dopajać czy nie

31.12.04, 20:53
Kochane mamy sama nie wiem jak to już jest. Jestem mamą 1,5 rocznej córeczki
i ja osobiście dopajałam dziecko Plantexem, glukozą i wodą min.( dziecko moje
było karmione Nutramigenem). Moja bratowa też urodziła córeczkę i niemogłam
się napatrzeć na wigilii co też ona wyczynia z tym dzieckiem. podobno cały
czas ma kolki wzdęcia i wydęcia. Przez pół godziny spędzonej tam wmuszała jej
butlę (zaznaczę że karmi na zmianę piersią i Nan Nan dziecko cały czas ssało
piąstki i wycxiągało języczek bo w domu było gorąco a co ona robi wpycha mu
butlę z mlekiem kolejny raz już podgrzewanym. no i oczywiście ulało połowę a
potem serkiem a potem czkawka dziecko przeżarte leżąc na płasko dziecku
stawało mleko w buzi. Osobiście nie mogłam na to patrzeć więc zaproponowałam
by dałamu pić na co ona stwierdziła że lekarka jej nie kazała ale też i ta
sama lekaka nie wie że dokarmia Nan nanem. Więc stwierdziłam że lepiej się
nie oddzywać bo może nie mam racji ja robiłam jednak inaczej.Po zatym nawet
gdybym miała rację to i tak moja bratowa by mnie nie posłuchała. Co wy na to
    • renata28 Re: dopajać czy nie 31.12.04, 21:13
      Horror. Biedne dziecko. Współczuję. Czy naprawdę zdarzają się takie matki.
      Skoro dziecko pije pleko w proszku to wiadomo, że mu się może chcieć pić.
      Brzuszek też może boleć, przy okazji jakaś mała kolka czy czkawka. Nie da się
      wszystkie załatwić mlekiem
      Rozumiem, że może Cię nie posłuchać, ale może porozmawiaj z bratem, bo naprawdę
      szkoda dziecka
      Pozdrawiam Noworocznie
      Renata
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18917478
    • smallwitch Re: dopajać czy nie 31.12.04, 21:16
      Hej
      Z tego co wiem, to jedynie dziecko, które jest WYŁĄCZNIE karmione piersią może
      nie byc dopajane. W każdej innej sytuacji należy podawać dziecku coś do picia.
      A jeżeli jest bardzo suche gorące powietrze, do którego dzieccko nie jest
      przyzwyczajone, to pewnie i karmionemu piersią można by podać odrobine picia,
      chociaż mleko z piersi na początku jest rzadkie i doskonale gasi pragnienie
      dziecka. Tak przynajmniej twierdzą specjaliści laktacyjni.
      Ja nie dopajam, ale Tomek jest wyłącznie na piersi, ciągle jeszcze mimo wieku,
      niczego innego nie chce.....

      pozdrawiam serdecznie i życzę szczęśliwego Nowego Roku
      smallwitch z Tomeczkiem (24.04.04)
    • asia.2611 Re: dopajać czy nie 31.12.04, 21:27
      U nich w domu strasznie sucho gorąco i duszno ja zawsze swojej małej wietrzyłam
      pokój a ona nawet z malutką jak było ładnie nie poszła na dwór. Więc o czym tu
      mówimy ja też może nie jestem idealna bo przrez teściową jestem nerwowa ale
      staram się jak kogę być dobrą mamą. Ale nawet czytałam i potwierdza to moja
      siostra że warto dopajać nawet na samej piersi ale ona daje na wieczór Nan nana
      i podobno jak się do nich jedzie lub dzwoni (bo przez nią mój brat się zmienił
      i robię to żadko) to dziecko wiecznie płacze a ona chwali się bo nie wiem jak
      to nazwać że ciągle ulewa serkiem. naprawde jest mi żal tego dziecka ale ona
      wie wszystko najklepiej dla mnie to nie był absolutnie żadem wstyd spytać się
      kogoś już doświadczonego o radę Pozdrawiam
      • renata28 Re: dopajać czy nie 31.12.04, 21:38
        Cóż, nie mamy na to wpływu. Twoja bratowa jest matka i robi to, co uważa za
        stosowne. Tylko szkoda..., a te spacery, to przecież też ważne, tak bardzo
        pomaga wyrobić odporność maleństwa. Może spróbujesz się z nią zaprzyjaźnić,
        choć wnioskuję, że byłoby to bardzo trudne. Albo pochwal ją za coś, nie wiem
        np. "No popatrz, popatrz nie wiedziałam, że tak można, do głowy by mi to nie
        przyszło, mnie zawsze mówili....., a tu okazuje się, że wszyscy lekarze, do
        których chodziłam z moją małą byli do bani". Czasami to skutkuje.
        Wytrwałości i dużo szczęścia w Nowym Roku
        Renata
Pełna wersja