12.11.16, 19:06
Młody powoli zaczyna żłobek i od 5 tygodni jest zakatarzony. Katar jest wodnisty ale leje się non stop niemal. Próbowałam już wszystkiego chyba żeby się szajsu pozbyć i nic nie działa.
Dodatkowo obrazil się na jedzenie poza piersią i zje 2-3 łyżeczki i finito. Za to z podłogi zjada z ochotą i pewnie jakbym mu obiad tam wysypała to by zjadł wszystko.
Pocieszcie ze z tym jedzeniem to taki etap i minie (ma 10,5 mca). I co jeszcze można z tym katarem zrobić, bo juz ręce opadają sad
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: Katar :( 12.11.16, 20:05
      Nie minie, do osiemnastki będziesz już tylko karmić wink Pomyśl sobie, że jak mój starszy był w wieku Twojego to ja praktycznie tylko karmiłam i dopiero niedługo potem ruszył z jedzeniem. Teraz na 3 lata coś tam je wink A odnośnie kataru mam tak samo z młodszym. Ostatnio dostał steryd do inhalacji i straszny katar zszedł, a 2 dni potem przez zęby wrócił wodnisty i leje się na okrągło sad Tylko inhalacje, Katarek, maść majerankowa, Nasivin do spania i tak na okrągło. Ze starszym było identycznie, jak się trochę uodpornił, to jest dużo lepiej. No cóż, aby do czerwca wink
    • rulsanka Re: Katar :( 12.11.16, 21:35
      A jak nic nie robisz to jest gorzej? Bo wiesz, do każdego kataru trzeba podejść indywidualnie big_grin
      Jeśli chodzi o jedzenie, to czy przypadkiem twój syn nie zaczyna właśnie chodzić? W tym okresie bywa, że dzieci się "odchudzają".
      Piszesz o jedzeniu "łyżeczek". Może on nie chce jeść łyżeczek, tylko szamać kotlety itp?
      • melancho_lia Re: Katar :( 12.11.16, 21:39
        On je sam. Dostaje swoja lyzke do lapki i macha nia w zupie a ja mam druga. Drugie danie je lapkami sam, ale ostatnio najlepiej smakuje to co spadnie na ziemie. Do samodzielnego chodzenia jeszcze daleko, raczkuje i lazi przy meblach lub z meblami smile co do kataru jak nic nue robie to i tak nic nie zmienia. Wpisz swoją odpowiedź
        • rulsanka Re: Katar :( 12.11.16, 21:47
          "Dostaje swoja lyzke do lapki i macha nia w zupie a ja mam druga"

          No ale może apetyt na zupę mu minął. Mój starszak tak miał, że pomiędzy rokiem a 20m nie jadł żadnych zup. W ogóle mało jadł: brokuł, gruszka, pomidory, ogórki, wafle ryżowe, czasem jakieś orzechy, kawałek francuskiego tosta, zielony groszek. Pierś kilka razy dziennie. To w zasadzie był koniec produktów jadalnych. Zaczął jeść na nowo mając ponad 20m.

          "Drugie danie je lapkami sam, ale ostatnio najlepiej smakuje to co spadnie na ziemie. "

          No to luz, skoro je drugie danie, to daj mu więcej.

          "co do kataru jak nic nue robie to i tak nic nie zmienia."

          No to nic nie rób, po co się męczyć? Jak masz steryd to można z raz psiuknąć. Czasem katar ciągnie się, bo śluzówka słabo się leczy i w takiej sytuacji nawet jednorazowe zastosowanie sterydu pomaga.
          • melancho_lia Re: Katar :( 12.11.16, 21:56
            To znaczy do tej pory jadł. Teraz nie je.
            Dzisiaj np. zjadł 3 łyżeczki zupy, dwa kawałki kotleta, kawałek brokula i 2/3 ogórka kiszonego. Za to na noc tankował 45 minut przy piersi (caly czas jadł).
            • rulsanka Re: Katar :( 12.11.16, 22:06
              Dużo to nie jest, ale na siłę przecież nie wciśniesz. Na pewno minie, wszystko mija. smile
              • melancho_lia Re: Katar :( 12.11.16, 22:26
                Też się pocieszam ze minie. Tylko jak porownam ile wciągał mc temu to się załamuję - porcja kaszy z owocami, miska zupy, pulpet plus lyzka kaszy plus warzywa, pół gruszki. To tylko przykład. A teraz taki strajk od dłuższego czasu (dzis bylo chyba najgorzej, bo tak to przynajmniej jeden posiłek jadł cały).
                Je to co inni, je razem z nami (lub w tygodniu ze mną jak starszaki w szkole).
                Poza tym jest pogodny, rzadko marudzi. W żłobku tez nie bardzo je, ale tu się nie spodziewałam ze będzie inaczej.
                • mika-222 Re: Katar :( 12.11.16, 22:55
                  Ten katar to może jakiś alergiczny jest u mojej malej tez tak było ze ciągle cieklo i wogole się nie zmieniał w gestszy pojechalismy do lekarza i przepisala leki na alergie i przeszło . a z tym jedzeniem to moze nie ma apetytu przez ten katar najważniejsze to nie wpychac na sile bo się zrazi lub spróbuj kłaść mu talerzyk na podłodze i niech sobie je sam u mnie tak lubi przeważnie owoce siada na podłodze i pokazuje żeby jej tam talerzyk położyć i wcina potem jest trochę sprzątaniawink
                  • melancho_lia Re: Katar :( 13.11.16, 09:26
                    Położenie talerza na podłodze skutkuje wywaleniem wszystkiego i spozywaniem posilku z parkietu a chyba nie o to chodzi. Dzis przeprosił się z kaszą nieco, zjadl pół porcji i dopiero nawiał. Moze ku lepszemu idzie.
                • ela.dzi Re: Katar :( 12.11.16, 22:59
                  A nie idą mu zęby ? Przy infekcjach może tak być, że apetyt słabnie. Nawet mój odkurzacz żył podczas chorób tylko o mleku.
                  • melancho_lia Re: Katar :( 13.11.16, 07:06
                    Ząb wyszedł jeden w zeszłym tygodniu. Dolna dwójka. Drugiej nie widać, czwórek tez nie widać. Ale może coś mu już doskwiera.
                    • rulsanka Re: Katar :( 13.11.16, 12:35
                      A no to przy zębach może być katar, tak więc to niekoniecznie infekcja smile
                      • melancho_lia Re: Katar :( 13.11.16, 18:17
                        Może. Dziś było ciut lepiej (kasza, ogórek kiszony, 130g zupy, garść ryżu, dwa kesy miesa, kawałek gruszki i jogurt). Pozostaje chyba być cierpliwym.
    • kosa.bar Re: Katar :( 13.11.16, 23:18
      Przy ząbkowaniu katar może się ciągnąć długo,rób inhalacje,oklepuj i tyle.
      • ela.dzi Re: Katar :( 14.11.16, 10:47
        A może być tak, że pojawia się i znika ? Młodszy dostał nawet Nebbud, po 4 dniach zero kataru, a za 2 dni pobudki w nocy czyli u nas zęby i znów glut do pasa po nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka