bliskość

23.05.06, 21:02
Jestem mamą 4 miesięcznej córeczki. Prawie od samego początku karmię ją
butelką (nie ode mnie to zależało....) Bardzo mnie to boli, bo wydaje mi się,
że dzieci karmione piersią są bliżej matki, jest miedzy matką a dzieckiem
jakas wyjątkowa więź, której ja nie mam. Jak to nadrobić, czym
zrekompensować?? Czy moje dziecko będzie mnie równie mocno kochało i równie
mocno będzie do mnie przywiązane??
    • gusia210 Re: bliskość 23.05.06, 21:23
      A dlaczego miałaby Cię nie kochać.Miłość dziecka do matki nie powstaje się od
      karmienia piersią.Przytulaj ją jak najwięcej,całuj,śpiewaj.I po prostu
      kochaj.Pozdrawiam.
      • lenka_style Re: bliskość 23.05.06, 22:18
        No proszę Cię, Stokrotka, co też Ty opowiadasz! Oczywiście że dziecko będzie
        Cie bardzo kochało, najbardziej na świecie, bo jesteś całym jego światem!
        Dziewczyno, przytul to swoje maleństwo, nie wymyślaj jakichś bzdetów!
        Pozdrawiam serdecznie, Lena
    • legwanzielony1 Re: bliskość 23.05.06, 22:51
      Bliskość nie tworzy się przez podawanie piersi, ale przez przytulanie, czułość,
      okazywanie miłości przy każdej okazji. Moja córeczka ma 7-mcy i karmię ją
      wyłącznie butelką (też nie mój wybór), ale nie czuję, że nie ma między nami
      bliskości. Przytulamy się przy każdej okazji i szepczemy sobie miłe słówka na
      uszko, całujemy i pieścimy. Może nawet z przesadą, bo podświadomie chyba chcę
      jej wynagrodzić, to że nie karmię piersią. Na pewno jednak kochamy się
      najbardziej na świecie i nic tego nie zmieni! Nawet butelka.
      Ucałuj malutką i też kochajcie się najbardziej na świecie. Pa
    • vharia Re: bliskość 23.05.06, 22:57
      stokrotka2000 napisała:

      Jak to nadrobić, czym
      > zrekompensować?? Czy moje dziecko będzie mnie równie mocno kochało i równie
      > mocno będzie do mnie przywiązane??

      Gdyby to był taki problem, to dzieci przestawałyby kochać matki z końcem
      karmienia piersią albo kochały je odpowiednio mocno do długości czasu karmieniasmile))
      wiadomo, że tak nie jest. Sama jestem przykładem dziecka uwielbiającego swoją
      mamę a karmionego b. krótko. Powtórzę za poprzedniczką: nie od podawania piersi
      tworzy się więź.
    • stokrotka2000 Re: bliskość 23.05.06, 23:13
      dzięki.........

      macie racje(...)
      przytulam ja, śpiewam, rozśmieszam ale zauważyłam, że ona nie lubi tej pozycji
      na lewym ramieniu (jak do karmienia), pręży sie zaraz i zaczyna popłakiwać.
      Zaraz jak zje z butelasi, to już koniec przytulania w tej pozycji...a ja
      chetnie poprzytulałabym ją tak do siebie. Czasami jak śpi, to "kradne " takie
      chwile........
Pełna wersja