Moja mama postraszyła mnie, że nie powinnam już pozwalać mojej córci (8 mies)
spać w wózku na spacerach. Chodzi o temperaturę i wdychanie przez nią zimnego
powietrza, no i w ogóle przebywanie na dworzu w spacerówce nieosłoniętej
specjalnie od zimna i wiatru. I tu mam problem bo moja mała generalnie nie
lubi siedzieć w wózku, szybko ją to nudzi, marudzi i chce na ręce, co w
przypadku jej wagi (10 kg) + kombinezon przekracza moje pożliwości
wydolnościowe

)
Lubi za to spać w wózku i wtedy wszyscy są zadowoleni mała bo wyspana ja bo
spacer zaliczony a potrafi tak spać i 1,5 godz.
Nie wiem co mam robić. Ubiram ja ciepło, jest w ochraniaczu i przykryta
kocykiem. Mój mąż twierdzi,że skoro śpi to znaczy że jej ciepło, bo jakby
zmarzła to by sie obudziła. I jak tu wszystko pogodzić?
Jak to jest z tym zimnem?
Kasia