hop_angel
29.09.05, 14:14
Kochane,
muszę się wygadać bo do tej pory nogi mi się trzęsą. Karmiłam mojego synka (7
mies.) dankiem Hippa z indyczkiem no i mały w trakcie karmienia tak się
zaczął wygłupiać, że aż się zakrztusił no i omało mi się nie udusił, zaczął
harczeć, sinieć a ja omało co nie wpadłam w panikę ale złapałam go w pół,
głową do dołu i uderzyłam dość mocno w plecki no i na szczęście odkrztusił,
potem było torche płaczu a teraz śpi. A ja myślałam, że na zawał zejdę bo
jestem sama w domu, mąż w pracy, kurczę myślę sobie, że każda mama powinna
być szkolona z udzielania pierwszej pomocy, choć panika tez robi swoje,
pozdrawiam wszystkie mausie i uważajcie podczas karmienia, roztrzęsiony Hopek