Dodaj do ulubionych

jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla ...

04.03.06, 16:15
...tak drastyczna? podzielcie sie prosze waszymi pomyslami.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 04.03.06, 20:06
      asia710 napisała:

      > ...tak drastyczna? podzielcie sie prosze waszymi pomyslami.

      lepiej stosowac rade trejsi, jesli musisz uczyc samodzielnego zasypiania.
      kladziesz dziecko do lozeczka, jesli zaczyna plakac podnosisz i uspokajasz,
      potem znowu odkladasz... i tak w kolko. niektorzy kilka nocy sie w to bawia.
      • pati775 Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 04.03.06, 20:46
        zalezy w jakim wieku jest Twoje dziecko
        • laurka2005 myśmy skrócili czas pomiędzy jednym a drugim ... 04.03.06, 21:29
          wejściem do pokoju, a stosowalismy "Uśnij wreszcie" gdy dziecko skończyło 8
          miesięcy - myslę, że to odpowiedni moment, wcześniej "uczyć" tej metody to (ja
          uważam) troszke za wcześnie - jednak dziecko potrzebuje czuć ciepło mamy tak do
          7 - 8 miesiąca - potem troszke sie to zmienia...
          my jesteśmy zadowoleni - przeprawa z zastosowaniem tej metody nie trwała dłużej
          niż 3 godziny......teraz dziecko jest w tym temacie smodzielne.
          Pozdrawiam smile))
          • pchelesia Re: myśmy skrócili czas pomiędzy jednym a drugim 04.03.06, 21:48
            witam
            my tez skrocilismy czas miedzy wejsciami, podchodzilismy i kladlismy ja bo
            zazwyczaj stala, pierwszy raz sprobowalismy wieczorem, corka plakala ok 40
            minut i zasnela, od 5 wejscia sama sie kladla czyli juz rozumiala o co nam
            chodzi, drugie usypianie bylo w dzien i niestety nie zasnela ale w lozku juz
            nie plakala tylko sie bawila po godzinie ja wyjelismy, drugie wieczorne
            zasypianie poszlo w 10minut i od tej pory idzie lux... dodam ze zaczelismy jak
            corka miala 11mies.
            pozdrawiam i powodzenia
    • gacusia1 Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 05.03.06, 16:30
      Nie trzymam sie sztywno MINUT WCHODZENIA,bo po prostu nie wytrzymuje... Nie
      moglabyl czekac 5 min,gdy moj maly zanosi sie i krztusi od placzu...Niestety w
      dzien metoda nie dziala ABSOLUTNIE!!! Maly (4m-ce)sypia w wozku na
      tarasie.Leje,sypie snieg,mroz,on na tarasie-zapakowany,jak prezent pod
      choinke wink Udalo mi sie zmienic godziny karmienia.Wczesniej- 9,12,15,18,21 i
      nocne cyrki wink A teraz 8,12,16,20 i ...nocne cyrki.Daje mu owoce miedzy
      posilkami,bo zjadlby nawet szynke w galarecie-taki glodny smile Niestety nic nie
      pomaga na przesypianie nocy sad(((
    • kreskaa Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 06.03.06, 07:59
      Przytulanie i noszenie na rekach az go zmuli, ewentualnie zabawianie, generalnie chodzi o to zeby kladl sie szczesliwy i spiacy. To skutkuje jak mamy ciezki okres. A jak zaczynalismy trzymalam sie sztywno czasow, tyle ze po minucie juz spal.
      • uwa5 a to chodzi o to... 06.03.06, 20:33
        w tej metodzie, że się kładzie dziecko do łóżeczka i mimo że płacze podnosi i
        uspokaja dopiero po 5 min, tak? napiszcie proszę coś więcej, ja mam synka 4,5
        miesięcznego, może to za wcześnie na takie samodzielne zasypianie?
    • mart44 Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 06.03.06, 21:57
      Wiesz co, dostaję już dreszczy, gdy widzę wątki o tej metodzie... Może
      spróbujesz metody "mart44"wink
      Etap pierwszy - kładziesz dziecko, wpychasz smoczekwink i głaszczesz od czoła do
      nosa cichutko śpiewając "aaa kotki dwa" jakieś 15razysmile Potem wychodzisz, a jak
      usłyszysz kwękanie wracasz i śpiewasz 10razy...wink MOżna też zastąpić pozytywką,
      ale one hałasują przy nakręcaniu. Etap drugi - kupujesz karuzelkę TinyLove
      (stronę muzyczną masz z głowy). Następnie po kąpieli próbujesz nakarmić dziecko
      ile się da z karuzelką w tle. Potem wsadzasz dziecko do łóżka i wychodzisz,
      pozwalając mu trochę poszaleć w łóżeczku z karuzelką względnie innymi zabawkami.
      PO jakimś czasie usłyszysz kwękanie - przychodzisz i dopychasz patrząc jak
      dziecko odpływa w sen.smile Odkładasz i wychodzisz. PS. jak karmisz butlą możesz
      również karmić w łóżeczku(np.na poduszce). Nawet podniesione do odbicia i tak
      zasypia bez problemu. Etap trzeci - przesuwasz jedzenie przed kąpiel, a po
      kąpieli powtarzasz całą zabawę tylko zamiast butli/cyca dajesz wodę/smoczka.
      Sprawdzone - działa. Zauważ - nie ma żadnego płaczu ani stresu!smile Jest za to
      wielkie zdziwienie u zaprzyjaźnionych rodziców.tongue_outPP
      • kocianna Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 06.03.06, 22:28
        Etap pierwszy u nas: usypianie przy cycu.
        Etap drugi: najpierw cyc, potem kąpiel, potem ewentualnie herbatka albo coś,
        panienka do łóżeczka z pieluchą na oczkach (kiedy była bardzo malutka i nie
        umiała jej zdejmować).
        Etap 2a (kiedy już była duża): wkładam do łózeczka i śpiewam kołysanki, aż
        zaśnie. Jak kwęka, podnoszę, przytulam, wkładam (metodą Zaklinaczki).
        Etap 3: po kąpieli wkładam do łózeczka, Królewna po nim szaleje, nakręca sobie
        pozytywkę, mości sobie wygodne gniazdko z kołdry, ewentulanie ćwiczy wystawianie
        nóżek przez szczebelki tudzież pady w przód, w bok i w tył, a ja czytam jej
        bajkę, którą ona ma w nosie. Potem gaszę światło i śpiewam kołysanki.
        Etap 4: Bardzo Zmęczona Królewna wścieka się przy czytaniu, natomiast
        natychmiast się sama kładzie po zgaszeniu światła. Potrafi wyć sobie w łóżeczku,
        ale po drugiej kołysance zasypia. Wycie jest podstępnym wymuszaniem wzięcia na
        ręce, a nie prawdziwą rozpaczą. Ale Królewna ma już ponad rok i kombinuje jak
        koń pod górę.
        • uwa5 Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 07.03.06, 10:55
          wiecie, że wczoraj młodego położyłam do łózia a on był tak padnięty, ze tylko
          parę razy dawałam mu monia a on sobie trochę śpiewał, kwękał i zasnął. dziś
          rano tak samo. trochę się zdziwiłam, że poszło tak bezboleśnie ale chyba
          dziecko mi rośnie na indywidualistę, bo na rękach nie chce usnąć, złości się i
          kopie, w wózku tak samo, więc on po prostu potrzebował sam zasnąć!
          • falka32 Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 07.03.06, 11:31
            jeżeli masz możliwość, spróbuj przeorganizować łóżeczko tak, zeby dało się
            bujać, poruszać, kiwać, wozić czy coś takiego. Ja mam łóżeczko na kółkach meblowych.
            Możesz uczyć dziecko stopniowo,to wymaga więcej czasu, ale nie jest dla dziecka
            stresujące. Stopniowo, czyli
            - najpierw usypiasz go w łóżeczku z wszelkimi bonusami, czyli z
            bujaniem/wożeniem, śpiewaniem, trzymaniem za rączkę, głaskaniem po nosku i co
            tam jeszcze panicz sobie życzy, żeby łaskawie usnąć w łóżku
            - jak już się nauczy zasypiać w takich warunkach, po kolei odstawiasz po jednym
            bodźcu, czyli najpierw bez rączki, potem jak już zaśie bez rączki, to bez
            głaskania (albo z głaskaniem tylko na początku), potem bez śpiewania, bujanie
            zostawiłabym na koniec, ale to zależy od preferencji panicza.
            Całość może trwać nawet tygodniami, ale w efekcie, jeżeli zmieniasz te bodźce,
            to jedynym stałym elementem usypiania pozostaje łóżeczko i wytwarzasz stałe
            skojarzenie, że to jest miłe miejsce do spania. Mój po takim treningu zasypia
            już od samego położenia w łóżku, jak jest bardzo marudny, to czasem go tylko
            bujam przez chwilę
      • mooh Metoda mart44 07.03.06, 11:36
        Całkiem fajna metoda smile Niestety wszystko zależy od modelu, który masz za
        zadanie uśpić. Ten, który ja mam, absolutnie odmawiał wszelkiej współpracy, gdy
        widział karuzelkę. Nic poza karuzelką się nie liczyło. Musiałam ją co chwilę
        zupełnie demontować, bo młoda nie mogła jeść ani spać, tylko machała rękami i
        nogami do pluszaków. Na szczęście nie wymagała i nadal nie wymaga żadnych
        procedur usypiania. Kładę do łóżeczka, całuję w czółko i wychodzę z pokoju, a
        on zakrywa rączką buzię i zasypia. Jest tylko jeden warunek - brak zabawek w
        zasięgu wzroku i rąk smile
      • marva Re: mart44 07.03.06, 11:40
        ha! ja tez spiewam i głaszcze po czółku do noska i po główce i masuje nózki i
        śpiewam, ale ostatnio mały toleruje do usniecia tylko piosenkę "Samo zycie" Ale
        ma upodobania?! i mały zasypia radosny i zadowolony, bez krzyku, bez płaczu,
        bez żadnych ekscesów a jak czasami marudzi to sie z nim bawie, az wreszcie sen
        staje sie silniejszy od chęci zabawy i znowu powtarzam sytuacje, tylko u nas z
        reguły zawsze zaspypia bez problemów-ma 10 m-cy, to oczywiście na noc
        a w dzien zasypia w huśtawce zazwyczaj...
    • igulinda Re: jak zmodyfikowac "usnij wreszcie" by nie byla 07.03.06, 19:02
      "usnij wreszcie" mowi zeby stanac na odleglosc metra od dziecka i czule do
      niego mowic...ja troszke zmodyfikowalam metode podchodzac do dziecka i
      glaszczac go po glowce lub trzymajac za raczke, przemawialam pol minuty i
      odchodzilam...stas bardzo nie plakal a ja mialam poczucie ze nie jestem
      okrutna. zaznacze ze uczylam stasia spac jak mial 3 miesiaace i po 4 dniach sie
      nauczyl budzic tylko raz w nocy na karmienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka