asiula14
14.07.05, 10:24
Witam wszystkie mamy,
Zaczęło się w ciąży, spałam nawet po 3 godziny. POdchodziłam do ciąży bardzo
emocjonalnie i to pewnie dlatego. Wogóle od dziecka słabo śpię, każdy szmer
mnie budzi. Po porodzie przez miesiąc było dobrze, chociaż krótko. Potem coraz
gorzej, gdy zaczęło mi zależeć na wyspaniu się jeszcze gorzej. Zmieniłam
nastawienie, nie pomogło.Fakt, że mała budziła mnie nawet co godzinę ale teraz
już jest dobrze a ja albo nie mogę zasnąć albo zasnę i się szybko obudzę i nie
mogę zasnąc powtórnie albo przebudzam się co 15 min. W rezultacie śpię max 5
godzin ale często 4 a nawet 3 i nie jest to sen twardy ale przerywany albo
przez małą albo przez siebie samą. Wiele razy miałam kryzys chciałam przerwać
karmienie i brać leki chociaż melatoninę (kiedyś mi pomogła)i dziwie się sama
sobie że tyle wytrzymałam i tyle mam cierpliwości do dziecka. Powoli przestaję
karmić, we wrześniu wracam do pracy i nie wiem co będzie dalej. Narazie
magnez, melisa, waleriana nie pomagają. Nie wiem czy organizm mi się
przestawił czy to moja psychika. Nie chodzę spać ze złym nastawieniam,
przyzwyczaiłam się i to też nie pomaga. Przepraszam że tak długo piszę ale
zbierałam się z tym od kilka miesięcy. Czy ktoś ma taki problem jak ja, nie
chodzi mi o budzenie przez dziecko tylko zwykła ludzką bezsenność?
Z góry dziękuję za odp.