Dodaj do ulubionych

powrót do pracy

01.01.05, 19:50
Witam wszystkie mamusie i na początku życzę wszystkim Szczęsliwego Nowego
Roku, aby dostarczał nam tylko miłych i niezapomnianych przezyć z naszymi
kochanymi pociechami!
Mam nadzieję, ze udał sę Wam Sylwester. Mnie niestety humor nie dopisywał.
Od poniedziałku ruszam do pracy! Mój synuś 13.01 skończy 6 miesięcy. Jest
kochanym, zywym dzieckiem. Chciałam zapytać Was co sądzicie o powrocie do
pracy i pracy w takich warunkach: praca od 10-18 (z tym, ze w pracy trzeba
być już o 9.00), i wyjście zazwyczaj około 19-ej, czasami później. Karmię
piersią. Dzieckiem ma się zająć moja teściowa, która ma bardzo marne pojęcie
o tym jak z nim postępować, dlatego ze byli rzadkimi goścmi w naszym domu.
Mój synek troszkę się boi babci wink Dziewczyny powiedzcie mi co mam robić.
NIe wyobrażam sobie tego, abym mogła na cały dzień zniknąć z domu i zostawić
mojego skarba. Mam dobrą pracę, dobrze płatną i troszkę mi jej żal. ALe czy
warto??? Jestem w kropce, nie wiem co dalej. Myslę aby pójść na zwolnienie,
ale wtedy to pewnie mnie wywalą. To juz pojutrze. Dodam, ze mieszkamy sami z
męzem i mały przebywał tylko ze mną, więc jest do mnie bardzo mocno
przywiązany, a o cycusiu juz nie wspomnę. Czy któraś z Was była w podobnej
sytuacji? Podpowiedzcie mi co robić.
Pozdrawiam!!!!
Obserwuj wątek
    • amama2 Re: powrót do pracy 01.01.05, 20:07
      Witam!
      jeśli cię to w jakiś spoób pocieszy to ja też w poniedziałek wracam do pracy a
      mój synek ma 9 miesięcy. W pracy jestem od 7.00 do ok.17.00. I też strasznie
      żal mi go zostawić, mimo, że będzie z nim moja mama i wiem, że źle mu nie
      będzie. A jednak gdybym tylko miała taką możliwośc to zostałabym z nim w domu az
      do czasu, kiedy pójdzie do przedszkola.
      Ale... u mnie w mieście o dobrą prace trudno. W zasadzie nie mając poparcia
      stałej pracy się nie dostanie. Szkoda mi więc tracić tą, którą mam.
      Szkoda, że nie przywyczajałaś maleństwa do zostawania z babcią. Ja tak robiłam i
      teraz synek chętnie zostaje z moja mamą. Mam nadzieję, że nie będzie w
      poniedziałek problemów.
      Musisz samam rozważyć, czy jeśli zrezygnujesz z pracy to znajdziesz następną
      równie dobrą. Jesli tak i jeśli mąż zarabia tyle, że spokojnie wam wystarczy to
      oczywiście możesz rezygnowac z pracy.
      A poza tym, jesli wrócisz do pracy wystąp o przerwy na karmienie dziecka. W
      praktyce polega to na skróceniu czasu pracy o godzinę. A po drugie jak wrócisz z
      pracy bądź tylko dla dziecka. W końcu chybato mniej ważne ile jesteśmy z
      dzieckiem ale jak spędzamy z nim czas (ja się tak pocieszam).
      Naprawde nie jesteś sama i jest wiele mam, które przeżywają to co i ty.
      Pozdrawiam

      amama2
      • megggg Re: powrót do pracy 01.01.05, 22:06
        Witam w klubie ja tez wracam do pracy od poniedzialku...
        a Maluch ma 5 m-cy (miałam wrocic jak mial 3,5 m-ca ale wyzebralam urlop)
        I w przeciwieństwie do Was Maluszkiem zajmie się opiekunka
        Wogole mam przez to dzisiaj strasznego doła sad i chce mi się płakać sad
        ale co poradzić , nikt mnie nie utrzymuje...więc sama musze zarobic na życie.
