"nerwowość" mojej córeczki

18.03.06, 17:48
witajcie!Nie wiem czy dobrze zatytułowałam swój post ale już wyjaśnię co
miałam na myśli.Emilia jutro kończy pół roczkusmilei jest strasznie nerwowa
tzn.strasznie się "wzdryga" gdy coś za głośno do niej powiemy,gdy coś spadnie
z hukiem,gdy bawi się w łóżeczku a ktoś znienacka podejdzie i wygląda to tak
jaby się wystraszyła.Głupie kichnięcie czy kaszel i nawet podczas snu
się"wzdryga".Staram się spokojnie i powoli bez żadnych gwałtownych ruchów
wykonywać czynności wokół niej i z nią.Napiszcie drogie e-mamy czy u maluszka
tak bywa?Już zaczełam się obwiniać,że to z powodu zbyt częstego denerwowania
się w czasie ciąży.
    • agasasin1 Re: "nerwowość" mojej córeczki 18.03.06, 18:52
      nie napisalas ile mala ma mies.bo jesli jest mala ,to sie nie marwt,bo male
      dzieci tak maja.moja mala ma 3 mies i tez czasem sie przestraszy.dobrze
      robisz,ze nie wykonujesz gwaltownych ruchow
    • bluebebe Re: "nerwowość" mojej córeczki 18.03.06, 20:34
      moja córka (6,5 mies.) też boi się, nawet nie tyle głośnych, co nagłych
      dźwięków. Często doprowadza ją to do łez. Boi się nawet szelestu tak ukochanych
      przez niemowlaki reklamówek.
    • gosia.23 Re: "nerwowość" mojej córeczki 18.03.06, 21:40
      mój synek tez tak miał wzdrygał się ciągle ale nie pamiętam dokłądnie ile wtedy
      miał ale chyba był młodszy od twojego dziecka z czasem mu to przeszło ale
      równiez sie bardzo tym martwiłąm
    • marzec7 Re: "nerwowość" mojej córeczki 18.03.06, 21:43
      Dzieci się rodzą z pewnym temperamentem, czyli skłonnością do reagowania na
      swoje otoczenie pewną wrażliwością i pewnym poziomem aktywności. Wydaje mi się,
      że Twoja córeczka jest takim wrażliwcem, ma taki temperament, który powoduje,
      że reaguje szczególnie intensywnie oraz z pewnym lękiem.

      Naszym zadaniem jako rodziców jest rozpoznać temperament dziecka, zaakceptować
      go i postępować z dzieckiem zgodnie z jego temperamentem. Gdy dziecko jest
      wrażliwe i delikatne, trzeba się z nim obchodzić delikatnie, zapewnić mu
      spokój, regularny tryb życia, pozwolić na stopniowe poznawanie nowych sytuacji.
      Pomyśl też, kto w rodzinie był podobny do Twojej córeczki jako dziecko, bo
      temperament jest dziedziczny.
      • mili26 Re: "nerwowość" mojej córeczki 18.03.06, 21:56
        Martwię się aby nie została bojaźliwym dzieckiem,oboje z mężem mamy "żywiołowe
        natury"więc nie rozumiem jej temperamentu.Mam nadzieję że gdy już będzie większa
        i pozna jeszcze bardziej otoczenie i wszystko z nim związane,"strach minie".
    • marzec7 Re: "nerwowość" mojej córeczki 18.03.06, 22:19
      Z wiekiem, jak mała zacznie poznawać otoczenie stanie się bardziej pewna
      siebie, ale jeżeli ma temerament wrażliwca, to zawsze będzie nieco nieśmiała i
      wycofana. Wy jako rodzice obserwujecie ją i starajcie się podążać za nią oraz
      zaakceptować ją taką jaką jest.

      Dziecka wrażliwego nie należy nadmiernie popychać, "rzucać na głęboką wodę",
      raczej trzeba towarzyszyć mu w nowych sytuacjach, być obok, choć nie trzymać
      kurczowo za ręke. Trzeba też uważać, aby nie stać się nadopiekuńczym, bo to
      wyzwala bierność u dziecka.
      • falka32 Re: "nerwowość" mojej córeczki 18.03.06, 22:43
        marzec, niekoniecznie jest tak, jak mówisz. Mała może mieć wysoką reaktywność
        sensoryczną, czyli na bodźce zmysłowe, czysto fizyczną, i jest to tylko jeden z
        wymiarów temperamentu, nie musi iść w parze z wysokim natężeniem innych
        wymiarów. Nawet wysoka reaktywność emocjonalna (czasem to współwystępuje) nie
        musi oznaczać nieśmiałości czy wycofania, wręcz przeciwnie, właśnie raczej
        żywiołowość, impulsywność, gwałtowniejsze reagowanie na sytuacje radosne i smutne.
        Poza tym z wiekiem może się to trochę temperować w miarę dojrzewania układu
        nerwowego.

        Do autorki wątku: nie walcz z temperamentem dziecka, bo i tak nie wygrasz.
        Temperament jest wrodzony i dziedziczny, taki jak kolor włosów, nie możesz go
        zmienić wychowaniem. Dziecko, które ma kłopotliwy temperament można bardzo
        skrzywdzić próbami "dopasowania go" na siłę do norm, to jest tak, jakbyś kazała
        wysokiemu ciągle się garbić, żeby go "wychować" na niskiego. Znacznie bardziej
        mu się pomaga szanując te jego cechy i ucząc go funkcjonowania i radzenia sobie
        z nimi. Ale pół roku to jeszcze za malutkie dziecko na takie zabiegi
        wychowawcze. Postępujesz w tej chwili intuicyjnie bardzo właściwie i dalej tak
        trzymaj. Nie martw się na zapas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja