Dodaj do ulubionych

PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE...

10.04.05, 20:18
Mój synek ma 7 tygodni. Do tej pory karmiłam go tylko piersią i przez ten
czas przybrał na wadze ponad 2,5 kg - powiedzieli że to dużo i lekarz nie za
bardzo wierzył że go nie dokarmiam. Od tygodnia jednak mam problem bo na
wieczór Mateusz ssie piers nerwowo, odrzuca ją, strasznie płacze. Myślałam że
to kolki. Trzeci dzień na wieczór dostaje butle, tylko po kąpieli (w nocy
dalej dostaje pierś) i zjada bardzo ładnie, wogóle nie płacze, zasypia bez
problemu. Od wczoraj problem pojawił się także w dzień. Z bezsilności raz
daje mu butle raz pierś przy której strasznie płacze. Mleko z piersi ma
blado biały kolor, czasem jest nawet bezbarwne, wcześniej było idealnie
białe. Obawiam się że moje mleko synkowi już nie wystarcza bo jest za słabe,
a on po piersi jest poprostu głodny. Bardzo bym go chciała karmić piersią
jeszcze przez jakiś czas i mam straszne wyrzuty sumienia czy aby zrobiłam coś
nie tak. Zastanawiam się czy mogę jeszcze coś zrobić żeby mleko było bardzij
wartościowe. Prosze, poradzcie...
Obserwuj wątek
    • ewkr Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 20:56
      radzę sprawdzić uszka
      Pozdrawiam
      • anielka25 Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:11
        Co to znaczy sprawdzić uszka, nie wiem o co chodzi i po co mam sprawdzać??? Co
        to ma wspólnego z tym co napisałam. ? Prosze o odpowiedz!
        • maaaluszek Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:21
          hej, sprawdzic uszka tzn idz do lekarza zeby obejrzal dziecku uszy czy nie sa
          chore bo w takich przypadkach dzieci marudza przy piersi podobno...zwlaszcza
          przy jednej...
          moim zdaniem powinnas uwierzyc w siebie ze jestes w stanie wykarmic
          malucha...to moze byc jakis kryzys laktacyjny bo dzieci chyba w 7-8 tygodniu
          zaczynaja o wiele wiecej jesc...to mija w ciagu kilku dni...ja mialam cos
          troche podobnego tylko ze pozniej ale przetrwalam tzn. nie czulam jak splywa
          pokarm i mala ssala a nie slyszalam zeby cos przelykala...co mi
          pomoglo...przede wszystkim nastawienie psychiczne ze dam rade...poza tym duzo
          pij wody...mozesz pic ziolka herbapolu mlekopedne...i po kazdym karmieniu
          odciagalam na maxa pokarm...nawet jak go nie bylo to min. 10 minut posiwecalam
          na odciaganie...jednak powiem ci ze jest to (przynajmniej u mnie) tylko i
          wylacznie psychiczne podloze jakichkolwiek problemow...bo zawsze jest zwiazane
          z wyjazdem mojego mezczyzny...wtedy zawsze spada mi forma mleczna...
          trzymaj sie i powodzenia
          Magda
        • kingusi Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:23
          nie rezygnuj z piersi!!! kup sobie herbatke mlekopedna hipp albo herbapolu,
          duuzo pij plynow(wody) i przystawiaj malego czesciej, nawet co godzine.Poza tym
          wrzuc w wyszukiwarke google haslo laktacja-jest baardzo duzo materialow na ten
          temat
          • kingusi Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:27
            jeszcze jedno wazne:pokarm jest wytwarzany przez przysadke mozgowa tak wiec
            wszystko zalezy od twojego nastawienia. Ja po przyjezdzie ze szpitala mialam
            taki problem i przeczytalam, ze skoro kobieta nie majaca dziecka moze wytworzyc
            pokarm(ciaze urojone itp) to tymbardziej matka noworodka!Glowa do gory, warto
            powalczyc, na pewno ci sie uda.
    • mmala6 Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:26
      byc moze kolezanka miala na mysli, ze Maluszeka bola uszka, daletgo tak
      szarpie...ale wtedy przy butelce tez by sie tak zachowywal.
      Moim zdaniem, jezeli chcesz karmic piersia to musisz odstawic butle.Moze byc tak
      ze mu z piersi za wolno pokarm plynie.Jak dajesz butelke tam wszystko jest ok i
      leci jak nalezy, dziecko sie nie wysila.Kazde przystawienie do butelki oddala go
      od "sukcesow" przy piersi. Bo piers to wysilek, a niunie tego nie lubia. Sprobuj
      moze przed karmieniem odciagnac troszke pokarmu laktatorem albo recznie, zeby
      piers nie byla twarda i taka jakby nabita tylko miekka i luzna, wtedy malemu sie
      lepiej chwyci i bedzie plynnie lecialo.
      Nie sadze zeby nagle Twoje mleko zrobilo sie slabe, skoro do tej pory bylo ok.
      Badz przez kilka karmien twarda i nie dawaj mu butelkismile)stawiam na to ze za
      wolno leci z piersi i daltego Maly sie wkurzasmile
    • mamakasienki1 Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:29
      Cześć
      Ja chyba wiem o co chodzi.
      Na początku karmiłaś maluszka piersią, a później dawałaś butelkę. Chodzi o to,
      że przy ssaniu piersi dziecko musi sie napracować i jest mu o wiele trudniej
      niż jedząc z butelki. Jedząc z butelki wystarczy, że maluch przełyka, bo jest o
      wiele lepszy przepływ mleka. Małe dzieci są bardzo sprytne i to wykorzystują i
      jeżeli chcesz nadal karmić dzidziusia piersią musisz być cierpliwa i niestety
      nie podawać więcej butelki myślę, że się uda. A z Twoim mlekiem jest wszystko w
      porządku. Na początku zawsze jest wodniste i prawie przezroczyste to zaspokaja
      pragnienie maluszka, a później jest białe to z kolei zaspokaja głód.
      Życzę powodzenia i wytrwałości.
      Pozdrawiam
      • anielka25 Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:43
        Bardzo wam dziekuje za wsparcie... Trochę mi lepiej!
        Co do tego wysiłku malucha przy piersi to już sama mnie wiem bo wystarczy że
        mały zacznie ssać i mleko leci jak oszalałe więc nawet nie musi się za bardzo
        wysilać. Mleka jest dużo tylko tak jak mówie mam wrażenie ze jest żadkie o
        Mateusz sie nim nie najada.
        Ja sobie zarzucam że to moze powód tego że ja nawet nie mam za bardzo czasu aby
        zjeść porządny posiłek i może stad te problemy...
        • mmala6 Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:57
          a to ze sie zle odzywiasz to tez moze byc cos na rzeczy. U mnie polozna mowila
          ze mam jesc najlepiej w rodziniesmile same dobre rzeczy, miesko indycze ,
          kurczaczek gotowany itp. Nawet Zaklinaczka mowila, ze trzeba porzadnie jesc zeby
          bylo tluste mleko.Wiesz jak matka mojej kolezanki sprwadzala czy ma (ta
          kolezanka) dobre mleko? odcigala i zostawiala np na noc. Rano powinna zebrac sie
          warsetwka tluszczu na wierzchu.Sprawdz moze swoje. I musisz porzadnie jesc,
          dziecku wzrastaja potrzeby zywieniowe, juz nie jest noworodkiemsmile))))
        • kinga3 Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 21:59
          Doskonale wiem, o czym mówisz, ale też nie wiem skąd się to wzięło. Jutro idę
          do pediatry, to zapytam, poza tym umówię się na jeszcze jedną wizytę z położną.
          Mój Antoś ma skończone 7 tygodni, i od ponad tygodnia mam problemy przynajmniej
          z połową dobowych karmień.
          Po jakichś 15-20 minutach zaczyna się nerwowe kopanie, wiercenie, kręcenie
          głową, ręce chaotycznie uderzaja w piersi, po paru minutach dołącza do tego
          odciąganie głowy w tył, no a potem wrzask nie z tej ziemi. Próby ponownego
          przystawienia do piersi są długie i męczące- jakby zapomniał, jak się przyssać.
          Też winiłam siebie, ale mleko mi tryska strumieniami, choć piersi nie są
          obrzmiałe.
          Dodam, że karmię przez kapturki Aventu (od kiedy Antoś skończył tydzień), więc
          zadanie ma ułatwione- a tu w połowie karmienia, gdy go odsuwam, często w
          kapturku nie ma mleka, ssie go tylko, nie wytwarzając podciśnienia.
          Aha, Antoś nie jest "przekarmiony", bo jest drobny i wolno przybiera na wadze,
          ma może jakieś 4100- 4200g -jutro zobaczę.
          Może to jednak z głodu, a rzczej z powodu nie najadania się. Gdzieś czytałam,
          że maluszki rosną skokowo, i mogą być takie dni, gdy wciąż są głodne i wariują,
          bo gwałtownie rosną i przybierają na wadze?
    • kingusi Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 22:01
      Musisz sie dobrze odzywiac, bo wpadniesz w anemie!Najwiecej jedz mieska
      (kurczaczek, indyczek itd)
      • anielka25 Re: do kinga3 10.04.05, 22:10
        Ja mam własnie bardzo podobnie jak ty... Są karmienia że Mateusz po prostu
        chwyta pierś i je a są momenty - na wieczór i po południe że zachowuje sie
        bardzo podobnie jak twoje dziecko - szarpie, płacze, rzuca się, macha nóżkami.
        Na początku myliłam to z kolkami. Teraz juz zrobiło mi się go żal i dlatego
        zdecydowałam sie na butelkę na noc. Pokarm jest i to dużo bo cieknie. Dlatego
        tez nie chce go wogóle przestawiać na butle - nie chodzi tu nawet o to że
        szkoda mi kasy na mleko ale ja lubie jak mały ssa pierś, kontakt matki z
        dzieckiem jest niesamowity. Teściowa mi mówi że mam przestawić na sztuczne
        mleko i nie robic problemu ale ja tak nie potrafie...
        • kingusi Re: do kinga3 10.04.05, 22:13
          a skad wiesz, ze to nie kolki?
          • anielka25 Re: do kinga3 10.04.05, 22:16
            Na wieczór jak ssa pierś to właśnie sie tak nerwowo zachowuje jak napisałam
            ale w momencie jak go odstawie od piersi i dam butelke to jest spokojny, najada
            sie i idzie spać bez żadnego problemu. Nie wiem czy dobrze myśle ale jakby to
            była kolka to cały czas by go bolało i by sie tak zachowywał - no chyba że sie
            myle...
            • kingusi Re: do kinga3 10.04.05, 22:21
              Nie, nie mylisz sie, jakby mial kolke, to by wrzeszczal w nieboglosy nawet
              godzine albo dwie. Ja jednak jestem zwolenniczka karmienia naturalnego, bo to
              dla dzidzi same plusy, przede wszystkim przeciwciala i mikroelementy, tego
              sztuczne mleczko raczej nie zapewni a wiec walczcie dziewczynysmile
            • kinga3 Re: do kinga3 10.04.05, 22:23
              miałam kolkę w domu, na szczęście 1-dniową, i inaczej ona wyglądała. Nie
              pojawiała się w trakcie jedzenia, ale jakieś pół godziny po. Antoś gwałtownie
              się spinał, podkurczał nóżki, mocno czerwieniał na twarzy, aż wszystkie żyłki
              mu wychodziły, mocno zaciskał powieki, oczy mu wtedy wyglądały jak skorupki
              orzechów, takie wypukłe. Bardzo intensywnie wrzeszczał przezokoło minutę, po
              czym następowao kilka minut ciszy- widocznej ulgi. Wtedy leciutko przysypiał,
              zwalniał oddech. I z powrotem. Widać było, że strasznie cierpi. Towarzyszyły
              temu bardzo rzadkie, ciemnozielone kupki.
              Takich ataków następowało wiele po sobie, przez kilka godzin.
              • kingusi Re: do kinga3 10.04.05, 22:27
                No tak, tak wlasnie wygladaja kolki
                • kingusi Re: do kinga3 10.04.05, 22:28
                  sorki, wczesniejsze dwa posty byly do anielki
        • kingusi Re: do kinga3 10.04.05, 22:23
          A i nie sugeruj sie tesciowa, w jej czasach raczej nikt nie karmil piersia, bo
          to nie bylo na czasie. To ty jestes matka i ty decydujesz co dla twego
          dzieciatka najwazniejsze!
    • jovzak Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 22:31
      Twoje mleko jest w 100 % dobre i w pełni wartościowe - nie może byc inne. Mleko
      matki pierwszej fazy ( na początku) zawsze jest blade, jakby przezroczyste. To
      mleko stanowi dla dziecka zródło płynów. Im dłużej się karmi z jednej piersi
      tym mleko jest bardziej tłuste. Jeżeli chcesz karmic piersią nie ma sensu dawać
      butelki, bo dziecko w ogóle przestanie Ci ciągnąć pierś i skończy się laktacja.
      Pamietam, ze tez miałam taki okres,że synek rzucał sie przy piersi, odchylał
      głowę. Wtedy dawałam drugą pierś,jeżeli nie pomagało to znowu zmiana. Może mały
      jest niecierpliwy i jdnocześnie głodny, co w sumie daje takie zachowanie( mleko
      zaczyna dobrze lecieć po jakiejś chwili), możesz więc sama przed przystawieniem
      wyciskac mleko i jak zobaczysz, że leci już bez problemu to przystaw dziecko.
    • mmala6 Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 10.04.05, 22:58
      a jak juz dajesz butlelke a mleka swojego masz dosc, to odciagaj i podawaj
      swoje, po co modyfikowane?wink)
      • krawczykasia Re: PROBLEMY Z KARMIENIEM - POMÓŻCIE... 11.04.05, 00:36
        hej, mój Kuba też miał problemy, tzn. ja miałam dwa kryzysy laktacyjne, w trzecim i piątym miesiącu. Mimo nawału obowiązków ( starsze dziecko ) częściej przystawiałam do piersi i piłam ziółka z Herbapolu ( lubię anyż i bardzo mi smakowały ). Jakoś się udało.
        Teraz o Twoim odżywianiu: mam wrażenie, że kaloryczność mleka w jakiejś mierze zależy od odżywiania się matki. Ja z obydwoma chłopakami miałam wilczy apetyt w czasie laktacji i obaj mi prawie identycznie przybierali na wadze. Maciek ur. się 3 kg a gdy miał 5 m-cy i 1 dzień ważył 9,1 kg. Z Kubą było inaczej z powodu jego problemów ( nawet nie zdrowotnych a walki o zycie )i gdy miał 5 tygodni ważył około 3,7 kg, teraz ma 6,5 m-ca i przeskoczył już 10 kg. No ale cóż, ja lubię zjeść...
        I jeszcze jedno - podłoże psychiczne. Ja po porodzie zablokowałam się dokumentnie, bo nie wiedziałam czy Kuba przezyje, w piatej dobie powiedziano mi, że jest nadzieją i kazali dać moje mleko. Jakie mleko? Mi nawet kropla wczesniej nie spłynęła mimo walk z laktatorem. Gdy usłyszałam, że jest nadzieja - odciagnęłam chyba z całą łyżeczkę z obu piersi, bo się trochę odblokowałam. Ale co z tego, jak mu to właśnie mleko jeszcze bardziej pogorszyło stan i w rezultacie dziecko było 3 tygodnie żywione pozajelitowo a ja karmiłam laktator. Ściągałam po 40 ml ( z obu piersi ) i zamrażałam. Gdy mogłam już Młodego karmić, wziąć na ręce i być z nim ( ja jestem z Płocka a on leżał w łodzi )mleka nagle zrobiło się tyle ile trzeba. Musisz przeczekać. wiem, że to łatwo powiedzieć, ale zobacz - ja nie wiedziałam czy moje dziecko kiedykolwiek nakarmię, czy bedzie żyło , a jednak płakałam i odciągałam mleko co 3 godziny, bo wiedziałam, że jest ( bedzie ) to dla niego najlepsze co może być. Po 5 tygodniach wreszcie był w domku i tylko na piersi. Mam do dziś zamrożone mleko, żeby na nim kaszki robić, ale na razie nie robię, bo nie trzeba - Kubie wystarczy cycuś i parę łyżek przecieru dziennie. Połóż się z Małym, niech ssie przez sen. One tak fajnie ruszają buźką przez sen, niech pobudza laktację. Powodzenia, na pewno Wam się uda, tylko spokojnie. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka