smellson Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 10:42 nie czytałam wszystkich postów, napiszę więc tylko jak to juest ze mną- ja po prostu strasznie lubię karmić moją Malenką, daje mi to poczucie niesamowitej więzi i bliskości. karmię Polę od początku tylko piersią, dokarmiona była dosłownie z 5 razy a ma ponad 3 mce. Miałyśm,y swoje małe problemy ale nic co nie dałoby sie przezwyciężyć, może stąd mój entuzjastyczny stosunek do karmienia- nie znam bólu poranionych brodawek ani karmienia w nocy co godzinę...i oby tak dalej, bo chciałabym 'dokarmić' do roku niemniej jednak zdecydowanie zgadzam się z autorką wątku- dla dziecka najważniejsza jest zadowolona i uśmiechnięta mama, więc jeśli piersią karmic się nie da albo jest to dla matki koszmarne przeżycie, to z penością lepiej przejśc na butlę, bo wszelkie negatywne emocje bardzo na dziecko oddziaływują pozdrawiam wszystkie Mamy Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 11:07 To jest element odpowiedzialnego macierzyństwa i jeśli nie jesteśmy przygotowani na zmierzenie się z nim, to może trzeba się poważnie zastanowić, czy rzeczywiście chcemy mieć dzieci – już teraz. Może najpierw warto dorosnąć do podjęcia takiej odpowiedzialności? Zaznaczam, ze nie jestem jakąś walniętą fanatyczka.... Doprawdy? mi wystarczy. Będziesz na pewno "świetną" teściowąPP Swoją drogą, mają panienki tupet, żeby pouczać inne. Niezłe, naprawdę niezłe. Odpowiedz Link Zgłoś
chilek75 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 11:19 napisała kicia031 >To jest element odpowiedzialnego macierzyństwa i jeśli nie jesteśmy przygotowani na zmierzenie się z nim, to może trzeba się poważnie zastanowić, czy rzeczywiście chcemy mieć dzieci – już< Jestem zszokowana ta wypowiedzią, jak możesz pisać takie rzeczy. Ja karmiłam swojego synka bardzo krótko, potem jak mogłam najdłużej ściągałam mleko laktatorem i uważam, że mimo wszystko jestem odpowiedzialną matką, i robię wszystko, aby mój synek miał wszystko co najlepsze. Takie wypowiedzi sa naprawde nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
bsl nie przejmuj sie chilek :)) 10.01.06, 11:22 nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu , chroń mnie Panie od takich ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
luboanna Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 11:52 Ja myślę, że jest wywierana ogromna presja na mamy, żeby karmić piersią. Wiadomo, chcesz dla dziecka jak najlepiej, jeśli "cały świat", wszystkie podręczniki maglują wkoło temat karmienia piersią jako najlepszy itd, to taka młoda Matka-Polka poświęci się na bank! Wiem, bo sama należę do takich. Dla mnie karmienie piersią to nie była sielanka, nieprzespane noce, bolące piersi - wyłam z bólu, gdy mały się podłączał, a jednak karmiłam... Dzisiaj zastanawiam się czy aby wybrałam dla dziecka najlepiej, a może płąkał, bo był ciągle głodny- żaden lekarz nie sugerował dokarmiania butelką, a byliśmy pod stałą opieką lekarską... Odpowiedz Link Zgłoś
quami sratatatata :D 10.01.06, 12:51 oj wiecie co, bo cycek ma przeciwciała itp. i dziecko zdrowsze itp.. zrobilam wywiad w rodzinie swojej i mojego męża i wiecie co??? Mój mąz od urodzenia był karmiony sztucznym mlekiem, a wiecie jakie kiedys było mleko, jedno na całym rynku w granatowym opakowaniu i co?? Mój mąz to okaz zdrowia , nigdy nie chorował i nie choruje i nie ma żadnych problemów zdrowotnych. Ja byłam karmiona przez 3 miesiące piersią a też sie mam dobrze. Pora przestać !!! Jedne karmią bo lubią a jedne nie karmią bo tego po prostu nie lubią i już. Ale oba przpadki nie umnijeszją miłości matczynej, mimo że byłam karmiona piersią tylko 3 miesiąće to jestem bardzo związana emocjonalnie ze swoją mamą, bo matka to nie tylko cycek! Przecież mame karmiące butelką też tulą swoje dzieci i to jeszcze bardziej, kochają, całują, rozpieszczają !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
clio1979 Re: sratatatata :D 12.01.06, 16:31 No więc właśnie. Ja i mój brat też tylko 3 miesiące piliśmy mleko piersiowe. Obydwoje jesteśmy zdrowi. Za to nasze dzieci... Dzieci brata ssały pierś po kilkanaście miesięcy. Niestety są strasznie chorowite. Moja córka też - cały czas na piersi - ma 5 miesięcy. Byłyśmy już 3 tyg. w szpitalu bo chorowała, a teraz znów jest przeziębiona. Już sama nie wiem..... Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 12:52 No tak należało by zapytać wszystkie mamy piersiowe: czy czujecie się lepsze od butelkowych??? Tak zwana "wyższość piersi nad butelką" przebija brutalnie przez wasze wypowiedzi, zdeptując tak samo dobre, jak wasze, intencje mam butelkowych. Ja karmię moje dziecko piersią, bo je kocham. I każda mama butelkowa powie to samo. Nie problem w sposobie karmienia, ale w sposobie podejścia do różnych metod. I uważam, że sformuowanie "moda na karmienie" wcale nie jest nadużyciem. Tak!!! Panuje moda na karmienie piersią i niekoniecznie dobra. Dziecko wypija z mlekiem także i złość i frustracje matki, której karmienie się nie podoba. A co z samopoczuciem matek, które nie mogą karmić? Pierś owszem, ale nie za wszelką cenę. Jest jeszcze jedna sprawa. Wiele kobiet rezygnuje z karmienia piersią bo boli, szczypie, piecze itd... a to naprawdę da się znieść... za to później ten pierwszy uśmiech przy cycusiu rekompensuje wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka p.s. 10.01.06, 13:31 Jeszcze chciałabym dodać, że pierś i przeciwciała to najlepsze co może być dla dziecka. Są jednak matki, które idąc za głosem mody piersiowej i presji społeczeństwa, karmią dziecko myśląc sobie w ten sposób: "Karmię piersią, jestem super mamą, jestem najlepsza, karmię, choć tego nienawidzę, choć jest mi źle." I te uczucia płyną w dziecko razem z przeciwciałami... więc nie chodzi tu o samą pierś ale o do niej nastawienie. A jak macie takie straszne problemy z tym czym karmić, to nie wiem, może pierogami Odpowiedz Link Zgłoś
blackcat Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 13:33 Otóż tak, jestem mamą 3 letniej Kasi, a za chwilę (2 mce) będę miała drugą córeczkę. I jestem osobą która przeszła drogę przez mękę chcąc karmić piersią. Karmiłam Kasię 19 mcy.Nie było to dla mnie wielkie metafizyczne przeżycie, moja córeczka też nie była wielką fanką - lubiła owszem, ale pożegnała się bez żalu, nigdy nie ciągała mnie za dekold, nie rozpinała bluzek. Karmiłam z rozsądku, ale zawsze byłam gotowa przejśc na butelkę i nigdy nie potępiałam mam butelkowych. Konkluzja jest taka: moja 3 letnia Kasia, która jest niejadkiem wcale nie choruje, przechodzi lekkie katarki, kaszelki i to wszystko. Nie mam oczywiście pewności, że to efekt karmienia piersią, ale też mam duże podejrzenia że tak. Pewnie teraz też będę walczyć - ale chyba też dokarmiać butelką. Zobaczymy - powodzenia i zdrowych dzieci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Cz to watek dla klotliwych czy o Niemowleciu? 10.01.06, 14:27 Jasne. Nie ma to jak poszrpać się na forum zamiast porządnie nakarmić dziecko. Piersią... butelką, wszystko jedno, ważne, żeby było zdrowe i najedzone Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vanillasky2 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 14:02 a ja karmię bo lubię,bo nie trzeba za to płacic,wygodne,w nocy spie z dzidzią wiec nie musze wstawac ,robic butli itp.tylko dam mu piers i zasypiam znówPoza tym uwielbiam gdy moje malenstwo usypia przy piersi taki malutki i bezbronny Odpowiedz Link Zgłoś
wielkimroz Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 14:35 ja karmie już rok piersią, dlatego, że: - nigdy nie miałam problemów z karmieniem, wiec niezraziłam się, nie wiem co to pokrwawione brodawki, bolące zatory itp. Mały po prostu rewelacyjnie wysysa wszystko co trzeba - jest to wygodne (szczególnie w nocy)i tanie - zmniejsza ryzyko alergii i daje dziecku odporność (mały pierwszy raz się rozchorował w wieku 11,5 miesięcy i to tez na zwykły katar) - karmienie to dla mnie chwila relaksu, niesamowitej bliskości z dzieckiem - mam czyste sumienie że dałam dziecku to co najlepsze. - synek jest niejadkiem i jak nie zje obiadu to zawsze doje cyca i dzięki temu ładnie przybiera na wadze i doskonale sie rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_olka Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 16:47 ja karmilam bo nie moglam o sobie powiedziec, ze mam za malo pokarmu Byla to naturalna decyzja, choc karmienie piersia nie sprawialo mi jakiejs strasznej radosci: bylo wygodne, wierzylam, ze bylo zdrowe dla Olka. A tak przy okazji, bo ja z dygresyjnego forum jestem, jak powiedzialam moim kolezankom z pracy - Francuzkom, ze bede karmic piersia do konca 6 miesiaca bo tak zaleca WHO to one mi na to ze to przeciez dotyczy tylko krajow 3 Swiata! A, i zgadzam sie ze generalnie doradcy laktacyjni sa do bani!!! Strasza, sciemniaja i -odwrotnie niz powinni - zniechecaja do karmienia piersia! Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 18:11 Kolejność powodów przypadkowa. Bo myślę, że mycie butelek po mleku doprowadzałoby mnie do ciężkiego rozstroju psychicznego, a moje dzieci miałyby biegunkę. Bo podczas karmienia piersią 1 rękę mam wolną i mogę stukać w klawiaturę, przewracać kartki książki czy obsługiwać pilota od radia czy telewizora. Bo nic nie muszę szykować przed i nic myć po. Bo mam 2 dzieci, więcej raczej nie będę miała i "uwiązanie" przez jakiś czas nie stanowi dla mnie problemu - to i tak mały ułamek mojego życia. Bo uważam, że to najwłaściwszy sposób odżywiania niemowlaka i w naszym przypadku nie widzę argumentów przeciw. Bo mam silne wsparcie w moim m (to taki domowy "terrorysta laktacyjny" ). Bo to lubię, i młoda też lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 18:18 No i jeszcze 0 obsesji pt " ile ml dziecko powinno zjeść" Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 21:33 karmiłam swoje dzieci bo: - to bardzo wygodne -taniutkie -szybkie -oszczędza czas pierwsze dziecko zgrało sie ze mną idealnie od poczatku, miałam jakieś drobne problemy z brodawkami, ale szybko przeszły, miałam wewnetrzne poczucie, że robię dobrze i nie słuchałam żadnych rad- ja po prostu wiedziałam lepiej dziecko noce przesypiało slicznie od poczatku, było nauczone pić z butelki również (odciągnięty pokarm, ale i mieszankę) więc jak dla mnie karmienie naturalne nie miało wad, poza może dietą hipoalergiczną (duże obciążenie alergią w rodzinie i dzieci też alergiczne) blixniaki karmiłam piersia wbrew całemu światu, mimo, że na poczatku w ogóle nie chciały ssać i zgranie się kosztowało nas sporo wysiłku- przez pierwsze 2-3 tygodnie, potem poszło z górki (oczywiście tez nauczone pić z butelki i tez przyzwyczajone do bebilonu pepti) a uparłam się tak, bo nie wyobrażałam sobie wstawać w nocy i przygotowywać dwóch butelek, przy akompaniamencie dwóch wrzeszczących facetów, nie wyobrażałam sobie jak mogłabym mieć z nimi naprawdę bliski kontakt karmiąc ich butelką, przerażało mnie to finansowo (bebilon pepti jest drogi) Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 21:59 ja karmię piersią z dokładnie tych samych powodów, co jakw DDD Dodam jeszcze jeden: bo jak sama piję mleko, to też wolę normalne niż z proszku. i trudno mi sobie wyobrazić trzymanie człowieka w najdelikatniejszym okresie jego życia na suchej karmie z proszku. Nawet psów nie powinno się żywić cały czas suszonym żarciem a co dopiero niemowląt. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 22:10 Czyli jak odstawisz, a zakładam, że kiedyś odstawisz, to będziesz od razu lać z kartonu, czy jednak się przemożesz i podasz tę truciznę z proszku? Oj, żebyś nie musiała odszczekiwać... Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 11.01.06, 09:04 Wiesz, w którymś momencie można już wprowadzać jogurty, serki itp i mleko w płynie stanowi tylko część spożywanego nabiału. Zresztą są mleka modyfikowane w kartonie dla nieco starszych dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 11.01.06, 10:44 Nie zaspokoisz samymi serkami 500 ml mleka, które około roczne dziecko powinno wypijać. Podajesz mleko np. w kaszce (też w proszku - czy to nie straszne?). A idąc tropem rozumowania Falki, to te w kartonie modyfikowane, to pewnie też trucizna, tyle, że mokra. Wkurzył mnie jej post, bo merytorycznie jej argument o proszku nie ma żadnego uzasadnienia - w końcu nie dajesz dziecku proszku. A już wypowiedź, "że nawet psu nie powinno się dawać suchego" czy jakoś tak, w domyśle oznacza, że matki butelkowe traktują swoje dzieci gorzej niż psy. Lekka przesada? Nie, zwykłe chamstwo. Do czego ludzie się nie posuną, żeby udowodnić, że są lepsi od innych. Może matki karmące żywcem do nieba powinny iść? I żeby wszystko było jasne - karmiłam piesią, ale nie czuję, że z tego powodu należy mi się status kombatanta, bohatera Związku Radzieckiego i świętej. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 11.01.06, 11:16 Wiesz, ja tylko chciałam uzmysłowić, że koleżanka falka wcale nie musi dawać modyfikowanego i się kajać, bo się myliła. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 12.01.06, 13:59 A już wypowiedź, "że nawet > psu nie powinno się dawać suchego" czy jakoś tak, w domyśle oznacza, że matki > butelkowe traktują swoje dzieci gorzej niż psy. Lekka przesada? Nie, zwykłe > chamstwo. Ale za to jak ślicznie opakowane, zupełnie jak gó..no w pazłotku Odpowiedz Link Zgłoś
alex_cz Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 12.01.06, 14:39 Jest taki konkurs na 3 "złote usta" > można zorganizować coś podobnego tutaj. Nominuję falkę i jej wypowiedź o suchej karmie. Odpowiedz Link Zgłoś
outoflife Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 21:29 A ja karmie bo teraz taka moda - naturalnie i jak najdluzej. w szkolach rodzenia propagują karmienie piersią, we wszystkich poradnikach zalecają nawet na ulotkach sztucznych mieszanek pisze ze najlepsze mleko dla dziecka to mleko matki. Butelka w tym kontekscie jawi sie jako zło konieczne.. i gdybym mając wlasne mleko przeszla na butelke dla wygody to czulabym sie jak wyrodna matka. wiec mimo problemow karmie dalej. a jak ja bylam mala to eksperci zalecali karmienie idealnie co 3h o 6 rano, 9, 12 itd. i do tego najlepiej butelka. trendy sie zmieniaja Odpowiedz Link Zgłoś
maja45 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 21:34 Bo nie miałam z karmieniem najmniejszych problemów. Bo nie wyobrażałam sobie taskania ze sobą na plażę tych wszystkich dziwnych rzeczy potrzebnych do zrobienia dziecku mleka. Bo to tani i zdrowy sposób karmienia dziecka. Bo nie chcę mieć raka piersi,macicy ani osteoporozy. M. Odpowiedz Link Zgłoś
naranykota Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 21:46 dla jaj Odpowiedz Link Zgłoś
aga2008 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 21:51 Karmię piersią, ponieważ jestem kobietą, a skoro zostało mi dane być matką uważam to za mój przywilej i obowiązek. Bardzo się cieszę ,że mogę karmić piersią moją córeczkę, że mogę jej dać z siebie wszystko- dzięki temu czuję sie spełniona> Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 22:09 Bo TAK!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
sabko do bomba 001 10.01.06, 22:33 Hmmmm piszesz, że to mamy butelkowe naginają fakty ale niestety ty równierz to robisz. Co do zachorowań na biegunki dzieci prawie tylko butelkowych to jest to zupełny fałsz, owszem w krajach gdzie higiena jest na niskim poziomie i woda pitna równiż faktycznie dzieci butelkowe chorują częściej ,u nas sposób karmienia nie ma na to wpływu a co do zapalenia pluc i innych chorób to co prawda nie znam statystyk ale coś nie chce mi się wierzyć ze tylko forumowe maleństwa są tak odporne ze mimo karmienia butlą nie chorują. Mam jeszcze prośbę o określenie na jakie sfery mózgu wpływa kobiece mleko? A co do usprawiedliwiania to masz rację, mamy butlkowe często się usprawiedliwiają i mają wyrzuty sumienia i to jest właśnie smutne i przykre bo nie mają, żadnego powodu aby tak robić. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: do bomba 001 11.01.06, 08:41 oj nie naginam. pisze to po rozmowie z ordynatore odziału niemowlęcego dużego renomomanego szpitala, pewnie jednego z leszych w polsce. ale idx do każdego szpitala i popytaj jaki jest stosunek dzieci karmionych piersia do sztucznie karmionych. po za tym ty higiene utrzymujesz, przejedx sie na podrzeszowska wieś, ba po co tak daleko, nawet w mieście sie to spotka. woda dobra-oj chyba niewiele o tym wiesz. u nas studnie, z których czerpie sie wode nagminnie na wsiach (ok 80 %) często budowane sa tak, że podsiąka pod nie gnojówka. notoryczny problem w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: do bomba 001 11.01.06, 08:43 znów w kawałkach( właśnie dlatego powinno sie propagować karminie piersią. ale nie tylko dlatego. polacy to baardzo brudny naród (były takie badania. nie chodi tutaj o utrzymywanie szpitalnej higieny, ale o np o mycie rak po wyjściu z ubikacji, czystośc deski do krojenia i inne głupoty. jak w trzecim swiecie. ja cytuje statystyki. ponieważ mleka kobiecego sie nie produkuje i za nie sie nie płaci na pewno nie jest to kwestoia nmarketingu)jeżeli chodzi o rozwój mózgu- to ja sie natym nie znam, ponoc tak jest, dlatego najbardziej excluzywne mleka staraja się to naśladować. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: do bomba 001 11.01.06, 08:43 wiesz, forumowe dzieci nie moga byc próba statystyczną, dlatego to jest statystycznie nieistotne co wy mowicie). naprawde można karmic jak sie chce. nie mam nic do butelek. można wybrać. ale po co naginac fakty i pisac , że badania naukowe to bujda? i w tym wypadku na pewnoi nie możemy mówic o lobbingu żadnej z firm) dlACZEGO TAKA GŁUPOTA NIECHCE MI PRZEJŚĆ CAŁA???? Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: do bomba 001 11.01.06, 09:10 Sabko, źle rozumujesz. W Twoim przypadku czy w przypadku Twoich bliskich znajomych sposób karmienia nie ma wpływu - zachowujesz higienę, wyparzasz butelki , używasz wody mineralnej dla niemowląt itp. Są i w Polsce środowiska, gdzie higiena jest na niskim poziomie, a wodę bierze się z jakiegoś przydomowego ujęcia (a obok np. szambo, które się rzadko wywozi). Odpowiedz Link Zgłoś
sabko Re: do bomba 001i jakw 12.01.06, 15:24 Tu przyznaję wam 100% racji, jeśli karmi się butelką napewno trzeba zachować bardzo wysoką higienę, ale myślę że mama karmiących piersią też to dotyczy, bo przecież zarazki nie przenoszą się tylko podczas karmienia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
biedrona21 nadal karmię po żółtaczce mego syna 14.01.06, 11:21 popieram. Moje dziecko które ma 3tygodnie przeszło już sepsę, całe szczęście że niegroźną. Od narodzin nie tzn po pierwszej dobie wylądował pod lampami na fototerapię bo bilirubina ciągle była w podwyższonym stanie. Jakby ktoś nie wiedzial jest ona odpowiedzialna za żółtaczkę fizjologiczną u noworodków. Szczególnie zdarza sie u dzieci karmionych piersią. Gdy się o tym dowiedziałam chciałam zrezygnowć z karmienia piersią ale wsparcie polożnych i męża odbiegła mnie od tej decyzji. Obecnie bardzo się cieszę że nie odstawilam piersi mojemu maleństwu i że jest wszystko dobrze. Sądze że karmienie piersia to najwspanialsza rzecz jaką może kobiete spotkać bo tylko my kobiety mozemy tego doświadczyć Pamiętajmy o tym!!!!!!!!! Pozdrowienia dla wszystkich karmiących piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: do bomba 001i jakw 14.01.06, 16:25 Piersi na szczęście wyparzać nie trzeba - nie trzeba ich nawet myć przed lub po karmieniu. Wystarczy umyć się 2 razy dziennie i myć ręce przed posiłkiem. To wszystko. Zauważ też, że czasem na tym forum bądź na karmieniu butelką pojawia się pytanie pt. "ile można trzymać mleko jak dziecko nie wypiło całego". I jedne mamy wylewają i robią nowe w razie potrzeby, a innym szkoda (bo to przecież kosztuje) i trzymają. Piszą i pytają mamy w miarę wykształcone i o jako takim statusie społecznym. A pewnie na każdym opakowaniu mleka modyfikowanego jest napisane, że jak się nie wypije od razu, to należy wylać. Przy niekorzystnym splocie okoliczności jakieś zatrucie gotowe. Z mlekiem "piersiowym" nie ma takich problemów - jak dziecko będzie jeść na raty nic się nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
agam80 bo takie są zalecenia WHO... 15.01.06, 12:55 i lekarzy, mleko ludzkie jest najlepsze dla człowieczka, a mieszanki się próbuje do niego upodobnić. Jestem pewna, że jest mnóstwo korzystnych właściwości kobiecego mleka, których nie ma mleko modyfikowane (w tym jeszcze nie odkrytych). A poza tym po nauczeniu się to jest przyjemne, wygodne, ekonomiczne etc. Odpowiedz Link Zgłoś
sabko do kicia 031 10.01.06, 22:39 smutno się zrobiło po przeczytaniu twojego postu. Porównałaś nie karmienie piersią z oddaniem niegrzecznego dziecka do domu dziecka. Na coś takiego nie można odpowedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 11.01.06, 09:08 1. bo to dobre dla dziecka (odpornośc, odpowiednie składniki w mleku matki, itp) 2. wygodne i tanie - nie musze kupować mleka, podgrzewac, myć, wyparzać.... Nie mam z karmieniem zadnych większych problemów, wiec nie ma potrzeby wprowadzania butelki. Odpowiedz Link Zgłoś
mart44 Przeciwciała jak bakterie i wirusy... 11.01.06, 10:25 Nie mogę wprost uwierzyć, że tyle oświeconych osób wątpi w działanie przeciwciał i innych związków działających zbawiennie na rozwój dziecka, których NIE MA w sztucznym mleku. Ja rozumiem, że tego nie widać gołym okiem i trudno zmierzyć, ale to nie są białe myszki i nie Św. Mikołaj ogłosił i udowodnił ich istnienie. Zastanówcie się też wszystkie "wątpiące", komu zależy na propagowaniu mleka kobiecego - czyżby lobby "laktatorowemu"? Plus może jeszcze producenci witamin i Cerazette... A ile jest produktów związanych z karmieniem butelką? Butelki, smoczki, sterylizatory, mleka, wody mineralne, termosy, słoiczki, które przy karmieniu butelką są wprowadzane wcześniej, herbatki i inne napoje, które są potrzebne do dopajania... CIeszyć się mogą też producenci alkoholi i papierosów, leków i różnych innych świństw, których matka karmiąca do ust nie weźmie... Jestem przeciwna głupiej propagandzie, która nie ujawnia jak często karmienie naturalne może przychodzić z trudem i jak o nie mądrze walczyć od początku. Jestem przeciwna karmieniu za wszelką cenę, np. wtedy, gdy grozi to osłabieniem matki przez dietę "wszystkoeliminacyjną". Ale nie mówcie, że nie ma różnicy pomiędzy mlekiem matki i sztucznym, bo to po prostu BZDURA. Odpowiedz Link Zgłoś
mart44 Re: Przeciwciała jak bakterie i wirusy... 11.01.06, 10:33 A - w końcu zapomniałam wyjaśnić, że ten mój tytuł oznacza, że zaprzeczenie istnienia i działania przeciwciał przypomina mi wyśmiewanie się z naukowców, którzy odkrywali bakterie i wirusy. Podobno jeden z uczonych stojący w opozycji do tych odkryć, wypił fiolkę z prątkami gruźlicy. I co? Przeżył. Czy to znaczy, że prątków nie ma? Pozdrawiam! PS.A może po prostu matka tego uczonego, długo karmiła go piersią... Odpowiedz Link Zgłoś
quami bo nie ma różnicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.01.06, 14:21 Naparwde nie ma róznicy!!! miedzy mlekiem matki a modyfikowanym, czesto to drugie jest lepsze gdy matke najprościej nie stać na diete, lub racjonalny sposób odżywiania. ZNam tyle osób które od urodzenia są na sztucznym i wierzcie mi są bardziej odporne na choroby niż te na cycu!!!!!!!!!!! Ludzie to sprawa indywidualna, kobiety karmiące piersią i propagujące ten sposób karmienia sa szczęsliwe karmiąc w ten sposób, czują bliskość z dzieckiem, jest im w ten sposób lżej i łątwiej niż mamom butelkowym ot co!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sabko do marta44 12.01.06, 15:33 Nikt nie pisze, że przeciwciał nie ma, pozwolę sobie jedynie stwierdzić, że to nie tylko one i inne związki które są w mleku kobiecym mają wpływ na zdrowie i inteligencję naszych dzieci. Mama karmiąca piersią nie powinna uważac, że przez to jej dziecko będzie odporniejsze, zdrowsze i inteligentniejsze bo niestety nie zawsze tak jest. Przecież na to wpływ mają też geny, warunki w jakich dziecko się wychowuje i nasza miłośc do maleństw. Nie chcę nikogo przekonywać o wyższości jednego sposobu karmienia nad innym, chę jedynie aby każda mama miała możliwość wyboru, poznała plusy i minusy obu sposobów karmienia i nie musiała wysłuchiwać setek krytycznych uwag gdy wybierze butekę. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 do sabko i quami 13.01.06, 08:28 dziewczyny, opanujcie się! wy cały czas swoje. nikt was nie uważa za matki gorszej kategorii, przy dwójce dzieci spotkałam więcej pediatrów, którzy są zwolennikami butelki i dokarmiani od końca 3 msc niż normalnych! ale wy znów, że wasze dszieci odporniejsze. no przyznajcie się, ze nie macie pojęcia oi statystyce (jeszcze raz powtarzam, forum i przyjaciele osób z forum nie moga byc próba statystyczną- sa prawdopodobnie zbyt jednorodni). badania naukowe mówią o statystyce i wy w nie nie wierzycie, bo wasze koleżanki i wy... jeżeli weźmiesz bliżniaki o baardzo zbliżonym genotypie, jedno będziesz karmić butelką, a jedno piersią, to statystycznie jest dużo bardziej prawdopodobne (ale nie pewne), że to karmione piersia będzie bardziej zdrowe (nie tylko teraz, ale w wieku dojrzałym) i inteligentne. i nie spierajcie sie , nie negujcie wyników wieloletnich badań grup naukowców, bo naprawde nie wydajecie siemądrzejsze od nich. troche skromności i zrozumienia innych! Odpowiedz Link Zgłoś
ala129 Re: do sabko i quami 14.01.06, 17:30 W pełni się zgadzam. Ja karmię piersią dlatego, że wierzę wynikom badań naukowców bardziej niż opiniom koleżanek i znajomych. Myślę, że męczyłyby mnie wyrzuty sumienia gdybym z własnej woli zrezygnowała z karmienia będąc świadomą jak ważne jest to dla dziecka (a trudno nie być, skoro wszędzie o tym trąbią) Odpowiedz Link Zgłoś
anucha35 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 11.01.06, 11:24 Karmię piersią, bo jestem leniwa z natury i staram się sobie wszystko tak ustawić, żeby za mnie robili inni lub samo się robiło. A do tego dla mnie to nie była żadna droga przez mękę, ale naturalny bieg zdarzeń. Urodziłam dziecko, zaczął się wytwarzać pokarm, który mała chętnie zjadała i juz. Nie przeczytałam żadnej książki o karmieniu piersią i nie uważam za nic złego tego, że ktoś nie może lub nie chce karmić piersią. Natomiast wysypiam się w nocy, bo jak młoda zakwili to po omacku wyciągam ją z łóżeczka, karmię śpiąc w łóżku, a jak się przebudzę to odkłądam (budzi sie obecnie raz lub w ogóle, ma 4 mieś.). Często podróżujemy samochodem ok. 250 km od momentu kiedy skończyła 3 tyg. Nie muszę mieć żadnych butelek ani podgrzewaczy ze sobą. Jak jedziemy na zakupy na pół dnia to bierzemy ją w nosidełko kangurek, a jak zgłodnieje to idziemy na kawę, soczek i ciacho, a ja ją cyk do piersi i wszyscy zadowoleni. No i nigdy nie chorowała, może to te przeciwciałą w mleku, a może po prostu i tak by nie zachorowała. Jest to również oszczędność z wiadomych względów. Jak idę na imprezkę to ściągam mleczko (nie lubię tego, bo zawsze to jakaś robota, no i sterylizowanie butelek, laktatorów itd.) a opiekunka podaje je małej. Najgorzej, że na imprezce nie mozna sie napić alkoholu, ani zapalić papieroska, no i trzeba po max 6 godz. wracać albo się udoic, bo cycki pękają. Pozdrawiam serdecznie ) Odpowiedz Link Zgłoś
alicja_1979 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pie 12.01.06, 09:04 Podobno dziecko jedzące z piersi ćwiczy znacznie więcej mięśni twarzy niż te ciągnące z butelki. Tak kiedyś słyszałam. Jest to mniejwięcej: 6 mięśni - butelkowiec, 24 - piersiowiec. Liczby mogłam pomylić, ale jest to taka spora różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 12.01.06, 09:39 1.uwielbiam kiedy mój synek w czasie karmienia puszcza pierś żeby się do mnie uśmiechnąć - po czym spowrotem spokojnie sobie ciumka 2. uwielbiam kiedy zasypia wtulony w moją pierś, 3. uwielbiam kiedy kończąc ciumkanie zamiast pierś ssać próbuje ją nadmuchać robiąc przy tym odgłos buf buf, oczywiście zaraz potem znowu się do mnie uśmiecha 4. czasami kończąc ssać pierś próbuje jednocześnie upchnąć do buzi kciuk co wygląda super komicznie 5. uwielbiam kiedy się na mnie patrzy tymi swoimi pięknymi oczkami z tak super bliska - na dowód foteczki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27862095&a=33645153 6. mogę się bezkarnie opychać słodyczami bo spalam tyle kcal że wcale od nich nie tyję 7. kiedy mój synek ma złe chwile - przytula się do piersi i bardzo szybko się uspokaja bliskością znalazłabym jeszcze ze 100 powodów - dlaczego uwielbiam karmić piersią i cieszę się że mogę to robić ps. nie mam nic przeciw karmieniu butlą - byle mama i dziecko byli szczęśliwi - my jesteśmy szczęśliwi z naszymi chwilami na cycanie Odpowiedz Link Zgłoś
aiwilo1 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 12.01.06, 14:35 ja karmiłam i karmię piersią ale nie przechodziłam przez to katuszy jak nie dawała rady to podawałam butelkę dziecko wtedy spokojnie zasypiało a ja miałam trochę odpoczynku pani doktor pediatra była oburzona kazała karmić tylko pierśią nie dokarmiać miałam tego serdecznie dosyć więc zmieniliśmy panią doktor. nadmienię, że małą karmiłm butlą naprawde sporadycznie. teraz moja córcia ma 9 miesięcy i nadal dostaje cyca jest zdrowa i nie żałuję że ją dokarmiałam. wszystkim mamą gorąco polecam takie wyjście jak już nie dajecie rady to dajcie tą butle dziecku nic nie będzie a wy trochę odpoczniecie i nadal będziecie karmić piersią Odpowiedz Link Zgłoś
sabko Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 12.01.06, 15:37 No właśnie, niestety nadal wiele mam spotyka się z takim podejściem lekarzy. I właśnie aby to się skończyło powstają temu podobne wątki.Przecież my mamy butelkowe nie powinnyśmy być traktowane (szczególne przez pediatrów) jak mamy drugiej kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
ese1 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 12.01.06, 15:43 - bo jest to wygodne - bo jest to dobre dla dziecka - bo przynosi mi to korzysc (szybciej uciekaja zbedne kilogramy) Odpowiedz Link Zgłoś
nieszkasob Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 14.01.06, 14:57 znow kolejna dyskusja w stylu: wyższość swiąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą........... Ja dorzuce swoje 5 groszy......... fajnie jak kobieta może sobie wybrać jak karmić i zazdroszcze wszystkim tym, którzy maja wybór.... A czemu wibieraja to czy tamto - ich sprawa ..... A i jeszcze jedno - takie pytanie retoryczne, na które warto sobie odpowiedzieć, jak sie pomysli o krytykowaniu innych matek: Czy uważacie, ze ktos kocha swoje dziecko mniej niż Wy swoje??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamila22-1985 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 14.01.06, 17:37 sadze ze wiekszosc mam (w tym ja) karmimy piersia chocby z tego wzgledu ze nie trzeba tracic pieniedzy(nie malych)na mleczko Odpowiedz Link Zgłoś
jeska1 bo wygodnie, zdrowo, tanio i....bo lubię 14.01.06, 17:52 Ja miałam pokarm juz w ciąży. Po cc jeszcze będąc pod kroplówką (nie wiedziałam o problemach z karmieniem i że to takie męczące) przystawiłam córkę tak z ciekawości (bo nakarmiona już sztucznym mlekiem została) a ta jak się zassała to do dziś wisi na cycu. Karmić lubię. Odpręża mnie to Odpowiedz Link Zgłoś