Dodaj do ulubionych

DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!!

03.01.05, 19:44
Witajcie,
tydzien temu w niedziele urodzilam synka przez cesarskie ciecie. Mam chyba
straszna depresje. Juz w szpitalu plakalam za kazdym razem jak maluszek
plakal. Lezalam 2 dni z kroplowkami i nie moglam wstawac, ani brac mojego
maluszka na rece gdy plakal. Teraz jest troche lepiej ze mna ale nadal nie
wiem co robic gdy placze. Czy ma kolke, czy moze cos innego. Poprostu mysle
ze sobie nie poradze, ze sie nie nadaje na matke. Gdy dzwonia kolezanki to
tez placze. Najlepiej gdy jest maz ze mna ale niestety musi chodzic do pracy
i wtedy przychodzi moja mama ale jakos tez nie potrafi mi pomoc. Sama sie boi
i choc to dziwne drazni mnie czasami jej obecnosc. Poradzcie mi cos!!!
Prosze!!! Bo sobie nie radZe z tym wszystkim!!!
Obserwuj wątek
    • melba76 Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 03.01.05, 22:03
      Spokojnie, to normalne. Hormony szaleją i akurat takie sobie
      znajdujesz "wytłumaczenie" tych emocji - a tak na serio to chemia a nie realne
      obawy. Ja kilka dni wyłam - siedziałam prasując kaftaniki i szlochałam w głos smile
      Trzymaj się, znajdź wsparcie w bliskich, zajrzyj na moje forum wink, a jak będzie
      kiepsko - zadzwoń do odpowiedniego telefonu zaufania - numery są w lokalnych
      gazetach. To minie! Nic się nie martw!
      • leliwina Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 03.01.05, 22:15
        To minie!!! Głowa do góry!!! Chyba wszystkie to przechodziłyśmy... Ja miałam
        myśli o rozwodzie i ciągle były awantury, a mój mąż patrzył się na mnie jak na
        ufoludka. Teraz sie z tego śmieję, ale zaraz po cc nie było mi do śmiechu!!
        Rozumiem Twoją czarną rozpacz. Spróbuj skupić się na maleństwie i tym, jak taki
        bobasek jest kochany!!! Teraz nic innego nie jest ważne. Zrozumienie potrzeb
        dziecka też przyjdzie w odpowiednim momencie (u mnie to było jakieś 1,5 mies po
        porodzie). TAKŻE GŁOWA DO GÓRY!!! Pozdrawiam i ściskam mooocno Ciebie i
        malutka!!
        Basia
        w razie czego mój nr gg: 2399167
    • mama_lidki Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 03.01.05, 22:21
      inessa nie zaczynaj watku od poczatku tylko ciagnij tamten
    • moito5 Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 04.01.05, 08:46
      Droga kolezanko!
      Zupełnie się tym nie przejmuj, to tak ma być i na pewno dasz sobie radę! Ja
      urodziłam przez cesarkę 5 miesięcy temu, i 4 dnia miałam taką deprechę że
      myślałam że zostawię dzieciaczka i wyskoczę przez okno, wszystko bolałao, biust
      miałam do wycięcia - zapalenie, gorączka a każdorazowe przyłożenie dziecka do
      karmiania to horror porównywalny z dydoleniem tępym nożem piersi! Myślałam że
      oszaleję, że zwątpię. Pomogła mi kochana pielęgniarka, dostałam jakiś plasterek
      hormonalny i powoli przeszło. Nie martw się dasz sobie radę, i tylko jakiś czas
      musi minąć ty musisz się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Twój synek cię
      potrzebuje i on też reaguje na twój zły humor - jesteście jak naczynia połączone
      - pomyśl sobie o tym i zobaczysz któregoś dnia się obudzisz i będzie ok.
      Pozdrawiam
    • kate33 Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 04.01.05, 11:17
      Również dołączam się do moich przedmówczyń i mówię Ci że to z czasem przejdzie.
      Ja po powrocie ze szpitala też miałam dołek (chociaż rodziłam naturalnie) i
      chciało mi się płakać. Kiedy przyszli do mnie goście i zachwycali się
      maleństwem, ja ryczałem i co najgorsze nie umiałam logicznie im wytłumaczyć o
      co mi chodzi. Przerażało mnie wszystko, tym bardziej że byłam sama w domu z
      małym, bo mąż musiał chodzić do pracy. Z czasem nauczyłam się organizować sobie
      tak dzień, żeby mieć chwilkę dla siebie, nauczyłam się opieki nad dzieckiem i
      organizować sobie tak posiłki żeby mu nie zaszkodzić. Więc głowa do góry, myślę
      że większość przez to przechodziła. Nie wiem ja u Ciebie, ale ja miałam jeszcze
      jeden problem. W ogóle nie mogłam się dogadać z mężem (a wcześniej rozumieliśmy
      się super). Ale już niedługo wracam do pracy więc myślę, że będzie lepiej bo
      nie będę miała czasu, aby czepiać się o każdy szczegół.
    • agga1976 Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 04.01.05, 11:44
      Inessa,
      tak jak pisza dziewczyny- TO MINIE, wierz nam, chociaz teraz pewnie trudno Ci
      to przychodzi ...
      ja rowniez urodzilam moja coreczke przez cc, nie tak dawno, bo 3 miesiace temu,
      wiec wiem, co przezywasz.
      Jesli chodzi o placz maluszka, to staraj sie zachowac spokoj, choc nie jest to
      latwe. Wez malego na rece, przytul go i leciutko kolysz albo nuc cos, mow do
      niego przyciszonym glosem, on po prostu potrzebuje Twojej bliskosci, jesli masz
      wrazenie, ze to kolka, to masuj delikatnie brzuszek, albo poloz sobie szkraba
      na swoim brzuchu "brzuszek do brzuszka" smilez czasem nauczysz sie odrzoniac
      placz z glodu, placz z powodu bolu brzuszka, albo po prostu chceci bycia blisko
      siebie.
      No i nie martw sie jesli drazni Cie obecnosc kogos bliskego, nawet mamay ...,
      tez to przechodzilam. Moze po prostu powiedz szczezre, ze wolisz byc sama, albo
      chociaz niech ta pomoc ograniczy sie do pomycianaczyc, prasowania, a dzieciem
      zajmuj sie sama.
      Bedzie dobrze, zobaczysz!!! Najtrudniejsze sa pierwsze 3-4 tygodnir.

      pozdrawiam
      Agga
    • atlantis75 Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 04.01.05, 18:50
      Inessa! Też ryczałam i popadałam w depreche. Nie było dnia żebym nie płakała,
      że sobie nie poradzę, że jestem złą matką, że się do tego nie nadaję, że
      synkowi żle ze mną, że zasługuje na lepszą opiekę, że juz mam dosyć, że to za
      duże obciążenie, że "kiedy ja w końcu odpoczne", że mąz wraca do pracy, że
      jestem taka samotna i zgubiona, że, że, że... Do tego doszły problemy z
      karmieniem, w końcu wylądowaliśmy na butelce i tutaj tez miałam doła... Synek
      ma 7 tygodni jest coraz lepiej! Owszem, jest trudno, ale mozna się przyzwyczaić
      do wstawania nocnego wink Dni spędzam z synkiem i nadal tęsknię za ludżmi, za
      swobodą itp. Staram się sobie organizować jakoś czas, w weekendy spotykac się z
      koleżankami. Staram sie jednak organizowac sobie czas, spotykam się w weekendy
      z koleżankami, chodze na na spacery. Zobaczysz, z dnia na dzień będzie coraz
      lepiej. Teraz jesteś strzępkiem nerwów, któremu ton nadają hormony. Poza tym to
      całkiem normalne, że masz tyle obaw i lęków. W końcu dziecko to nie rybka w
      akwarium do kolekcji wink Moja deprecha trwała 2 tygodnie, 3 tydzień to był juz
      tylko dół, 4 tydzień to malutki dołek. Dopiero niedawno wpadłam w ten rytm
      macierzyństwa i jakos sobie radzę. Daj sobie czas na to by wrócic do zdroaiwa
      po porodzie i by zaakceptować sytuację. A jeśli będzie Ci bardzo smutno i żle
      dłużej niz 3 tygodnie to wybierz się do lekarza.

      Pozdrawiam i życze powodzenia smile
      Atlantis
    • inessa7 Re: DEPRESJA :-((((( RATUNKU!!!! 07.01.05, 14:20
      Dziekuje Wam dziewczyny za pocieszenie. Juz jest lepiej z dnia na dzien. Powoli
      sie przystosowuje i juz nie boje gdy maluszek placze. Zycze duzo usmiechu i
      pozdrawiam. Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka