annia-m 14.01.06, 22:47 niemowlaka. Please. Bardzo denerwuje mnie to, że niektóre mamy potrafią tak eksperymentować z własnymi dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_kotula Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 22:50 Dołączam się do prośby anni-m. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 22:58 Sporny wątek nie łamie zasad naszego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:04 Zona mi - nie chodzi o to, czy wątek jest sporny, czy nie. Chodzi o to, że - zdaniem pediatrów - takie praktyki mogą być autentycznie niebezpieczne dla dziecka i są na to dowody medyczne; w związku z tym mam pytanie, czy na forum publicznym można propagować takie rzeczy? Nie zrozum mnie źle. Ktoś może skorzystać z rad dawanych w tym wątku i słono to przypłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:13 Jako moderator nie mam podstaw do usunięcia takiego wątku. Jeśli masz linki do stron (tytuły prac, artykułów ze źródłami), gdzie naukowo udowadnia się szkodliwosć takich działań, to proszę, podaj je w owym wątku. Rozumiem Cię doskonale, bo prywatnie jestem również przeciwna takim praktykom, ale muszę trzymać się zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:30 Nie mam linków do artykułów, w których znalazłam informacje o szkodliwości takich praktyk, wykonywanych przez postronne osoby - czyli wszekie "mądre baby", "zaklinaczki" i "znachorów"; poszukam w bazie artykułów z czasopism medycznych i wtedy postaram się coś wrzucić (w tej chwli nie mogę się zalogować, bo osoba, która zna hasło, już udała się w objęcia Morfeusza ) W tej chwili znalazłam jedynie wskazanie, że do tego typu zabiegów uprawnione są w.y.ł.ą.c.z.n.i.e osoby z wykształceniem medycznym. Vide ostatnie zdanie pod artykułem: www.lekarz.lublin.pl/index.php?idart=45&wyswietl=wysw_artykul&ide=1000 Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Do mamy_kotuli...................... .... 15.01.06, 00:12 Jezeli chcesz zlikwidowac watek o masazach wykonywanych przez osoby bez dyplomu - czesto osob z kilkudziesiecioletnim doswiadczeniem, to ja proponuje aby wykasowac wszystkie posty o antybiotykach przepisywanych przez osoby z dyplomem. Moja 15 letnia corka jest zywym przykladem na szkodliwosc takich praktyk przez osoby glupie i bez wyobrazni, ale za to z dyplomem. Tak ladowano w nia antybiotyki [konkretnie dwoch lekarzy z mojego dawnego osrodka zdrowia], ze dziewczyna lapie infekcje za infekcja i TRZEBA jej podac antybiotyk gdyz jej organizm jest tak przez nie oslabiony, ze nie potrafi poradzic sobie z drobna infekcja, ktora bardzo czesto urasta do rangi powazniejszej choroby. Istne bledne kolo w ktore wpedzili ja lekarze z dyplomem. Dzis jest pod opieka dobrego lekarza [oczywiscie z dyplomem] i ten powolutku stara sie ja z tego wyprowadzic. Nie kazdy masazysta bez dyplomu jest bezmyslnym idiota i nie kazdy lekarz z dyplomem jest prawdziwym, myslacym lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Do figrut 15.01.06, 00:21 Nie wiem, czy zauważyłaś, w jakim kierunku rozwinął się tamten wątek. Jedna z mam napisała, że w pobliżu nie ma żadnej "mądrej baby" czy "znachora", więc prosi o instrukcje dotyczące mierzenia pieluszką i wykonywania takiego masażu. Dzięki Bogu ich nie otrzymała. A wyobraź sobie hipotetyczną sytuację, gdyby jednak takie instrukcje pojawiły się na forum... szpitale ortopedyczne z pewnością odnotowałyby rekordową liczbę pacjentów - ofiar takich praktyk niedoświadczonych matek. Aha - super masażysta bez dyplomu nigdy nie powie o przypadkach, w których popełnił błąd, będzie się mówić tylko o takich, gdzie wszytsko było pięknie i cacy. Lekarz - niestety musi mieć udokumentowane swoje postępowanie, łatwo mu udowodnić, że popełnił błąd (czy za to odpowie, to już odrębna kwestia). Odpowiedz Link Zgłoś
ezrapound figrut 15.01.06, 11:15 Bez antybiotyków być może Twoje dziecko wcale by teraz nie żyło - sprawdź sobie jaka była przeżywaność dzieci w czasach przed wynalezieniem penicyliny. Jasne, zdarza się, że lekarze nadużywają antybiotyków i to jest złe. Ale nie ma porównania między antybiotykami a "przełamywaniem dziecka", naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Do ezrapound...................... 15.01.06, 15:05 Moja corka, to moje pierwsze dziecko, wiec wtedy jeszcze przechodzilam etap zapisywania wszystkiego co jej dotyczylo. Pierwszy usmiech, pierwszy dzien gaworzenia, pierwszy zabek, pierwsze lekarstwo, pierwsza choroba itd. . Antybiotyki przepisane miala na :zapalenie gardla, zapalenie oskrzeli, grype bez powiklan, przeziebienie - do czasu pojscia do przedszkola nie zlapala zadnej choroby bakteryjnej - to z informacji od lekarza [a wtedy mialam wrecz fobie na punkcie prowadzenia pamietnikow - bardzo szczegolowych], mam notatki z kazdego dnia jej zycia az do pojscia do 1 klasy podstawowki. Jedyna podstawa [wedlug lekarza ktory ja w tej chwili prowadzi] bylo zapalenie miedniczkowe prawej nerki w wieku 6 lat [tez szczegolowo zapisane w pamietniku]. Odpowiedz Link Zgłoś
annia-m Re: do ezrapound 15.01.06, 16:21 Oczywiście zgadzam się ze zdaniem 'ezrapound' bo podejście firgut jest łagodnie mówiąc nieodpowiedzialne. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Do anni-m 15.01.06, 21:32 bo podejście firgut jest łagodnie > > mówiąc nieodpowiedzialne. Skarbie, ta nieodpowiedzialna figrut jest matka trojki dzieci i zadnej matki podajacej dzieciom antybiotyki nie przykleila jeszcze latki "matki nieodpowiedzialnej" tak jak zrobilas to Ty w swoim poscie. Zawsze pisalam ze to lekarze tak szafujacy antybiotykami sa nieodpowiedzialni i nadal to podtrzymuje. Nie dziwie sie wcale matkom, ktore podaja wszystko co przepisze dla ich dziecka lekarz. One sie o swoje dzieci bardzo boja, tak jak wszystkie matki ale czesto niestety musza zaufac lekarzom, ktorzy traktuja swoich malych pacjentow jak kurczaki na fermach - antybiotyk na wszelki wypadek, nie myslac o skutkach ich naduzywania w przyszlosci. W postach ktore napisalam o tym, ze ja sama nie podaje dzieciom antybiotykow [tym mlodszym, bo niestety ta starsza jeszcze przez dlugi czas bedzie musiala je brac], zawsze podkreslam, ze nie podaje ich - na wlasna odpowiedzialnosc - czesto ten fakt podkreslalam duza czcionka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
annia-m Re: Do anni-m 15.01.06, 21:49 Nie miałam na myśli Twojego podejścia do antybiotyków a do manipulowania z kręgosłupem niemowlaczka. Jeżeli chodzi o antybiotyki natomiast to ja również ich nie nadużywam. Mój starszy syn, który miał już okazję pochorować sobie w swojej przedszkolnej i szkolnej "karierze" antybiotyk przepisany miał może 4 albo 5 razy. Gdy jego dwie pierwsze infekcje potraktowane zostały antybiotykiem właśnie... zmieniłam lekarkę na moim zdaniem rozsądniejszą i od tego czasu zwalczał czoróbska sam (syropki, wapno, vit C, nie zbijanie temperatury gdy nie jest zbyt wysoka itd, a przede wszystkim dobrze "rozruszanym" systemem immunologicznym - góry, morze, tran, witaminy w okresie jesienno zimowym). Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Do anni-m 15.01.06, 22:25 Nie miałam na myśli Twojego podejścia do antybiotyków a do manipulowania z > kręgosłupem niemowlaczka. Chyba nie przeczytalas mojego postu z kontrowersyjnego tematu. Napisalam w nim, ze poszlam z moim synkiem [wtedy noworodkiem] do pewnej pani w moim miasteczku ktora polecila mi wlasnie PRYWATNIE pediatra mojego synka [krecz szyi]. Jest to pani do ktorej przyjezdzaja ludzie z roznych stron Polski. Masazami zajmuje sie od kilkudziesieciu lat. Ta pani mieszka w tym samym miasteczku od urodzenia, znaja ja tu wszyscy. W takich miasteczkach, wiesci o cudzych sukcesach czy potknieciach [tych najczesciej] rozchodza sie bardzo szybko. O tej pani, nikt jeszcze zlego slowa nie powiedzial. Osobiscie jestem przeciwna nawolywaniu do samodzielnych praktyk osob niedoswiadczonych w tak powaznych sprawach, bo kregoslup to nie pryszcze na twarzy. Nie zmienia to jednak faktu, ze w roznych postach mozna wyczytac rozne "zlote rady" nie sprawdzone na wlasnych dzieciach, a mogace powaznie zaszkodzic. Tych watkow sie nie kasuje, nikt o to zadnych wnioskow nie wnosi. Jako matki, musimy byc ostrozne i niestety czasami z dystansem do nich podchodzic. Niektorym matkom tego dystansu jednak brakuje, to fakt. Niekiedy piszace na forum dziewczyny podaja sie za lekarzy, psychologow itp. nikt ich uprawnien na forum nie sprawdzal, ale wystarczy ze same sie na forum nominuja kims tam, a juz wiekszosc pisze "dziekuje za odpowiedz, dostosuje sie do rady eksperta". Nie twierdze ze wszyscy forumowi lekarze itp. to oszusci, ale niestety zdarzaja sie "samowolni nobilitanci" . Dodam tylko ze ja lekarzem nie jestem, z zawodu jestem marynarzem zeglugi srodladowej i nie zamierzam pisac ze jest inaczej po to, aby uzyskac posluch i powazanie. Cala moja wiedza to doswiadczenie i mnostwo przeczytanych w tym temacie ksiazek i magazynow. Nie udzielam rad, co do ktorych nie mam zielonego pojecia - czytam takie watki, ale sie w nich nie wypowiadam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
clio1979 Re: Do mamy_kotuli...................... .... 15.01.06, 11:54 Figrut, już czytałam Twoje poprzednie wątki dot. antybiotyków. Rozumiem, że miałyście przez nie problemy, ale to nie powód, żeby robić wodę z mózgu innym mamom. Możesz sobie wyobrazić jak wstrząśnięta (po Twoich wypowiedziach) może być młoda i niedoświadczona matka, kiedy jej choremu np. na ZUM niemowlęciu, lekarz zaordynuje antybiotyk? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Do mamy_kotuli...................... .... 15.01.06, 15:14 Zauwaz ze w zadnym watku nie nawoluje do dzialania na wlasna reke, ale do szukania dobrego i odpowiedzialnego lekarza. A co do robienia wody z mozgu, wez do reki 6 roznych magazynow o tematyce "pielegnacja dziecka", gwarantuje iz przynajmniej w jednym przeczytasz ze niestety lekarze zbyt czesto szafuja antybiotykami, wiecej, w zasadzie dzieciom do lat trzech antybiotyki sa konieczne tylko w naprawde wyjatkowych sytuacjach. Mnie moze nikt nie posluchac, w koncu nie mam wyksztalcenia medycznego, ale co bedzie, jesli mlode mamy przeczytaja artykuly pisane przez ludzi z takim wyksztalceniem z tych ze wlasnie magazynow ? Odpowiedz Link Zgłoś
annia-m Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:26 Szkoda, że nie znajdzie sie jakaś "luka w prawie" bo są takie przerażające posty: 'ja też w to wierzę moja ciocia umie też przemierzyć niestety mieszka za daleko aby zrobić to mojej córecze mogłabyś dokładnie napisać mi jak to się robi to bym zrobiła' Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:30 Matka nastawiajaca samodzielnie kregoslup niemowlakowi!!!!!!. Moze to i prawda ale taki watek zacheca do samodzielnych poczynan (jak widac), a to moze zakonczyc sie tragicznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:41 O to mi właśnie chodzi - masażami i kinezyterapią powinni zajmować się fachowcy. A przeczyta jedna z drugą na forum, w dobrej wierze wymierzy dziecko pieluszką i zacznie kombinować przy jego kręgosłupie, bo "zawsze korzystała z porad forumowiczek i im zawierza". Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:50 Kochane moderatorki. Za sprzeczne z zasadami netykiety uznaje sie zamieszczanie wątków z prośbami o elektroniczne wersje książek, pirackie kopie nagrań itp. ponieważ rozpowszechnianie takich materiałów jest sprzeczne z prawem. Praktyki, o których mowa w spornym wątku są wykownywane przez osoby nieuprawnione, na domiar złego na dzieciach, a więc osobach, które nie mogą same podjąć decyzji o poddaniu się leczeniu metodami niekonwencjonalnymi. Znalazłoby się co najmniej kilka przepisów prawa, które przy tej okazji są łamane. Publiczne forum nie może zachęcać do działań sprzecznych z prawem. Dlatego wątek ten powinien zostać usunięty i podobny los powinien spotkać każdą wypowiedź zachęcającą do poddawanie dzieci praktykom znachorskim. Dorośli niech ze swoim zdrowiem robią, co chcą, ale dzieci powinny podlegać szczególnej ochronie. Zwłaszcza na forum poświęconym ich pielęgnacji. Odpowiedz Link Zgłoś
blueluna Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 14.01.06, 23:53 Czy przypadkiem troszke nie przesadzacie z demonizowaniem tego watku? Co do eksperymentowania z wlasnym dzieckiem - ja robie to codziennie. Eksperymentuje z jedzeniem, z zabawami, z noszeniem, z tym na ile moge sobie na rozne rzeczy pozwolic. Pojscie do lekarza tez niejednokrotnie jest takim eksperymentowaniem - wystarczy wspomniec przypisywane masowo antybiotyki, sterydy. Sa lekarze lepsi i gorsi. Masaz... sama mam problemy z kregoslupem- zeby bylo smieszniej to wlasnie mi przesuwa sie krag sprawiajac w takiej chwili dziki bol i dyskomfort. Masaz to dla mnie zbawienie. I jedyny w sumie ratunek. Dla tych ktorzy powiedza ze sama sobie szkodze bo powinnam pojsc do lekarza powiem ze lekarze mi pomoc nie moga a dolegliwosci odkad maz mi robi masaze gdy czulam sie gorzej - coraz bardziej ustepuja - od porodu ani razu mi se cos takiego nie zdarzylo choc taszcze moje malenstwo. Dodam ze moj maz nie ma papierka masazysty. Owszem - oddanie dziecka w rece kogos niewdoswiadczonego moze mu bardzo zaszkodzic. Ale tak samo moze byc gdy odda sie dziecko lekarzowi ktory edukacje skonczyl wraz z uzyskaniem dyplomu lub ma jakies dziwne poglady. Ja mojemu dziecku czesto robie masaze, ugniatania. Calkowicie instynktownie. On to uwielbia. Nie ma zadnych kolek, nie placze bez powodu, swietnie sie rozwija. Srednio, od urodzenia, placze jakies 10 minut dziennie. Albo i mniej. Wiele przypadkow kolek to tak naprawde rozne dolegliwosci czysto fizyczne zwiazane z rozwijaniem sie miesni, kosci - rosnieciem ich, nadwyrezaniem, przemeczaniem. Przeciez dziecko w lonie matki lezalo sobie zwiniete - a teraz nagle majta konczynami, prezy sie, jest noszone w roznych pozycjach. Kiedys umiano sobie z tym radzic - teraz wszystko zwala sie na kolki - tak musi byc, trzeba przeczekac i tyle. A moze te stare motody nie sa takie zle czasami? Nie mowie o nastawianiu kregoslupa przez jakies nieznane babcie - ale moze warto zastanowic sie czy czasem czegos w tym nie ma - czy dziecko koniecznie musi cierpiec - bo taki urok niemowlectwa? A tamten watek pokazuje argumenty za i przeciw - nie uwazam zeby byl jakikolwiek powod do jego skasowania. Po prostu ktos rzucil temat i jest dyskusja. Dlaczego to kasowac? To ja w takim razie prosze o skasowanie watkow w ktorych pisze ze ktos poszedl do lekarza z przeziebieniem i dostal antybiotyk Odpowiedz Link Zgłoś
mooh blueluna 15.01.06, 00:02 Rozumiem Twoją argumentację. Niektóre babcine metody bywają skuteczne. Ale w wątku, który tak nas zbulwersował zachęca się do eksperymentów posuniętych daleko bardziej od tych, które codziennie robimy z naszymi dziećmi, wprowadzając nowe potrawy, czy nowe kosmetyki. Piszesz, że masaże pomagają Twojemu dziecku i dlatego nie płaćze więcej niż 10 minut dziennie. Moja córka też nie płacze, nawet rosnące na potęgę zęby znosi bardzo dzielnie, a nie stosujemy żadnych specjalnych masaży. Może niektóre dzieci po prostu są bardziej odporne na ból, spokojniejsze. Wniosek, że jedynie niekonwencjonalne metody lecznicze mogą uwolnić dziecko od typowych dolegliwości okresu niemowlęcego, byłby nieuprawniony. Odpowiedz Link Zgłoś
blueluna Re: blueluna 15.01.06, 11:18 Ja uwazam jedynie ze warto wiedziec ze nie kazdy nieutulony placz niemowlaka to "kolka" wywolana wzdeciem - jak sie powszechnie uwaza, i ze nie ma co z tym robic bo i tak nic nie pomoze, samo musi przejsc. W tym kontrowersyjnym watku jasno widac ze zjawisko "przesuniecia kregu" jest raczej dosyc powszechne, znane - czyli trudno kwestionowac jego istnienie u niemowlat - bo w innym wypadku zabiegi typu masaz, nastawianie nie przynosilyby zadnych efektow i tyle by sie o nich nie mowilo, nie mialoby to swoich nazw w roznych regionach kraju. Warto wiedziec ze cos takiego faktycznie moze sie wydarzyc i ze to to moze byc przyczyna. Ja np. taka wiedze z tego watku wynioslam. A co ja juz z nia zrobie - to inna sprawa. Tak samo jak ktos z ciezko przeziebionym dzieckiem pojdzie albo do lekarza, albo do znachora - tak samo i z podejrzeniem ze moze to byc przesuniety krag - mozna pojsc w wiele miejsc. I nie sadze by ktos sie wybral do jakiejs staruszki mieszkajacej pod lasem - bo na forum napisali ze tak mozna. A tak w temacie ciekawostek - niedaleko mojej pracy mieszka wlasnie taka staruszka. Ja pracuje w szpitalu - spora czesc moich kolezanek - pielegniarek odwiedzila ja wczesniej czy pozniej z niemowlakami placzacymi z powodu "kolek". Jedna, dwie wizyty - dzieci sie uspokajaly, pani pokazywala co ewentualnie mozna jeszcze w domu robic. Wedlug pani staruszki - przyczyna placzu nie zawsze byly wzdecia - a czesto wlasnie ponaciagane podczas porodu stawy, miesnie. W jedym wypadku bylo to podobno lekkie zwichniecie raczki w barku. Mozna wierzyc lub nie - ta kobieta bardzo pomaga dzieciom. Nie slyszalam zeby zaszkodzila komus. Ale to tylko taka ciekawostka Odpowiedz Link Zgłoś
annia-m Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 15.01.06, 00:15 blueluna... zgadzam się z Tobą w kwestji tego, że pójście do lekarza jest w pewnym sensie eksperymentem Jednak jak potwierdza to niniejsze forum nawet "znachorom z dyplomami" mamusie nie wierzą bezgranicznie. Jeżeli coś je niepokoi w zaleceniach lekarza zasięgają opini, konsultują z innymi specjalistami itd. Jednak niepotrzebny antybiotyk a niepotrzebna (i niefachowa) manipulacja przy kregosłupie dzidziusia to chyba spora różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
111a4 Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 15.01.06, 00:21 dajcie spokój!!!!!!!kto to takie praktyki stosuje.ja mam sceptyczne podejscie do lekarzy ale zeby ufac takim praktykom!!!!!!!!!!!!porazka Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Mooh 15.01.06, 10:53 wlasciwie to sie z Wami zgadzam, kolezanko Mooh, ale mysle, ze skasowanie jednego watku niczego nie zmieni, bo za tydzien sie pojawi nowy pt."schyniecie" albo inne g. ale czemu by nie kasowac wszystkich? i tych o rehabilitacji tez- bo te dopiero szkody moga narobic, jak sie naczyta jedna z druga, ze dziecko im patrzy na lewo to trzeba biec do rehabilitanta i uciskac, ach, uciskac... Odpowiedz Link Zgłoś
kam2 Re: kam2 15.01.06, 11:34 Rady trzeba czytać wybiórczo, kierując się rozumem!!!! Swoim!!! Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje czyny! Moderator nie ustrzeże mam od ich własnej głupoty! Jeżeli jakaś będzie chciała sama wymasować swoje dziecko to usłyszy o tym w autobusie jak inni rozmawiają i też to zrobi. Wykasować ich? Takie jest moje zdanie ooooo. Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Zona 15.01.06, 13:45 chyba sie uzalezniłas od ... kasowania. Tu Cie wszyscy ładnie proszą, to co tam, pofolguj sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Zona 15.01.06, 14:39 Ale ja jestem praworządna - kasuję tylko wtedy, kiedy nie mam miesięcznego biletu, albo gdy są łamane zasady regulaminu i/lub netykiety... Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka a ja raczej o dokładne czytanie postów 15.01.06, 22:42 zanim wyciągniecie jakieś wnioski, zwłaszcza w tych kontrowersyjnych tematach. "Re: przełamanie niemowlaka 19maj 18.10.05, 22:29 + odpowiedz ja też w to wierzę moja ciocia umie też przemierzyć niestety mieszka za daleko aby zrobić to mojej córecze mogłabyś dokładnie napisać mi jak to się robi to bym zrobiła" Tak to dokładnie brzmiał post, wokół którego mama_kotula narobiła tyle szumu. Według mnie autorce chodziło o samo WYMIERZENIE dziecka, nie o jego NASTAWIANIE. Co, nie ma różnicy?!?! I znaczy to, że córeczka tej kobiety mogła juz zasilić zastępy małych aniołków? Apelowanie o usunięcie wątku to po prostu udowadnianie goszczącym tu mamom postępującego bezmózgowia... Na pewno każda z nas po wczytaniu się w te historię pobiegła czym prędzej naciągnąć rączki i nóżki swoim pociechom, że nie wspomnę o wciśnięciu dysku głęboko między żebra (te z bezmózgowiem informuję, że ostatnie zdanie jest sarkazmem) Odpowiedz Link Zgłoś
annia-m Re: a ja raczej o dokładne czytanie postów 15.01.06, 22:52 Oj zdziwiłabyś się jacy ludzie potrafią być naiwni i jak wierzyć w słowo pisane. Jeżeli chodzi o ww post to dobrze został zrozumiany. Ja zaapelowałam bo po przeczytaniu tych bzdur o przełamaniu miałam podobne odczucia jak po usłyszeniu w TV wiadomości o krzywdzeniu dzieci przez własnych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: a ja raczej o dokładne czytanie postów 16.01.06, 00:05 z1mka napisała: > zanim wyciągniecie jakieś wnioski, zwłaszcza w tych kontrowersyjnych tematach. > "Re: przełamanie niemowlaka > 19maj 18.10.05, 22:29 + odpowiedz > ja też w to wierzę moja ciocia umie też przemierzyć niestety mieszka za daleko > aby zrobić to mojej córecze mogłabyś dokładnie napisać mi jak to się robi to > bym zrobiła" > > Tak to dokładnie brzmiał post, wokół którego mama_kotula narobiła tyle szumu. > Według mnie autorce chodziło o samo WYMIERZENIE dziecka, nie o jego NASTAWIANIE Primo, nie robię szumu. Wytłumacz mi, w jakim celu zamierza owa osoba "mierzyć" owego niemowlaka? Żeby mu ubranko dobrać? Nie sądzę. Nie chcę urazić wielu użytkowniczek tego forum, ale jestem na 100% pewna, że po własnoręcznym "przemierzeniu" dziecka wg otrzymanych instrukcji, pojawiłby się post "jak nastawić dziecko, ew. czy znacie kogoś, kto umie nastawić przełamane dziecko", bo jeśli osoba pyta o instrukcje mierzenia dziecka, to z pewnością wierzy w "mądre baby" czy "znachorów" wiejskich. Serdecznie gratuluję. > Co, nie ma różnicy?!?! I znaczy to, że córeczka tej kobiety mogła juz zasilić > zastępy małych aniołków? Ech, nie, jedynie mogła jej uszkodzić kręgosłup... :-\ > Apelowanie o usunięcie wątku to po prostu udowadnianie goszczącym tu mamom > postępującego bezmózgowia... To może zbyt ostre słowa, niekoniecznie bezmózgowia, ale ślepej wiary we wszystkie pseudomedyczne bzdury, które wypisują ekspertki z forum. To tak jak z wątkami typu "lekarz zapisał lek taki i taki, a ja nie dałam, bo wolę się was poradzić, bo lekarzom nie ufam". > Na pewno każda z nas po wczytaniu się w te historię pobiegła czym prędzej > naciągnąć rączki i nóżki swoim pociechom, że nie > wspomnę o wciśnięciu dysku głęboko między żebra (te z bezmózgowiem informuję > , > że ostatnie zdanie jest sarkazmem) Ty nie pobiegłaś - i chwała ci za to. Niestety, mam obawy co do innych, w mniejszym stopniu korzystających z rozumu i zdrowego rozsądku forumowiczek. Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: a ja raczej o dokładne czytanie postów 16.01.06, 08:35 Z tego wynika, że dużo młodych matek, tych co postanowiły sobie torturować, krzywdzić i maltretować swoje dzieci, szuka coraz ciekawszych i wymyślniejszych metod na internetowym forum dyskusyjnym... Może tak, wierzę w rozumy matek i dlatego ja osobiście nie wyobrażam sobie, że po przeczytaniu tamtego ktoś mógłby chcieć coś takiego uczynić swojemu dziecięciu... po prostu w to nie wierzę... A co do rodziców krzywdzących swoje dzieci, to jedni robią to świadomie, inni zupełnie w "dobrej wierze" i tak jest od lat. A ta kobieta to napewno chciała przemierzyć swoje dziecko, żeby polecieć z nim do znachorki... (Ja na przykład na wysoką gorączkę stosuję metodę, "na trzy zdrowaśki do pieca". I co, ktoś pójdzie w moje ślady? Epoka rozumu? To czego matki szukają w internecie, bo chyba nie wiedzy...) Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: apeluję o skasowanie tej bzdury o przełamaniu 15.01.06, 23:42 He, a ja bym na przykład chciała skasowania tej bzdury, że "karmienie piersią jest obrzydliwe". Ale się nie domagam, bo przecież karmienie piersią faktycznie jest obrzydliwe, w końcu nie jesteśmy zwierzętami. Odpowiedz Link Zgłoś