Dodaj do ulubionych

krzyk przy niemowlaku

14.04.05, 21:57
Byłam dzis ze swoja 5 miesięczna córeczka u rodziców i pokłóciłam sie ze
swoim ojcem. nigdy niemielismy dobrych kontaktów, ale dzis doprowadził mnie
do furii. Krzyczelismy na siebie przy moim dziecku.. teraz mam wyrzuty
sumienia, straszne... myslicie ze mogło sie to odbic na jej psychice?. Tak
sie martwię, bo niespała tylko patrzyła na nas... potem zachowywała sie
normalnie, bawiła sie, spała, usmiechała sie itd. ale mam wyrzuty sumienia. :-
(((
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: krzyk przy niemowlaku 14.04.05, 22:44
      Bez przesady. Ciągłe awantury z pewnością jakoś odbijają się na psychice dzieci
      ale nie jednorazowe pokrzyczenie sobie.
    • joa8 Re: krzyk przy niemowlaku 15.04.05, 10:09
      bez przesady, nie zadręczaj się.
      Ja też czasami pokłócę się z mężem przy synku. Patrzy się wtedy nas zdziwiony
      i ...rozbawiony.
      Kłótnie i spory (oczywiście w normalnych granicach i z podstawowym szacunkiem
      do drugiej osoby) należą do naszej rzeczywistości i nie ma co udawać, że tak
      nie jest.
      Ja mojemu trzymiesięcznemu synkowi mówię wtedy "Ancik, rodzice się pokłócili,
      ale to nic strasznego, tak czasami bywa, że się nie zgadzamy i wtedy się
      sprzeczamy." Patrzy się wtedy na mnie jeszcze bardziej rozbawiony, z
      minka: "mama, przecież wiem."
      Więc może powiedz swojemu dziecku co się stało i tyle.
    • blamblam Re: krzyk przy niemowlaku 15.04.05, 11:03
      Ja też jednorazową awanturą bym sie nie przejmowała. dziecko w tym wieku b
      szybko zapomina. natomiast starałabym sie aby takie rzeczy miały miejsce
      incydentalnie. mi tez sie zdarza podnisć na kogos glos w obecnosci synka -
      przecież jesteśmy tylko ludzmi.
    • kate33 Re: krzyk przy niemowlaku 15.04.05, 11:41
      No cóż, zgadzam się z Wami, ale my z mężem nie możemy się kłócić przy synku, bo
      chociaż nic z tego nie rozumie to nie patrzy na nas rozbawiony, ale przy
      podniesieniu głosu zaczyna strasznie płakać. Tak więc, chcąc nie chcąc dochodzi
      do wymiany zdań bez podnoszenia głosu, lub poza obecnością synka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka