allaround
11.12.18, 19:18
Witajcie,
bardzo sie martwie o moja 12dniowa coreczke. Mialam trudna ciaze - na poczatku pecherzyk zoltkowy byl za duzy i nieregularny, potem jednemu lekarzowi wyszla nieco za duza przeziernosc karku (po tym byly konsultacje u 2 innych lekarzy ale im wyszla prawidlowa). Zrobilismy amniopunkcje i wyszla ok. Potem po 30 tygodniu corka zwolnila pod wzgledem wzrostu i 2 miesiace lezalam na patologii z podejrzeniem hipotrofii. W koncu nie stwierdzono hipotrofii tylko iugr (u pierwszej corki bylo podobnie). W 37 tygodniu odeszly mi wody i corka sie urodzila przez cc. Wazyla 2290 i dostala 9/10 pkt bo nie plakala. Od poczatku gdy ja zobaczylam cos wydawalo mi sie nie tak, ona byla taka 'zastygnieta', nie plakala, jakby byla w jakims szoku i niedozywiona. W szpitalu nie chciala jesc, noworodkowe mialy klopot by ja nakarmic, miala zoltaczke. Po 5 dniach zaczela w miare jesc z butelki i tydzien temu wyszlysmy do domu. Corka praktycznie caly czas spi, przebudza sie juz przewaznie na jedzenie ale raczej slabo pokrzyczy niz poplacze, z trudem zje ok. 70ml (wtlaczamy w nia to wielkim wysilkiem)i dalej spi. Czasem jak jej czyscimy nos to zaplacze, a czasem nie, jak ma kupke i mokro to tez nie placze. W szpitalu przy pobraniu krwi nie plakala, przy szczepionce juz tak. Ona jest bardzo bierna, lezy tylko w lozeczku, nie placze, nic. Jak otworzy oczy to patrzy spokojnie, szkoda mi jej wtedy bo jest taka bezradna. Wodzi oczami, patrzy na mnie. Jak lezy mi na piersi to potrafi glowe odwrocic z prawej na lewa strone i odwrotnie. Jej apatycznosc i moja trudna ciaza sprawily, ze w szpitalu wzieli ja pod lupe, miala chyba ze 20 badan, usg przezciemiaczkowe, mozgu, brzucha, kregoslupa, echo serca, badal ja neurologopeda (stwierdzil, ze ma cechy wczesniaka ale ssanie i budowa jamy ustnej sa prawidlowe), miala badania krwi, moczu, cytomegalie. Byl nawet genetyk i stwierdzil, ze na razie nic nie widzi podejrzanego ale dla naszego spokoju zlecil badania na zespol Pradera Williego. Wydaje mi sie, ze to nie to bo przy tym zespole jest obnizone napiecie miesniowe i problemy ze ssaniem, a u nas tego nie ma. Ja odchodze od zmyslow, czy to jakas choroba czy tak moze sie zachowywac noworodek?