Dodaj do ulubionych

ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE

13.01.05, 22:04
Witam!
Obejrzałam kilka odcinków Zaklinaczki zachęcona wpisami e-mama. Po głębszym
zastanowieniu doszłam do wniosku, że ona nie robi nic nadzwyczajnego!!! Każda
mama potrafi zrobić to samo, tylko zajmuje jej to więcej czasu, bo jest
przywiązana do swojego dziecka, bo je kocha. Cała tajemnica tkwi w
uporządkowaniu dnia dziecka, wprowadzeniu regularności i nauce mamy zdrowego
egoizmu, a do tego zaklinaczki nie trzeba!Tak więc drogie e-mamy więcej
zaufania do siebie!!!Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów!!
Jordanka
ps. nie wiem czy wiecie, ale jest również niemiecka wersja zaklinaczki
Obserwuj wątek
    • beata132 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 13.01.05, 22:37
      Ale w tym jest właśnie problem Droga jordanko1, że nam emamom bardzo trudno
      zdobyć się na taki zdrowy egoizm i dlatego wydawałoby się proste rady
      Zaklinaczki do nas trafiają. Większość z nas to początkujące mamy i dlatego
      taki autorytet jakim jest T. Hogg jest nam bardzo pomocny. Wiem, że o tym
      wszystkim co robi Zaklinaczka my wszystkie wiemy, ale (przymajmniej ja) cieszę
      się, że mogę skorzystać z jej rad, jak i często korzystam z rad bardziej
      doświadczonych emam.
      • jordanka1 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 21:58
        Beatka! Nasze dzieci urodziły się w odstępie kilku dni. Masz slicznego synka!
        Niech rosnie zdrowo!
        Jordanka&Gniewko
    • gosia.gabryel Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 13.01.05, 22:46
      Czasem najtrudniej wpaść na najprostsze rozwiązania. Dlatego ja oglądam, czytam
      poredy zaklinaczki i staram się wprowadzić w życie te które uznam za ważne.
      • przyjaciela Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 13.01.05, 22:57
        a gdzie można przeczytać porady zaklinaczki?
        • mama_lidki Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 13.01.05, 23:07
          Mozna obejrzec w TVP2 w kazdy czwartek o godzinie 12:15.
        • gosia.gabryel Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 13.01.05, 23:21
          "zaklinaczka" napisała książkę "język niemowląt"
    • misialla Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 13.01.05, 23:06
      Podpisuje się pod tym, co napisała gosia.gabryel. Niektóre rady zaklinaczki są
      tak oczywiste, a mimo to dopiero po przeczytaniu książek otwierają się oczy.
      Polecam wszystkim i "Język niemowląt" i "Język dwulatków".

      Kasia
      • puza1 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 09:28
        Czy "język dwulatka" jest tej samej autorki co "język niemowlat"? która z tych
        książek jest odpowiednia dla rodziców 10 miesięczniaka?
        • misialla Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 09:52
          Obie książki napisała Tracy Hogg. Moja Hania ma 9 miesięcy i uważam, że warto
          przeczytać obie, żeby skorygować popełnione błędy i nie zrobić następnych.

          Kasia
    • jagulec Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 13.01.05, 23:33
      A ja mimo posiadania uczciwej z przyrodzenia dawki egoizmu wink bez Zaklinaczki
      przypuszczalnie nie wpadlabym na to, zeby:
      1. karmic po spaniu a nie do spania,
      2. nie karmic na kazde kwikniecie bo przeciez (prawie) kazda mama 'wie' ze
      kwik=glod wink
      3. nie uczyc dziecka jak obslugiwac zabawki,
      4. zrytualizowac plan dnia (bo co niby z tego za korzysc poza utrapieniem ze
      sie trzeba dostosowywac np. do godzin drzemek),
      5. nie glaskac, nie uzalac sie i nie porywac na rece po kazdej wywrotce /
      zderzeniu z krzeslem,
      6, 7, 8, 9, 10..... A przeciez jakas glupia (jak mi sie zdaje) nie jestem.
      Nie bardzo wiedzialabym rowniez jak:
      1. odzwyczaic od zasypiania przy cycu (juz widze malenkie swiatelko w tunelu smile,
      2. przeprowadzic proces nauki spania w lozeczku (ciekawe co z tego wyjdzie),
      3. nauczyc dziecko jesc bez 1000 gadzetow,
      4, 5, 6, 7.....
      W metodzie Zaklinaczki najlepsze jest to, ze BEZBOLESNIE DLA DZIECKA uczy je
      ona dobrych wzorcow zachowan. Dobrych, tzn. dajacych dziecku poczucie
      bezpieczenstwa, a matce chwile czasu i poczucie jakiej takiej kompetencji w tej
      chyba najbardziej odpowiedzialnej, i chyba najbardziej stresujacej zyciowej
      roli...
      • kropisia Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 08:35
        Ja mam dobra doze egoizmu wiec sobie radze bez Zaklinaczki. Lubie sobie
        poogladac, ale z przyczyn bardziej zwiazanych z antropologia kulturowa niz moja
        wlasna potrzeba. Tak wiec ogladajac zaklinaczke dochodze do wnioski, ze na
        tego typu uslugi stac ludzi z wyzszej klasy sredniej (wystarczy popatrzec na
        domy tych ludzi i posluchac ich jezyka wyzszych sfer), a mniej zamozni musza
        sobie sami jakos poradzic z wrzeszczacym dzieciakiem.
        • nataliamackowiak Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 09:17
          Co za bzdury-co ma zamoznośc do metod Tracy Hogg???
          Wiecie co-jak sie Wam jej metody w programie tv i książce nie podobają, to
          lepiej jej nie oglądajcie i nie czytajcie ksiązki...
          Ja uważam, że Tracy to bardzo mądra kobieta, dobra zaklinaczka i na pewno
          większośc sposobów na problemy z dzidzią smam by mama nie wymysliła!!
          Natalia.
          • asientos Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 10:35
            Moja córcia nie zasypia przy cycu, całkiem trzeźwa zasypia w łóżeczku, karmię
            ją po spaniu, pozwalam spadać z kolan na kanapę (bez płaczu - otrząsa się i
            bawi dalej), raczej przesypia noce. Z Zaklinaczki nie korzystam, bo nigdy nie
            udaje mi sie pamietać o programie, a poza tym tak naprawdę nie mam problemów z
            córą. Już teraz 3,5 miesiąca towarzyszy nam przy posiłkach oblizując własną
            łyżeczkę - kto woe może to wstęp do kultury jedzenia...ale każde dziecko jest
            inne i metody zaklinaczki jednemu się przydadzą a innemu nie.
            Pozdrawiam, Asia
          • kropisia Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 15.01.05, 10:11
            Droga natalio - w moim poscie chodzilo mi o to, kto moze osobiscie korzystac z
            uslug zaklinaczek...ale widze, ze pewne e-mamusie juz nie widza roznic
            klasowych i statusowych miedzy para mieszkajaca w villi w hrabstwie Devon, a
            polskimi mamami z blokowisk. A ksiazka faktycznie jest dla wszystkich - tylko,
            ze mnie juz znudzilo czytanie o dziecku. Wole pobawic sie z dzidzia niz o niej
            czytac - tak juz mam.
            • jagulec Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 15.01.05, 10:25
              > Droga natalio - w moim poscie chodzilo mi o to, kto moze osobiscie korzystac
              > z uslug zaklinaczek...
              To, kto moze skorzystac OSOBISCIE, nie wplywa, jak mi sie zdaje, na uzytecznosc
              ksiazki i jej uniwersalnosc. ZADNEN z opisanych w ksiazce sposobow nie wymaga
              drogich gadzetow ani nakladow finansowych... Wrecz przeciwnie, Zaklinaczka
              proponuje np. wykorzystanie pustych rolek po papierze toaletowym jako zabawki.
              A papieru to juz chyba nawet najubozsze rodziny uzywaja...
              > widze, ze pewne e-mamusie juz nie widza roznic
              > klasowych i statusowych miedzy para mieszkajaca w villi w hrabstwie Devon, a
              > polskimi mamami z blokowisk.
              Sadze, ze dzieci z hrabstwa Devon nie roznia sie tak znowu od dzieci z
              blokowiska (no, przynajmniej do wieku, ktorego dotyczy ksiazka...).
              > ze mnie juz znudzilo czytanie o dziecku. Wole pobawic sie z dzidzia niz o
              > niej czytac
              Moze warto zmienic lekture na bardziej aktualna? smile Pewnie, ze moze znudzic
              czytanie po raz n-ty o kolkach skoro sie ma 13-miesieczniaka na przyklad. A
              pobawic sie mozna, po przeczytaniu ksiazki, madrzej smile
              • kropisia Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 16.01.05, 23:32
                Droga Jagulec - nie czytalam o kolkach, bo nas ominely, a ksiazki Zaklinaczki
                nie sa jedynymi pozycjami na rynku.
                Nie rozumiem tez dlaczego e-mamy tak sie oburzaja, gdy ktos robi analize
                socjologiczna klientow Zaklinaczki. Albo patrzy na nia jak na businesswoman. I
                skoro juz jestesmy w tym temacie, to dlaczego zaufanie mam wzbudza fakt, ze
                Tracy pracowala z Cindy Crawfor i jej dziecmi, a nie na przyklad z czarna
                biedota w Detriot.
                • jagulec Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 17.01.05, 00:48
                  > nie czytalam o kolkach, bo nas ominely,
                  A ja czytalam smile i nas tez ominely, co nie przeszkadza, ze dowiedzialam sie
                  tego i owego o kolce smile)
                  > Nie rozumiem tez dlaczego e-mamy tak sie oburzaja, gdy ktos robi analize
                  > socjologiczna klientow Zaklinaczki.
                  Nie wiem jak inne e-mamy, mnie nie oburza. Po prostu nie zgadzam sie z
                  twierdzeniem jakoby jej metody nadawaly sie tylko dla dobrze sytuowanych. Bo
                  niezaleznie od tego ile kasy maja rodzice, bledy moga popelniac identyczne...
                  Nota bene niezbyt doglebna ta analiza, ale to jakby inny temat...
                  > dlaczego zaufanie mam wzbudza fakt, ze Tracy pracowala z Cindy Crawfor i
                  > jej dziecmi, a nie na przyklad z czarna biedota w Detriot.
                  Nie mam pojecia co wzbudza zaufanie innych mam. Moge napisac co wzbudza MOJE
                  zaufanie: jej rozsadne, logiczne i przyjazne podejscie zarowno do problemow
                  mamy, jak do problemow dziecka. Z mojego punktu widzenia nie ma znaczenia z kim
                  ona pracowala, a z kim nie. Przy okazji - nie wyczytalam nigdzie na tym forum
                  aby ktorakolwiek z mam uzasadniala swoje zaufanie do Zaklinaczki tym, ze
                  pracowala ona z Cindy Crowford (owszem fakt ten podawany jest w czolowce
                  programu zaklinaczki w TV, ale ja sadze, ze opinie na temat zaklinaczki nalezy
                  opierac na tym co napisala w swojej ksiazce, a nie na tym co ktostam napisal we
                  wstepniaku do programu zeby podniesc ogladalnosc...).
        • jagulec Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 12:03
          Oczywiscie, toz cale pokolenia ludzkosci wychowaly sie bez Zaklinaczki... Skoro
          jednak ktos podsuwa mi sposob zeby cos zrobic skutecznie i z pozytkiem dla
          siebie i dla dziecka, to czemu nie skorzystac? Mnie przekonal nie serial w TV
          tylko ksiazka. Serial daje bardzo ograniczone pojecie o jej metodach, chociaz
          przyznaje, ze to wlasnie on sklonil mnie do zakupu ksiazki.
          Co do egoizmu - samo posiadanie go nie wystarczy, trzeba wiedziec jak go
          umiejetnie zastosowac. Co z tego, ze zostawimy wyjace dziecko na dywanie i
          zajmiemy sie (w ramach egoizmu) ksiazka? Trzeba to zrobic tak, zeby dla OBU
          stron bylo to jako tako bezbolesne, a i dziecko zeby sie czegos nauczylo przy
          okazji...
      • zachelmie Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 21:38
        hej!
        co miałaś na myśli pisząc "nie uczyć dziecka jak obsługiwac zabawki"??
        ja czytałam "Język niemowląt" i nie mogę skojarzyć o co Ci chodzi? smile
        • jagulec Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 15.01.05, 00:21
          Bo o tym jest w "Jezyku dwulatka" smile Ze jak dajesz dziecku nowa zabawke, nie
          pokazuj mu od razu wszystkich mozliwosci co z nia moze zrobic. Ono zobaczy, ze
          Ty wszystko robisz lepiej, sprawniej (to zniecheca) i na dodatek na samym
          wstepie odkryjesz przed nim wszystkie tajemnice smile I jeszcze wyjmujac dziecku
          zabawke z rak za kazdym razem jak bawi sie nia 'nie tak jak trzeba', pokazujesz
          mu, ze 1. nie akceptujesz jego pomyslow, 2. hamujesz jego kreatywnosc, 3.
          podwazasz jego wiare w siebie. W ksiazce jest opisany przypadek mamy, ktora
          caly czas bawila sie 'za dziecko' no i niestety dziecko przestalo bawic sie
          samo, zmuszajac mame do spedzania godzin na waleniu w cymbalki...
    • riza77 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 10:46
      I bardzo dobrze, że nie robi nic nadzwyczajnego. Jakby zajmowała się czarami to
      w ogóle bym sobie jej osobą głowy nie zawracała.
      Zresztą podejrzewam że nie ja jedna... Myślę, że na tym właśnie polega jej
      sukces, na pokazywania że każda mama może być zaklinaczkąsmile

      Nigdzie indziej nie trafiłam na taki logiczny i praktyczny opis jak postępować z
      dzieckiem, jak je lepiej rozumieć.
      Jeśli są mamy które to wszystko już wiedzą (a na pewno są)i są zadowolone z tego
      jaki sobie wypracowały rytm życia z dzieckiem to pewnie, że dla nich T. Hogg nie
      jest potrzebna.
      Ja jestem niedoświadczoną mamą i wszystkie rzeczy których się od niej dowiaduję
      są wielką, nieocenioną pomocą.

      I w końcu czemu uczyć się czegoś dłużej metodą prób i błędów (patrz
      nieprzespanych nocy i krzyków dziecka) jeśli można gdzieś przeczytać albo
      zobaczyć jak zrobić to szybciej i łatwiej.
      A czas który się w ten sposób zyska przeznaczyć choćby na zachwycanie się
      własnym, pogodnym dzieckiem.

      Pozdrowienia
      Iza
    • aksa Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 11:20
      Faktycznie większość wie intuicyjnie co powinna robić al nie zawsze w praktyce
      to się stosuje. Ja na przykad wiedziałam o konieczności odzwyczajania od
      zasypiania przy cycu ale jakoś nigdy nie mogłam się na to zdobyć bo ząbkowanie,
      bo gorączka, bo od jutra albo za tydzień. I tak cycamy całe noce już od 10
      miesięcy smile
      A rady zaklinaczki są dla mnie mobilizacją żeby coś z tym w końcu zrobić bo
      samo nie przejdzie.
      Mam tylko jedną uwagę - jeśli już stosować jej metody to po przeczytaniu całej
      książki(a najlepiej dwóch) a nie tylko obejrzeniu paru odcinków w TV. W TV na
      przykład rozwiązanie problemu ze spaniem zajmuje jej trzy noce i dziecko samo
      zasypia. Ten sam problem w ksiązce zajmuje aż trzy tygodnie bo Tracy radzi
      metodę małych kroków a nie nagłe zostawienie dziecka samego w łóżeczku nawet z
      przytulaniem...
      A poza tym to cała filozofia postępowania, warto przeczytać. Niby wszystko
      wiadomo ale tak czarno na białym i uporządkowane inaczej wygląda
      pozdr.
      • halkione Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 12:44
        zgadzam sie z wypowiedziami jagulec i także tą z innego wątku, że metody
        zaklinaczki nie sprowadzają się tylko do techniki i systematyczności i
        konsekwencji. to sprawa o wiele ważniejsza, to poznawanie swoich słabości,lęków
        i zranień, może zaniedbań z własnego dzieciństwa i z tego wynikających problemów
        w niewłaściwym wychowywaniu własnego dziecka. Do tego wątku dodam jeszcze, że
        skoro ktoś poznał pewne zachowania, zebrał je i przedstawił w fajnej formie
        (książka), to czemu z tego nie korzystać? Po co odkrywać Amerykę samemu? Pewnie
        dopiero przy kolejnym dziecku byłabym bardziej doświadczona, a tak już przy
        pierwszym uczę się dbania o siebie i takiego planowania dnia, które służy Zuzi
        (dziś 6 dzień pracy i widzę jak moje dziecko się zmieniło - jest pełna energii,
        chętna do zabawy i dużo mniej płacze, bo w końcu jej nie przekarmiam i pozwalam
        zasnąć gdy tego potrzebuje). Pozdrawiam Was mamy. Małgosia.
        • jasmina29 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 13:33
          a ja uważam, że warto przeczytać książkę (jest lepsz niz serial. bo daje pełny
          obraz metod zaklinaczki), serial zreszta tez mozna pooglądać i po prostu wybrac
          z tego cos dla siebie. Nie ma sensu bezmyslnie zachwycać sie jej metodami,
          skoro sami wypracowalismy rownie skuteczne. ale czasami tak bywa, ze cos sie
          moze przydac z tego wszystkiego co ona robi.
        • jasmina29 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 13:36
          ps mnie niektore rady zaklinaczki pomogly-staram sie uporzadkowac dzien, ale
          nie mam zamiaru odzwyczajac od zasypiania przy piersi. dlugo nie zamierzam
          karmic, wiec niech sie mala pocieszy, i tak niebawem zostanie jej to zabrane.
    • erika26 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 14:28
      A mi tam zaklinaczka baaaaaaaaaardzo pomogla dzieki jej metoda nasza corenka
      jest spokojniejsza, my bardziej oswieceni... a zycie prostrze...
      Mysle ze nie ma co opowiadac ze jest dla zamoznych bo w koncu leci w telewizji
      ktora ogladaja i biedni i bogaci wiec to bzdury... a nawet ci biedni moga
      przeciez poszerzac swa wiedze o dzieciach...
    • jordanka1 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 19:40
      Drogie Mamy!
      Dalej zostaje przy swoim. Mój synek ma pół roku, jest bardzo regularny, lubi
      się bawić, śpi w swoim łóżeczku. Czasami zasypia przy cycku, czasami na rękach,
      czasami w łózku lub w wózku.Wszytsko to, co się dzieje, jest tylko i wyłacznie
      skutkiem pracy mojej i męza, naszego krytycznego podejścia do nas, jako
      rodziców. Każdy NASZ sukces nas cieszy, bo jest nasz i sami sobie
      wypracowujemy nasze metody. A!!!Piszecie, że to metody, które są bezbolesne
      dla dziecka - mam watpliwości - ja raczej nie zdecyduje się na zostawienie
      synka ryczącego po pól godziny...Dośc wyraźnie mówi się, że metoda "3p" może
      być realizowana tylko przez inne osoby, bo grozi zerwaniem więzi z matką.
      Dla mnie te pary korzystające z porad Zaklinaczki chyba nie bardzo przygotowały
      się do macierzyństwa... Zgadzam sie, że jest to też sprawa dla raczej majetnych
      ludzi. Czy ktoś widział Zaklinaczkę w biednym, ciasnym mieszkaniu w blokowisku
      (bo takie też tam są!!!)? Raczej nie! Może te matki mają najnormalniej w
      swiecie za duzo czasu???
