wiele mam wprowadza lub juz wprowadzilo rozne metody zasypiania samodzielnego
malucha w lozeczku z tym ze najczesciej maluchy zasypialy same na rekach przy
piersi albo w lozku z rodzicami, a w naszym przypadku Mala wogole w
jakiejkolwiek sytuacji zasnac bez placzu

( czasem uda jej sie przy piersi
ale nie chce jej do tego przyzwyczajac!czy ktoras z was miala podobny problem
i jak sobie z nim poradzila! chcialam nauczyc mala metoda zaklinaczki ale
metoda podnies-odloz nie ma sensu w naszym przypadku bo mala wogole sie nie
uspokaja ylko placze jeszcze przerazliweij jak ja odkladam do lozeczka! dodam
ze w lozeczku po obudzeniu ladnie sie bawi i nie jest to zwiazane ze
strachem ! aa i Duszka ma 3 m-ce no i jeszcze kolki odpadaja- to nie to!
doradzcie cos bo zaczynam dochodzic do tego ze wsadze ja do lozeczka i ona
bedzie plakac a ja obok

ale nie chce jej niepotrzebnie jeszcze smutkow
przyprawiac!!