Jestem mamą 6,5-miesięcznego Bruna. Do tej pory karmie piersią, i jeszcze długo zamierzam. Co do stałych pokarmów: ze względu na to, iż muszę wracać do pracy jak syn będzie miał 7 miesięcy, już od miesiąca (czyli miał 5 i pół) zaczęłam powoli wprowadzać mu stałe pokarmy. Najpierw przez kilka dni jabłuszko ze słoiczka. Nie szło na początku łatwo, ale się nie załamywałam. I mam tego efekty. Może i nie dużo, ale chętnie.Jeśli Wasze dziecko przybiera odpowiednio na wadze, to radzę poczekajcie z wprowadzaniem stałych pokarmów co najmniej do ukończenia przez Waszą pociechę 5 miesiąca (a najlepie dopiero pod koniec 5). Jak macie pytania, służę.

Gooh.