Moj synek ma 5 miesiecy. Jak juz skonczyły mu sie kolki to bardzo ładnie
sypiał w nocy i budził sie tylko do karmienia. Od kilku nocy strasznie sie
rzuca i wierci przez sen. Nauczył sie juz obracac na boki i na brzuch ale z
brzucha na plecy jeszcze nie. Przez sen przewala sie z jednego boku na drugi
albo na brzuch, spi strasznie niespokojnie, czasami zaczyna płakac przez sen.
Ostatnio obudził sie o 2.30 w nocy i nie spał do 7 rano. Ja spedzam nocki
prawie bez zmruzenia oka bo jak on sie wierci to nie moge spac. Macha rekami i
nogami, turla sie i w koncu i rano budzi sie albo w poprzek albo do gory
nogami

) Przedtem spał tak jak go połozyłam az do karmienia a teraz nie
wylezy 15 minut bez ruchu. To nie jest takie wiercenie ze jest mu niewygodnie
albo cos, on sie po prostu rzuca. No nic, troche bez ładu i składu napisałam
ale spiesze sie bo wyjezdzamy na weekend na wies. Bede wdzieczna za opinie.
pozdrawiam!