do mam, które wróciły do pracy

22.04.05, 17:47
drogie mamy proszę napiszcie jak wam sie udało wrócic do pracy. Czy bardzo
tęskniłyscie za swoimi pociechami i jak długo to trwało. Bardzo interesuja
mnie wasze opinie
z góry dziękuję
Jagoda
    • emi73 Re: do mam, które wróciły do pracy 22.04.05, 21:46
      Ja wróciłam do pracy na pół etatu, kiedy mały miał 6,5 miesiąca. Z tym że u
      mnie póki co sytuacja jest po prostu komfortowa. Po pierwsze synkiem zajmuje
      się moja mama, z którą razem mieszkamy, więc Łukasz ja doskonale zna, a ona
      jego. Po drugie chodzę do pracy na siódmą (no cóż - trzeba sie zerwać...), a
      Łukasz o siódmej wypija mleko podane przez moja mamę i śpi jeszcze do
      dziewiatej. Potem babcia go ubiera, trochę się bawią, wypija soczek, zjada
      deserek, a o 11.30 wracam z pracy i idziemy na spacer.
      Przez pierwsze dni po powrocie do pracy czułam się, jakbym cierpiała na
      rozdwojenie jaźni i miałam kłopoty z koncentracją, ale to minęło...
      Niebawem jednak moje luzy już się skoncza, bo po pierwsze muszę przejśc na tryb
      pracy dwa i pół dnia, a po drugie wyprowadzamy się do swojego mieszkania...
    • happymix Re: do mam, które wróciły do pracy 22.04.05, 22:02
      hej
      ja wróciłam do pracy od 1 kwietnia; moja Córcia ma 5, 5 miesiąca; Malutka zostaje z moją kuzynką i z mężem, gdyż on pracuje na zmiany a ja od 8 do 16; pracę mam fajną,ale jak mam wolną chwile to płakać mi się chce!B. tęsknię ale mówię sobie, ze tak musi być!
      pozdrawiam Maluszki wszytskich pracujących Mam!
      K
    • asientos Re: do mam, które wróciły do pracy 22.04.05, 22:09
      wróciłam w lutym, pracuję na 6 godzin i dobrze mi to robi. Tęskniłam, ale
      Emilką zajmuje sie moja teściowa, czyli kochana Babcia Ania więc byłam spokojna.
      Nos do góry
      • janka741 Re: do mam, które wróciły do pracy 22.04.05, 22:42
        Hej! Ja wróciłam do pracy jak Misia miała 8 miesięcy a w sumie w domu
        siedziałam rok i 3 miesiące. Bardzo się bałam jak to będzie, ale teraz po 2
        miesiącach pracy mogę na 100% powiedzieć że dobrze mi to zrobiło. Ponieważ
        pracuję w szkole nie ma mnie ok. 4-5 godzin. Rano wstajemy o 6.30 (jak mam na
        8) karmię małą, przewijam i ubieram, po 7 przychodzi dziadek i on dalej
        przejmuje małą. Michalinka uwielbia swojego dziadka, bez problemu zasypia, je,
        ładnie się bawi. Ok. 10 wcinają kaszkę, a po 12 ja już wracam. Powrót do pracy
        bardzo dobrze mi zrobił, nie martwię się bo wiem że Misia jest w "dobrych
        rękach". Zresztą ja lubię swoją pracę i chętnie rano wychodzę z domu.
        Pozdrawiam
    • mmmmm Re: do mam, które wróciły do pracy 22.04.05, 22:41
      już pracuję 4 miesiące, a zostawiałam 5 miesięcznego synka, ogólnie to straszne
      że trzeba tak malutkie dziecko zostawiać bez dwóch zdań, ale jak mus to mus na
      początku było strasznie teraz sytuacja się unormowała mam szczęscie igor jest
      w prywatnym zlobku na trójke dzieci oddalonym o 5 min od domu jest jeszcze dwóch
      chłopczyków, b.ładnie się zaaklimatyzował był malutki nie tęsknił świadomie ,w
      złobku spędza...ok 10 godzin, ale jestem spokojna bo ma dobrą opiekę towarzystwo
      panie po pedagogice uczą dzieciaczki róznych zabaw (już naukasmile) w pracy mam
      podgląd na kamerkę do złobka, da się życ ale tęskni się pewnie ....sądze że dużo
      zależy od tego czy czy ufasz że dziecko ma dobrą opiekę,motywacji do samego
      pójścia do roboty(bo jak kiepska to lepiej wychowawczy),uporządkowania emocji
      itd.ale np.dylemat straszny pojawia się jak dziecko choruje - tu musisz i chcesz
      posiedzieć w domu z chorym maluszkiem a pracodawca krzywym okiem na te
      zwolnienia patrzy, o tak to jest .....
      • ariadnao Re: do mam, które wróciły do pracy 23.04.05, 19:16
        Witam, Dołączam się do pytania koleżanki, gdzie (jak jesteś z Wawy) można
        znaleźć taki prywatny żłobek?

        Pozdrawiam
        AO
      • sorrow74 Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 12:23
        Ursus to dla mnie za daleko. Z tymi prywatnymi złobkami to jest mały kłopot -
        być może są ale cięzko znaleźć na nie namiary. Więcej jest informacji nt.
        prywatnych przeczkoli. Myślę, ze niewiele osób ma ochotę zajmować się
        kilkumiesięcznymi dziećmi - w większości przyjmują dzieci chodzące.
    • sorrow74 Re: do mam, które wróciły do pracy 23.04.05, 11:52
      do mmmmm

      jesteś z Warszawy? Jeśli tak to gdzie oddajesz swoje maleństwo i ile Cię to
      kosztuje ?

      Pozdrawiam
      • mmmmm Re: do mam, które wróciły do pracy 23.04.05, 23:43
        hej nasz złobek mieści się na skoroszach (to jest ursus) i kosztuje za 10 godzin
        800 (niemało) jeśli ktoś chce kontakt to zapraszam na priva, pewnie takich
        złobków jest więcej ale nie wiem sama gdzie szukać ich bazy adresowej, a
        zajrzyjcie moze na gazetowe forum żłopki pozdrawiam
        • rendziak Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 17:51
          ta cena to jest lekka przesada.......
          jeśli wracasz do pracy i musisz maluszka zostawić na 8 godz dziennie to
          wychodzi 12.800 zł na miesiąc...............
        • anias9 Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 20:43
          Ja tez jestem z Ursusa!!! Wkróce tez wracam do pracy, napisz cos więcej o tym
          złobku, czy jestes zadowolona, gdzie on jest, bo jakoś nie kojarze???
          • mmmmm Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 21:38
            do anias9: wiesz na samym osiedlu skorosze, jeśli napiszesz na konto gazetowe
            dam ci kontakt, nie jest specjalnie reklamowany bo jest kameralny ma być
            docelowo do 5 dzieci, 3 jest teraz sa stałe a przychodzą rodzice i zostawiają
            pociechy na kilka godzin po kilka razy w tygodniu, opieka jest świetna kobietka
            która to prowadzi (są 2 opiekunki) naprawde się stara, dzieci są mnie więcej w
            podobnym przedziale, całe mieszkanie jest zaadoptowane na złobek to się nazywa
            ognisko domnowe w sumie,na parterze z mini ogródkiem jak wypadnie mi małe
            spóżnienie to się niestresuje tylko ciut więcej zapłace, 800 NA MIESIĄC !!! to
            nie mało ale ciągle taniej jak opiekunka, my z naszego złoba jesteśmy bardzo
            zadowoleni pzdr.
            • anias9 Re: do mam, które wróciły do pracy 25.04.05, 10:15
              napisałam..
    • mmala6 Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 18:09
      nie, no chyba 800zl miesiecznie a nie za dzien!smile
      • rendziak Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 20:26

    • anna_adamowicz Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 20:50
      Tak ,tak szybko mija czas choc przed rozwiazaniem myslalysmy ze to dlugo .Ja wracam do pracy jutro nie bedzie mnie 8 godz.i sama nie wiem jak sobie z tym poradze,chyba musimy sobie tlumaczyc ze tak ma byc jak to juz bylo powiedziane no i podziekowac oczywiscie tym ktorzy dali nam tak dluuuuuugi macierzynski[zadne z nich napewno nie mialo chociazby stycznosci z noworodkiem]ale tak kochane mamy glowy do gory a jutro z jezykiem na brodzie szybciorem do dzidzi.pozdrawiam .ps,pewnie jutro sama bede ryczec ]
    • monia734 Re: do mam, które wróciły do pracy 24.04.05, 21:37
      Ja wracam do pracy pojutrze. Będę pracować 7 godzin bo karmię piersią. Już
      teraz mi smutno na myśl jak to będzie.
    • mama_maksa Re: do mam, które wróciły do pracy 25.04.05, 09:36
      Wróciłam do pracy jak Maksio maił 9 m-cy. Pracuje po 8 godzin, na dwie zmiany.
      maksio szybko przyzwyczaił się, że usypia go tata a nie mama. Ale bywały
      wieczory, że nie mógł usnąć z mężem i on płakał w domu, a ja w pracy. teraz juz
      jest wszystko ok. Pracuje juz 4 m-ce
    • kate33 Re: do mam, które wróciły do pracy 25.04.05, 10:35
      No kochane mamy, ja jak wróciłam do pracy to mój synek miał dopiero skończone 4
      miesiące (i to tylko dlatego, że bezpośrednio po macierzyńskim wybrałam urlop).
      Pomimo, że był tak malutki, nie żałuję swojej decyzji. Myślałam, że przez
      pierwsze dni będzie mi bardzo ciężko, ale miałam tak zaskładane zaległej pracy,
      że nawet nie miałam czasu się nad tym zastanawiać. Ponadto nie musiałam się
      zbytnio bać, ponieważ synkiem zajmuje się babcia, która przed moim powrotem do
      pracy przeszła pod moim okiem kilkudniowe "szkolenie" .
      Jeżeli masz wrócić do pracy nie martw sie, wszystko będzie o.k., choć na
      początku to czarno wygląda.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja