Witam wszystkie mamusie i na początku życzę wszystkim Szczęsliwego Nowego
Roku, aby dostarczał nam tylko miłych i niezapomnianych przezyć z naszymi
kochanymi pociechami!
Mam nadzieję, ze udał sę Wam Sylwester. Mnie niestety humor nie dopisywał.
Od poniedziałku ruszam do pracy! Mój synuś 13.01 skończy 6 miesięcy. Jest
kochanym, zywym dzieckiem. Chciałam zapytać Was co sądzicie o powrocie do
pracy i pracy w takich warunkach: praca od 10-18 (z tym, ze w pracy trzeba
być już o 9.00), i wyjście zazwyczaj około 19-ej, czasami później. Karmię
piersią. Dzieckiem ma się zająć moja teściowa, która ma bardzo marne pojęcie
o tym jak z nim postępować, dlatego ze byli rzadkimi goścmi w naszym domu.
Mój synek troszkę się boi babci

Dziewczyny powiedzcie mi co mam robić.
NIe wyobrażam sobie tego, abym mogła na cały dzień zniknąć z domu i zostawić
mojego skarba. Mam dobrą pracę, dobrze płatną i troszkę mi jej żal. ALe czy
warto??? Jestem w kropce, nie wiem co dalej. Myslę aby pójść na zwolnienie,
ale wtedy to pewnie mnie wywalą. To juz pojutrze. Dodam, ze mieszkamy sami z
męzem i mały przebywał tylko ze mną, więc jest do mnie bardzo mocno
przywiązany, a o cycusiu juz nie wspomnę. Czy któraś z Was była w podobnej
sytuacji? Podpowiedzcie mi co robić.
Pozdrawiam!!!!