      Pozdrawiam! Życzę powodzenia w trudnej sztuce macierzyństwa!
      • beata132 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 21:20
        jordanko1!
        Żyj i daj żyć innym!
        I bardzo dobrze, że wypracowałaś swoje metody i osiągnęłaś sukces. Z tego
        powodu jednak nie uzażam, że robię źle korzystając z czyiś rad. Nie siej zamętu
        na forum i miej szacunek do innych mam, które są wdzięczne T. Hogg za pomoc.
        Jeśli ci to nie odpowiada to nie korzystaj z jej metod. Kropka. Nikt Cię nie
        zmusza. Sądzę, że metody Hogg są bezbolesne dla dziecka,ale... nie chce mi się
        Ci tego tłumaczyć, bo prawdopodobnie i tak nie zrozumiesz. Powtarzam - więcej
        szacunku dla innych i... wyrozumiałości. Miłego wieczoru.
        • jordanka1 Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 14.01.05, 21:55
          Beatko!
          nie chodzi o to by nie korzystać, ale o to, że czasami same siebie nie
          doceniamy!!! jestesmy mamami - czasami bardzo zajetymi, znamy swoje dzieci
          najlepiej pod słońcem i czasami warto sporóbować samemu! dla porządku dodam, że
          jestem "swieżą" mamą i na bank nie jestem ideałem. Wychodzę tylko z założenia,
          że jak sama nie sporóbuję to nikt mi nie pomoże... Tylko tyle i az tyle..Więc
          drogie mamy: uwierzmy we własne siły i mądrość, a później szukajmy pomocy u
          róznych cudotwórców.
          Pozdrawiam!
          Jordanka
      • jagulec Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 15.01.05, 00:31
        > Piszecie, że to metody, które są bezbolesne
        > dla dziecka - mam watpliwości - ja raczej nie zdecyduje się na zostawienie
        > synka ryczącego po pól godziny...Dośc wyraźnie mówi się, że metoda "3p" może
        > być realizowana tylko przez inne osoby, bo grozi zerwaniem więzi z matką.
        ???? Kurcze, moze ja niedokladnie czytalam, czy jak?? Gdzie to jest napisane??
        Przeciez sama Zaklinaczka pisze, ze jest przeciwna metodom typu 'usnij
        wreszcie' wlasnie z powodu zlego wplywu na dziecko, i ze jej sposoby sa
        alternatywa dla tego typu metod.
        > Dla mnie te pary korzystające z porad Zaklinaczki chyba nie bardzo
        > przygotowały się do macierzyństwa...

        Alez moim zdaniem wlasnie lektura tych ksiazek to SWIETNE przygotowanie. Bo w
        jaki sposob mozna sie 'przygotowac do macierzynstwa'? Czytajac? Bardzo prosze,
        super pozycja do przygotowywania sie...
        Nie przewidzisz kazdego problemu, jaki moze pojawic sie w zwiazku z dzieckiem.
        Metody Zaklinaczki to nie sa (jedynie) metody rozwiazywania problemow, ale
        metody takiego postepowania z dzieckiem od samego poczatku, aby te problemy w
        miare mozliwosci w ogole nie zaistnialy.
        • kropisia Re: ZAKLINACZKA _ KRYTYCZNIE 15.01.05, 10:24
          Oczywiscie, ze ksiazki Zaklinaczki sa pozyteczne. Podbnie zreszta jak inne
          ksiazki o niemowletach. Ja mam Heidi Murkoff "What to Expect in the First
          Year" i jakis zartobliwy "Baby Manual" i korzystam z nich od czasu do czasu.
          Wydaje mi sie, ze wszystkie te publikacje sa dobre, bo wszystkie opieraja sie
          na zdrowym rozsadku. Zreszta zdrowy rozsadek obecnie jest bardzo w modzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka