14.07.05, 10:01
dzisiaj rano, kiedy ja jeszcze spałam, mój 15-miesięczny synek, choc dawno
nauczył sie schodzić z łóżka spadł i nabił sobie guza. Nie mogę sobie tego
darować. Dodam, że zawsze,kiedy mąż wyjdzie do pracy, ja przechodze na brzeg
łóżka żeby zasłonić zejscie kiedy mały czasem z nami spi.nie wiem jak to
zrobił! Płakał bardzo, choć krótko. potem to już były usmiechy,zabawa...Ale
cały czas o tym myślę.
Powiedzcie, czy zdarzyła sie wam podobna sytuacja?
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: upadek 14.07.05, 12:05
      uwazaj na Niego, jesli zaczna sie jakies nietypowe objawy np. wymioty, nagla
      sennosc to pedz do lekarza i nie czekaj.
    • haika Re: upadek 14.07.05, 13:34
      Po 1 - obserwuj czy nic się nie dzieje, czy nie jest zbytnio senny, wymioty
      itp. to niepokojący objaw.
      Po 2 - rozumiem Twój żal i niepokój, ale... czy synek wcześniej unikał guzów?
      Moja córcia przez ostatni miesiąc, kiedy zaczęła stawać - nabiła sobie
      kilkanaście guzów, był i płacz - co wiadome, ale za chwilę śmiech, ona jest
      niesamowicie żywotna i gdybym miała rozpaczać nad każdym guzkiem popadłabym w
      depresję. Nie obwiniam siebie, bo mam oko na małą non stop, ale nic nie poradzę
      na to, że jej ruchy są szybsze niz moje smile Może sie starzeję?smileJeśli maluszek
      jest już w dobrym nastroju i nic niepokojącego nie zauważyłaś - nie zamartwiaj
      się i nie obwiniaj. smile
    • olga04 Re: upadek 14.07.05, 14:00
      Moja niunia "zeszła" z łóżka jak miała około 4 mies., naszczęście nic jej nie
      było i nie jest, a dzisiaj rano, Olga ma skończone 8 mies., bawiłam sie z nią
      na łóżku a ona podeszła do ściany i klenknęła (czy jak to tam sie pisze)przy
      niej opierając rączki na ścianie, śmiechu przy tym było mnóstwo do czasu aż
      nagle rączki oderwały się od ściany a czółko dosyć mocno w nią uderzyło, akurat
      dzisiaj byłam z nią u pediatry na kontroli i przy okazji pokazałyśmy guza,
      lekarka obejrzała go sobie dokładnie i skwitowała "pierwszy zapewne nie
      ostatni, taki już urok małych dzieci". Wracając do tematu, jak spadła z łóżka
      też z nią pojechałam do lekarza, miałam ogromne wyrzuty sumienia bo stało się
      to przy mnie, od tamtej pory Olga śpi TYLKO w łóżeczku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka