Dodaj do ulubionych

do mam niejadków

16.06.06, 12:47
Witam, dzisiaj aż wyłam z wściekłości bo moja córka (7,5 miesiąca) nie chce
nic jeść oprócz mleka. Od 2 tygodni karmię ją mieszanką a wprowadzanie nowych
pokarmów zaczęłam gdy mała skończyła 4,5 miesiąca. Ze względu na to że mało
przybierała na wadze lekarz zalecił wcześniejsze wprowadzanie pokarmów. Na
początku cała rodzina się gimnastykowała żeby córka cokolwiek zjadła po czym
stwierdziłam że to bez sensu, że może nie jej czas na nowinki. I tak do
dzisiaj - odmawia czegokolwiek, czy to sok, deser, zupka. Obojętnie czy sama
ugotuję czy podaję ze słoiczka. Dopiero od kilku dni zaczęła tolerować
herbatkę. Jedynie co lubi pić to zwykłą czystą wodę. Bardzo się martwię że
nie dostarczam jej potrzebnych do rozwoju witamin zawartych w owocach,
warzywach czy mięsku. Jak długo dziecko może pić tylko mleko? Dodam że mleka
wypija zaledwie 600 ml dziennie. Czy moze karmię ja jakoś nie tak, w
foteliku, na kolanach ... co robię źle że ona nie chce jeść, przecież
zagłodzi się biedne dziecko. Aha i jeszcze nigdy nie upomina się o jedzenie,
od urodzenia sama pilnowałam żeby jadła bo po upływie nawet 4 godzin nie
zapłakała że jest głodna. Pomóżcie bo nie wytrzymam.
Obserwuj wątek
    • robin2510 Re: do mam niejadków 16.06.06, 15:58
      ja miałam na odwrót jadła wszystko tylko nie mleko,(mam tak do dziś) dziecku
      nie dogodzisz chyba !!!

      Poza tym był też u nas taki okres jak Młoda miała 5 m-cy że też nic nie
      chciała jeść. Parę razy ją przegłodziłam po kilka godzin i zaczęła jeść aż jej
      się uszy trzęsły. A o jedzenie to też Kinga rzadko sie dopominała , sama
      pilnowałam godzin. Teraz patrzę mniej więcej czy mija 3-4h i cos koło tych
      godzin sama sygnalizuje że jest głodna (tzn głównie po pracy lub jak mam wolne,
      bo malą teściowa się zajmuje). Wszystko sie ułoży zobaczysz.
    • majan2 Do elka 16.06.06, 19:41
      Nasz corki sa rowniesnicami i maja bardzo podbnie, z tym ze Zuzia nie chce pic
      wody, zjada gora! pol sloiczka zupki, niezaleznia czy ja gotuje czy kupne i to w
      sumie wszytko na dzien (+mleko moje), czasem jeszcze kilak lyzek jablka lub
      banan. Tylko niania, kota zosayje z nia na kilak godzin w tygodniu jest w stanie
      ja tak nakrmaic, ze jada caly sloiczek i jeszcze potem deser, ale nie wiem co
      ona robi-przede wszytkim ma wielka cierpliwosc.
    • elka136 Re: do mam niejadków 16.06.06, 21:14
      No właśnie - Wasze dzieci jednak jedzą cokolwiek innego a moja nic. Zaciska
      dzioba i koniec, żeby chociaż posmakowała!!!
    • kayah73 Re: do mam niejadków 16.06.06, 21:23
      Moja corka nie jadla nic procz mleka do 8,5 miesiaca. Probowalam raz na kilka
      dni, nie to nie, nie robilam z tego afery. Nic innego tez nie pila. Teraz ma
      rok, nie jest zarlokiem, ale zje troche kaszy i zupy, jedyne co bardzo lubi to
      tarte jablko (albo dopiero od niedawna, na poczatku bylo tak samo ohydne jak
      wszystko inne).
      Pierwsze co jej poszlo to bardzo cienka kasza na moim mleku, doslownie szczypta
      na poczatku, z czasem dodawalam coraz wiecej, teraz je kasze i na wodzie
      (natomaist z suszonymi owocami).
      Innym akceptowanym daniem byla tePotem "poszla" jej chyba gotowana marchewka,
      potem slodki ziemniak, potem zwykly ziemniak. Zaczynala doslownie od jednej
      malej lyzeczki (nie od herbaty tylko takiej dziecinnej). Lekarka sie na mnie
      wydzierala, ze ma zjadac przynajmniej 1/3 sloiczka, na co ja sie tylko moglam
      posmiac.

      Nie przejmuj sie tymi witaminami, znam dzieci ktore byly karmione wylacznie
      mlekiem do roku (w tym moja siostra), maja sie i wygladaja doskonale.
    • peresia Re: do mam niejadków 16.06.06, 21:40
      Witaj!smile
      Przede wszystkim: SPOKÓJ.
      Twoja maleńka wyczuwa Twoje napięcie podczas jedzenia i zapewne stąd
      niechęć.Jedzenie powinno być przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem.
      Nic na siłę. Rozumiem, że chcesz jak najlepiej, ale zrozum, że nie wszystkie
      dzieci od razu załapują o co chodzi w jedzeniu łyżeczką.
      Proponuję zrobić tak:
      1. Wybierz odpowiednią porę, kiedy Mała jest wypoczęta i radosna, i najlepiej w
      formie zabawy (np. leci samolocik) sprobuj jej podać chociaż 2,3 łyżeczki, w
      myśl zasady "każdy kęs się liczy". Nic na siłę, w następnym dniu powtórz
      spektakl nieco go wydłużając.
      2. Kolorowy talerzyk tez robi swoje.
      3. Weź drugą łyżeczkę i też jedz, niech ona to widzi, powtarzaj "jakie dobre".

      Uzbrój sie w cierpliwość, moja córka jedzonko z łyżeczki dobrze załapała jak
      skończyła 9 miesięcy. Nauczyłam ją, że gdy chcę włożyć łyżeczkę do buzi, zawsze
      mówię "otwórz buzię". Teraz ma prawie 18 mies i pałaszuje wszystko aż miło.

      Życzę sukcesów i powodzenia!
      Pozdrawiam! smile
      • peresia Re: do mam niejadków 16.06.06, 21:44
        I jeszcze jedno: po każdym, nawet najmniejszym sukcesie (2-3 zjedzone łyżeczki)
        biłam córce brawo. Dzisiaj robi to sama wink.
      • elka136 Re: do mam niejadków 16.06.06, 22:27
        ale prędzej odciągałam i też piła przez butlę
    • elka136 Re: do mam niejadków 16.06.06, 22:00
      Dziękuje bardzo za porady, czytam właśnie stare wątki na ten temat i widze że
      nie jestem jedyną która ma taki problem. Tylko musze jakos rodzinke przekonać
      bo patrzą na nas z politowaniem, wywierają taką presję, daja mnóstwo rad które
      w ogóle się nie sprawdzają, a mnie jeszcze bardziej stresuja.
      • peresia Re: do mam niejadków 16.06.06, 22:02
        Elu, mam jeszcze pytanie: karmisz piersią, czy butelką?
        • elka136 Re: do mam niejadków 16.06.06, 22:27
          od 2 tygodni butelką
          • peresia Re: do mam niejadków 16.06.06, 22:30
            Bo widzisz, ja znam taki przypadek, że dzieciak za chiny nie chce nic innego
            niż mleko z cycka.
            Jeżeli masz jeszcze pokarm, to może spróbuj Małej dodać do zupki własnego mleka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka