paulina62
11.01.05, 10:53
Zainspirował mnie wątek o przechowywaniu słoiczków po otwarciu. Ja po prostu
zjadałam resztę, jeśli Maja nie chciała po 48 godzinach. Ale ciągle mam
problem z kaszkami i przyznam, że nie stosuję się do zaleceń - nijak nie
udaje mi się wykorzystać otwartej kaszki w ciągu dwóch tygodni. Musiałabym
molestować Maję chyba 3 razy na dzień tą samą kaszką. Dlaczego nie robią
mniejszych opakowań - żeby więcej zarobić?! Maja je kaszki 2 razy dziennie -
rano zawsze kukurydzianą (czasem zamiennie chleb z twarożkiem albo szynką), a
wieczorem - ryżową na zmianę ze smarowymi mleczno - ryżowymi. A Wy wywalacie,
jak nie zużyjecie?