Dodaj do ulubionych

Zapaliłam choć karmię!!!

06.02.06, 19:50
Wiem..nie powinnam, ale mam takiego doła,że od kilku godziny wyję. Proszę
powiedzcie,że jak ściągnę pokarm i nakarmię nim maluszka ( 6 tyg.) o 2 w nocy
to nic mu nie będzie...
Obserwuj wątek
    • gosia_1985 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 19:57
      ja tylko tak karmiłam dziecko smile
      Śmiało.
      • pati775 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 20:00
        nic mu nie bedzie a Ty juz wiecej tak nie rob smile

        trzymam kciuki za silna wole
      • figrut Gosia, czy Ty wiesz, ze calej prawdy o wlasnych 06.02.06, 20:08
        niedoskonalosciach na TYM forum sie nie pisze ? Znajda sie wirtualne
        doskonalosci, ktore beda Cie umoralniac. Pozdrawiam.
        • gosia_1985 Re: Gosia, czy Ty wiesz, ze calej prawdy o wlasny 07.02.06, 14:17
          Wiem, wiem... Ah te ideały chodzące. No cóż- nie boje się smile
    • jorn1 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 20:02
      Nic mu nie bedzie! Mi sie tez zdarzylosad
      Pozdrawiam
      JJ
    • gacusia1 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 20:45
      Nie mam pojecia o wplywie nikotyny na mleczko,ale jak wypijesz drinaska,to
      mozesz karmic po 2 godzinach.Nie martw sie! Dola masz przez papierosa?
    • saskiaplus1 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 21:25
      Nie ma się czym chwalić...
      • igulinda Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 22:34
        dokladnie..to samo chcialam napisac.
        • prosta.krosta Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 22:40
          A gdzież to dziewczyna się chwali, bo może coś przeoczyłam ?
          • karolinka123 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 22:49
            wlasnie!!!zwyczajnie sie pyta bo sie martwi, bosh...te Matki-Polki, nie
            przejmuj sie nimi,ja niestety palilam rowniez w ciazy(od razu mowie zesie nie
            chwale) le jak palilam jak karmilam to szkoda mi go bylo(malego) i przeszlam na
            butle po 1.5 tyg,zreszta nie tylko dlatego,mialam za malo pokarmu jak na Jego
            wymaganiatongue_out
            • chrupella co to znaczy "bosh"? 07.02.06, 16:21
              karolinka123 napisała:

              > wlasnie!!!zwyczajnie sie pyta bo sie martwi, bosh...te Matki-Polki, nie
              > przejmuj sie nimi,ja niestety palilam rowniez w ciazy(od razu mowie zesie nie
              > chwale) le jak palilam jak karmilam to szkoda mi go bylo(malego) i przeszlam
              na
              >
              > butle po 1.5 tyg,zreszta nie tylko dlatego,mialam za malo pokarmu jak na Jego
              > wymaganiatongue_out



              co to znaczy "bosh"?
              • kubusiowa78 Re: co to znaczy "bosh"? 07.02.06, 21:01
                chrupella napisała:

                >>
                >
                >
                > co to znaczy "bosh"?


                no właśnie,tak się tu przewija to słówko na tym forum ostatnio, ja chyba jakaś
                nie trendi i nie dżezi jestem, bo tez nie wiem........wink))
              • karolinka123 Re: co to znaczy "bosh"? 08.02.06, 13:56
                takie dziwne " o Boże".... tekst Jessici Simpson
                • prosta.krosta Re: co to znaczy "bosh"? 08.02.06, 13:59
                  karolinka123 napisała:

                  > takie dziwne " o Boże".... tekst Jessici Simpson

                  A kto to jest ta Simpson ?
                  • karolinka123 Re: co to znaczy "bosh"? 08.02.06, 17:47
                    piosenkarak..cos w stylu Britney Spears..tylko prosze nie kazcie mi tlumaczyc
                    kto tosmile))
            • jakw Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 17:12
              karolinka123 napisała:

              > wlasnie!!!zwyczajnie sie pyta bo sie martwi, bosh...te Matki-Polki, nie
              > przejmuj sie nimi,ja niestety palilam rowniez w ciazy(od razu mowie zesie nie
              > chwale) le jak palilam jak karmilam to szkoda mi go bylo(malego) i przeszlam na
              >
              > butle po 1.5 tyg,zreszta nie tylko dlatego,mialam za malo pokarmu jak na Jego
              > wymaganiatongue_out

              Nic dziwnego, palenie papierosów, zdaje się, obniża laktację.
              No i może nie doszukuj się przyczyn pobytu Twojego synka w szpitalu np. tylko w
              tym, że został zaszczepiony kilka dni wcześniej.


        • emma_euro_emma Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 22:50
          Jezu, Dziewczyny - jesteście okropne! Jadna z nas szuka jakiegoś wsparcia, a Wy na nią naskakujecie. Wydaje mi się, że aamama ma wystarczjące wyrzuty sumienia i doskonale wie, że lepiej by było, gdyby nie zapaliła. A niektóre z Was tylko czekają, żeby komuś szpilę wbić i zdołować jeszcze bardziej. Gdzie się podziała zwykła ludzka życzliwość?

          Kochanie, nie martw się - mi też się zdarzyło kilka razy zapalić w chwilach większego stresu i mój synek ma się dobrze. Nic strasznego się nie stało.
          Mam nadzieję, że wszystkie Twoje problemy wkrótce się rozwiążą.
          • shiva772 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 23:19
            Nie Ty jedna! Spoko, gdyby od tego coś złego odrazu się działo to gatunek
            ludzki by wymarł już dawno.
            • karolinka123 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 23:22
              ktora jest bez winy niech pierwsza rzuci kamieniem- to powiedzial wlasnie moj
              maz jak mu to przeczytalamsmilepozdro
            • ziutka201 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 06.02.06, 23:30
              Nie martw się Słonkosmile Na pewno wszystko będzie ok. Ja od ponad roku bez
              papierosa - tak mnie mobilizuje to moje szczęście. Choć czasem mam ochotę to
              jeszcze się nie skusiłam, ale gdyby nawet to wiem, ze nic strasznego by się nie
              stało. Nie miej wyrzutów sumienia, jutro będzie lepszy dzień i papieros będzie
              nie potrzebny. Wierzmy w tosmile)))
          • jakw Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 09:10
            emma_euro_emma napisała:

            > Jezu, Dziewczyny - jesteście okropne! Jadna z nas szuka jakiegoś wsparcia,
            Sorry, a dlaczego mamy wspierać kogoś kto się truje?
            • falka32 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 10:04
              > Sorry, a dlaczego mamy wspierać kogoś kto się truje?

              Hmm, żeby mu pomóc się nie truć, skoro sobie nie radzi sam i szuka pomocy? Tak
              mi przyszło do głowy... Ale pewnie straszną głupotę napisałam. Lepiej zadzwonić
              od razu na policję, żeby odebrać prawa rodzicielskie zanim zapali drugiego.
              • jakw Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 11:48
                Ależ koleżanka nie prosiła o pomoc w walce z nałogiem tylko o zapewnienie, że
                dziecku nic nie będzie. Dasz jej te 100% gwarancji?
            • emma_euro_emma jakw 07.02.06, 14:54
              Dobrze, że Ty jesteś idealna...
              • jakw Re: jakw 07.02.06, 17:02
                emma_euro_emma napisała:

                > Dobrze, że Ty jesteś idealna...
                >
                Zapewniam Cię, że papierochy są szkodliwe dla zdrowia i nikt, kto pali, nie ma
                się czym chwalić.
                • shiva772 Re: jakw 07.02.06, 17:21
                  Kobieto nie mądrzyj się! każdy wie, że papierosy to nie multi-vitamina ale
                  każdy człowiek o zdrowych zmysłach ma też słabości. I trzeba to zrozumieć.
                  • jakw Re: jakw 07.02.06, 17:31
                    shiva772 napisała:

                    > Kobieto nie mądrzyj się! każdy wie, że papierosy to nie multi-vitamina ale
                    > każdy człowiek o zdrowych zmysłach ma też słabości. I trzeba to zrozumieć.
                    Ja mam słabość pt. "Nie cierpię palaczy". Mam nadzieję, że zrozumiesz.
                    PS
                    Ciekawe, że ludzie się bulwersują jak 2-latka trafia do szpitala z jakimiś
                    promilami we krwi. Ale codzienne trucie papierosami przez x lat jakoś uchodzi.
                    A ciekawe co to za różnica...I alkohol, i papierosy są całkiem legalne powyżej
                    18-tki...
                • emma_euro_emma Re: jakw 07.02.06, 20:36
                  Z tego, co wiem, to chwalenie się ma miejsce, kiedy ktoś jest dumny ze swojego postępowania i oczekuje uznania od innych. Niczego takiego nie zauważyłam w wypowiedzi aamama.
                  A zapewniać mnie o szkodliwości palenia nie musisz (ani autorki wątku), ponieważ doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
                  • jakw Re: jakw 07.02.06, 21:50
                    emma_euro_emma napisała:


                    > A zapewniać mnie o szkodliwości palenia nie musisz (ani autorki wątku), poniewa
                    > ż doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
                    >

                    "Kochanie, nie martw się - mi też się zdarzyło kilka razy zapalić w chwilach
                    większego stresu i mój synek ma się dobrze. Nic
                    strasznego się nie stało." - to Twoje słowa zapewniające o szkodliwości palenia

                    No rzeczywiście nic strasznego się nie stało, teraz sobie parę razy zapaliłaś,
                    za jakiś czas znowu zapalisz, potem wrócisz do nałogu, a za 20 lat będą wstawiać
                    Tobie by-passy (czego nie życzę).
                    Ja tam jestem zwolenniczką bardziej szokowej terapii nałogowców papierosowych
                    niż zapewnianie, że nic się nie stało.
                    • emma_euro_emma Re: jakw 07.02.06, 22:42
                      Może i masz rację, ale powiem szczerze, że palenie mi sprawia przyjemność (co nie znaczy, że palę, gdy karmię). A jeśli już patrzymy tak przyszłościowo - to co w dzisiejszych czasach nie szkodzi? Powinnam nawet przy marchewce się zastanawiać, czy mogę, no bo przecież pryskana jakąś chemią...
                      • jakw Re: jakw 07.02.06, 22:52
                        A bo marchewka to może czasem szkodzić (i wcale nie musi), ale papierosy szkodzą
                        na pewno. Nie ma ekologicznych papierosów - nie masz się co zastanawiać czy jest
                        zdrowy czy nie. To taka subtelna różnica m-y marchewką a papierosem.
                        • emma_euro_emma Re: jakw 08.02.06, 12:35
                          No tak - tu przyznam Ci racjęsmile
    • outoflife Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 09:12
      Mi tez sie zdarzylo kilka razy, byla impreza, wypilam troche alkoholu,
      zapalilam ale potem sciagalam ten pokarm i wylewalam. Karmilam albo
      odciagnietym wczesniej albo jak byla noc i dziecko spalo spokojnie to rano
      nakarmilam juz z piersi. Nic sie dziecku nie stanie od jednego papierosa!
      • jakw Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 11:49
        outoflife napisała:

        > Nic sie dziecku nie stanie od jednego papierosa!
        Tyle że potem zapali się 2-go...
    • clio1979 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 10:34
      Ja też zapaliłam. Mała ma się dobrze. Odciągnęłam jeden pokarm i już. Szczerze
      mówiąc straasznie tęsknie za paleniem, a od powrotu do nałogu powstrzymuje mnie
      moja mała i nasza beznadziejna sytuacja finansowa.
    • gusia-81 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 10:37


    • izanela Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 17:17
      Z tego co nam mówili na szkole rodzenia to nikotyna nie przechodzi do pokarmusmile
      wiec aamama śpij spokojnie smile
      • quami Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 17:21
        ja znów słyszałam ze przechodzi ale w bardzo nikłym stopniu, do 5 papierosów
        dziennie nie szkodzi - więcej obniża poziom wit C w pokarmie. Znam tyle kobiet
        które paliły nałogowo po paczce dziennie karmiąc i ich dzieci są zdrowe. Nie
        przsadzajmy, mówią, że palić karmiąc nie wolno , bo wogóle palić nie wolno!
        Raczej to mało humanitarne...
    • aga55jaga Re: Zapaliłam choć karmię!!! 07.02.06, 18:45
      a fuj! No współczuję ci bo znam te wyrzuty sumienia. Ja kocham palić!
      Uwielbiam - papierosy dal mnie pachną - no i niestety w pierwszej ciązy głupia
      ja paliłam do 5 miesiąca (nieprawda że matki palące mogą mieć zdrowe dzieci -
      prędzej czy póżniej "objawią" się skutki nałogu mamusi) potem do końca ciąży i
      karmienia NIE. W drugiej ciąży (mądrzejsz o pierwszą) fajeczek nie tknęłam aż
      do zakończenia 17 miesięcznego karmienia. I znowu mnie korci - cholercia jaki
      to paskudny nałóg.

      Trzymam kciuki za twoją słabą silną wolęsmile dasz radę - bo która mama świadomie
      będzie truła swoje dziecko???
      • ziutka201 Re: Zapaliłam choć karmię!!! 08.02.06, 12:56
        Dziewczyny, a nie słyszałyście nigdy, że nerwy, stres matki też źle wpływa na
        dziecko?! Jeżeli dziewczyna znalazła się w sytuacji, że miała takiego doła, że
        kilka godzin wyła, to czy to nie jest gorsze dla dziecka, niż ten jeden,
        cholerny papieros?! Dlaczego na to nikt nie zwrócił uwagi?? Jeżeli po tym
        papierosie dziewczyna choć trochę się uspokoiła to czy to naprawdę aż coś
        takiego złego sie stało? Oczywiście, nie popieram palenia i teraz ważne jest
        żeby dziewczyna na dobre nie wróciła do nałogu, ale nie dramatyzujmy, jeden
        papieros nic złego nie zrobi ani jej ani dziecku. Jasne, lepiej nie palić, ale
        lepiej tez byc szczęśliwym i pogodnym, a nie zaplakanym chyba nikogo nie muszę
        o tym przekonywać?
        • jakw Re: Zapaliłam choć karmię!!! 08.02.06, 17:45
          Wiesz, ja zrozumiałam, że wyła, bo zapaliła.
          Idąc tokiem Twojego rozumowania:
          dziewczyna zestresowana, więc pali, potem się stresuje, bo zapaliła; a że się
          stresuje to pali następnego
          żeby chociaż problemy się rozwiązywały od samego palenia papierosów...
    • mama_helenki ? 08.02.06, 14:13
      A może masz depresję? i dlatego tak się tym przejmujesz? bo nie sądzę, żeby to,
      że zapaliłaś było czymś wyjątkowo złym i zgubnym dla Twojego dziecka smile
      nie przejmuj się tak i zastanów nad ta depresją, przy małym dziecku i takiej
      pogodzie to się naprawdę często się zdarza. Może tu tkwi problem...?
      Trzymaj się!
      • karolinka123 Re: ? 08.02.06, 17:55
        wezcie dajcie spokuj dziewczynie- zadala pytanie-dostala kilka odpowiedzi i
        koniec! nie prosila o komentarze jej zachowania- jest dorosla-zrobi co zechce:
        rzuci palenie albo nie! i nic wam do tego!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka