Dziewczyny,od jakiegoś czasu Weronika zaczeła sie wyginac "w
mostek",normalnie prawie perzy kazdej okazji,tylko gdzieś sie oprze i odrazu
głowa do tyłu plecki wygina,tak jak by chciała stac na mostek.Wygina sie jak
ma dobry humor,jak sie denerwuje,jak jest najedzona i nie chce siedziec na
recach.Kilka razy juz złapałam ją jak wyginała sie poprostu trzymając sie
ręką kanapy,to by dopiero walneła sie głową!

Nie zwracałam na to uwagi,bo kilka razy widziałam dzieci(nie chciały np.iść
do domu z płacu zabaw)tez sie tak wygibały na ziemi i ryczały nie,nie,nie.Ale
sama nie wiem...czy to normalne?Oczywiście na najblizszej wizycie zapytam o
to lekarza,ale moze któraś z was wie coś na ten temat.
Dodam ze Wercia za kilka dni skonczy roczek.