Dodaj do ulubionych

dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie!

10.10.06, 18:16
Dzieczyny, jaka diete stosujecie przy karmieniu? Ja chyba wpadlam w bledne kolo, jem ziemniaki, makaron, pieczywo i mieso. Czasami troche marchewki, po buraczkach i jablku problemy z brzuszkiem u mnie i malego...Co mam jesc, boje sie, ze mu nie dostarcze witamin! Wszedzie pisza, ze dieta karmiacej ma byc bogata w wapn (skad skro nabial zakazany?), owoce i warzywa, a tymczasem ja sie katuje, bo dziecko zle reaguje i ma kolki! Synek ma 8tygodni.......
Obserwuj wątek
    • driadea Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 10.10.06, 18:37
      Po pierwsze - wyszukiwarka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=38076210&a=38076210
      Po drugie - FAQ:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31793062&a=32061609
      Po trzecie - forum "Karmienie piersią":
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      Po czwarte - ja jadłam od początku wszystko - smażone, pieczone, gotowane,
      kapustę, fasolę, czekoladę, cytrusy, kawę itd. - po prostu wszystko (ale żeby
      nie było - nie wszystko naraz wink). Karmiłam 2 lata i dziecko ani razu nie miało
      kolki ani wysypki.
      Po piąte - ostatni wątek o tym:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=49759926&a=49759926
      Pozdrawiam.
      • alek444 Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 10.10.06, 23:23
        "Po czwarte - ja jadłam od początku wszystko - smażone, pieczone, gotowane,
        kapustę, fasolę, czekoladę, cytrusy, kawę itd. - po prostu wszystko (ale żeby
        nie było - nie wszystko naraz wink). Karmiłam 2 lata i dziecko ani razu nie miało
        kolki ani wysypki "
        To rzeczywiście jest argument! To ,że Ty jadłaś wszystko nie znaczy,że każda
        tak może. Nie opowiadaj dyrdymałów. Reakcje na te zjedzenie tych specjałów mogą
        być rózne. Trzeba uważać i ostroznie wprowadzać do diety nowości( po jednej),
        uważnie obserwując reakcję na skórze dziecka. Uwaga zwłaszcza na
        orzechy,czekoladę cytrusy. Powodzenia.
        • mama_kotula Alek 10.10.06, 23:37
          Driadea odpowiedziała na pytanie autorki wątku, cytuję "dziewczyny, jaką dietę
          stosujecie przy karmieniu?".
          Nie rozumiem, dlaczego się unosisz.
          • trufla3 Joanmor 11.10.06, 00:08
            ja na poczatku podobnie jak ty jadlam same jalowe rzeczy a to dlatego,ze bylo
            podejrzenie,ze jest alergiczka.Wyladowalismy w szpitalu z nia,gdy miala 2
            tygodnie wysypalo ja od glowy po czubki palcow u stop,byla cala bordowa.Przez
            dlugi czas zylam sucharami,krupnikiem i kleikiem na wodzie.Bleee jak sobie
            przypomne tamto zarcie.Pozniej zaczelam powoli wprowadzac nowe produkty i
            obserwowac czy mala nie ma wysypki i jak sie zachowuje.Trwalo to okolo 3
            tygodni i gdy mala skonczyla 10 tygodni jadlam juz wszystko.W tej chwili ma 4
            miesiace i wcinam smazone,pieczone,gotowane,surowe.Mala dalej karmiona jest
            piersia.
            ......
            @@@ Te małpki chciały upiec Ci tort, ale zdechły ze śmiechu , kiedy dowiedziały
            się ile masz lat!

            Pati
        • driadea Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 11:29
          Chwilunia, ja przecież nie powiedziaam, że autorka wątku ma jeść wszystko, ba,
          że "każda tak może". Nigdzie i nigdy nie użyłam takiego stwierdzenia, popraw
          mnie, jeśli się mylę.
          Dziewczyna zapytała jaką dietę stosowałyśmy, no to jej odpowiedziałam. No i nie
          mów, że brak kolek i alergii nie jest wystarczającym argumentem na urozmaiconą
          dietę karmiącej? Czepnąć się mnie chciałaś, czy co? wink
          Pozdrawiam.
          P.S. Gdzie te dyrdymały?!
    • duss Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 08:30
      jadlam wszystko, bo mi tak polozna kazala. Mowila, ze matka karmiaca ma takie
      potrzeby energetyczne, ze powinna jesc jak gornik. Wiec np. masla dodawalam do
      ziemniakow, etc. Nic a nic przez to nie przytylam, a dziecko wszystko wyciagnelo.
      Acha, i jeszcze polozna mowila, ze to normalne, ze dziecko ma bole brzuszka na
      poczatku, ze sie przestawia na trawienie i po kazdym posilku ma bolesne baki.
      Ale to nie jest od razu objaw kolki. I rzeczywiscie, moje dziecko tak mialo
      przez kilka tygodni, a pozniej drugi raz mialo bol brzuszka dopiero wtedy, gdy
      zaczelam dokarmiac i sie musialo przestawic na mieszanke.
      • olimpia_b81 Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 08:52
        przeciez koloki nie musza byc od twojego jedzenia?
        ty sie katujesz, dziecko ma malo wartosciowy pokarm.
        • phantomka Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 09:15
          Pediatra mojej corki patrzyla na mnie z politowaniem, kiedy uslyszala, ze
          jestem na scislej diecie (mala miala wtedy 3 tyg.), powiedziala, ze mam
          normalnie jesc - co prawda do konca jej nie posluchalam, bo zyczyla smacznego
          przy jedzeniu bigosu, ale zjadlam pizze i przy braku dziwnych oznak, zaczelam
          jesc normalnie. Dieta to wymysl kobiet, a nie dietetykow czy lekarzy, bo nikt
          nie potwierdzil zaleznosci miedzy jedzeniem a kolka. Natomiast warto pojedynczo
          wprowadzac ew. alergeny, tak zeby przy zlej reakcji dziecka, wiedziec, czego
          sie wystrzegac.
        • mama_kotula Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 09:20
          olimpia_b81 napisała:
          > ty sie katujesz, dziecko ma malo wartosciowy pokarm.

          Nie zgodzę się. Pokarm jest z.a.w.s.z.e wartościowy (nawet u niedożywionych
          somalijskich Murzynek i anorektyczek), bo jest wytwarzany "kosztem matki" -
          jeśli składniki odżywcze nie są dostarczone z pożywieniem, czerpane są z
          organizmu matki, co odbija się na jej kondycji zdrowotnej. Niemniej jednak
          dziecko zawsze dostaje komplet składników niezbędnych dla zdrowia.
          • agnieszkas72 Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 09:51
            Wszystkie moje dzieci miały kolkę-prz pierwszym utrzymywałam w pierwszych trzech
            miesiącach bardzo rygorystyczną dietę:ryz,marchewka,jabłka,kurczak i indyk.Z
            perspektywy czasu nie widzę zadnych róznic w nasileniu kolki,zależnych od diety
            lub stosowanych leków-a przetestowałam prawie wszytkie będące na naszym
            rynku.Pocieszę cię,ze kolka konczyła się w 4 miesiącu.Późniejw czasie karmienia
            i przy następnych dzieciach jadłam wszystko i dbałam,zeby dieta była
            urozmaicona-nie mam alergików.
          • lunarei Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 10:33
            Kotula to skąd biorą się przypadki, kiedy dzieć nie toleruje pokarmu matki, nie
            rosnie, nie tyje, tylko wyje?
            No i skąd ta śmiertelność u somalijskich noworodków (wiem wiem choroby, ale
            niedożywienie matek też)

            Dziecko nie zawsze otrzymuje to co powinno z piersi, tak bywa, choć nie jest to
            normą. Norma to szczęśliwy dzieć uwieszony na piersi szczęśliwej i zdrowej
            mamysmile
            Bywają chwile kiedy jesteśmy odchyłem od normysmile

            Też musiałam być na diecie. Najpierw beznabiałowej, co dla mnie było katorgą,
            potem gotowano-mdło-warzywnej. Jedno wielkie fuj. Do tego położna nie pozwoliła
            brać mi witamin od momentu kiedy młody dostać cebion multi. Ginekolog jak mnie
            zobaczył, to powiedział, że albo zaczynam brać witaminy i jeść normalnie albo
            zrezygnować z karmienia piersią, bo się wykończę.
            Dodam tylko, że młody na moim pokarmie rósł jak byk (1,5 kg przez pierwsze 3
            tygodnie przy początkowej wadze 3,600).
            Odstawiłam go od piersi z lekkim sercem, to co mogłam mu dałam przez 3 m-ce.
            Nie miałam zamiaru rujnować sobie organizmu.
            • mama_kotula Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 11:48
              lunarei napisała:

              > Kotula to skąd biorą się przypadki, kiedy dzieć nie toleruje pokarmu matki,
              nie rosnie, nie tyje, tylko wyje?
              Lunarei, ja nie mówię o przypadkach alergii czy nietolerancji laktozy.
              Mówię, że pokarm matki ma praktycznie niezmienny skład pod względem wartości
              odżywczej niezależnie od tego, czy matka je ryż i marchew, czy mule w białym
              winie i sałatkę z awokado (zmienia się skład pod względem substancji
              alergizujących, natomiast nie zabraknie w mleku odpowiedniej ilości białka tylko
              dlatego, że matka nie jadła mięsa, albo odpowiedniej ilości laktozy tylko
              dlatego, że matka nie jadła żadnych węglowodanów).

              > No i skąd ta śmiertelność u somalijskich noworodków (wiem wiem choroby, ale
              > niedożywienie matek też)
              Choroby to główna przyczyna. Mleko matek jest dla nich wybawieniem, bo ichnia
              woda nadaje się ewentualnie do podlewania palmy, a nie do picia. Inna sprawa, że
              niedożywiona matka może po prostu produkować za mało pokarmu (ze względu na
              osłabienie organizmu) - niedożywienie odbija się głównie na ilości, a nie na
              jakości pokarmu.

              > Też musiałam być na diecie. Najpierw beznabiałowej, co dla mnie było katorgą,
              > potem gotowano-mdło-warzywnej. Jedno wielkie fuj. Do tego położna nie
              pozwoliła brać mi witamin od momentu kiedy młody dostać cebion multi. Ginekolog
              jak mnie zobaczył, to powiedział, że albo zaczynam brać witaminy i jeść
              normalnie albo zrezygnować z karmienia piersią, bo się wykończę.
              > Dodam tylko, że młody na moim pokarmie rósł jak byk (1,5 kg przez pierwsze 3
              > tygodnie przy początkowej wadze 3,600).

              No i to potwierdza to, co napisałam wyżej smile))), że nawet będąc na diecie
              eliminacyjnej, matka dostarcza dziecku odpowiedniej jakości pokarm smile
    • budzik11 Re: dieta przy karmieniu- malo jem, doradzcie! 11.10.06, 09:57
      Jadłam wszystko. Tzw. zdrową dietę trzymałam przez tydzień (wtedy żyłam
      ziemniakami gotowanymi z marchewką i piersią z kurczaka lub gotowaną rybą, ale
      to akurat lubię). A potem zaczęłam ostrożnie jeść rzeczy zakazane - i po
      miesiacu jadłam wszystko, bo córka nie miała żadnych objawów alergicznych. A
      zapobiegawczo stosowałam Infacol od 2-go do 4-go mc-a - córka nigdy nie miała
      ani kolki, ani wzdęcia.
    • brunette23 dlaczego nabiał zakazany? 11.10.06, 10:38
      czy dziecko ma skazę białkową? bo jeśli nie to dlaczego nie jesz nabiału? ja
      dostałam po porodzie w szpitalu inkę z mlekiem i płatki z mlekiem... ostrożnie
      z nabiałem, cytrusami, czekoladą, ale nie nie jeść tylko na początku
      ostrożnie... gdy moje dziecko miało 8 tygodni to już wiedziałam że mogę jeść
      wszystko... pozdrawiamy! smile
      • oltka Re: dlaczego nabiał zakazany? 11.10.06, 11:19
        Moja córcia od dwóch dni też ma kolki, tak mi się wydaje, bo strasznie sie
        pręży, robi się buraczkowa i strasznie placze, uspokoja ja tylko masowanie po
        brzuszku. Slyszalam ,ze dobrzeby bylo bym ja jako matka karmiąca wypijala
        parzony koper raz dziennie, wczoraj wypilam, dziś dziecko troszke spokoniejsze,
        ale jedzonko zwrócilo. Acha moja Martynka ma 19 dni. Troche schizuje, czy aby
        też mój pokarm byl porpstu dla niej niedobry. tez jestem na podobnej diecie jak
        kolezanka która rozpoczęla wątek + oczywiście nabial, bo moje dzieciątko nie
        jest na nie uczulone. Boje sie wprowadzać nowe rzeczy do diety przez ta kolkę,
        ale momentami chodze poprostu glodna i chudne w oczach. Pzdrsad
        • lunarei Re: dlaczego nabiał zakazany? 11.10.06, 11:23
          To czy jest uczulone na nabiał jeszcze sie okaże. Mojemu synkowi wysypało jak
          skończył miesiąc.
          • oltka Re: dlaczego nabiał zakazany? 11.10.06, 11:28
            Wlasnie weszlam na forum karmienia piersią i dowiedzialam się,że wymioty mogą
            być również spowodowane przez nietolerancje wlasnie nabialu. Dziś juz zjadlam
            zupke mleczną, ale od jutra zrobię trzy dni przerwy, może poskutkuje.
            Najbardziej boję się tych wymiotów. Strach zostawić ja doslownie na moment
            samą,żeby się nie udlawila, stąd kladę ja tylko na boku, ale chyba już schizuje.
            • brunette23 a ja znów optymistycznie... 11.10.06, 11:54

            • brunette23 cd.. 11.10.06, 11:56
              duze ulewania wygladajace jak wymioty moga byc skutkiem lakomstwa malego
              ssaka... po kilku dniach zazwyczaj jest o niebo lepiej... pozdrawiamy! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka