Dodaj do ulubionych

Problemy z nianiami

13.03.06, 16:11
Dziewczyny, wszędzie słyszę z różnych źródeł (znajomi, telewizja) jakie
numery potrafią wykręcać nianie i jak "troskliwie" zajmuja sie naszymi
dziećmi. Chodzi mi oczywiście o te mrożące krew w żyłach historie o sposobach
do jakich uciekają się nianie aby uspokoić dzieci. Ostatnio słyszałam że ktoś
przyłapał swoją nianię jak uspokajała dziecko nad włączonym gazem w kuchence.
Brzmi może dość śmiesznie ale podobno prawdziwe :]
Za jakiś czas będę zmuszona zatrudnić jakąś nianię albo oddać dziecko do
żłobka.
Dlatego mam pytanie do dziewczyn, które zatrudniają nianie - czy takie lub
inne historie naprawdę ZDARZAJĄ SIĘ? Jak wielu rodzicom udało się przyłapać
nianię na czymś SKANDALICZNYM lub przynajmniej NAGANNYM?
Niestety nie mam znajomej niani ze sprawdzonego źródła i stąd moje obawy.
Bedę wdzięczna za każdą odpowiedź.
I z góry przepraszam wszystkie uczciwe nianie - ten temat Was nie dotyczy.
Obserwuj wątek
    • dzemma Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 17:22
      ja gdybym nie miała żadnej zaufanej osoby to nie zostawiłabym synka z żadna
      nianią z agencji!!! taaakie rzeczy się teraz na świecie wyprawiaja i tyle się
      mówi o przemocy nad dziećmi, zwłaszcza że zawsze później jest komentaż w którym
      sie czyta - (to byli zupełnie normalni ludzie), jak widac nie byli! myslę tu o
      katach dzieci, ale nigdy nie wiesz kogo wpuszczasz pod swój dach a do tego
      oddajesz pod opieke to co najcenniejsze: dziecko! A wiadomo ze żadna niania nie
      pokaże się z najgorszej strony przy Tobie, ale kiedy zostanie sama z maluszkiem
      kto wie?! Ja bym nie miała zaufania.
      A jeśli nie miałabym z kim zostawiać synka a musiałabym iść np. do pracy (z
      moim synkiem siedzi babcia) to posłałabym go do żłobka.
      Ja nawet byłam w takim żłobku, i byłam naprawdę zdumiona po obejrzeniu sal,
      waruków, rozkładu dnia i zabaw, opieka również na poziomie i każdy ma dla
      każdego czas, a do tego jesteś pewna że opieka jest fachowa i nie zostawiasz
      sam na sam dziecka z jedną osoba, bo zawsze jest inna para oczu, która na to
      patrzy. A i finansowo, jeśli przeliczysz to też jest to korzystniejsze -
      chociaż pieniązki to najmniej tu mają znaczenia. Nie mówię że każdy żłobek jest
      super, ale przecież można to sprawdzić.
      • maretina Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 17:47
        wolalam zatudnic nianie nz myslec o zlobku. niania jest ok. nie demonizujmy
        tych kobiet!zadziwia mnie to, ze najwiecej horrorow o nianiach slysze od tych,
        ktorzy nigdy niani nie mieli!
      • vivien222 Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 17:55
        Dzemmo mam dokładnie takie samo zdanie na temat żłobków - wydają mi się
        bezpieczniejsze dla dziecka. A już myślałam że coś ze mną nie tak smile
        I dziecko chyba lepiej się rozwija (zabawy zespołowe...itp). Tylko jest jeden
        problem - na początku dzieci dość często chorują. A ja tak się składa rozpocznę
        pracę w nowym miejscu i nie chciałabym co dwa tygonie iść na zwolnienie
        lekarskie z powodu choroby dziecka. Dlatego pod tym względem niania byłaby
        lepsza. Juz sama nie wiem... i tak źle i tak niedobrze sad
      • jakw Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 18:54
        dzemma napisała:
        > tyle się
        > mówi o przemocy nad dziećmi,
        I zwykle się okazuje, że dziecko zostało skatowane przez konkubenta matki,
        własnego ojca czy własną matkę sad((
        Najbardziej nagannymi rzeczami u niani mojej starszej było:
        1. wydzwanianie z telefonu do psiapsiół
        2. robienie porządków w kuchni, po których nie mogłam nic znaleźć
        Ale jakoś wytrwałam z nią ze 2,5 roku.
    • maretina Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 17:49
      apropos zlobka....pomysl jakby wygladalo codzienne budzenie malca o 6 ,
      ubieranie.... szczegolnie zima... wozenie, stanie z nim w korkach... a jak
      zachoruje?
    • boziaj Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 18:27
      moja przyjaciolka miala nianie, ktora faszerowala dziecie lekami
      uspokajajacymi...
      ale teraz ma suuper
      takie 2 skrajnosci
      • alinaw1 Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 19:29
        Ja dwa razy na urlopie wychowawczym, nie chciałam żadnego żłobka i niani. Ale
        byłam totalnie wykończona i zatrudniłam panią 2X w tygodniu na spacer po parku
        (ja miałam w tym czasie odsypiać). Jako, że spać jednak nie mogłam poszłam
        kiedyś na zakupy i spotkałam ową panią z moim dzieckiem na zakupach. W
        następnym tygodniu- to samo. Zwróciłam uwagę, że nie tak się umawiałyśmy. Byłam
        bardzo zawiedziona!
      • vivien222 Re: Problemy z nianiami 14.03.06, 09:24
        Pytanie do Boziaj!
        W jaki sposób Twoja przyjaciółka poznała że niania faszeruje dziecko lekami?
    • gika_gkc Re: Problemy z nianiami 13.03.06, 21:18
      my mamy nianie i nie zamienilabym jej za zadne skarby
      co prawda to juz nasza druga ale ta pierwsza tez nie robila krzywdy dziecku
      teraz mamy nianie z polecenia i taka forme poszukiwan szczerze polecam
      na poczatku wydawalo sie to trudne bo nie mamy znajomych z dziecmy ale jak juz
      rozpowiedzielismy ze szukamy niani to od slowa do slowa gzdies ktos kogos znal
      i tak doszlismy do fantastycznej pani
      Maly za nia przepada (ja zreszta tez)
      poza tym radze zdac sie na wlasna intuicje i odczucia - one zazwyczaj nie myla
      przy ocenie ludzi - przynajmniej mnie
      przy pierwszym podejsciu dlugo szukalismy, spotkalam sie z kilkoma paniami -
      zapoznanymi za pomoca serwisu niania.pl - dokonalam wyboru ale pozniej mialam
      watpliowsci - w duchu ganilam sie ze przesadzam
      okazalo sie ze jednak nie byl to dobry wybor - dziewczyna wynosila rzeczy
      Malego typu zupki, pampersy, itp dla siostrzenca
      z dnia na dzien zostala zwolniona
      na szczesie teraz mamy naprawde godna zaufania i ciepla osobe smile
      a do zlobka nie chce oddac malego z 2 powodow
      po pierwsze jest to klopotliwe logistycznie (przecwiczylismy odwozenie malego
      do babci i duzo przy tym bylo nerwow)
      po drugie balam sie czestego chorowania malca szczegolnie ze zbiegloby sie to z
      zakonczeniem karmienia piersia a tym samym zmiana odpornosci
    • jadrom Re: Problemy z nianiami 14.03.06, 09:37
      Moja starsza 15-letnia teraz córka "przebrnęła" przez 9 niań (od 1,5 roku życia
      do 10 lat), z czego dwie były bez sensu (jedna narkomanka - chodziła z małą po
      osiedlu i żebrała za pieniędzmi, a potem siedziała cały czas w łazience i ćpała
      lub spała - po 3 dniach się zorientowałam i ją zwolniłam, druga - cały dzień
      dzwoniła do męża, koleżanek, grzebałą mi w rzeczach, czytała wszystkie możliwe
      gazety, a małą zajmowała się jak wracałam do domu), za to reszta niań była
      super. Tak więc nie przesadzajmy z tymi nianiami. Statystyki nie są takie złe.
      Ja niebawem wracam do pracy i będę musiała zostawić drugą 7-miesięczną córeczkę
      pod okiem niani i wolę to niż żłobek, ale tylko z powodu ryzyka infekcji. Nie
      mogłabym pozwolić sobie w pracy na ciągłe nieobecności. Ale zgadzam się, że w
      żlobku dziecko rozwija się szybko i jest pewna opieka. Zastanawiam się nad
      zainstalowaniem kamer w domu, bo mała przecież nie powie mi jak było w ciągu
      dnia. Myślę też o skorzystaniu z agencji, która ponoć zatrudnia psychologa do
      sprawdzenia predyspozycji niań i daje gwarancję.
      • ade1 Re: Problemy z nianiami 14.03.06, 09:41
        moj syn mial 2 nianie- obie super dziewczyny, coreczka ma teraz pania- super
        babka ( sa to kobiety ktore polecil mi ktos znajomy tzn moja kolezanka znala ta
        babke)
      • vivien222 Re: Problemy z nianiami 14.03.06, 18:22
        Też myślałam o kamerach lub przynajmniej dyktafonie.
        Czy ktoś już stosował takie środki bezpieczeństwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka