kaja012
11.09.05, 11:00
witam
Moj synek ma 5.5 miesiaca,jestem mloda mama i nie wiedzialam ze z dzieckiem
trzeba cwiczyc.Nie powiedzieli mi o tym ani w szpitalu ani polozna
srodowiskowa ani lekarz rodzinny a nawet lekarz ortopeda.Tomek jest duzym
dzieckiem i bedac w moim brzuszku nie miescil sie juz dlatego urodzil sie z
krzywymi nozkami,wszyscy lekarze mowili samo wroci do normy,wyrosnie z
tego.Ortopeda powiedzial ze juz nie musze przychodzic z Tomkiem na wizyte do
niego bo jest ok.Obecnie mieszkamy za granica i na pierwszej wizycie u
pediatry Tomek dostal skierowanie do neurologa i na masaze i cwiczenia na
pilce.Do neurologa troche czekalismy i 10 dni masazu zdazyly sie
skonczyc,neurolog dal kolejne skierowanie na basen i rehabilitacje a po
miesiacu znowu masaze.Mamy na poprawe jeszcze pol roku bo do roku trzeba to
skorygowac a gdybysmy wczesniej dostali takie skierowania to maly juz dzis
stawalby na nozki prawidlowo.Dziekuje bogu ze znalazl sie lekarz ktory
wreszcie zwrocil na to uwage i maly ma szanse na normalna postawe
ciala.Szkoda tylko ze zwrocono na to uwage za granica.
acha a takie najwazniejsze to pytano mnie czy cwiczylam z dzieckiem jak sie
urodzil ,moja odp.NIE[niestety].Dziecko wcale nie musi miec krzywych nóżek
żeby trzeba bylo z nim cwiczyc i go masowac.Najwazniejsze by to robic a
jeszce wazniejsze by wiedziec jak to robic.
Dodam ze tutaj wcale za taka rehabilitacje czy masaze nie placimy.