrozenia, zamiast jakąs bardziej konkretną literaturę. Słowo daję, gdybym wiedziala jak będzie , to od początku bym leciala Tracy Hogg. Bo niestety rodzicielstwo bliskosci to musi byc od poczatku do konca i na całego, a nie ze w pewnym momencie okazuje się, ze z bliźniakami to nie da rady.
      • baba_za_kolkiem Re: pomoc potrzebna szybko 24.07.15, 21:58
        no i niestety a moze stety okazalo się ze zasypiaja szybciej jak sie ich nie rusza, tzn nie bierze na rece - bo wtedy sie na chwile rozbudzaja a za chwile powrot do placzu jest jeszcze bardziej wzmozony.

        Mój tak miał w okolicy pół roku. Przyszedł czas, że po kąpieli tradycyjnie brałam w rożek do lulania na rękach, a ten się wiercił, stękał aż zaczynał ryczeć, jakby nie chciał po prostu być na rękach. Wydawało się, jakby miał już dość zabaw, noszenia, dotykania itd i chciał po prostu świętego spokoju. Zaczęłam po kąpieli i zabiegach wieczornych odkładać w pajacu do łóżka, przykładać pieluszke do twarzy i w tamtym okresie tak właśnie najlepiej zasypiał.

        Co do sluchania intuicji to moja mnie zwiodla na manowce.

        Ale teraz ta sama intuicja każe ci szukać innych rozwiązań, podpowiada, co jest właściwe a gdzie się mylisz. Czyli działa i nie jest z nią do końca tak źle, nie brniesz bezsensownie tylko szukasz i starasz się. Zobaczysz, z czasem będziesz jeszcze więcej wiedziała i znała swoje dzieci. Jest lato, spaceruj, spakuj prowiant i spaceruj, mój też był outdoorowy i tyle km co w sezonie jesień zima 2013/2014 to chyba w życiu nie zrobiłam. W domu wariowałam.
        Powodzenia, każdy dzień działa na waszą korzyść.

      • maria1978r Re: pomoc potrzebna szybko 25.07.15, 18:38
        Friarelli jak Wam minął dzień jak Ty się czujesz miałaś jakąś pomoc? Pozdr.
    • friarielli HURRA!!! 25.07.15, 18:36
      właśnie dzieci zasnęły na noc bez żadnego jęku!!!
      artykuł o regresji 4 miesiąca okazał się bezcenny. zaczęliśmy pilnoać czasów i pierwszych symptomów zmęczenia, po czym kładliśmy je dziś do łożeczka, zaciemnialiśmy lekko pokój i włączaliśmy lekki szum. Zdarzyło się kilka jęków, córka raz mocniej płakała jak ją syn z drzemki wybudził, ale suma tych wszystkich jęków i płaczów to 1% tego co było wcześniej. Okazało się, że wszystkie stosowane do tej pory metody usypiania po prostu je ROZBUDZAŁY. Jak dziś córka się trochę rozpłakała w pewnym momencie nie wytrzymałam i wzięłam ją na ręce, zaczęłam kołysać - najpierw 2 minuty spokoju a potem ogromny ryk. Odłożona do łóżeczka zasnęła po 5 min. Ona wcale tego mojego tulenia w momencie zasypiania nie chce, chce po prostu trochę spokoju!
      Poza tym skończyły się cyrki córki przy piersi (patrz inny wątek), okazało się, że jak nie chciała jeść to po prostu nie była głodna, a płacz był nie z głodu tylko ze zmęczenia. teraz je pięknie.
      Jest też minus tej sytuacji - nie wyszlismy dzis z domu. raz, ze bylismy zaaferowani odliczaniem wszystkich czasów, dwa, że baliśmy się, że nie zasną w wózku. Ale mam nadzieję, że może za tydzień jak złapią rytm, to powoli wyciszymy szum, rozjaśnimy pokój i nauczą się zasypiać w różnych warunkach.
      Zastosowaliśmy plan dnia z książki o bliźniakach, ale jak widzielismy, ze są zmęczone to kładliśmy je wcześniej, więc pospały więcej niż plan zakładał.
      Podziękowania specjalne dla kontrowersyjnej, ale dla mnie zbawiennej babybump!!!!

      PS wyrzucam poradniki Searsa (natomias zostawiam Juula smile i chustę - na spacery)
      • maria1978r Re: HURRA!!! 25.07.15, 18:41
        SUPER gratulacje powodzenia i dużo spokoju
        • aria_2004 Re: HURRA!!! 25.07.15, 23:31
          Z ogromną uwagą wczytuję się właśnie we wszelkie wątki babybump... nawet odważyłam się na priva napisać, ale bez efektu sad
          I sporo sensu widzę w jej wskazówkach, naprawdę.
          Też jestem mamą bliźniaków, które za kilka dni kończą 5 miesięcy (wiek korygowany byłby -3 tygodnie). O ile chłopcy jedzą razem lub jeden po drugim, na noc też zasypiają i budzą się rano razem (synchronizacja bliźniąt chyba, hi hi hi), o tyle ze spaniem w dzień się znacznie różnią. "Starszak" pada pierwszy, drzemie dłużej, młodszy jest długodystansowcem, drzemie krótko, nieraz po południu dopada go przez to kryzys z przemęczenia. Dodam, że odkąd skończyli 3 miesiące śpią 11-12h w nocy, bez jedzenia.
          Początkowo ich dzień to była 8-20, teraz przestawiamy na okolice 7-19 (mamy jeszcze starszą córę, która od września idzie do zerówki i musimy koniecznie jakoś ustabilizować się już od poranków).
          Główny problem polega na tym, że oni po ok. 1,5h aktywności padają na jakieś 40-45 minut (takie 4 drzemki dziennie). I mogę sobie z wózkiem dreptać, to nic nie zmienia. 'Starszak" czasem po południu pokima dłużej. Młodszy potrafi się obudzić przy każdej drzemce już po 20-25 minutach.
          Zaczynam mieć problem, bo zgodnie z zaleceniem lekarzy od początku 5tego miesiąca dostają pierwsze zupki. A jeśli śpią 11:20-12, do obiadu o 13 siadają dość zmęczeni i młodszy szybko "wymięka" z jedzeniem.
          Wczoraj z kolei wytrzymali rano ponad 2 godziny aktywności (zabawy na macie) i długo nie mogli zasnąć w wózku. Wstali ok. 6:30 (oh no, please!), padli od 9 do 9:50. Kolejna drzemka od 11:40, czyli drugi czas aktywności krótszy- chyba powinno wypadać odwrotnie?
          Wygląda na to, że oni są cat-nappers smile
          Ile mniej więcej powinny trwać drzemki i stany czuwania u takich maluchów? Na 5mcy juz znalazłam w wątku, czy Babybump mogłaby podać jeszcze na kolejne miesiące- szukałam, ale jak dotąd nie trafiłam "kompletu".
          Czy mogłabyś mi coś podpowiedzieć jak zorganizować im dzień?
          Na spacer wychodzimy ok. 8-9, na drugi ostatnio po 17 z racji upałów ( i przeważnie tam padali na ostatnią 4-tą drzemkę). Kąpiel ok. 19. Jedzenie 7-10-13:30-16-19 mniej więcej.
          Do friarielli- moi chłopcy są z 1szego dnia 38mego tygodnia, czyli nie wcześniaki. Ale mimo to problemów zdrowotnych od urodzenia co niemiara, do połowy lipca nie było tygodnia bez wizyt u paru specjalistów. Teraz - o cudzie!- mamy przerwę do połowy września. Do tego przez pierwsze ok. 6 tygodni po porodzie wszelkie oznaki wcześniaczego systemu nerwowego- fatalne jedzenie, ryki w kąpieli, długie płacze przed głębszym zaśnięciem, wzmożone odruchy itd. Do tej pory mamy problem z napięciem mięśniowym, latamy na rehabilitację. Ostatnio doczytałam w necie, że to mogą być też zaburzenia integracji sensorycznej (podobno występują już u niemowląt i należy liczyć, że przejdzie z wiekiem- starsze dzieci mają terapię). Szczególnie młodszy synek jest "skręcony", bardziej nerwowo śpi, szybciej się wybudza z drzemek, momentami jakby własne rączki mu przeszkadzały ;'D I podobno większe szanse na takie coś maja maluchy wyjęte przez cc- a jak było u Was???
      • tommama Re: HURRA!!! 25.07.15, 19:06
        gratulacje smile oby teraz z górki smile
        • kremka2014 Re: HURRA!!! 25.07.15, 22:27
          Trzymam kciuki, by tak juz zostało😊
      • kjut Re: HURRA!!! 25.07.15, 22:30
        > PS wyrzucam poradniki Searsa

        Bez urazy, ale jeśli uważasz, że Sears się w Twojej sytuacji nie sprawdził, to znaczy, że niewiele z niego zrozumiałas, albo niedokładnie go przeczytałas.
        • gruszkiwpopiele Re: HURRA!!! 26.07.15, 20:43
          Właśnie też mi to przyszło do głowy. smile No ale wiesz, Sears nie daje gotowych rozwiązań, tylko pokazuje, jak do nich dojść. Ja rozumiem, że jak się nie może dojść do ładu z bliźniakami, to nie ma się głowy do prowadzenia obserwacji, tylko sięga się po gotowe rozwiązanie (przestrzeganie czasów czuwania) i liczy się na to, że będzie pasowało. Jak pasuje, to tylko się cieszyć.
          • friarielli Re: HURRA!!! 27.07.15, 11:08
            Może inaczej - Sears koncentruje się tylko na jednym aspekcie i nie wystarcza jako przygotowanie do opieki nad niemowlęciem. Mówi o bliskości, przekonuje aby podążać za dzieckiem ale nie daje konkretnych wskazówek (albo przynajmniej ja nie doczytałam w tej książce, którą mam), a początkującej mamie jak ja długo czasu zajmuje rozszyfrowanie malucha. A nie oszukujmy się, dzieci różnią się troszkę, mogą mieć czasy czuwania trochę inne, ale jakaś tam średnia najczęściej występująca w populacji jest i świadomość takich czasów ułatwia o tyle, że wiemy kiedy wzmożyć obserwacje i wypatrywać tych sygnałów - ja dzięki temu zobaczyłam, że mój syn patrzy w sufit jak jest zmęczony. No i Sears zwiódł mnie tym, że bardzo kategorycznie odnosi się do zostawiania samego sobie płaczącego dziecka, sugeruje usypianie na wszystkie sposoby, najlepiej przy piersi a u mnie te sposoby przestały zupełnie działać. Czyli u mnie ta książka się nie sprawdziła po prostu. No ale z drugiej strony nawet Sears w podrozdziale o bliźniakach sugeruje np wdrożenie planu karmień, a nie karmienie na żądanie, więc nie mogę powiedzieć, że jest zupełnie nieelastyczny, tyle, że ten rozdział o bliźniakach to taki króciutki jest...
            • baba_za_kolkiem Re: HURRA!!! 27.07.15, 12:07
              Toje maluchy są ewidentnie przemęczone, przestymulowane. Dziecko patrzy w sufit jak ma dosyć bodźców, nawet tych wzrokowych, sufit jest pusty i biały (przeważnie smile i to mu pozwala odpocząć, od bodźców. Czyli faktycznie jest to oznaka zmęczenia. Dzieci wtedy np odwracają wzrok od zabawek, od źródeł głosu, obrazków, przymykają oczy lub patrzą w dal. Pewnie troche czasu minie, aż dzieci złapią swój plan na trybie "jestem wypoczęty", dopiero wtedy te czasy, godziny, pobudki, zaśnięcia itd będą miarodajne, na razie to się jeszcze będzie wahać i zmieniać. Ale wszystko będzie zmierzać ku dobremu.
              No i trzeba chyba pamiętać, że nawet dorosłemu zdarza się wstać lewą nogą. Dzieci też mają prawo. Pogoda, pora roku, przebieg poprzedniego dnia czy nocy, choroba, a wreszcie sam ich rozwój będzie jeszcze milion razy zmieniać wszystko.
      • devilyn Re: HURRA!!! 27.07.15, 10:54
        super big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka