arorat4
14.07.05, 10:01
dzisiaj rano, kiedy ja jeszcze spałam, mój 15-miesięczny synek, choc dawno
nauczył sie schodzić z łóżka spadł i nabił sobie guza. Nie mogę sobie tego
darować. Dodam, że zawsze,kiedy mąż wyjdzie do pracy, ja przechodze na brzeg
łóżka żeby zasłonić zejscie kiedy mały czasem z nami spi.nie wiem jak to
zrobił! Płakał bardzo, choć krótko. potem to już były usmiechy,zabawa...Ale
cały czas o tym myślę.
Powiedzcie, czy zdarzyła sie wam podobna sytuacja?