Niedługo muszę wrócić do pracy i przygotowałam zapas "na zimę"

Chodzi
oczywiście o moje mleczko dla Córci. A ponieważ nie miałam podziałki w cycku,
nigdy nie wiem ile Mała zjadała. Mroziłam po 100 ml. Teraz robię testy i
podaję jej moje mleko z butli i widzę, że ona 100 to wypija tylko rano, a
potem to 50, 60, czasem 70 a czasem 30... Co mam więc zrobić, żeby nie
zmarnować tego, co zostanie z każdej rozmrożonej 100-ki? Wiadomo że rozmrozić
muszę cały woreczek. Mogę nalać do butelki np. 50 ml, a resztę w takim zimnym
stanie zostawić w lodówce na potem? I jak długo może stać taki rozmrożony pokarm?