Dodaj do ulubionych

Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu

04.08.05, 23:36
Ale ze mnie straszna jędza. Przez swoje lenistwo zrobiłam krzywdę swojemu
dziecku. Z przyzwyczajenia (głównie z lenistwa sad( ) nauczyłam się podawać
synkowi Cebion prosto z butelki do buzi. Dziś jednak mały strasznie się
wiercił i ciężko było ucelować i stało się... jedna kropla padła blisko
dziurki od nosa, a ja durna zamiast szybko zetrzeć ją ręką, rzuciłam się po
pieluszkę, a w tym czasie mały wciągnął tę kroplę Cebionu do nosa. Krzyk nie
z tej ziemi, chisteria, panika!!! Mały się drze, ja stoję jak słup soli.
Dobrze, że mąż szybko zareagował i psiknął małemu solą fizjologiczną do
noska. Jejku jak mi szkoda było malucha, ale mam nauczkę, że przy dziecku
trzeba lenistwo trochę ukrucić. Niestety to nie jedyne "kuku" jakie w ciągu
jego 7 miesięcy życia zrobiłam jemu: skaleczyłam go raz obcinając mu
paznokcie oraz drapnęłam go kiedyś na główce do krwi, bo szkoda mi było
rozstać się z długimi paznokciami. Ale ze mnie matka! A Wy macie też coś na
sumieniu, czy tylko mój synek ma matkę niezdarę?
Moja Dzidziuńka - Bartosz Dragomir
Obserwuj wątek
    • mynia0 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 04.08.05, 23:51
      Platerka, nie jesteś żadną niezdarą ani jędzą - wypadki po prostu sie zdarzają,
      niestetysad
      mam nadzieję, ze synek już nie pamięta całego zdarzenia smile pozdrawiam!
    • el_jot Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 08:16
      Mój dzieciak ma 6,5 miesiąca i na szczęście nie przydarzyło się nic,o czy
      musiałabym powiedzieć, że zrobiłammu krzywdę. No może za wyjątkiem tego że
      zaraziła się ode mnie katarem, ale w takim przypadku niewiele da się zrobić.
      Myślę, że rzeczywiście przy dziecku trzeba ukrócić lenistwo i przede wsystkim
      myśleć i jeszcze raz myśleć.
    • gogo2 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 08:30
      Nie jesteś żadną jędzą. Nie ma szans, żyby wychować dziecko i nic się nie
      przydarzyło. Zawsze jakieś małe błędy się zdzrzają. Jędzą byłabyś jakbyś
      zrobiła to celowo. Jesteś dobrą mamą. Bartuś o tym dobrze wie.
      pozdr
      Gosia
      • anenka3 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 08:38
        Witaj. Myslę ze kazda mama niechcący zrobiła jakieś kuku swojemu dziecku.
        Malenkich wypadków nie da się uniknąc a takie niegroźne to zadna tragedia na
        pocieszenie powiem że mi male spadł kiedys z lozka na podłoge miał wtedy3
        miesiae, dzia ma 7 i nic mu nie dolega a skaleczyłam go 4 dni temu przy
        obcinaniu paznokci. Pozdro.
        • el_jot Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 09:03
          W głowie mi się nie mieścisad(jak 3 miesięczne dzeiecko może spaść z łóżka?
          Taki "maleńki wypadek"mozę się skończyć tragicznie dla maleństwa. A tak
          niewiele potrzeba żeby do tego nie dopościć,poprostu więcej uwagi i myślenia ,
          duzo myślenia.
          • anenka3 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 09:31
            Malec siewtedy nie przemieszczal ( do tego momentu) ja bylam u rodziców moichi
            nie mialam go gdzie polożyc żeby mu przynieśc butelkę, on wtedy akurat sie
            przekręcil po raz pierwszy. Zostawilam go na 3 sekundu i to wystarczyło. Mój
            bląd.
          • hanka13 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 10:21
            Witaj el_jot,
            widze z jestes Idealna Matka- gratuluje.....niewiele takich tu na forum, jak
            mozna wywnioskowac z przeczytanych postow. Wszystkie bedziemy odtad brac z
            Ciebie przykladsmile

            hanka
            • el_jot Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 10:32
              Nie nie jestem idealną matką,takich nie mai tego nie napisałam. Ale robię
              wssytkożeby dziecku nie robić krywdy z czystej bezmyślności i lenistwa. Po
              prostu i jak dotej pory to mi się udaje.
          • eg31 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 11:24
            A mi się to mieści w głowie bo niestety wypadki się zdarzają...jak mój mały
            miał pewnie też jakieś 3 mc to niosąc go na rękach potknęłam się i runęłam jak
            długa...cudem moje ręce razem z małym wylądowały na tapczanie a mnie tylko
            bolały kolana...i nie było w tym nic z bezmyślności czy nieuwagi - po prostu
            podwinęła mi się noga...
            • el_jot Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 11:49
              ale ja sobie zdaję sprawę że takiewypadki się zdarzają i nie było tu twojej
              winy. Potępiam tylko te, które zdarzył się z powodu niefrasobliwości i
              bezmyślności dorosłych.
              • mika_p Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 07.08.05, 23:10
                A co powiessz na to.
                Junior miał szesć tygodni, cos tam miał z brzuszkiem, wezwaliśmy pediatrę do
                domu. Leżał na stole, lekarka go zbadała, połozyła na brzuszki żeby ćwiczył,
                odwróciła się i chciała odejść, ale cofnęła sie, spytała - ile ma ? - sześć
                tygodni ? a, to nie spadnie. Następnego dnia przewinął się z brzuszka na plecy.
                A mnie się zrobiło zimno...

                Nauczona doświadczeniem Fraglesa już nie zostawiam. Miała około dwóch tygodni,
                jak jej łepek opadł a za łepkiem reszta i przewinęla sie z brzucha na plecy.
                Dwutygodniowe dziecko ? W życiu nie da rady, sama bym to głosiła. A przez kilak
                dni robiła to kilka razy dziennie, potem jej przeszło.
        • barteqb Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 09:09
          wlasnie to jest chyba moj i wielu innych najwiekszy lek upuszczenie dziecka
          albo nieprzypilnowanie kiedy ono wypada... mam nadzieje ze sie nie przytrafi
          ale jesli to przede wszystkim oby nic sie nie stalo no i wyciagac konsekwencje
          pozdrawia tata bq
    • alicez Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 09:15
      To sie zdarza każdemu. Mója 5. tygodniowy synek ma zapalenie spojówek i muszę
      mu zakraplać oczy, co u dziecka które na przemian płacze i śpi nie jest takie
      proste wink Czekam wiec na moment kiedy przez 2 sekundy bedzie leżał w miarę
      spokojnie z otwartymi oczkami i wczoraj w jednym z takich momentów przybliżyłam
      końcówkę pojemnika do oka (3mm) i mały.... kichnął niezapowiedzianie! Prawie mu
      oko wybiłam... Ale żyjemy, a on nawet nie zareagował jakoś gwałtownie.
      • el_jot Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 09:22
        W porządku, na takie zdarzenia po prostu nie ma się wpływu. Ale zadraśnięcie
        dzieciaka,bo szkoda było obciąć paznokci?Kompletna bezmyślnośćsad((

        alicez napisała:

        > To sie zdarza każdemu. Mója 5. tygodniowy synek ma zapalenie spojówek i muszę
        > mu zakraplać oczy, co u dziecka które na przemian płacze i śpi nie jest takie
        > proste wink Czekam wiec na moment kiedy przez 2 sekundy bedzie leżał w miarę
        > spokojnie z otwartymi oczkami i wczoraj w jednym z takich momentów
        przybliżyłam
        >
        > końcówkę pojemnika do oka (3mm) i mały.... kichnął niezapowiedzianie! Prawie
        mu
        >
        > oko wybiłam... Ale żyjemy, a on nawet nie zareagował jakoś gwałtownie.
        • oli011 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 09:56
          Myslę, że nie powinnaś krytykować tego, że ktoś podrapał dziecko długimi
          paznokciami. Skąd wiesz czy sama nie zrobisz jeszcze swojemu dziecku z czystej
          jak Ty to określiłaś "bezmyślności", czego Ci absolutnie nie życzę. Nie można
          kogoś oceniać pochopnie jak nie wiadomo co samemu się zrobi. Takie przypadki
          się zdarzają i nic na to nie da się poradzić.
          Z drugiej strony dlaczego ta dziewczyna miała obcinać paznokcie,wystarczyło je
          tylko dobrze opiłować i mogły sobie być (być może jeden jej się zadarł). Znam
          dziewczynę, która nie rozstaje się z tipsami, bo jej tak wygodnie i ma już 2
          dzieci. CZy jako matki musimy być zaniedbane, ręce zapuszczone itd. i
          lamentować z powodu zadrapania? Dziecko samo się potrafi gorzej zadrapać, wiem
          o tym, bo moja córa sama się nie raz podrapała i co powiesz mi, że nie obcięłam
          jej paznokci z czystej bezmyślności? Akurat jest jej ciężko obciąć paznokcie,
          bo lekki sen i macha od razu rączkami jak podchodzę do niej z nożyczkami.
          pozdrawiam
          • el_jot Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 10:22
            Nie napisałamże mamy być zaniedbane,krótkie paznokcie nie oznaczają
            zaniedbania, a tylko troskę o dziecko. A autorka sama przyznała,że wielerzeczy
            robi tak a nie inaczej przy dziecku z powodu lenistwa. A nieobicięcie długich
            paznokci uważam za próżnośc i brak troski o dziecko.
            • hanka13 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 10:36
              Kobieto -spokojnie,
              nie "wiele rzeczy" przy dziecku robi z lenistwa, tylko Cebion wkrapla mu do
              buzi! Poza tym, moja lekarka twierdzi, ze taki sposob podawania gwarantuje, ze
              jak najmniej witamin sie utleni...
              Moza juz przestan kamienowac biedna autorke postu?smile
              Obys do konca swoich dni nigdy nie miala sobie NIC do zarzucenia, jesli chodzi o
              opieke nad dzieckiem.....
              hanka
              • anenka3 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 12:24
                zamierzalam wymienić kilka niegroźnych sytuacji jaki przydarzyly sie nam w
                ciągu 7 miesiecy ale boje sie bezlitosnej krytyki tej idealnej mamy ktora nigdy
                pewnie nawet nie dopusi do zjedzenia czegos nieodpowiedniego z podlogi
                raczkujacemu dziecku. HIHI, mój napewno ma pelen brzuszek dziwnych rzeczy .
                Moze mi trzeba dziecko odebrac. Pozdrawiam.
                • kamioda Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 13:36
                  buuuuuuuuuuuu
            • zapomnialamnicka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 21:23
              El_jot
              wyluzuj, zadna z nas nie chce robic krzywdy swojemy dziecku, mysle ze autorka
              watku czuje sie dostatecznie zle ze wzgledu na malenstwo i ty nie musisz jej
              dolowac ani nas nieidealnych.
              a tymi dlugimi paznokciami to przesada ja mam i nie mam zamiaru rezygnowac.
              • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 21:28
                Moofka, to faktycznie niefajnie, jak ci maluszek wypadł z wózka, ale wiesz -
                mnie wszyscy krytkują za to, że mężowi Jula spadła na kanapę z rąk jak była
                mała, boję się reakcji na twój post - zwłaszcza przed el_jot drżę ze strachu,
                bo to mama idealna jest smile)
                • moofka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 21:40
                  Moofka, to faktycznie niefajnie, jak ci maluszek wypadł z wózka, ale wiesz -
                  mnie wszyscy krytkują za to, że mężowi Jula spadła na kanapę z rąk jak była
                  mała, boję się reakcji na twój post - zwłaszcza przed el_jot drżę ze strachu,
                  bo to mama idealna jest smile)
                  ________________________
                  ja tez jestem idealna smile
                  tylko na sekunde sie zagapilam smile)
                  • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 21:44
                    moofka napisała:

                    > Moofka, to faktycznie niefajnie, jak ci maluszek wypadł z wózka, ale wiesz -
                    > mnie wszyscy krytkują za to, że mężowi Jula spadła na kanapę z rąk jak była
                    > mała, boję się reakcji na twój post - zwłaszcza przed el_jot drżę ze strachu,
                    > bo to mama idealna jest smile)
                    > ________________________
                    > ja tez jestem idealna smile
                    > tylko na sekunde sie zagapilam smile)

                    Rozumiem... smile) W takim razie mamy już dwie idealne mamy na forum, czekamy z
                    niecierpliwością na poradniki dotyczące idealnego wychowania dzieci... smile)
                    • moofka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 21:48
                      ibulka napisała:

                      > Rozumiem... smile) W takim razie mamy już dwie idealne mamy na forum, czekamy z
                      > niecierpliwością na poradniki dotyczące idealnego wychowania dzieci... smile)
                      _____________________________________________
                      i Ty jestes idealna smile
                      a najlepszy poradnik to uczuc sie na bledach innych idealnych tongue_out
                      • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 21:50
                        Hmmm, ja jestem idealna, ale wpadki mi się zdarzają smile)
                        Chyba każdemu się zdarzają...
            • kangur4 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 06.08.05, 15:24
              El_jot, być moze w realu jestes bardzo sympatyczną i miłą osobą, ale na sieci
              to straszna jędza z Ciebie. To forum nie jest po to, aby sie krytykować,
              wyzywać od "próżnych" i "bezmyślnych". Nieładnie. Na Twoim miejscu bym
              przeprosiła.
    • pinkee Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 14:06
      Tez nieraz zdarzylo mi sie "uszkodzic" Gutka- ostatnio prowadzilam go za raczke
      po mieszkaniu, w pewnym momencie dostal takiego speeda, ze nawet nie zauwazylam
      kiedy walnal glowka we framuge. Teraz ma wielkiego biniolasad Ale moim
      najwiekszym hitem jest ugryzienie dziecka przez sen w czolo (!!!) Bylo to dawno
      temu, moze jak mial 3 m-ce. Spalismy sobie u mnie w lozku, snilo mi sie, ze bije
      sie z moja siora, ciagne za klaki, gryze-i nagle dziki wrzask. Okazalo sie, ze
      ugryzlam nie siostre, tylko maluszka... Jezu, jak on plakal! Glupszej historii
      sobie nie przypominamsmile
      • platerka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 15:02
        Nie no Pinkee, jesteś niesamowita, rozbawiłaś mnie do łez, chyba nikt Cię nie
        przebije z dziwniejszym "kuku" zrobionym dzidzusiowi.
        • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 18:43
          Pinkee bosko smile)
          --
          To i ja dodam swoje grzeszki. Kiedy moja Julka była mała, spadła mężowi z rąk -
          na szczęście na wersalkę. Bijcie, plujcie i krytkujcie - Michał trzymał ją
          delikatnie, a ona spała, w pewnej chwili majgnęła się i nie było szans na
          reakcję. Jakoś nic jej nie jest i ma już prawie 2 lata, żyje i jest zdrowa smile)
          Drugi grzeszek - kiedy Jula uczyła się chodzić zapędziłą się za daleko i
          walnęła w lustro. Na szczęście jest strasznie grube, bo jakieś prehistoryczne,
          i nie udało jej się go zbić.
          Trzeci grzeszek - jadąc z maleńką Julką do lekarza (miała może 2 miechy) wózek
          wstawiłam do autobusu i trzymałam za rączkę. Kiedy staliśmy na światłach
          puściłam go, by podrapać się po nosie. I wtedy autobus ruszył, a wózek pojechał
          w tył. Nic strasznego się nie stało, bo to był krółtki dystans i złapałam, ale
          boję się pomyśleć, co by było gdyby...
          Każda mama ma jakieś grzeszki i przewinienia na swoim koncie, ale nikt nie jest
          idealny i nigdy nie wychowamy dziecka tak, żeby mu się nic nie stało.
          • mmala6 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 20:08
            Nie kazda, bo mama el_jot nie ma nic "na sumieniu"winkjak widac jest jedyna
            "myslaca" mama w towarzystwiesmile)

            Wybacz, ale rozbawilo mnie to Twoje drapanie sie po nosiebig_grinDD

            Ja tez cos tam mam na sumieniu, ale teraz musze kapac malego wiec nie napiszewink)
            • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 20:10
              Hehehehehehehe, drapanie się po nosie chyba rzeczą ludzką? smile) Nie no, tak
              serio to pamiętam dokładnie, że właśnie z tego powodu puściłam rączkę wózka.
              A co do el_jot - tylko pogratulować bezbłędnej mamusi! smile) Jak napisze
              poradnik, z pewnością kupię - jeśli już nie zastosuję wobec swoich dzieci, to
              może wobec wnuków? smile)
      • magda.holdun Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 07.08.05, 23:48
        umarlam ze smiechu!
    • moofka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 05.08.05, 20:28
      no tak mnie zaintrygowal tytul watku, ze wejsc musialam
      zrobilam kuku dziecku - za diabla bym sie nie domyslila, ze to o krzywde
      chodzi smile

      moje wypadlo z wozka - to bylo straszne, mial wtedy juz chyba 11 m-cy i wstawal
      mi w tym wozku, zawsze go przypinalam szelkami, a tu na sekunde nie, bo
      posadzilam go tylko na chwile, zeby portfela poszukac, no i to byl moment
      bosh, ten strach do dzisiaj pamietam, jak z nim na pogotowie bieglam
      skonczylo sie na rentgenie i wyzwiskach lekarza
      ale jak mi serec wtedy walilo, cos strasznego
      • anenka3 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 06.08.05, 10:27
        dzieki. Idealna tak mnie zjechala ze mi tril spadl z kanapy ze strach bylo cos
        napisac, ale jak widze i wam sie zdarzają wypadki .pozdro.
        • mmala6 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 06.08.05, 10:38
          Moj ojciec zrobil kuku mojemu bratu jak ten byl; raz niemowlakiem-wypadl mu z
          wozka na spacerze jak tato rozmawial z kolegawinkna wytlumaczenie ma fakt, iz
          wtedy nie bylo wozkow z szelkamiwink); dwa-jak brat juz chodzil to spadl tacie z
          murka na glowe, mial zakladany szew.Dzis brat ma 22lata i ma sie raczej dobrzewink)

          Ja, z takich bardziej "drastycznych":
          -jak maly byl malutki, to nie przytrzymalam glowy i sie mocno wygial do tylu, ups.
          -dalam zabawke, w ktorej utknal maly paluszek i nie moglismy go wyjac, byl placz
          straszny.
          -zadrapalam paznkociem wlasnym (wcale nie dlugim)ale wygladalo na wlasnoreczne
          zadrapanie przez samego Matkawink
          -jadac autobusem z braku miejsca postawilam wozek bokiem do kierunku jazdy.Na
          ostrym zakrecie wozek przechylil sie budka do ziemi.Zlapalam w ostatniej chwili
          inaczej dziecko wyladowaloby glowa w dol.Matek sie nawet nie obudzil, a ja na
          swoje wytlumaczenie mam to iz jestem kiepska z fizykismile))
          -pare razy zachlysnal sie woda w wannie...nasza nieuwaga

          Wiecej grzechow nie pamietam...
          • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 06.08.05, 10:48
            To teraz tarcza, hełm i dobra zbroja - odpieramy ataki el_jot smile)
            A tak poważnie - widzisz, Twoje dziecko tylke "przeszło" i żyje, a mnie wszyscy
            w innych wątkach zarzucają, że jestem wyrodną matką (nie piszą tak, ale to
            wynika z ich słów...) bo mężowi nasza córka fiknęła kiedyś raz na kanapę... :-
            )) Boję się co by o mnie pomyśleli, gdyby mi się dziecko przewróciło smile)
            P.S. Jak widać krótkim paznokciem też można zadrapać... smile)
            • mmala6 Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 06.08.05, 11:04
              Ibulka, ja jestem pewna ze moj synek mi tez conajmniej raz fiknie z lozka na
              podloge, niech tylko zacznie sie powaznie przemieszczacsmile)A co sie bedzie dzialo
              jak zacznie chodzic!!przeciez nie jestesmy w stanie zabezpieczyc wszystkich
              kantow, szafek, drzwiczek itp.A nawet jesli, to i tak zostaje podworko i cala
              masa "niebezpieczenstw"smile)
              Moja kolezanka hustala sie razem z corka na hustwace (cora 8m-cy, dwa dolne
              zabki)i jakos tak podkoczyla (corka, nie kolezanka) ze dolnymi zabkami przyciela
              sobie gorna warge.Krew, placz i lament.No i co? bezmyslna matka?

              Nie znam osobiscie zadnej mamy (a troche ich jest w moim otoczeniu), ktorej
              dziecko nie zrobilo sobie czegos mniej lub bardziej niebezpiecznego pod czujnym
              okiem mamy lub taty.
              Tak to jest z dziecmi, a nasza rola w tym aby tych wypadkow bylo jak najmniejsmile)

              aha, a moj maz tez kilka razy niechcacy "uszkodzil" Matka.Maz mial wyrzuty przez
              dwa dni a maly nawet nie zareagowalwink)

              Pozdrawiamsmile)
              • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 06.08.05, 12:57
                Mmala smile I o to właśnie chodzi - czasami dziecko w ogóle nie
                zauważy "uszkodzenia", a rodzice będą to sobie wyrzucać długi czas. No, a jak
                do tego dojdą jeszcze inni idealni wprost rodzice, to już w ogóle można iść i
                się powiesić, bo dzidzia ma kuku przez "głupotę, nieodpowiedzialność i
                lenistwo" rodziców smile)
                --
                Córcia mojej koleżanki wczoraj przycięła sobie wargę - sama, ząbkami.
                Oczywiście dlatego, że moja koleżanka nie jest mamą idealną, Alę wychowuje sama
                i w chwili, gdy dziewczynka gryzła swoją wargę, czytałą jej bajki na dobranoc.
                Córka innych znajomych podczas chodzenia w chodziku wypadła z niego, bo zarwało
                się siodełko. Po prostu puściły jakieś szwy w tym "woreczku" do siedzenia i
                dzidzia runęła z niego w dół. Popłakała, popłakała, siniaki zeszły po tygodniu,
                a ci jej nieidealni i leniwi rodzice w chwili wypadku siedzieli obok i jedli
                obiad. Cóż, lenistwo, jeść zamiast pilnować dziecka. smile)
                Pozdrawiam idealnie wszystkie idealne mamy, jak i te, które nie są wcale takie
                idealne, ale za to wspaniałe smile)
    • creolka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 07.08.05, 22:36
      wpadki zdarzaja sie kazdemu.zadna matka nie jest w stanie upilnowac swojego
      dzieckasmileja kiedys tez przypadkiem udrapnełam adaskasadczesto lezy na macie
      która jest dodatkowo rozłozona na kocu ale spryciarz tak sie poobracał ze przy
      obrocie główka mu sie smyknela z koca na płytkisadpoplakal ale szybko utulilismy
      łezki aha jeszcze sobie przypomniałam,to jest w ogóle straszne.kedys siedzac na
      kanapie w pokoju w którym jest spadzusty sufit podniosłam adaska bo myslalam ze
      ma kupke aby powachac(leniwa matka nie chciała zdjac pieluchy)i uderzyłam jego
      glówka w ten spad.bardzo sie wystraszyłam na szczescie cycus szybko utulic
      płacz.pozdrawiam wszystkie nieidealne matkismile
      • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 07.08.05, 22:47
        Przypomniało mi się, że kiedyś, jak moja Jula była mała i dopiero zaczynałą
        chodzić, stała przy łóżeczku, trzymała się jedną rączką mnie, a drugą
        szczebelków. Ja tego nie widziałam i pociągnęłam ją, żeby do mnie przyszła.
        (chodziłą już wtedy za rączkę, a nie zaczynała chyba, pomyłka smile)) No i
        przejechała paluszkami po tym szczebelku i nie wiem jakim cudem - drzazga jej
        sięwbiła... sad( Nie wiem czemu to łóżeczko było takie, no ale cóż. Na
        szczęście drzazga równie szybko jak weszła - wyszła.
        Pewnie, że nie da się upilnować dziecka. Jak nie zrobi sobie nigdy czegoś jak
        będzie małe, to "uszkodzi się" jak będzie starsze. Nie ma ludzi nieomylnych,
        nie ma matek idealnych smile)
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie... smile)
    • hanula Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 07.08.05, 23:29
      Dziecko roczne, ledwo chodzące, spadło mi ze schodów z pierwszego piętra całą
      drogę na dół. Do dziś nie wiem, czy zapomniałam zamknąć bramkę, czy tylko nie
      domknęłam, a jej się udało otworzyć. Jej się nic nie stało, za to ja - lepiej
      nie gadać. Jak mnie lekarka zobaczyła (bo zaraz pojechałam do lekarza), to
      zamiast oglądać dziecko, zaczęła mnie uspokajać.
      To samo dziecko w wieku dwóch i pół roku spadło mi ze zjeżdżalni. Stałam tuż
      koło niej, na wyciągnięcie ręki, ale tak szybko się prześlizgnęła między
      szczeblami balustrady, że nie zdążyłam zareagować. Też jej się nic nie stało.
      Lody jej zaraz kupiłam... Wyrodna matka, nie ma co gadać.
      A największa tragedia była wtedy, jak się mała ostatnio przewróciła na równej
      drodze i otarła sobie kolano. Chyba dlatego, że pierwszy raz zobaczyła, jak jej
      krew leci. Dostała takiej histerii, że przez dwie godziny nie byłam w stanie
      jej uspokoić.
      Nie uchronisz dziecka przed kontuzjami, oj nie...
      • ibulka Re: Zrobiłam "kuku" swojemu dziecku - buuuuu 08.08.05, 12:26
        Jak moja córcia (2 latka) kiedyś wywaliła się na betonie i zdarła kolano, to
        omal nie zemdlała big_grinD Cały czas mowila, że "klew leci" a nic nie leciało, bo
        tylko trochę skóra była zdarta smile)
        No ale fakt, powinnam dwuletnie dziecko trzymać za rękę, a w ogóle to najlepiej
        na rękach albo w wózku smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka