Dodaj do ulubionych

podział obowiązków-jak jest u was

18.01.05, 14:42
hej.mamy dwójke dzieci-chłopiec 8lat i dziewczynka 7 miesięcy.ja jestem na urlopie wychowawczym a mąż pracuje.nie ma uregulowanych godzin pracy tzn.albo ma dniówkę,albo popołudnie albo nockę...jeśli jest w pracy to oczywiśćie wszystkie obowiąki typu sprzatanie,gotowanie,prasowanie ,zakupy.opieka nad dziećmi należą do mnie no i oczywiście kiedy wraca z pracy zmęczony nie gonię męża do np.do odkurzania.rozumiem że ma dość.ale jeśli jest w domu bo zdarza się że ma wolne lub idzie do pracy na nockę to chcę żeby mi pomagał.on ma trochę inny punkt widzenia.np.mam takie wrażenie że myśli że należy mu się wiecej np.snu.ja wstaję w nocy do małej a więc rano mógłby się zająć on a on tak sprytnie się zakręci że ja od rana znów na nogach a on smacznie śpi.można by tak wiele przykładów...napiszcie jak jest u was.pozdrawiam z rodzinką smile
Obserwuj wątek
    • olang Re: podział obowiązków-jak jest u was 18.01.05, 16:11
      U mnie jest tak: przez cały tydzień ja zajmuje się dzieckiem, piorę, sprzątam
      (ale bez przesady, gdzieś raz w tygodniu), czasem coś ugotuję. Mąż wraca ok. 20-
      ej. Kapiemy razem dziecko. Koniec. Kropka. W weekendy ja wstaję zawsze rano,
      mąż śpi do 12-ej. Czasem chodzimy razem na spacery.Mąż sam nigdy. Za późno
      wstaje, poza tym musi jeszcze godzinę poleżec w wannie. Raz poszedł sam, wrócił
      po godzinie i bardzo narzekał, że zmarzł,że nogi go bolą. Ja chodzę zwykle 2,
      czasem 3 godziny. Ale ja akurat lubię chodzić. Choć nie ukrywam,że akurat w
      weekendy mogłabym sobie darować i poleżeć np. z książką czy gazetą.Od 1 marca
      idę do pracy. Boję się,że nic się nie zmieni, mimo tego,ze będę wstawać
      wcześnie rano i jeździć do pracy, w weekendy chyba nie mam co liczyć na męża,że
      zerwie się i będzie bawił dziecko. W każdym razie na pewno sam nie będzie się
      wyrywał. Sprzatanie, pranie...no cóż, nie wiem jak to będzie. Może namówię
      go,żebyśmy wzięli kogoś do sprzątania, jeśli okaże się,że jednak zawsze moja
      działka. Dodam,że niestety nie umiem na te tematy spokojnie rozmawiać, zawsze
      kończy się na tym,że robię awanturę. Po prostu za bardzo mnie ponosi. Nie umiem
      powiedzieć np: "To może ty posprzątasz, ok?"Tylko zamiast tego kończy się
      na: "Wydaje ci się chyba,że masz służącą" lub: "A ty co, może do wieczora
      będziesz się tak wylegiwał" itp, itd.Żałuję, ale taka jestem. Chyba nie nadaję
      sie do życia z mężczyzną. Irytuje mnie ,że pewne rzeczy nie są dla kogoś
      oczywiste.
    • beata132 Re: podział obowiązków-jak jest u was 18.01.05, 16:30
      Z tego co czytam w waszych postach to mój mąż to chyba chodzący ideał.
      On pracuje a ja nie.
      Po powrocie z pracy zawsze "zwalnia mnie" z obowiązku bycia mamą. Ten czas
      poświęca wyłącznie synkowi. Faktem jest, że 2 razy w tyg. wraca ok. 22.00 więc
      wtedy jestem pełnoetatową mamą. Wieczorem to mój Luby kąpie młodego (ja daję
      tylko cyca i usypiam, bo tatusiowi to jakoś nie wychodzi). W weekendy (w
      tygodniu także) albo sam bierze małego na długi spacer(wtedy biorę dłuuuugą
      kąpiel) albo idziemy razem. Już nieraz zdarzało się że mąż marzł na zimnie bo
      Szymonek spał a ten nie chciał dzieciaka budzić powrotem do domu. Ogólnie
      uważam że mam fajnego męża, dzięki którem macierzyństwo nie jest mi kulą u nogi.
      Dodam, że on zawsze taki był nie musiałam go zmieniać.
      • olang do beata132 18.01.05, 17:16
        No to masz fajnie, beata 132. Z takim mężem to tylko dzieci rodzić i rodzić,
        czego Wam życzę z całego serca smile
    • jagulec Re: podział obowiązków-jak jest u was 18.01.05, 17:06
      Ja uwazam, ze KAZDEMU tacie nalezaloby dac pod rozwage taki fakt, ze oni
      pracuja poza domem, a w tym czasie mamy ich dzieci pracuja w domu. I nie chodzi
      mi bynajmniej o sprzatania, prasowania, prania i gotowania. Chodzi mi o ciagla
      uwage, mobilizacje psychiczna i emocjonalna, skupienie na dziecku - to jest
      (przynajmniej dla mnie) bardzo wyczerpujaca PRACA.
    • riza77 Re: podział obowiązków-jak jest u was 18.01.05, 17:51
      Podpisuje się pod tym co twierdzi jagulec. Po całym dniu opieki nad dzieckiem i
      dwoch, trzech wstawaniach do karmienia w nocy, jestem wykończona. Również
      uważam, że to taka sama praca jak naszych facetów.
      I moim zdaniem po przyjściu męża z pracy obowiązek a w końcu też i przyjemność
      opieki nad własnym dzieckiem powinna należeć do tatusiów.
      Mój jak na razie dzielnie się spisuje i po powrocie mnie zmienia.
      Kąpie syna i zajmuje się nim wieczorami. W nocy wstaje ja bo karmię, chyba że
      mały bardzo marudzi a wiadomo że nie dlatego że jest głodny, wtedy wstaje też
      tatuś. Weekendowe spacery odbywamy z reguły razem.
      Wcale tak fajnie by nie było gdybym nie dobijała się o swoje. Faceci to mimo
      wszystko leniwy gatunek (oczywiście, że nie wszyscywink) i trzeba jasno ustalić
      zasady i niestety często o nich przypominać.
      Więc nie dawajmy się wykorzystywaćwink
      Pozdrowienia
      Iza
    • martynahpt Re: podział obowiązków-jak jest u was 18.01.05, 19:34
      A moj maz jest super pomocny. Jak tylko nasz synek sie urodzil ja sie bardzo
      zle czulam. Przez ok 2,3 tygodnie tylko maz go ubieral, rozbieral, przewijal,
      kapal, chodzil po zakupy , sprzatal poprostu wszystko robil. Po 3 tygodniach
      musial wyjsc rano wczesnie. I jak nasz maly sie obudzil to musialam go pierwszy
      raz sama ubrac. Szok, ale jakos mi to sie udalo. Potem juz szlo lepiej. Teraz
      mArcel ma 2 mies. Maz zazwyczaj rano jest w domu wiec go ubiera, ja w tym
      czasie robie sniadanie a pozniej ide na spacerek, a maz do pracy. Jak wraca z
      pracy to zajmuje sie synkiem za ktorym zdazyl juz sie stesknic przez caly
      dzien, kapie go, a pozniej ja Marcelka karmie on zasypia i idze spac. A w
      weekendy maz sprzata cala chate a ja pilnuje malego. CZesto tez robi zakupy
      wracajac z pracy. Kolacje robi maz albo ja to zalezy. W nocy maz wstaje do
      dziecka i podaje mi go karmienia a jak skoncze karmic to on bierze synka do
      odbicia i odklada go do lozeczka. Wogole jest super. Gdyby nie on to byloby mi
      ciezko. Pomaga mi baaardzo duzo.

      Pozdrawiam
      Marta mama Marcelka
      GG 6653590
      www.marcelek.webpark.pl
    • atlantis75 Re: podział obowiązków-jak jest u was 18.01.05, 19:42
      U nas (odpukać) nie jest żle. Siedzę z synkiem w domu na macierzyńskim, mąż
      pracuje. Gdy wraca z pracy odciąża mnie w opiece nad małym, potrafi go nakarmić
      (karmimy butlą), przewinąć, pobawić się z nim, złagodzić napad kolki, uspić.
      Mąż, z racji że lubi gotować, rządzi w kuchni. Ja dbam o porządek na tyle ile
      moge przy 9 tyg. szkrabie smile W nocy wstajemy karmic małego na zmianę, co 3
      godziny. W weekendy mam labę, bo mąż potrafi zostać z Kubą na kilka godzin, a
      ja mam czas, zeby wyjść do ludzi wink Nie narzekam, trafił mi się dobry
      egzemplarz smile Oczywiście ma swoje wady, ale to juz inny temat wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka