Dodaj do ulubionych

zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska

29.06.05, 08:52
Moj synek zasypia tylko przy piersi, z tym ze ma dopiero 16 dni wiec tylko je
i spi. Zastanawia mnie czy przez to nie bedzie tak ze poźniej tez bedzie
chciał zasypiac tylko przy piersi i dodam, ze zawsze jak go przenosze później
do łóżeczka to sie przebudza, wiec to kolejny problem, bo nie wiem jak zrobic
zeby spał w łóżeczku. Oczywiscie nie ma mowy o noszeniu go zeby mu sie odbiło
bo zaraz pobudka i na nowo chce pierś. Ale na szczescie mu sie nie ulewa,
zdarzyło sie to pare razy ale to dosłownie 3-4. Czekam zwykle na bardzo
głęboki sen i wtedy delikatnie go przenosze. Czy Wy tez tak miałyscie na
początku?? Jak nauczyc go zasypiania w łóżeczku?
Obserwuj wątek
    • truskaweczka12 Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 09:34
      To z czasem się zmieni, takie prawo noworodka. Proponuję Ci karmić na leżąco
      póki co w łóżku i jak zje i zaśnie to go zostaw. On bedzie spał, a Ty masz
      chwilkę dla siebie smile Przyjdzie i czas na łóżeczko smile My też nie odbijamy o
      karmieniu, bo wiązałoby się to z pobudką sad
    • duramgama Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 10:06
      Posłuchaj - taki maluszek jest jeszcze za mały na wszelkie ustawiania. Póki co
      potrzebuje Ciebie w 100% i powinnaś mu to zapewnić, choć to wymaga dużej
      cierpliości i poświęcenia.
      Ja trzymałam przy piersi swoją małą niemal non stop przez pierwszy miesiąc i
      sądziłam, że to się nigdy nie zmieni. A jednak - dziecko rośnie, zaczyna
      sięinteresować otaczającym światem i powoli mama zyskuj coraz wicej swobody.
      Tymczasem nie napinaj się tak z tym uczeniem spania w łóżeczku. Wiem, że panuje
      ogólna schiza na "szkolenie" maluchów, ale poczekałabym na Twoim miejscu aż
      bobas zaadaptuje się do nowych warunków i pokaże Ci jakie sa jego potrzeby i
      predyspozyje. Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo już raz odpowiadałam na
      podobne wątpliwości, podam Ci link - jeśli masz ochotę to poczytaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=25551758&a=25592120
      Pozdrawiam serdecznie
      • nataliamackowiak Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 10:07
        Zgadzam się z "truskaweczką12".
        Potem to zmienisz.
        Natalia
        • valentina11 Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 17:39
          Zgadzam sie z kolezankami- takie prawo noworodka. Ja przez pierwsze 6 albo
          nawet 8 tygodni karmilam niemal non-stop. A potem to sie zmienilo- nawet juz
          nie pamietam kiedy. Wykorzystaj ten czas na sen, czytanie itp. POtem juz nie
          bedziesz tyle tego czasu miala.
    • bogdaa Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 14:18
      Jeżeli bardzo Ci to zasypianie przeszkadza, to po prostu nie pozwalaj zasnąć
      przy piersi - połaskocz po policzku jak widzisz, że dłuższą chwilę nie ssie i
      jeśli jest głodny, będzie jadł dalej a jeśli już nie jest głodny, to nie
      zareaguje, wtedy odstaw od piersi. Może być ryk, ale trzeba przeżyć. Na ogół
      lekarze, położne i inni światli ludzie przestrzegają przed pozwalaniem bobasowi
      na zasypianie przy piersi.
      A co do karmienia na leżąco - w moim przypadku zakończyło się po pięciu dniach
      zastojem w piersi, ponieważ mleko nie schodziło równo w tej pozycji.
      • duramgama Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 20:45
        A czymże światli ludzie swoje słowa argumentują?
        Gdyby zsypianie przy piersi noworodka było czymś niezgodnym z naturą, nie
        zasypiałby po prostu. Po co budzić maluszka, który czuje się dobrze i
        bezpiecznie przy piersi mamy, po niedawno odbytej ciężkiej podróży na świat,
        który póki co jest dla niego obcy i mało przyjazny?
        • agcyb Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 23:05
          Duragma

          Zgadzam sie z Toba, ze idealnie Maluszek powinien byc przy mamie non stop i w
          naturze na pewno tak zostalismy zaprogramowani. Ale zyjemy w swiecie gdzie
          niemowlakow nie nosi sie na piersi 24 na dobe, bo trzeba w miedzyczasie zadbac
          o dom i siebie; spi sie w lozkach, a takze ewentualnie chodzi do pracy i
          zostawia Malucha na 10 godzin dzienniesad
          • duramgama Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 30.06.05, 10:31
            Ależ nie kwestionuję tego, że istnieje jakiś świat poza dzieckiem, które właśnie
            szczęśliwie udało nam się powić, sugeruję jednak, żeby zbyt pochopnie nie
            podejmować decyzji o przystosowaniu dziecięcia do tegoż świata. Powinno chyba
            dostać swoje 5 minut na to by poczuć się bezpiecznie.
            Jestem zdania, że przez pierwsze tygodnie można sobie odpuścić froterowanie
            podłóg i robienie makijażu (proszę mnie źle nie zrozumieć - to celowe
            wyolbrzymienie!) i poświęcić się dziecku. Naturalnie - śpi się w łóżkach, a je
            łyżką, widelcem i nożem, pije ze szklanek tudziez kubkó i kieliszków, ale do
            wszystkiego trzeba dać dziecku dojrzeć. Taki jego urok i naturalne prawo, że
            jest małe, bezbronne i do matki przyklejone.
            Oczywiście bywają sytuacje ekstremalne, kiedy matka musi lub chce po miesiącu
            wrócić do pracy, ale ja mówię raczej o standardowej sytuacji, kiedy przynajmniej
            przez pierwsze 3-4 miesiące jesteśmy przy dziecku.
            Osobną sprawą jest fakt, że zdecydownie nie podoba mi się dzisiejszy zwariowany,
            rozpędzony świat, w którym, jak sama napisałaś, zostawia się bobasa na 10 godzin
            dziennie z obcą osoba typu niania. Ale to juz mój osobisty problem, bo każdemu
            podoba/nie podoba się co innego.
            Pozdrawiam
    • agcyb Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 29.06.05, 22:59
      Mam identyczny problem. Moja coreczka ma 3.5 tygodnia i tylko przy piersi sie
      uspokaja. Jak dokarmiamy butelka to potem i tak musze dac piers zeby zasnela. A
      jak przenosze do lozeczka to sie budzi i robie tak samo jak ty: czekam az
      zasnie. No i ciezko jest jej teraz zasypiac bez cyca gdziekolwiek czy w
      lozeczku czy nawet juz i w nosidelku, co sie wczesniej nie zdarzalo! A sie
      teraz naczytalam, ze to zle i trzeba nauczyc dziecko zasypiac w lozeczku.
      Probowalam dzis metoda "zaklinaczki" ale udalo sie tylko rano a po poludiu i
      wieczorem mala marudzi, co ja uspie to sie budzi po 15 minutach i chce jesc
      (bo zasypianie trwa min. 20 minut a karmienie jakies 30-40). No i cala rutyna i
      ambitne plany leza w gruzachsad

      Agnieszka
      • czaroduszka Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 30.06.05, 10:59
        Generalnie zaklada się, że do końca 1 miesiąca mama ma prawo popełniać wszelkie
        bledy wychowawczesmile tzn. nonstop karmić malucha, lulac na rękach, brać do
        swojego łózka itp. Przyjmuje się, że podstawowa jego potrzeba to bliskośc z
        matką...
        Ja robiłam to tylko przez dwa tygodnie - nie tyle z wygody, co dlatego, że
        bardzo mi to utrudniało zycie: nie zasnęłabym przy dziecku, bo boję się je
        zgnieśc, no i nie po to wybierałam przez miesiąc materacyk z kokosem, żeby
        maluch sobie deformował kregosłup w naszym łozkuuncertain Poza tym mialam pozjadane i
        zmacerowane brodawki od ciagłego memłania. W trzecim tygodniu życia córci
        zaczęłam wprowadzać Łatwy Plan i odetchnęłamsmile Weźcie pod uwagę, ze teraz
        najłatwiej nauczyć dzidzię np. zasypiania w swoim łozeczku. Jak będzie miała
        pól roku, bedzie tragedia!
        Pozdrawiam!
        • agcyb Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 30.06.05, 15:38
          Jak Ci sie udalo ten plan wprowadzic? Ja probuje ale mala budzi sie o
          kompletnie roznych porach w rozne dni w zaleznosci od tego jak sie najada/czy
          mam pokarm/ czy przez to ze budzi sie i placze po odlozeniu po karmieniu uda
          sie jej pospac/ czy bedzie zbyt spiaca zeby pozadnie zjesc. Generalnie bledne
          kolo, a dzis jest juz kompletny sajgon, bo Mala sie jeszcze pogorszyla bo juz
          nawet sie budzi w moim lozku po karmieniu. No i co ja robie zeby ja uspokoic?
          Daje cyca, bo to jedyna rzecz ktora uspokaja, ale jednoczesnie rozbija caly jej
          dzienny rytm. I co tu robic? Bledne kolo!
      • ula712 Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 30.06.05, 13:00
        Mój synek ma w tej chwili 2 m-ce.Miałam na początku ten sam problem co
        wy,zasypiał przy cycy ,a jak chciałam położyć do łóżeczka to budził
        się.Myślałam że już będzie po karmieniu bo już zmacerowały się brodawki.Teraz
        jak jestem pewna że mały jest najedzony kładę go do łóżeczka i podaję
        smoka ,którego on po chwili wypluje ,ale nie budzi się.Musze dodać że smoczek
        chce ssać tylko z Aventu.Jak podawałam z Nuka czy z Bebi nie udawało mi się
        • andaba Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 30.06.05, 15:47
          Moim zdaniem najlpszą metodą jest niepozwalanie do usypiania przy cycku, a jak
          uśnie to budzenie. Jak dziecko jest wkładane do łóżeczka nieśpiące to uczy się
          samo zasypiać i unika się wielu kłopotów...
          • agcyb Re: zasypianie przy piersi 16-dniowego bobaska 30.06.05, 17:02
            Andaba

            pieknie powiedziane. Tylko jak mala rozbudze po cycu to potem nie sposob ja
            uspic. Mam ja zostawic taka placzaca, bo usokoic ja trudno a uspic jeszcze
            trudniej? No chyba ze da sie jej znowu cycasmileTo tez jest moj problem z druga
            czescia latwego planu p. zaklinaczki. Jak dziecko rozbudze aktywnoscia to potem
            mi za nic nie chce zasnac i usokojenie go zabiera czas do nastepnego karmienia.
            moral taki ani dziecko sie nie wyspi ani ja.
            • duramgama do agcyb 30.06.05, 17:39
              Naprawdę daleka jestem od tego, żeby doradzać/odradzać coś na siłę, ale naprawdę
              poczujesz się dużo lepiej, kiedy pozwolisz spokojnie maleństwu zasnąć przy
              piersi. Odpręż się, połóż z dzieciątkiem i pobądź spokojną, niesfrustrowaną
              mamą, która nie martwi się na zapas. Bądź tu i teraz. Ciesz się bliskością z
              maluchem i kompletnie nie napinaj, że coś musisz teraz, bo inaczej potem czeka
              Cię coś... potwornego.
              To nie jest reguła, że dziecko, które jako miesięczny czy 2-miesięczny bobas
              zasypia przy piersi, nie nauczy się później spać w łóżeczku. Nie demonizujmy i
              nie straszmy się wzajemnie, że jeśli teraz damy pierś, to potem czeka nas istny
              koszmar i rwanie włosów z głowy. Na Boga! Ta pierś po to jest! To dla takiego
              malucha cały ŚWIAT, a nie tylko fabryka mleka.

              Ja jestem najlepszym przykładem tego, że się udaje. Przechodziłam przez "metody"
              i tylko najadłam się stresów, dziecko płakało, ja płakałam aż w końcu odpuściłam
              (oczywiśce - można tu mówić o braku konsekwencji, za miękkim sercu itp. itd.).
              Od razu wszystko nabrało innego wymiaru. Dziecko jest pogodne i naprawdę
              niewiele płacze (odpukaćsmile
              Mimo że córa generalnie zasypia przy piersi (pełna akceptacja z mojej strony),
              coraz częściej zdarza się jej zasnąć samodzielnie. Leżymy sobie razem, albo
              zostawiam ją taką lekko spiącą po jedzonku i zasypia. Odkładam bez problemów do
              łóżeczka, i mam wrażenie iż wie, że jestem blisko i nic jej nie grozi. Ale to
              poczucie bepieczeństwa i wzajemne zaufanie musiałyśmy sobie wypracować (mała ma
              teraz ósmy miesiąc).
              Szczerze zalecam odstresowanie. Dziecko czuje wszystkie nasze emocje i wahnięcia
              nastrojów - to truizm, ale warto o nim pamiętać.
              Po raz kolejny wkleję link, bo juz raz ktoś pytał czy maluch nauczy się zasypiać
              sam i mamy "bezmetodowe" acz cierpliwe wypowiadały się na ten temat.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=25551758&a=25592120

              Nie chcę być źle zrozumiana - nie odradzam stosowania "metod". Jeśli komuś
              pomogą i ułatwią życie - dlaczego nie? To, że nam nie wyszło, nie znaczy, że nie
              uda się wszystkim innym. Chcę jedynie zasugerować, że nie należy robić niczego
              na siłę, za wszelką cenę, pod presją telewizji, książek i forum(wink, tylko po
              to, żeby samemu cierpieć i być pozbawionym spokoju ducha.
              To tyle.
              Powodzenia
              • aniar11 Re: do agcyb 30.06.05, 19:14
                co to jest metoda zaklinaczki i Łatwy Plan? Czy to może z książek Uśnij wreszci
                albo Każde dziecko można nauczyć spać?
                odpowiedzcie
                • mruwa9 Re: do agcyb 30.06.05, 21:06
                  generalnie wszystkie metody sprowadzaja sie chyba do starej tresury- wyryczy
                  sie, az sie nauczy sad , bez wzgledu na to, jak sie je nazwie. Dziekuje, (juz
                  wiecej) nie skorzystam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka