Na pewno zgodzicie się ze mną, że opieka nad niemowlakiem to nieustanne
poszukiwanie. Sposoby na radzenie sobie z dziećmi są czasem
niekonwencjonalne, zabawne i dziwaczne. Moja córka nie chciała w ogóle
podnosić głowy, kiedy kładlismy ją na brzuszek. Nie pomagało gadanie do niej,
spiewanie, tańczenie, machanie głową (moją, nie jej!), grzechotki, zabawki,
nic. Leżała i śliniła to, na czym akurat leżała (kocyk, pielucha). Dopiero
pewnego razu przy kąpieli, położylismy ją na brzuszek i pokazalismy jej
butelkę szamponu Head&Shoulders, która wzudziła w niej taką ciekawość, że
zaczęła podnosić głowę. Teraz już opiera się na przedramionach i
niekoniecznie musi patrzeć na "magiczną" butelkę. Szampon pokazujemy jej
jeszcze kiedy chcemy po kąpieli wytrzec szyję. Stawiamy go za głową, a mała
wykręca się do tyłu, żeby go zobaczyć. Wtedy szyja jest, że tak powiem, jak
na dłoni

Podzielcie się swoimi sposobami na dzieci.