        Na razie juz nic nie napisze...bo sięnormalnie rozkleje totalnie,,, sad
    • mamakubka Re: powrót do pracy 01.01.05, 22:14
      ja wrocilam we wrzesniu jak moj maly mial 5 mscy
      zostaje z opiekunka
      naprawde jest ok jezeli Cie to pocieszy
      ale tak jak sugerowala jedna z mam przysluguje Ci przerwa na karmienie co w
      moim przypadku oznacza ze wracam godzine wczesnie do domu od 8 do 15
      i o to koniecznie musisz zadbac - moj pracodawca sam sie zreszt a o to spytal,
      musialam przyniesc zaswiadzcenie od lekarza ze jestem "karmiąca"
      Oprócz tego jezeli chcesz utrzymac laktacje konicznie odciagaj mleko w pracy
      tym bardziej ze tak dlugo bedziesz poza domem
      i zobaczysz - wszystko bedzie dobrze
      siedzac w domu tylko z maluchenm tez mozna zwariowac
      a tak wracasz steskniona i jestes juz tylko dla niego
      a w weekendy siedzicie caly dzien przy cycusiu wink
      pozdrawiam i trzymam kciuki
      poczatki nie są łatwe
      • anetkarobert Re: powrót do pracy 01.01.05, 22:52
        Też wracam w poniedziałek do pracy. Mój syn ma 8 i pół miesiąca, zostanie z nim
        moja mama. Najbardziej się martwię o cyca, bo jest strasznym cycolem i innego
        jedzenia za bardzo nie chce jeść. Poza tym jest bardzo ruchliwy i marudny
        (myślę ze to ząbki) i czasem nieźle się trzeba go nanosić. NIe chce mi się
        wracać, ale muszę. Nigdy nie odciągałąm pokarmu, a on nie uznaje butelki,
        smoczków, niekapków i praktycznie żadnych soczków.
        pozdrawiam Aneta
        GG 5420700
    • dvcky Re: powrót do pracy 01.01.05, 22:56
      Witam, ja też wkrótce zostawię moją 5 miesięczną córeczkę i wrócę do pracy. Ale
      mam do Was pytanie: jak przyzwyczaiłyście swoje dzieci do jedzenia przecierów,
      zupek, soczków, kaszek? Ja właśnie zaczynam małą przyzwyczajać do innego
      jedzonka oprócz mojego mleka, bo boję się, że nie dam rady odciągnąć
      wystarczająco duzo. Ale mała dość kiepsko je jabłuszko czy inne słoiczki. Udaje
      mi się wcisnąć ledwie parę łyżeczek. Kaszką pluje na prawo i lewo. Nic nie chce
      pić, żadnych herbatek ani soczków. W ogóle raczej niechętnie ciągnie z butelki
      nawet moje mleko. Niby mam jeszcze trochę czasu na nauczenie małej innego
      jedzenia, ale już się boję co będzie jak malutka zostanie z opiekunką na 9
      godzin i nic nie będzie jadła. Co mam robić?
    • aniolek187 Re: powrót do pracy 02.01.05, 11:04
      Dziewczyny dziękuję za wszystkie odopwiedzi! Widzzę, że nie tylko ja zmagam się
      z takim dylematem. A tak swoją drogą to mamy przerabane musząc podejmować takie
      decyje. Własnie patrzę jak moja kruszynka się do mnie uśmiecha i ryczeć mi się
      chce! Mam propozycje, bo wiem ze kilka mamuś też wraca juro do pracy.
      Spotkajmy się na forum i opowiedzmy sobie jak było...
      POzdrawiam gorąco!
      • bajeczka2 Re: powrót do pracy 02.01.05, 11:10
        Witajcie!

        Ja też wracam w poniedzialek do pracy i zostawiam mojego 6-cio miesięcznego
        synka z moją Mamą. Wiem że będzie mu tam dobrze itd, itp., ale ciągle chce mi
        się płakać. Na dodatek praca do której wracam jest ciekawa ale atmosfera tam
        panująca okropna.
        Mam dziś od rana strasznego doła ale powtarzam sobie że to tylko kwestia czasu,
        przyzwyczajenia i będzie oksmile
        No to trzymajmy się jutro !!!

        Pozdarwiam
        • mag.flo Re: powrót do pracy 02.01.05, 14:14
          ja wracam we wtorek, w poniedzialek szef dal wszystkim wolne, wiec mam jeszcze
          ten jeden dodatkowy dzien. Bardzo to przezywam , córeczka ma teraz 7 miesiecy i
          ma zostac z teściowa. babcia bardzo ją kocha, ale najgorsze to to , ze musze
          mala do niej zawozic, wiec zrywac córeczke rano , kiedy zwykle o tej porze
          jeszcze smacznie spi, bedzie bardzo trudno. Mala nie jest za bardo
          przyzwyczajona do zostawania z babcia na tak długo, do tej pory byla tylko ze
          mną. bardzo sie boje , jak ona to zniesie. Zastanawiam sie czy wziąc w pracy
          3/4 lub 7/8 etatu, zeby jeszcze ta godzinke czy dwie wyżebrac, zobaczymy co na
          to szef. Zyczę wszystkim mamom , aby ten poniedzialek nie byl jednak najgorszym
          dniem w naszym zyciu, trzymam kciuki, moze jednak nie bedzie az tak zle.
          Pozdrawiam
          Magda
    • agawka2 Re: powrót do pracy 02.01.05, 18:01
      a ja Wam zazdroszczę !!! Mały ma 8mc, odkąd się urodził często zostawał pod
      opieką innnych osób, odciąganie mleka to dla mnie codzienność, uwielbiam z nim
      być i bardzo go kocham, ale niestety nie nadaję się na pełnoetatową mamę,podczas
      opieki nad nim skończyłam studia podypl., uczę się angielskiego, robię
      certyfikat w swojej dziedzinie( psychologia), jestem wolontariuszem, od nowego
      roku biorę sie ostro za poszukiwanie pracy, bardzo tęsknię za pracą
      • m120604 Re: powrót do pracy 02.01.05, 21:55
        Ja wróciłam do pracy 30.12.04 i zostawiłam 5 miesięczna córeczke. Wcześniej
        bardzo przeżywałam swój powrót do pracy, ale jak wybiła "godzina zero", to
        bardzo dobrze to przyjełam.Córka została z tatą, ale 5 dni w miesiącu (tak się
        dobrze złożyło)będzie z moją mamą. Córke juz wcześniej zostawiałm pod opieka
        babci na kilka godzin, więc nie ma większego problemu. Niunia nie chce za
        bardzo jeść zupek, trzeba w nią wciskać pare łyżek, ale mam nadzieje że z dnia
        na dzień będzie lepiej. Są nawet plusy takiej sytułacji: mąż zrobił zakupy i
        poprasował, a teściowa ugotowała obiad, więc ja tylko zajełam się
        dzieckiem.Wiem, że cały czas nie będzie tak kolorowo, dziś również musiałam iśc
        do pracy i przyszłam padnięta, ale bliżej wiosny będzie lepiej. Mam nadzieje,
        że to zmęczenie "zimowe" i "gorsze dni" w miesiącu. Ogólnie jestem z siebie
        bardzo dumna, bo nie każdy decyduje się na takie wyzwanie praca i wychowywanie
        małego dziecka. To nie sztuka zostać w domu i narzekać na brak kasy.
        Głowa do góry " co nas nie zabije, to nas wzmocni".
    • kate33 Re: powrót do pracy 02.01.05, 21:52
      Dziewczyny nie narzekajcie i tak miałyście więcej szcześcia niż inne mamy. Ja
      wracam do pracy od lutego i wówczas mój bobas bedzie miał skończone dopiero 4
      miesiące!!! (i to dzięki temu że wybiorę zaraz po macierzyńskim zaległy urlop).
      I pomimo, że już teraz jest mi przykro na myśl, że zostawię swoję dziecko, to
      nie zrezygnowałabym z pracy, ponieważ wiem że kiedyś żałowałabym tej decyzji.
      Myślę, że najgorsze będzie parę pierwszych dni, a później przyzwyczaimy się do
      nowej sytuacji.
      Pozdrawiam i głowy do góry.
      • marjotka Re: powrót do pracy 02.01.05, 22:23
        witam,
        dokladnie, nie narzekajcie! ja od jutra zostawiam 4 miesiecznego synka w
        zlobku, a sama wedruje do pracy.
        pozdrawiam
    • kotek15 Re: powrót do pracy 03.01.05, 17:34
      widzę ze styczeń jest popularnym miesiącem na powrót do pracy. Ja również od
      jutra wracam do pracy na 8h dziennie zdojazdem 10 a prawie 5 m-cznego synka
      zostawiam z mamą. Udało mi się u szefowej załatwić że jeden dzień w tyg będę
      brała urlop.Zakończyłam już laktację bo zabardzo nie mam w pracy wrunków na
      ściąganie pokarmu. Mały na szczęscie bez problemów je słoiczki i kaszkę ale
      jestem pełna obaw jak wytrzymamy te 10h bez siebie. Mam nadzieję ze po tygodniu
      jakoś się do tego przyzwyczaimy. ja chyba będę dzwonić co godzinę,wyszliśmy na
      sylwestra i dzwoniłam co 2 h.Robię się chyba tylko trochę zazdrosna o babcię ze
      dłużej mały będzie z nią niż ze mną. nie macie takiego uczucia?
      Opiszcie jak minął pierwszy dzień
      pzdr M
      • anna_maja77 Re: powrót do pracy 06.01.05, 14:26
        czesc
        ja tez wrocilam do pracy od poniedzialku - moj Kacpuś ma 5,5 mca... bardzo sie
        obawialam - jadal tylko mleczko z piersi - wiec od grudnia go przyzwyczajalam
        do butelki i innych pokarmów - najpierw wypluwal i wypijał 5-10 ml mleka
        strasznie sie martwilam, zmienilam smoczek na aventu,najpierw dokarmialam z
        piersi, potem juz nie, teraz nie wiem czy wystraczajaco ale pije, czasem nawet
        usypia przy butelce
        zupki i przeciery owocowe - tez najpierw, przez 2-3 tygodnie byla to 1-2
        lyzeczki a teraz sam zjada juz od 1/2 do calego sloiczka. od polowy grudnia
        przychodzila na pol dnia opiekunka aby sie do siebie przywyczaili, zwlaszca ze
        wczesniej tylko ja karmilam Kacperka (przy okazji tatus sie tez nauczyl karmic -
        wiec po raz pierwszy od 5 mcy udalo mi sie gdzies wyskoczyc na chwile samej)
        wiem ze synek przy niani bardzije marudzi niz ze mna - przy jedzeniu czy
        usypianiu ale lubi sie z nia bawic.
        nie wiem czy praca bylaby mi az tak potrzebna - teraz jestem zadowolona bo
        mama na pelen etat dawaloby mi sie w dluzszym okresie we znaki...bo jednak
        lubie zmiany ruch w pracy - choc nie zalowalam chwil spedzonych z synkiem - i
        gdyby byla potrzeba gotowa jestem zrezygnowac z pracy. pracuje 7 godzin bo
        karmie (choc zaluje ze nie pomyslalm wczesniej by rozwazyc czesc etatu), w domu
        nie ma mnie z dojazdem od 8 do 16.30... martwie sie tylko czy synek dobrze sie
        czuje z niania (bo juz wiem ze zje nawet jesli za malo to doje ze mna)... jak
        wracam to poswiecam mu wiecej uwagi - a w nocy karmie ile chce.
        dobrze uslyszec ze nie jestem sama z moimi dylematami pozdrawiam i duzo zdrowia
        dla naszych maluchów i ich mam! ania
        • aga225 Re: powrót do pracy 06.01.05, 15:15
          ja wracam za 2 tygodnie dzidzia do żłobka (będzie miała 4,5 m-ca) ja w pracy
          12-13 godzin wiec córke bede ogladała chwikle przed wyjściem do żłobka i
          całowała na dobranoc po powrocie z pracy sad((( robota średnio ciekawa a
          atmosfera straszna - koszmar ale jest praca i z tego trzeba sie cieszyć
          ściaganiu pokarmu w pracy lub wyjście wcześniej nic z tego to nie ta praca i nie
          to kierownictwo (kierowniczką jest kobieta i to 32 letnia ale bezdzietna) ale
          jak mi sie coś niepodoba to na moje miejsce jest wiele innych osób, całe
          szczęście moja córcia wcina mleczko z buteleczki deserki,zupki i soczki uwielbia
          ale gdybym karmiła piersią to było by nieciekawie, a niestety do pracy trzeba
          wrócić sad pozdrawiam serdecznie i miejmy nadzieje że będzie lepiej smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka