Dodaj do ulubionych

Zasypianie... Dziwię się...

10.08.06, 10:10
Powiedzcie mi, bo sama nie wiem co myśleć. Czytam na forum tym i nie tylko, jak to mamusie 1,2,3,4-miesięcznych dzieciaczków opisują jak to ich dzieci wspaniale samodzielnie zasypiają w łóżeczku. Hmmm mojej córce się to ZDARZA baaardzo sporadycznie, w większości przypadków zasypia przy karmieniu, jeśli nie zdąży, to wrzeszczy przeraźliwie, o odłożeniu do łożeczka mogę pomarzyć, cudowne metody TH ZDAWAŁO MI SIĘ, że działają, lecz czas to szybko weryfikował. Czy ja jestem jakaś mało stanowcza,konsekwentna, czy wogóle w tym wieku da się dziecko nauczyć zasypiać samodzielnie? Ja osobiście jestem zdania, że dziecko musi dorosnąć do tego, żeby zasnąć samemu, nie chcę jej na siłę tego uczyć, ale może źle robię? Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • siula5 Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 10:13
      Moja córcia w dzień zasypia w wózku bo na rękach jej nie noszę, a poza tym ona
      się wyrywa z rąk, tylko wózek, ale po kąpieli wieczorem, kładę ją do siebie i
      sobie się przewala, ryje noskiem po całym łóżku, aż w końcu zasypia i odkładam
      ją do łóżeczka.
      • simonkapl Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 10:21
        Moj w dzin po prostu nie spi.Zdarzy mu sie zdrzemnac na spacerku w wozku, ale
        tez rzadko.A wieczorem po kapieli zasypia sam bez szemrania.Tak byl uczony od
        malego.Oczywiscie zdarza sie, choc rzadko, ze placze, ze trzeba przytulic, ale
        sporadycznie.
    • mamaemilka1 Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 10:23
      ja jestem ta szczesciara której synek zawsze usypia sam - ma 4 miesiące- ale
      przecież każde dziecko jest inne. nie przejmuj się poprostu twoja mała
      potrzebuje ciebie przy zasypianiu. z czasem nauczy sie sama zasypiać w
      łóżeczku. podobno każde dziecko powinno się tego nauczyc tak samo jak np.
      samodzielne jedzenie łyzeczką. trzeba poprostu być systematycznym w nauce. ja
      osobiście jestem przeciwniczką zostawiania malucha aż zaśnie za wszelką cenę -
      nawet jeżeli płacze w niebogłosy. napewno bym tak nie zrobiła z moim synkiem.
    • szopiczek Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 10:25
      Moja mała ma 3 miesiące i naprawdę sama zasypia w łóżeczku. Czy w dzień czy wieczorem, czy w nocy. Możesz mi wierzy lub nie. Nigdy usypiałam jej na rekach, nigdy nie bujałam w wózku, czasami uśnie przy piersi, nie obudzi sie nawet jak biorę ją do odbicia, czy kłade do łóżeczka. Teraz tez usneła na macie na podłodze smile
    • ruda_szczurka Tez sie dziwie... 10.08.06, 10:55
      ...jak czytam o kłopotach z zasypianiem bo ja tego nie znam. Moja córka jak
      jest zmeczona to zasypia i juz. Ja robie podobnie wiec nie rozumiem tym
      bardziej jak moze sie chciec spac i nie mozna zasnac wink

      Naczytalam sie tez o problemach z przenoszeniem do własnego pokoju. Zbierałam
      sie do tego i zbierałam, w głowie wizja nieprzespanych, przeryczanych nocy,
      koszmar wieczornego kładzenia spac.... A tu prosze kolejna niespodzianka - moje
      dziecko najwyrazniej ma głęboko w d.... lokalizacje łóżka byleby podusia była
      miękka wink


      Wszystko zalezy od konkretnego modelu jak widac.
      • blesa1 A moja nie uśnie bez cyca... 10.08.06, 11:22
        I też już miałam tu o tym pisać... Co ja mam robić? Moja córka musi mieć cyca do
        uśnięcia. Nie jest to czasem tylko cmokanie, ewidentnie przełyka też mleko, ale
        tylko z cycem w buzi potrafi zasnąć. Wieczory są więc niezłe, bo do tego
        pierwszy cyc nie wystarczy, musi być drugi, za piętnaście minut trzeci, czasem
        czwarty (a mam tylko dwa wink) Taka da się odłożyć w zasadzie wszędzie. Ona może
        spać nawet w wannie, byleby wcześniej w buzi pojawił się Maminy cyc smile Jak się
        przebudzi to też działa tylko cyc
        • dreamo Re: A moja nie uśnie bez cyca... 10.08.06, 11:33
          Ciężko coś poradzić. Z moich obserwacji wynika, że są dzieci, które nie
          potrzebują tak bardzo piersi i takie co bez piersi żyć nie mogą. Moja należy do
          tych pierwszych. nie uczyłam córki niczego ani nie zostawiałam jej aby się
          wypłakała. Owszem, gdy była młodsza potrzebowała kołysania w wózku (tak spała w
          dzień) ale nie lubiła być na rękach w pozycji horyzonatlnej. Nie wiem, sama
          dojrzała do samodzielnego zasypiania łóżeczku. Po prostu - jest najedzona,
          troszkę postęka, czasem trzeba ją pogłąskać po główce lub za uszkiem, dać wody
          i śpi. Problemy były tylko w trakcie upałów - nie mogła sobie znaleźć pozycji z
          powodu gorąca.
          Wydaje mi się, że to jest kwestia dojrzewania do samodzielnego snu.
        • gosika78 Re: A moja nie uśnie bez cyca... 10.08.06, 16:01
          Moja młoda też kilka cycków czasem mieć musi przed zaśnięciem smile I generalnie może jeść, zwracać (czyt. robić miejsce) i dalej jeść. I niech mi nikt tu się nie wymądrza o smoczkach. Smoczek jest ciałem obcym, dławiąco-drażniącym w ustach mojego dziecka.
      • aducha06 a moja niezasnie sama 10.08.06, 11:26
        Witam!
        Mam ten sam problem mała ma skonczone 7 miesiecy i jeszcze nigdy nie usneła sma
        w łózeczku.w dzien zasypia bujana na rekach , na noc tez jest tak usypiana .nie
        wiem co źle zrobiłam , statałam sie ja nauczyc samodzielnego zasypiania ale
        konczyło sie to przerazliwym krzykiem i co najgorsza całkowicie wybiciem ze snu
        co na koncu konczyło sie histeria.teraz mała tez jak ma zasnac to najpierw
        naszarpie sie ze mna ale poza rekami sama nie zasnie , chyba ze w wózku na
        spacerze albo w smochodzie w foteliku.w domu tylko raczki
    • anagram2 Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 11:37
      Mikolaj ma 5 tyg. i śpi sam.Tzn. w dzień praktycznie nie spi ale w nocy
      odłozony do łóżeczka zasypia sam. Nad ranem go biore do wspólnego łoża aby miec
      go na oku. Nie stosowałm zadnych metod. On po prostu tak ma. Pozdr.
      • oda100 Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 11:49
        mysle ze o ile starasz sie zapewnic dziecku jako taki rytm dnia, we miare
        ustalone godziny spania i rytual przed zasypianiem, nie narazasz malucha na
        zbyt duza ilosc atrakcji, szanujesz jego potrzeby rownoczesnie uczac ze cyc
        jest do jedzenia, lozeczko so spania i .... dalej macie problemy z zasypianiem
        to po prostu masz takie dziecko. Opanowanie umiejetnosci spania zajmie wiecej
        czasu. Dobrze ze wiesz czego chcesz i uwazasz ze dziecko musi dorosnac, pytanei
        czy starczy ci cierpliwosci, bo niektore dzieci dorastaja baaardzo dlugo.
    • kate1002 gosika dobrze robisz 10.08.06, 12:44
      nie czytaj za duzorob to co ci dyktuje instynkt.Utulaj glaszcz.Dzieci w domach
      dziecka nie maja takiej bliskosci przez to sa nieszczesliwe.Metody pani TH sa
      egoistyczne.Nawet zwierze nie opusci osesków z legowiska ,dopóki nie zasną
    • lucerka Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 12:48
      Moje dziecko od poczatku zasypialo samo. Co nie znaczy, ze przesypialo cala noc.
      Mysle, ze to kwestia:
      1. pewnej konsekwencji, stalego rozkladu dnia (i nocy)
      2. szczescia
      • aleksa51 Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 14:08
        Moja Madzia ma 4m-ce. Od urodzenia zasypia sama. W brzuchu przecież jej nie usypiałam,a w ciąży dużo leżałam, więc w brzuchu jej nie wybujałam. Były cięższe chwile,kiedy miała problemy z brzuszkiam- jak tylko odkładałam do łóżeczka był krzyk. Jest też dużo lepiej od kiedy karmię ją o stałych porach i nie odkładam po tym odrazu do łóżeczka spać- szaleje w foteliku samochodowym, a jak robi się senna to zanoszę ją do łóżeczka. Nie uważam pani TH za nieomylną, ale dużo dowiedziałam się z jej książki przez co pomogła i mi i mojej Madzi. Wiem jedno: jeśli coś robisz to zastanów się czy dasz radę to robić przez wiele następnych miesięcy. A jeśli dziecko śpi samo w łóżeczku to nie jest przejaw egoizmu mamy i nie oznacza to, że dziecko nie doznaje pieszczot i czułości od rodziców. Dostaje, tylko nie w nocy. W nocy się śpi. Moja sąsiadka tak dogadzała dziecku bujaniem, że popsuła kołyskę. Teraz śpi z córką trzymając pod nią rękę i kołysząc.
        • gusia210 Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 14:41
          Zbyszko zawsze zasypiał sam w łóżeczku ale tylo wieczorem.W dzień musiałam go
          lulać na kolanach.Jak skończył 10 miesięcy to już nie chciał być lulany,wyrywał
          się więc też zasypia sam w łóżeczku.
    • an_ni Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 15:06
      widac wierzysz w cuda
      a te super noworodki i niemowlaki sa wirtualne wink

      na powaznie - tak dziecko musi dorosnac , niektore sa gotowe w wieku kilku
      tygoodni inne kilku/kilkunastu miesiecy albo lat wiec nic na sile i probuj
      roznych metod
      • gosika78 Lat ???????????? :) 10.08.06, 15:23
        Ojoj, to niefajnie smile Na siłę nic nie robię, tylko martwię się swoim cholernym brakiem konsekwencji. Po chwili płaczu młoda ląduje u mnie lub niemęża na rękach (7 kg koniecznie w pozycji pionowej!!!), w momentach megahisterii cycek w gębę i gwarancja snu po 5 minutach. Młoda jest cycocholikiem.
        • an_ni Re: Lat ???????????? :) 10.08.06, 15:33
          ja sie wymadrzac na temat metod nie bede, bo moje dzieco samo sie uregulowalo
          (wprawdzie po dluuugim okresie jatki wieczornej) albo nieswiadomie zastosowalam
          jakas super metode?? i zasypia ze smoczkiem i pieluszka, raz krocej raz
          dluzej, raz z placzem innym razem bez ale generalnie nie jest zle
          gdybym ja zaczela ja ustawiac sztywno wg Tracy Hogg to dawno bylabym w
          wariatkowie i mala tez
          jej krzyk jest tak donosny ze zapewna to babsko by tez nie wytrzymalo wink
          • gosika78 an_ni 10.08.06, 15:58
            Czy widzisz te wypowiedzi? 90% to same śpiące idealnie niemowlaki! Nie to, żebym narzekała, bo generalnie się wysypiam (dzięki, cycki moje smile), ale mój mały wstręciuch nigdzie tu nie pasuje (no może oprócz super postu o 4 cyckach). i babsko pomogło tylko na chwilę smile
        • aczka Re: Lat ???????????? :) 10.08.06, 15:37
          To pewnie zależy od temperamentu dziecka. Mój ma 3 miesiące, od urodzenia śpi w
          swoim łóżeczku, zasypia sam- można wyjść z pokoju i po 10 minutach śpi.Myślę, że
          nie potrzeba do tego żadnego dojrzewania, może ewentualnie dojrzenia rodziców do
          nie spania z dzidziąwink)) Stasio teraz przesypia 8 h w nocy. W dzień śpi 3-4 razy
          po 30min-2h. Jedynej rzeczy jakiej potrzebuje to smoczek. Nigdy nie byłam
          zwolenniczką bujania w wózku, więc go tego nie nauczyłam i się obywawink Jak mam
          potrzebę przytulania to go kołyszę na rękach, ale wtedy z reguły nie zasypia
          tylko się uśmiecha.
          Myślę, że konsekwencja może być receptą na dobre zasypianie. No a reszta zależy
          od dzieckasmile
          Pozdrawiam,
          Mama idealnego dzieckawink)
          PS. Czasem też podobno skutkuje zmiana pozycji do spania.
          • gosika78 Re: Lat ???????????? :) 10.08.06, 15:55
            Młoda NIGDY nie spała z nami (bo nie chce, nie jest typem przytulasa), smoczkiem pluje, wózka nie cierpi. To na tyle smile
    • aga55jaga Re: Zasypianie... Dziwię się... 10.08.06, 16:50
      no i dobrze myślisz - na wszystko przyjdzie czas big_grin Nie zaśmiecaj sobie głowy
      cudownymi sposobami, a idealnych dzieci tak naprawdę nie ma big_grin
      • blesa1 Ulżyło mi wiecie :-) 10.08.06, 18:26
        ... bo też tak myślałam że tylko moje Dziecię takie wyrodne... A z tymi cyckami
        nie żartuję. Jak muszę dać 4 to jestem raczej szczęśliwa. Czasem kończy się na
        8-miu o 1:00 w nocy, kiedy ja już padam na ryj a moja Córka ani myśli wypuścić
        ulubieńca z ust smile Dziecię mam kochane i nie narzekam, ale z tym usypianiem to
        mam chyba trochę problem, bo jak wróce do pracy i będę tam łazić taka niewyspana
        to szybko wrócę na... bezrobotny sad Już wiecie co? Godzę się na te cyce
        (przynajmniej laktację sobie Mała pubudza i może tak szybko ona nie zaniknie po
        powrocie do pracy smile), no ale na zasypianie grubo po północy to pozwolić sobie
        nie mogę... Może na to macie jakiś sposób? Dam jej cyca nawet 15 razy, ale chcę
        żeby usnęła o... wystarczy o 22, będę naprawdę szczęśliwa. Dodam, że próbowałam
        już wielu chwytów - nie pozwalałam spać w dzień, nie pozwalałam spać po
        południu, pozwalałam spać kiedy chce, budziłam rano (mimo że uwielbia spać do
        9-10) czyli o 6:00, przesuwałam godzinę kąpieli... nic nie pomogło... Moja Córka
        musi czuwać o północy smile)) potem kilka rund z cyckami i zasypia na całą noc smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka