Witam
Pewnie na tym forum to nietypowe pytanie, ale juz nie wiemy co robic. 18 dni
temu urodzilam nasza kochana coreczke. W domu zadbalismy,zeby bylo czysto i
przytulnie. Niestety krotko przed porodem pojawily sie u nas w domu te
cholerne mrowki - male i czarne. Sa wszedzie

, a my nie wiemy jak z nimi
walczyc. Kupilismy jakis srodek, ale boimy sie go stosowac, bo jest na
pestycydach i sama ulotka przestrzega przed stosowaniem w pomieszczeniach
gdzie sie je i gdzie sa male dzieci. Znacie jakies domowe, nieszkodliwe
sposoby na te male cholerstwa. Nie wiem skad one przychodza, ale jesli sie ich
na moment pozbedziemy, to przylaza nastepne. Do tej pory trzymaly sie kuchni i
przedpokoju, ale ostatnio niestety znalzlam 3 w lozeczku malenstwa

. Pomocy!
Acha, nie wchodzi w rachube zabranie dzidzi i przeprowadzenie sie na jakis
czas, bo nie mamy takiej mozliwosci.Z gory dzieki za rady.