agnesza
17.01.06, 14:55
Moja 9.5m corka zabkuje (jedynki i dwojki gorne) i ostatnio bardzo malo spi.
Dzis bawilam sie z nia na lozku, sama juz jestem wyczerpana i w pewnym
momencie przytulia sie i razem usnelysmy. Przelozylam ja do lozeczka, az tu
nagle ...
w i e r c e n i e w scianie...i koniec snu.
Czy istnieje jakis rezyser takich sytuacjii? Zbieg okolicznosci? Poszlabym i
pogadala z sasiadem ale jest dzien i moze wiercic, tylko dlaczego akurat
teraz? Czy zdarza sie Wam uczestniczyc wraz ze swoimi dziecmi w tak
abstrakcyjnych wydarzeniach?
Pozdrawiam wszystkie mamy,