ko26
28.07.05, 09:40
Chcialam zapytac czy nie jestem sama?czasami jak maly placze juz
kilkadziesiat minut,kilka godzin,jest marudny i nie da sie go uspokoic to
czyje ze zaraz wybuchne.czasem rzuce smoczkiem o sciane,przeklne,podniose
glos.maly to odczuwa i jeszcze glosniej placze a mi sie robi przykro ze nie
panuje nad soba ..i czuje sie zla matka.czy macie czasem podobnie????